mandala2
08.01.10, 15:21
Witam się z Wami serdecznie i proszę o radę. W mojej rodzinie jest mężczyzna 40 letni, który zachowuje się w sposób, który spróbuje opisać,po rozmowie z Jego żoną.Facet kilka lat pracował zagranicą jako kucharz.Jakieś 2 lata temu zadzwonił z pracy do żony, że ma mu pilnie zamówić bilet powrotny do kraju, ponieważ jakiś kolega z załogi chce go zabić.Wrócił do kraju, żona zrobiła wszystko aby wrócił, tak jak prosił.Kolejne sytuacje wyglądają w taki sposób, że nie chce jeść potraw podawanych przez żonę, u innych np w Swięta, bo wszyscy chcą Go otruć.Tabletek na przeziębienie nie weżmie, bo to trucizna Go zabije.Wezwali niedawno lekarza, bo kolega miał duszność, nie pozwolił sobie podać zastrzyku, ponieważ lekarz Go otruje.Ciągle ma pretensje do wszystkich, że Go obgadują, że robią mu na złość, że przez nich nie ma pracy bo chodzimy do pracodawców i mówimy o Nim źle.Wyzywa polityków, utożsamia się z prezydentem, że już jak On nim zostanie to będzie porządek. Oddał ostatnio kał do słoika i zaniósł do sanepidu, aby zbadali bo miał bóle brzucha i rodzina podała Mu truciznę.Przepraszam za chaos, ale piszę to z relacji żony i nie chcę zapomnieć.Kochani, problem tkwi w tym,że do psychiatry nie pójdzie, leków zadnych nie przyjmie.Kilkakrotnie podniósł rękę na żonę, córka Go unika.Jak Mu pomóc, doradźcie proszę...