onemama
15.03.10, 13:34
Jestem po rozmowie z szefową. No co za baba po prostu niedouczona i jakaś
dziwna. Z jednej strony rozumie, przecież wg niej dała mi taki support na
początku naszej współpracy że powinnam nie mieć żadnych oporów i jej
powiedzieć wcześniej że choruję ona by mi pomogła - ciekawe jak (jasne ja
próbowałam normalnie żyć tylko się nie dało) a z drugiej robi mi pretensje że
choruję, że jestem "niepełnosprawna", że mój lekarz to imbecyl, że pierwsze
słyszy żeby ktoś dawał na depresje leki aktywizujące, że po co je
przyjmowałam, że ja jestem głupia w i wszyscy są głupi. Ekstra perspektywa
poszukiwania pracy mnie czeka, haha ale mi się chce i mam wysokie mniemanie o
sobie, swoich kwalifikacjach i i nie wiem co powinnam robić w życiu. Minie ten
miesiąc i mogę się założyć że będzie czekać na mnie wypowiedzenie, kolejne
zwolnienie grozi tym razem awanturą. Jak ja lubię ludzi wpływających
destrukcyjnie i przytapiających mi głowę w szlamie. Oszaleję! :(