Problem z liśćmi

25.10.08, 17:39
Czy będzie u nas przeprowadzana jakaś zbiórka liści? Nie ma z nimi tak
naprawdę co zrobić, bo do kosza takiej ilości się nie upchnie, natomiast
palenie liści to zły pomysł chociażby ze względu na dym i smród. Na Wojska
Polskiego widziałem, że ktoś wystawiał worki z liśćmi.
Taka akcja by się przydała
    • robert_swiatkiewicz Re: Problem z liśćmi 25.10.08, 19:49
      W tym roku z całą pewnością takiej usługi Miejski Zakład Komunalny czy też Urząd
      Miasta nie będą świadczyły z przyczyn organizacyjnych i finansowych. W połowie
      tego roku udało się uruchomić bezpłatną dla mieszkańców selektywną zbiórkę
      odpadów kosztującą budżet miasta ponad 300 tys zł, a w kolejnym prawdopodobnie
      ok. 500 tys. Na więcej świadczeń porządkowych na rzecz mieszkańców nie
      zarezerwowano funduszy. Do tego trzeba też dodać wydatki związane z bieżącym,
      codziennym sprzątaniem miasta, które w ubiegłym roku wyniosły 600 tys zł.
      Natomiast w kolejnym sezonie temat jak najbardziej jest warty rozważenia.
      Odbieraniem liści mogłyby się zająć firmy komercyjne lub przekształcone MZK
      czyli PGK w Ząbkach sp. z o.o. Pozostaje tylko ustalić czy ta usługa miałaby być
      bezpłatna (opłacana przez UM z podatków) czy też opłacana przez mieszkańców na
      zasadach komercyjnych i tylko koordynowana przez UM.
      • vovv Re: Problem z liśćmi 03.11.08, 13:12
        Zielonka sobie już poradziła z tym problemem:

        www.zielonka.pl/artykul/bezplatny-odbior-lisci

        • robert_swiatkiewicz Re: Problem z liśćmi 04.11.08, 19:01
          vovv napisała:
          > Zielonka sobie już poradziła z tym problemem:
          > www.zielonka.pl/artykul/bezplatny-odbior-lisci


          Tyle że ogłoszenie dotyczy liści pochodzących z drzew rosnących w publicznych
          pasach drogowych i zebranych z dróg i chodników przez osoby prywatne.
          Prawdopodobnie cały pomysł jest oparty na tym iż nie da się odróżnić liści
          pochodzących z drzew Miasta Zielonka od liści pochodzących z drzew prywatnych.


          OGŁOSZENIE

          Urząd Miasta Zielonka informuje, że w miesiącu listopadzie odbędzie się jesienny
          odbiór liści zebranych przez właścicieli nieruchomości z terenu ulicznego
          przylegającego bezpośrednio do ich posesji. Odbierane będą tylko liście
          uprzednio zgrabione i zapakowane w worki foliowe.
          Worki należy wystawić na teren uliczny, w dniach wywozu do godziny 7.00. Worki
          powinny być zawiązane lub zaklejone taśmą klejącą. Worki ustawione na terenie
          posesji, jak również wystawione po terminie, nie będą odbierane! Nie będą
          również odbierane w przypadku stwierdzenia w nich obecności odpadów komunalnych.

          Bezpłatne worki można pobrać w Referacie Mienia Komunalnego i Ochrony Środowiska
          Urzędu Miasta Zielonka, pok. 302 – III piętro.

          UWAGA!
          Do czasu odbioru worków, należy deponować je na własnej posesji.
          • zabki_be Ulice w Zielonce sprzątają mieszkańcy 04.11.08, 19:20
            robert_swiatkiewicz napisał:

            > odbiór liści zebranych przez właścicieli nieruchomości z terenu
            > ulicznego przylegającego bezpośrednio do ich posesji. Odbierane
            > będą tylko liście uprzednio zgrabione i zapakowane w worki
            > foliowe.


            Ciekawe. Wychodzi na to, że w Zielonce ulice i liście są sprzątane nie przez
            urząd ale przez samych mieszkańców. Ciekaw jestem czy działało by to w Ząbkach??
          • cnet Re: Problem z liśćmi 17.11.08, 16:05
            faktycznie - dzisiaj widzialem powystawiane worki z liscmi :)
    • garymarlin Re: Problem z liśćmi 24.10.09, 15:49
      A jak wygląda kwestia wywożenia gałęzi i liści do lasu. Przecież świeżo
      zgrabione liście i obcięte gałęzie nie stanowią zagrożenia dla środowiska w
      lesie. Czy to jest prawnie dozwolone? Czy liście i gałęzie są tak samo
      traktowane jak zwykłe śmieci i za wywóz grozi kara grzywny?
      • mpw_3 Re: Problem z liśćmi 24.10.09, 18:08
        Sprawdzałem w nadleśnictwie. Potrzebne jest specjalne zezwolenie. Nadleśnictwo Drewnica nie wydaje takich zezwoleń. Wynika to z doświadczeń z przeszłości, gdzie liście były wykorzystywane jako element maskujący inne śmieci wyrzucane przez zaradnych Ząbkowian do lasu.

        Poza tym, może liście z takich drzew jak brzoza czy dąb nie szkodzą ekosystemowi w lesie. Ale jak znam życie do lasu byłyby wyrzucane wszystkie odpady roślinne jakie znajdą się w gospodarstwie domowym, a to już nie byłoby takie neutralne dla ekosystemu.
      • garymarlin Re: Problem z liśćmi 26.10.09, 19:14
        A czy z paleniem liści jest tak samo jak w innych miejscowościach, czyli, że można palić liście, z zastrzeżeniem, że nie będzie to przeszkadzało sąsiadom i z zachowaniem odpowiednich środków ostrożności?
        • chudzini Re: Problem z liśćmi 26.10.09, 21:06
          Raczej ciężko jest tak palić liście, by nie roznosił się irytujący smród, typowy
          dla wiejskich krajobrazów. Nie wiem czy nie lepsze byłoby założenie
          kompostownika w ogrodzie, co sam rozważam. Póki co leży góra liści...
          • jolik_3 Re: Problem z liśćmi 26.10.09, 21:42
            no właśnie i co z tymi liśćmi???,palić nie wypada bo smród nie do
            wytrzymania,po za tym one i tak są okropnie mokre.wywieżć nie ma
            gdzie,wychodzi na to że trzeba je zbierać i co dalej z tym
            fantem???............................................................
            ...........
            • 1_sekretarz Re: Problem z liśćmi 27.10.09, 10:07
              Jeśli nie wiecie Państwo co robić z liśćmi ze swojej działki proponuje zrobić kompostownik. Znakomity tani nawóz organiczny. Jak to zrobić jest na stronie internetowej Marek: www.marki.pl/portal/index.php?cmd=komunikaty&opt=pokaz&id=76

              Są gminy gdzie jest tzw. gminny czy miejski kompostownik. Ale jak napisał Pan Świątkiewicz miasto Ząbki nie stać na to.

              Niektórzy mieszkańcy Ząbek radzą sobie w taki sposób jak: palenie liści, wyrzucanie do lasu lub zasypywanie rowów odpływowych dróg, studzienek kanalizacyjnych lub studzienki TP. S.A.

              Jest to bardzo „tan” sposób. Miasto nie ma wydatku a mieszkańcy w „tani” sposób rozwiązują problemy z liśćmi. A zapomni łam dodać, że tzw. miejskie liście po prostu gniją na chodnikach i trawnikach.
              • dandar2 Re: Problem z liśćmi 27.10.09, 21:07
                Liście to nie śmieci. Zostawienie ich na trawniku do wiosny nie zaszkodzi (a
                wspomoże), składniki odżywcze pozostaną na miejscu. Na wiosnę z góry liści (w
                jesieni) zrobi się mała kupka i wtedy można bez większego problemu można wrzucić
                (zmieścić) do kosza, jeżeli nie chce się mieć kompostownika.
                • mpw_3 Re: Problem z liśćmi 27.10.09, 22:44
                  Proponuję aby mieszkańcy wszystkie odpady organiczne wyrzucali na miejskie trawniki. Niezwykle wzbogaci to składniki odżywcze w glebie.

                  Ależ idioci mieszkają np. w Warszawie, ze sprzątają liście. Napisz o Twoim pomyśle do naszego burmistrza. On mógłby podpowiedzieć Hani w Warszawie jak łatwo można zaoszczędzić kupę kasy.
                • 1_sekretarz Re: Problem z liśćmi 28.10.09, 16:12
                  dandar2 napisała:

                  > Liście to nie śmieci. Zostawienie ich na trawniku do wiosny nie zaszkodzi (a
                  > wspomoże), składniki odżywcze pozostaną na miejscu. Na wiosnę z góry liści (w
                  > jesieni) zrobi się mała kupka i wtedy można bez większego problemu można wrzuci
                  > ć
                  > (zmieścić) do kosza, jeżeli nie chce się mieć kompostownika.

                  Liście, które opadły z drzew co prawda nie są śmieciami, ale liśćmi, które powinny być na bieżąco usuwane i kompostowane.

                  Dopiero kompost jest nawozem, który może zasilić w składniki odżywcze trawę. W takim wypadku jak jest to w Ząbkach pozostawione gnijące liście zasilają trawę i drzewa co najwyżej w grzyby chorobotwórcze, które powodują choroby roślin.

                  A chodniki, co najwyżej są "zasilane" w błoto z gnijących liści.
                  • dandar2 Re: Problem z liśćmi 28.10.09, 21:15
                    Cóż, pisząc jak wyżej wyraziłam jeden z aktualnie przyjmowanych pogladów w
                    ekologii (mówiłam o liściach na trawniku pod drzewem nie o chodnikach).
                    "W Wydziale Ekologii UM można zapoznać się ze wstępną koncepcją rewitalizacji
                    parków miejskich, przygotowaną przez Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody Pro
                    Natura koło Górnośląskie pn. "Ocena aktualnego stanu zieleni wraz z określeniem
                    kierunków i metod przebudowy zabytkowych parków miejskich ..... i jednym z
                    punktów jest
                    - zmienić sposób pielęgnacji zieleni (a także wyznaczyć powierzchnie wyłączone z
                    koszenia i grabienia liści),

                    liście nie zaatakowane przez szkodniki (kasztanowce, którą liscie trzeba palić,
                    nie mozna nawet ich kompostować), pozostawione odgrywaja ważna role w ekosystemie.
                    Nie dotyczy to tzw. pasów zieleni przy drogach bo, po prostu jest zbyt mało
                    miejsca, jeżeli pasek ma 1-2 m szerokości, a ogródków przy domach, większych
                    powierzchni. Liście uprzątniete na przedwiośniu, wczesna wiosną nie stanowią
                    zagrożenia dla naszych wypieszczonych trawników.
                    Ale nie trzeba się z tym poglądem zgadzać i można relaksować sie grabiąc na
                    bieżące liście. Dla tradycjonalistów, życzę ładnej pogody.
                    • 1_sekretarz Re: Problem z liśćmi 28.10.09, 22:28
                      Wydaje mi się, że nastąpiło jakieś nieporozumienie, ponieważ ja dokładnie napisałam o pasach zieleni (i chodnikach)a nie o wielkomiejskich zabytkowych parkach, których w Ząbkach nie ma.

                      W Ząbkach mamy za to dzikie łąki a tam „dzikie” wysypiska śmieci. Oczywiście tam gdzie są tzw. dzikie łąki swoisty ekosystem mógłby istnieć pod warunkiem, że nie zmieniłyby się one w wysypisko śmieci i mam na myśli też śmieci organiczne. One również zakłócają swoisty ekosystem takich dzikich łąk.

                      Las Ząbkowski mógłby być takim miejscem, o którym piszesz bo przecież tam nikt nie grabi i zbiera liści.

                      Za to są wyrzucane organiczne śmieci z domowych gospodarstw i ogródków.

                      • dandar2 Re: Problem z liśćmi 29.10.09, 11:34
                        Watek został zaczęty:
                        "Czy będzie u nas przeprowadzana jakaś zbiórka liści? Nie ma z nimi
                        tak
                        naprawdę co zrobić, bo do kosza takiej ilości się nie upchnie,
                        natomiast
                        palenie liści to zły pomysł chociażby ze względu na dym i smród. Na
                        Wojska
                        Polskiego widziałem, że ktoś wystawiał worki z liśćmi.
                        Taka akcja by się przydała"

                        i dotyczył ogólnie co robic z liśćmi i sądzę, ze raczej nie dotyczył
                        pasów zieleni (których również w Zabkach jest niezbyt wiele :).
                        Potem zeszło na pasy zieleni...
                      • jonn1 Re: Problem z liśćmi 29.10.09, 18:22
                        sekretarz nie wsziesz kto te śmieci tam wyrzuca? mysliswz e to moze
                        byc ktos z innego miasta?



                        Wydaje mi się, że nastąpiło jakieś nieporozumienie, ponieważ ja
                        dokładnie napisałam o pasach zieleni (i chodnikach)a nie o
                        wielkomiejskich zabytkowych parkach, których w Ząbkach nie ma.

                        W Ząbkach mamy za to dzikie łąki a tam „dzikie” wysypiska śmieci.
                        Oczywiście tam gdzie są tzw. dzikie łąki swoisty ekosystem mógłby
                        istnieć pod warunkiem, że nie zmieniłyby się one w wysypisko śmieci
                        i mam na myśli też śmieci organiczne. One również zakłócają swoisty
                        ekosystem takich dzikich łąk.

                        Las Ząbkowski mógłby być takim miejscem, o którym piszesz bo
                        przecież tam nikt nie grabi i zbiera liści.

                        Za to są wyrzucane organiczne śmieci z domowych gospodarstw i
                        ogródków.
                    • 1_sekretarz Re: Problem z liśćmi 29.10.09, 12:40
                      To przecież dandar2 przesunął dyskusję w innym kierunku sugerując, że:
                      dandar2 napisała:

                      > Liście to nie śmieci. Zostawienie ich na trawniku do wiosny nie zaszkodzi (a
                      > wspomoże), składniki odżywcze pozostaną na miejscu. Na wiosnę z góry liści (w
                      > jesieni) zrobi się mała kupka i wtedy można bez większego problemu można wrzuci
                      > ć
                      > (zmieścić) do kosza, jeżeli nie chce się mieć kompostownika. Oraz dandar2 dalej pisze:

                      "Cóż, pisząc jak wyżej wyraziłam jeden z aktualnie przyjmowanych pogladów w
                      ekologii (mówiłam o liściach na trawniku pod drzewem nie o chodnikach).
                      "W Wydziale Ekologii UM można zapoznać się ze wstępną koncepcją rewitalizacji
                      parków miejskich, przygotowaną przez Polskie Towarzystwo Przyjaciół Przyrody Pro
                      Natura koło Górnośląskie pn. "Ocena aktualnego stanu zieleni wraz z określeniem
                      kierunków i metod przebudowy zabytkowych parków miejskich ..... i jednym z
                      punktów jest
                      - zmienić sposób pielęgnacji zieleni (a także wyznaczyć powierzchnie wyłączone z
                      koszenia i grabienia liści)," i dalej pisze: dandar2

                      „liście nie zaatakowane przez szkodniki (kasztanowce, którą liscie trzeba palić,
                      nie mozna nawet ich kompostować), pozostawione odgrywaja ważna role w ekosystemie.
                      Nie dotyczy to tzw. pasów zieleni przy drogach bo, po prostu jest zbyt mało
                      miejsca, jeżeli pasek ma 1-2 m szerokości, a ogródków przy domach, większych
                      powierzchni. Liście uprzątniete na przedwiośniu, wczesna wiosną nie stanowią
                      zagrożenia dla naszych wypieszczonych trawników.
                      Ale nie trzeba się z tym poglądem zgadzać i można relaksować sie grabiąc na
                      bieżące liście. Dla tradycjonalistów, życzę ładnej pogody.”

                      Kończąc dyskusje z mojej strony na temat liści wnioskuje:

                      1. Urząd Miasta Ząbki powinien rozwiązać problem liści w taki sposób, że powinien usuwać gnijące liście z pasów zieleni oraz szczególnie chodników (gdzie gnijące liście są zagrożeniem dla chodzących po nich mieszkańców). Kompostować je na komunalnym kompostowniku.

                      2. Mieszkańcy, którzy nie mają możliwości zrobienia na swojej posesji kompostownika (również dotyczy mieszkańców wspólnot mieszkaniowych) mogą skadować liście lub trawę na kompostowniku komunalnym.

                      3. Kompost z kompostownika komunalnego jest przeznaczony na zasilanie zieleni miejskiej.
                      Pozdrawiam i życzę poruszania się w realu a nie w rzeczywistości „zabytkowych parków miejskich”:)




Pełna wersja