Dodaj do ulubionych

Pnącze potrzebne

06.05.11, 18:49
na wschodni balkon, bardzo wietrzny. Nic nie daje rady, a mnie się pomysły skończyły. Pomożecie?
Obserwuj wątek
    • horpyna4 Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 19:46
      A możesz wyliczyć, co nie dawało rady? To da pojęcie o warunkach.
      • lellapolella Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 19:48
        no, co do wiatrów musiałabyś posprawdzać, pewnie w anglojęzycznych źródłach ale mnie ostatnio zachwyciły pnące tojady:
        http://www.google.pl/search?q=ACONITUM+hemsleyanum+%27Red+Wine&hl=pl&client=firefox-a&hs=ZJP&rls=org.mozilla:pl:official&prmd=ivns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=sinETZ-SE8_LswaN3dj6Dg&ved=0CD0QsAQ&biw=1358&bih=570
        www.google.pl/search?q=ACONITUM+volubile&hl=pl&client=firefox-a&hs=Bh4&rls=org.mozilla:pl:official&prmd=ivns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=bCrETcy7MdHzsgaer42GDw&ved=0CCQQsAQ&biw=1358&bih=570
        opisy tu:
        www.byliny-swierk.orangespace.pl/byliny-z-opisami/
        • lellapolella Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 19:54
          no, masz, ten ładniejszy nie wlazł:( Wyguglaj sobie Aconitum hemsleyanum 'Red Wine'
          • yoma Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 20:18
            Bardzo interesujące - gdzie takie dają?

            To mnie zachwyciło: This plant is resistant to deer - znaczy, roślina sarnoodporna
            a to się spodobało: International Hardy Plant Union (ISU) Award winner, znaczy się, zdobywca nagrody Międzynarodowego Stowarzyszenia Roślin Odpornych.
      • yoma Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 20:15
        Matko, sama już nie wiem, kurcze. Generalnie to, co jest do nabycia w naszych sklepach. Dzikie wina, rdesty, akebie, dławisze, co tam jeszcze... To nie mój balkon, to mamusi.
        • horpyna4 Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 21:48
          A próbowała wiciokrzew (caprifolium)? Bo u mnie (właściwie u sąsiadki) rosną takie dość ordynarne i odporne, mogłabym spróbować oddziabać kawałek (ewentualnie zrobić odkład). I do tego przyplątał się obok chmiel (taki zwyczajny), z którym usiłuję walczyć od kilku lat. Na razie wygrywa chmiel.
          • yoma Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 22:10
            Próbowała. Chmiel też. No nie mam pomysłu. Już jej w rozpaczy chciałam wrzucić rdest sachaliński, ale ten to jej donicę rozwali.
    • yoma Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 20:25
      He, a miał kto kiedy pochrzyn chiński?
      • lellapolella Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 20:43
        jak mamusi, to może dajmy spokój tojadowi;)
        pochrzynu nie miałam ale mi się z jedzeniem kojarzy, słusznie?
        PS. A ten tojad widziałam raz w sprzedaży, za 25 zł.Czerwony.
        • yoma Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 20:49
          Słusznie. Bulwy robi, a liście mają zastosowanie medyczne.

          Mamusia by się nie obraziła. W sklepie czy w necie?
          • lellapolella Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 20:58
            w necie.
            • yoma Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 21:09
              Linka?
              • lellapolella Re: Pnącze potrzebne 06.05.11, 22:23
                forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=11&t=42571
                no i chyba ostatni link w pierwszym poście o tojadzie- to chyba szkółka

                i mówisz, że zwykły chmiel nie wytrzymał? może to jaki złotolistny był? miałam takiego i wywaliłam, bo nie godzien był swego miana chmielowego;)
                • newill6 Re: Pnącze potrzebne 07.05.11, 00:01
                  ponoć Sundavilla poradzi sobie,,,,,,jeśli nie, posadż Rdest Auberta na ziemi po stronie słonecznej on dorośnie do tego balkonu i po problemie:)
                  • yoma Re: Pnącze potrzebne 10.05.11, 18:36
                    To jest 6. piętro, wysokie :) Sunda jak sunda, ale bugenwillę mogłaby w zasadzie spróbować... Rdest Auberta, szanowny panie kolego, nie dał rady, to znaczy żył, ale liście mu poszarpało na igiełki.
                • yoma Re: Pnącze potrzebne 10.05.11, 18:37
                  Dzięki za linka, chmiel nawet nie wiem
                  • horpyna4 Re: Pnącze potrzebne 10.05.11, 19:16
                    Jeżeli chodzi o zwykły chmiel, to ponawiam ofertę.Bo w najbliższym czasie będę usiłowała go zniszczyć. Co jest zresztą niemożliwe, a chemii nie mam zwyczaju stosować; raz na jakiś czas udaję więc, że go wytępiłam... a on potem się ze mnie śmieje.

                    • lellapolella Re: Pnącze potrzebne 10.05.11, 21:49
                      Co jest zresztą niemożliwe
                      święta prawda, ja nie próbowałam, bo mój lubię, choć ściana wolna baaaardzo by mi się przydała ale widziałam, co chłop wyprawiał, jak się zorientował, co mój chmiel robi POD brukiem na podwórzu. Walczył jak lew a potem odszedł i zajął się czymś innym;)
                      Niewykluczone, że chmiel będzie jedynym, co zostanie po mnie na ziemskim padole...
                    • yoma Re: Pnącze potrzebne 12.05.11, 10:38
                      Horpyna, olej go. Mam chmiel w najbardziej zapadłym, najciemniejszym kącie i parę lat temu, jak dopiero zaczynałam, usiłowałam go zwalczyć. Chmiel nic. Potem poszłam po rozum do głowy, po co ja go właściwie zwalczam, co ja tam niby zamiast niego posadzę. Chmiel zdechł...

                      Niby trochę zostało, ale to już nie to samo i teraz mi żal.
                      • horpyna4 Re: Pnącze potrzebne 12.05.11, 10:48
                        Żeby to było takie proste, to on by już dawno zdechł. Ja go przeważnie olewam (rośnie na terenie sąsiadki, blisko furtki), ale czasem nachodzi mnie potrzeba eksterminacji, jak za silnie dusi sąsiednie rośliny.

                        A wyrwać całkowicie drania się nie da, bo rośnie w twardej, zbitej glinie i pewnie ma od dawna korzenie splątane z korzeniami dzikich róż na skarpie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka