15.03.10, 13:34
Jestem po rozmowie z szefową. No co za baba po prostu niedouczona i jakaś
dziwna. Z jednej strony rozumie, przecież wg niej dała mi taki support na
początku naszej współpracy że powinnam nie mieć żadnych oporów i jej
powiedzieć wcześniej że choruję ona by mi pomogła - ciekawe jak (jasne ja
próbowałam normalnie żyć tylko się nie dało) a z drugiej robi mi pretensje że
choruję, że jestem "niepełnosprawna", że mój lekarz to imbecyl, że pierwsze
słyszy żeby ktoś dawał na depresje leki aktywizujące, że po co je
przyjmowałam, że ja jestem głupia w i wszyscy są głupi. Ekstra perspektywa
poszukiwania pracy mnie czeka, haha ale mi się chce i mam wysokie mniemanie o
sobie, swoich kwalifikacjach i i nie wiem co powinnam robić w życiu. Minie ten
miesiąc i mogę się założyć że będzie czekać na mnie wypowiedzenie, kolejne
zwolnienie grozi tym razem awanturą. Jak ja lubię ludzi wpływających
destrukcyjnie i przytapiających mi głowę w szlamie. Oszaleję! :(
Obserwuj wątek
    • martini-7 Re: No żesz! 15.03.10, 13:41
      e no tylko pogratulować szefowej, rzadko się spotyka tak wszechwiedzącą i
      empatyczną osóbkę :)
      założę się że babeczka ma więcej kompleksów niż włosów na głowie
      • onemama Re: No żesz! 15.03.10, 13:42
        Psycholog ponoć z wykształcenia, ale podejrzewam że w podręcznikach akademickich
        z lat 60 tych nie było słowa depresja, fobia czy kompulsyjność.
        • lucyna_n Re: No żesz! 15.03.10, 14:01
          psycholog z wykształcenia i wszystko jasne
        • lucyna_n Re: No żesz! 15.03.10, 14:04
          Sensownego psychologa to ze świecą, niestety. Spora część kandydatow bez
          większego lania przyznaje się że ma problemy z własna psyche, a i to forum
          przecież pełne studentow i absolwentów tegoż pięknego kierunku.
        • martini-7 Re: No żesz! 15.03.10, 14:34
          psycholog powiadasz? pewnie ściągała na egzaminach a zamiast na zajęcia chodzić
          szlajała się po mieście... wiesz jak ona jako "psycholog" takie teksty sadzi to
          Boże zachowaj nas, to maszynka do produkowania załamanych ludzi
    • lucyna_n Re: No żesz! 15.03.10, 14:01
      a co ma dawać na depresję ze spowolnieniem jak nie leki aktywizujące?
      Po jaką ciężką cholerę zwierzałaś się szefowej z leczenia psychiatrycznego?? za
      takie rzeczy trzeba niestety w polszcze słono płacić. Tych kilka zdawkowych niby
      szczerych słów na wstępie nie wolno brać serio, ale to już wiesz...
      • onemama Re: No żesz! 15.03.10, 20:05
        Lucyno - bo ja taka cholera szczera jestem, no i co tu powiedzieć że tak długo
        na zwolnieniu szczególnie z pieczątką. Głupia baba podeszła mnie też. A ja jak
        mam miękkie serce to muszę mieć twardą dupę, a z tym trudno. Ech...
        • lucyna_n Re: No żesz! 16.03.10, 14:02
          ja też jestem szczera, dlatego też kilka razy pracę straciłam, teraz to już
          sobie mogę być mądra. Współczuję, trzymaj się jakoś, może się z tą pracą
          poukłada mimo wszystko.
        • ichnia Re: No żesz! 17.03.10, 07:39
          Układ pracownik-szef nigdy nie będzie na tyle partnerski, żeby można być szczerym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka