stichdzonas 13.12.09, 18:05 www.vismaya-maitreya.pl/kryzys_ducha_spitytualna_depresja_cz1.html | Co o tym sądzicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dala.tata Re: depresja spirytualna 13.12.09, 19:22 zeby cos sadzic, trzeba by zrozumiec. takie cos: Świat otaczany jest coraz to grubszą warstwą negatywnych energii ale to nie znaczy, że do końca zniknie światło. Nie zniknie – chociaż obecnie ma do nas słabszy dostęp. Pod wpływem dzisiejszej atmosfery energetycznej czujemy się mniej otwarci, posiadamy mniejszą możliwość przebaczenia, miłości, zaufania, nawet wtedy kiedy serce szuka tych uczuć. Światło jest zakryte przez ciemność. Czym bardziej dusza jest światła tym mocniej będzie zaciskana przez ciemny pierścień. Wokół jednej światłej osoby, która rodzi się na Ziemi skupia się co najmniej 20 innych o przeciwnej energii aby zniszczyć w niej duchowe wartości. Każdy człowiek nigdy nie jest do końca odporny na to co go otacza. to belkot. tego nie sposob zrozumiec. Odpowiedz Link Zgłoś
tlenoterapia Re: depresja spirytualna 13.12.09, 20:57 Gdyby w taki sposob tlumaczono czym jest i z kąd bierze sie depresja w 13 wieku w Chinach ,to bym rozumiala ,ze inaczej tego nie byli w stanie ludzie wytlumaczyc. Ale jak ktos produkuje tekie fantazje w 21 wieku to obłęd i schiza. Odpowiedz Link Zgłoś
wyjdeztego Re: depresja spirytualna 15.12.09, 00:47 no rzeczywiscie :))) jest sie nad czym zastanawiac :DDDD Odpowiedz Link Zgłoś
stichdzonas Re: depresja spirytualna 15.12.09, 08:58 Ja myślę, że objawy zależą też od fachu jaki się wykonuje, np. mechanik by miał problem że nie może złożyć żadnego auta, sprzedawca że nie ma kontaktu z klientami i wszystko się wali, a osoba duchowa, że cierpi i brak jej Boga, każdy może miałby podobne objawy, ale na innej płaszczyźnie by to przeżywał. Dlatego też tak brzmi tekst, który napisała osoba, która jest bliska Bogu. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: depresja spirytualna 15.12.09, 12:56 Dala.tata napisal >zeby cos sadzic, trzeba by zrozumiec. takie cos: Świat otaczany jest coraz to grubszą warstwą negatywnych energii ale to nie znaczy, że do końca zniknie światło. Nie zniknie – chociaż obecnie ma do nas słabszy dostęp. Pod wpływem dzisiejszej atmosfery energetycznej czujemy się mniej otwarci, posiadamy mniejszą możliwość przebaczenia, miłości, zaufania, nawet wtedy kiedy serce szuka tych uczuć. Światło jest zakryte przez ciemność. Czym bardziej dusza jest światła tym mocniej będzie zaciskana przez ciemny pierścień. Wokół jednej światłej osoby, która rodzi się na Ziemi skupia się co najmniej 20 innych o przeciwnej energii aby zniszczyć w niej duchowe wartości. Każdy człowiek nigdy nie jest do końca odporny na to co go otacza. >to belkot. tego nie sposob zrozumiec. Wedlug mnie to czego sie nie rozumie nie mozna nazywac belkotem. Dla mnie ten tekst nie jest belkotem, chociaz nie naleze do zadnego kosiola czy wyznania. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: depresja spirytualna 15.12.09, 15:04 nie sadze, zebym utworzyl regule. nie rozumiem tekstow z fizyki kwantowej, jednak nie uwazam ich za belkot. fragment ktoryz przytoczylem jednak jest belkotem i mysle, ze mozna by to wykazac. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: depresja spirytualna 16.12.09, 07:44 Świat otaczany jest coraz to grubszą warstwą negatywnych energii ale to nie znaczy, że do końca zniknie światło. Jak wyglada ta coraz grubsza warstwa energii? jak ja mozna zaobserwowac? Ja tam zadnej grubej warstwy energii nie widze? Co oczywiscie nie znaczy, ze jej nie ma, ale jak chcialabym zobaczyc, to jak ja moge dojrzec? Nie zniknie – chociaż obecnie ma do nas słabszy dostęp. Slabszy w porownaniu z jakim okresem? I w jaki sposob sie to mierzy? Pod wpływem dzisiejszej atmosfery energetycznej czujemy się mniej otwarci, posiadamy mniejszą możliwość przebaczenia, miłości, zaufania, nawet wtedy kiedy serce szuka tych uczuć. Ja tam nie mam problemow z otwartoscia. Nie czuje sie mniej otwarta niz kiedys tam. I czy choci o to, ze Ci co byli otwarci sie zamykaja, czy tez procent ludzi otwartych w populacji sie zmiejszyl (ktos to jakos zbadal)? A jak w ogole jaka jest definicja otwartego czlowieka? Światło jest zakryte przez ciemność. No, tu jestem sie w stanie zgodzic :-). Zawsze bardziej w oczy rzuca sie zlo niz dobro. Czym bardziej dusza jest światła tym mocniej będzie zaciskana przez ciemny pierścień. Och, tu juz moglabym wodze fantazji popuscic.... Wokół jednej światłej osoby, która rodzi się na Ziemi skupia się co najmniej 20 innych o przeciwnej energii aby zniszczyć w niej duchowe wartości. A moze 15 albo 32 osoby? Komu sie to chcialo badac i liczyc? Każdy człowiek nigdy nie jest do końca odporny na to co go otacza. Ale odkrycie!!! Nic tylko Nagrode Nobla za to wreczyc. To JEST belkot. Na dodatek jakies kiepskie tlumaczenie - osttane zdanie powinno brzmiec Zaden czlowiek nie jest ...bla bla Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: depresja spirytualna 16.12.09, 12:34 Mysle ze sformulowania biora sie z literatury teozoficznej. Mam na mysli takich autorow jak Blaclawska czy Alice Bailey. Nie wierze ze to co zostalo napisane przez te osoby da sie podwazyc. Zeby nazwac cos belkotem najpierw nalezaloby poznac sie z systemem myślowym tych ludzi. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: depresja spirytualna 16.12.09, 15:18 to nie jest zadna teozofia, tylko pieprzenie kotka za pomoca mlotka, pardon. najblizej temu tekstowi do slabej poezji, gdzie tekst nie ma miec zadnego odniesienia do rzeczywistosci. teozofia natomiast ma miec tkaie odniesienie - mozna sie nie zgadzac z nim, jednak przyjmujac istnienie boga, tekst jest koherentny. ten przedstawiony nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: depresja spirytualna 17.12.09, 13:43 Pieprzenie kotka za pomoca mlotka to nie sa zadne argumenty, a takze twierdzenie ze tekstowi temu najblizej do slabej poezji. Takie argumenty polegaja na wysmiewaniu i braku sensownych argumentow. Jesli chodzi o warstwy energii to u Alice Bailey, czy Blaclawskiej moga one oznaczac rozne poziomy energetycznych wokol czlowieka takie jak cialo mentalne, eteryczne, czy emocjonalne. Pojecie swiatla utozsamiane jest zwykle z wiedza i miloscia czyli centrami energetycznymi ktore decyduja o rozwoju czlowieka jako jednostki duchowej. Jesli ktos chcialby sie wiecej dowiedziec na ten temat polecam A Treatise on White Magic by Alice Bailey. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: depresja spirytualna 17.12.09, 17:27 z calym szacunkiem, ja nie staram sie argumentowac, bo to nie ma sensu. zapropponowales teozofie - jak dla mnie to ma tyle z teozfoia co kino luna z ksiezycem. ale tez specem od teozofii nie jestem. bardzo sie ciesze ze widzisz poziomy energetyczne i cialo np. eterczyne. ja jestem prosty czlowiek i ja tego nie rozumiem. tyle, ze nie dlatego, ze sie nie douczylem, ale dlatego ze nie ma czego rzoumiec. przeczytalem dosc wiele tekstow glwonie socjologicznych na temat ciala i o ciele eterycznym nie slyszalem, podobnie jak o ciele mentalnym. i oczywiscie autor ma prawo sobie pisac dowolne bzdury, jednak ja nie musze ich kupowac. a nie kupuje dlatego, ze ten jezyk nie ma odniesienia w rzeczywistosci. i dlatego to belkot. Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: depresja spirytualna 18.12.09, 07:55 dala.tata napisał: >jak dla mnie to ma tyle z teozfoia co kino luna z ksiezycem. ale > tez specem od teozofii nie jestem. Mnie nie chodzi o to czy jestes czy nie jestes specem od teozofii ale jesli cos twierdzisz to przedstaw argumenty. Czy uwazasz ze twierdzenie "to ma tyle wspolnego z teozofia co kino luna z ksiezycem" dowodzi czegos ? Mysle ze jest to proba wysmiania cudzych twierdzen bez podania przyczyn. Dla mnie taka praktyka jest nieuczciwa. To ze sie czegos nie rozumie nie znaczy ze jest to bzdura. Poza tym piszesz ze widze poziomy energetyczne. Tego nie napisalem. Serdeczne pozdrowienia. Blawatska Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: depresja spirytualna 18.12.09, 17:12 mskaiq, starczy mi tej dyskusji, glwonie dlatego, ze nie odnosisz sie do tego co mowie. powtorze jednak po raz ostatni: przedstawiony tekst nie jest zbiorem twierdzen. twierdzenia musza miec odniesienie do czegokowliek poza soba samym. ten tekst nie ma. dlatego mowie, ze jest poezja (tyle ze zla). powtarzam: ten tekst nie odnosi sie do niczego, co mozna by nazwac rzeczywistoscia. rowniez dobrze moglbym napisac tak: obroc glowe, wszedzie gdzie spojrzysz jest kisiel. rozne poziomy kisielu. kisiel jest w nas i poza nami. przeplywa przez nas - jak mysl. mysl tez jest z kisielu. ale obroc sie i poszukaj bezow. to sa wezly energetyczne swiata. nadgryz beza zebami umyslu. pomysl jedzenie. pamietaj, ze z kiseilu powstales i w kisiel sie obrocisz.mysl kisiel, mow kisiel, kochaj kisiel. depresja to blokada ksielu w twoim zyciu. otwroz sie na kisiel. stan sie bezem. wiecej juz nie odpowiem. tak, wysmialem to co napisno, bo na nic innego to nie zasluguje. natomiast jesli chcesz uszanowac swiat z kisielu i bezow - bardzo cie prosze. Odpowiedz Link Zgłoś
mamma2 Re: depresja spirytualna 18.12.09, 17:34 Kisiel rulez !!!!:) Beza forever !!!!!:) Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: depresja spirytualna 18.12.09, 22:38 zaznaczam ze musi byc miekka i ciagnaca sie w srdoku! Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: depresja spirytualna 18.12.09, 23:16 bezy dą ładne z wyglądu, ale na myśl o tym specyficznym chrobocie jaki wydają dostaję gęsiej skórki. Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: depresja spirytualna 18.12.09, 23:34 to wszystko dlatego, ze przeplywa przez nie kisiel! i to na roznych poziomach, tzw. kisiomach! lucyna_n napisała: > bezy dą ładne z wyglądu, ale na myśl o tym specyficznym chrobocie jaki wydają > dostaję gęsiej skórki. Odpowiedz Link Zgłoś
lucyna_n Re: depresja spirytualna 19.12.09, 13:04 to chyba przez to że nie mam kisielu w mózgu i nie potrafię zaakceptować bezy jaka jest we mnie i jej uzdrawiającego chrobotu. Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: depresja spirytualna 19.12.09, 16:29 i wreszcie dotarlas do istoty samej siebie. mam nadzieje, ze teraz osiagniesz najwyzszy poziom swietlistosci! Odpowiedz Link Zgłoś
mskaiq Re: depresja spirytualna 19.12.09, 07:28 Jeszcze raz probujesz przekrecac. Ten tekst nie jest o kislu, probujesz zmienic sens wypowiedzi i jeszcze raz probujesz osmieszac zamiast przedstawic argumenty. To co napisales nie jest smieszne, raczej zalosne. Serdeczne pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
dala.tata Re: depresja spirytualna 19.12.09, 16:36 nie mam pojecia, co przekrecilem. wypowiedzialem sie kilka razy - mowiac to samo. przedstawiony tekst nie ma zadnego odniesienia do rzeczywistosci, nie mozna sie z nim zogdzic lub nie zgodzic. i to, po raz kolejny, jest moj argument. i mam w nosie to, czy uwazasz to za zalosne czy nie. to, co mowie, odbija sie od ciebie. masz oczywiscie prawo do tego, by nawet nie sprowbowac zrozuiec, co mowie. jednak pietnowanie mnie za to, ze ty nie chcesz zrozumiec, jest tylko zabawne. stwierdziles sobie, ze tekst o swietle i poziomach jest sensowny - masz rowniez do tego prawo. w przeciwenstwie do mnie, poza stwierdzeniem, ze tak jest, nie powiedziales nic, co wskazywaloby na sensownosc tekstu. bo skoro uwazasz ze tekst jest sesnwony: to wykaz to. ja ci powiedzialem, dlatczego uwazam tekst za bezsensowny. na koniec: masz oczywiscie tez prawo do tego, zeby byc protekscjonalnym. jednak ani to na mnie nie dziala, ani sie tym nie przejmuje. masz rowniez prawo nie miec poczucia humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
evee1 Re: depresja spirytualna 18.12.09, 00:23 Mskaiq, jak juz odwolujesz sie do tworcow teoryj roznych, to przynajmniej poprawnie podaj ich nazwiska. Kobieta nazywala sie Helena Blawatska, a nie zadna Blaclawska. Zeby nie bylo, ja nie neguje wartosci duchowo-spirytualnych. Sama jestem osoba wierzaca i napewno nie kryzys mojej wiary jest zrodlem mojej nerwicy czy depresji. Odpowiedz Link Zgłoś
brzytwa-ockhama Re: depresja spirytualna 29.12.09, 16:44 > Nie wierze ze to co zostalo napisane przez te osoby da sie podwazyc. No, tak. Fakt, iż danego zdania nie można podważyć (obalić) świadczy o tym, że to zdanie jest prawdziwe? Czasami warto wyjść poza kanon New Age i poczytać coś innego, np. jakiegoś Poppera. :) Odpowiedz Link Zgłoś
awanturka Re: depresja spirytualna 16.12.09, 16:48 Ekstra stronka! Uwielbiam czytać takie rzeczy. Pomieszanie z poplataniem - wszystkie idee religijne wrzucone do jednego garnka, wymieszane i podlane - poetycko - filozoficznym sosem. Lubię czytać takie strony na zasadzie "o... czego to ludzie nie wymyślą!". Będę miała co czytać w najblizszym czasie. Co do mnie to nie jestem wrogo czy nawet podejrzliwie nastawiona do systemów filozoficznych i religijnych i doceniam ich rolę w dziejach ludzkości i ich znaczenie dla pojedynczego człowieka.... Natomiast to co tu zaprezentowano to .... nie wiem jak to nazwać... W każdym razie to nie świadczy ani o wielkości ludzkiego umysłu czy ducha.... Odpowiedz Link Zgłoś
naqoyaqatsi Re: depresja spirytualna 18.12.09, 23:48 a depresja fekalna? kryzys dupy Odpowiedz Link Zgłoś
datur.pl Depresja jest zabójcza, ale... 20.12.09, 11:07 Znalazłem się w gabinecie lekarza w szpitalu psychiatrycznym, drżąc i niemal płacząc. Pierwsze pytanie, jakie zadał mi psychiatra, brzmiało: „Czy ktoś inny w pana rodzinie cierpi na depresję?”. Wcześniej nigdy nie skojarzyłem tego, że zaczynam podążać tą samą drogą, którą przeszedł mój ojciec. Byłem mniej więcej w tym samym wieku, w jakim on zaczął chorować. Podobnie jak w jego przypadku i u mnie nie było wyraźnych powodów do depresji. Byłem zdrowy i szczęśliwy, miałem dobrą żonę i zdrowe dzieci. W dzieciństwie dobrze mnie traktowano, byłem kochanym dzieckiem. Będąc w depresji, zawsze sądziłem, że mam powód, by czuć się źle. Odpowiedz Link Zgłoś
stichdzonas Re: Depresja jest zabójcza, ale... 12.01.10, 20:26 A ja zawsze, od urodzenia w takich poplątanych tekstach doszukuje się jakiś wewnętrznych, głębokich sensów... Może dlatego że są pogmatwane ;]... Pozdrowienia dla forumowiczów Odpowiedz Link Zgłoś