negri18
03.09.11, 07:44
Casualplay protector fix (15-36) kupiłam z 4 miesiące temu. Sugerowałam się bezpieczeństwem (4* i izofix), wygodą rozkładanego oparcia i siedziska oraz przede wszystkim pozytywnymi opiniami specjalistów na forum.
Na pierwszy rzut oka fotelik sprawia super wrażenie, ale ostatnio chciałam uprać pokrowiec i przy zdejmowaniu go z zagłówka okazało się, że pod spodem jest styropian; w dodatku między oparciem na plecy a głową jest tak cienki, że bez wysiłku mi pękł przy zdejmowaniu pokrowca. Jestem zła, bo wydałam kasę (ok. 700zł) na fotelik styropianowy, który łatwo się łamie. Wcześniej miałam coneco zenith i też był na styropianie, ale się nie łamał i kosztował tylko ok. 250zł. Teraz nie wiem, czy ten fotelik jest nadal dla mojego dziecka bezpieczny, bo gdy umieszczam fotelik w aucie to ten styropianowy zagłówek już jest mobilny na boki. Próbowałam skleić to cienkie miejsce klejem specjalnym, ale to nie pomaga. Miejsce jest tak niefortunnie cienkie, że przy lekkim dotknięciu dalej się łamie. Ludzie o co chodzi z tą jakością? Dla mnie ten styropian to kicha! Szkoda producentowi na mocniejszy plastik czy może ktoś mi sprzedał jakiś bubel?