Dodaj do ulubionych

Pytanie o możliwość leczenia

19.02.04, 21:20
Długoletnia ChAD. Okresy subdepresji szczególnie długotrwałe, niby lekkie a nic się nie chce.
Jedna pani dr (ordynator na dziennym) powiedziała, że można tak balansować lekami, żeby
utrzymywać stale dobry nastrój, taki nieco nad kreską, jak się wyraziła.
Druga pani dr (ta od stałego leczenia) twierdzi, że nic się zrobić nie da.
Depakine i już...

To jak to jest, która ma rację?
Bo nie wiem, czy szukać trzeciej pani dr i w ogóle mieć nadzieję?

Z pozdrowieniami
Marta
Obserwuj wątek
    • empeka Pani Doktor 25.02.04, 10:08
      Przesuwam moje pytanie na lepszą pozycję :-)
    • blue_a Cześć i czołem 27.02.04, 10:21
      To ja, może przez naszą pogawędkę zwabimy Panią Doktor :)
      Stawiam, że jest chora. Może ma anginę? I boli ją raz lewy, raz prawy migdał
      tak, jak mnie? "kanał lewy, kanał prawy..."

      A mniej serio - mam podobnie. Niedużo mi się teraz chce i koszmarne zmęczenie.
      Przedwiosenne? Zwykle w takich przypadkach brałąm tabl. Echinacea Ratiopharm,
      spróbuję znowu.

      Druga twarz, to zauważam, że za dużo gadam i coraz więcej bezsennych nocy. To
      cholernie męczące!!! Hypomania człapie?

      Pani Dr! Hop hop, gdzie się Pani schowała?

      Pozdrawiamy.

      Tak z ciekawości - ciekawe, u kogo się leczysz... Byłoby śmiesznie, gdyby u tej
      samej dr, co ja. Tam chyba się leczy pół stolicy :)

      • empeka Re: Cześć i czołem 27.02.04, 18:11
        Na pewno leczę się gdzie indziej, napiszę Ci na priva.

        Ucieszyłaś mnie tym postem, chociaż dajesz lekko niepokojące sygnały: uważaj na siebie... :-)))
        Pa
        Marta
        • blue_a Puku puku w poniedziałek :) 01.03.04, 11:15
          Istotnie, leczymy się gdzie indziej.
          Niepokojące obawy, mówisz...

          Znowu mi wesoło, yes!, czego i Tobie życzę.

          Wiosna idzie!

          I posadzę nasionka w rozpadających się w ziemi torfowych doniczkach
          (vide: ELLE DECORATION, strasznie fajna rzecz)

          Niepokoi mnie tylko bezsenność. Kładę się po 22 i przez dwie-trzy godziny
          wybijam nogą rytmy :)

          Pozdrawiam bardzo bardzo bardzo :)
          • empeka Re: Puku puku w poniedziałek :) 01.03.04, 18:57
            Ja się kładę jeszcze później i stukam ze dwie godziny bardzo cichutko, bo nie śpię sama...
            Wiosna, fakt, jesteś dzidziczką, że masz doniczki zakopane w ziemi?
            :-)

            Marta
    • iwona.grobel Re: Pytanie o możliwość leczenia 27.02.04, 17:16
      Witam.
      Spróbuję odpowiedzieć, choć nie wiem, czy dobrze zrozumiałam pytanie. Nie do
      końca bowiem widzę sprzeczność w przytoczonych dwóch opiniach lekarek.
      Podawanie np. Depakiny też może być balansowaniem lekami, bo mozna przecież
      modyfokować jej dawke,łączyć z lekiem przeciwdepresyjnym bądź neuroleptykiem
      itd. Ja jestem zwykle ostrozna w mówieniu pacjentowi, że można coś stale
      utrzymywać bo tego nigdy nie można obiecać. Można sie tylko starać i z duzym
      prawdopodobieństwem tak się stać może. Nie bardzo tez wiem o co chodzi z
      utrzymywaniem nastroju "nad kreską". Ja bym bardzo chciała, żeby nastrój był po
      prostu wyrównany. Jestem ciekawa, czy w oddziale dziennym zmieniono Pani
      leczenie? Bo rozumiem, że dotychczasowe długotrwałe nie było od dawna zmieniane?
      Proszę jeszcze napisać.
      Serdecznie pozdrawiam.

      PS. To prawda, że byłam chora ale niezbyt ciężko. I tak jak obiecałam, w miarę
      moich możliwości pojawiam się na forum, to znaczy raz w tygodniu.
      • empeka Re: Pytanie o możliwość leczenia 27.02.04, 18:07
        Ogromnie dziękuję za list.
        Sprzeczność może jest pozorna, ale jedna pani dr - obserwując mnie na oddziale - powiada, że
        w moim przypadku da się tak ustawić leczenie, żeby utrzymać stale wyrownany nastrój, że to
        kwestia odpowiedniego dawkowania tego i owego. Dostalam depakine i zyprexę. (Owszem,
        zmieniła mi leki, poprzednio kilka lat dostawałam tegretol w różnych dawkach, a okresowo
        aurorix, który nie działał. Na moje hypomanie próbowano wielu różnych leków.)

        Wracam po leczeniu na oddziale do mojej stałej pani dr, następuje odwrócenie nastroju na
        subdepresję, to trwa i trwa, końca nie widać, energii mi brakuje itd, objawy typowe.
        Oczekiwalam, że jednak da się odwrócić tę tendencję. Jeśli lerivon nie działa po 3 miesiącach, to
        pora to zmienić...? (Wymusiłam odstawienie go.)

        Ale usłyszałam, że moje wahania nastroju zostaną i wobec tego nie mam co sobie robić złudzeń.
        Najbardziej chodzi mi o wyjaśnienie, czy "robienie sobie złudzeń co do możliwości utrzymania
        nastroju w normie" są mrzonką, czy nie? Może w zasadzie istnieje możliwość dobrej regulacji
        pacjenta, ale ja się nie kwalifikuję jako lekoodporna?
        Czy tak bywa?
        Czy raczej próbować myśli że pora szukać bardziej cierpliwej pani dr?

        Serdecznie pozdrawiam
        Marta
        • an_a1 Re: Pytanie o możliwość leczenia 01.03.04, 13:12
          Ludzie!
          Zastanówcie się, czy nie chcecie być zdrowsi od najzdrowych?
          Wskażcie mi choć jedną osobę, która by miała wciąż wyrównany nastrój.
          Chyba jaki cyborg czy co...
          Pozdrawiam
          Ana




          • empeka Re: Pytanie o możliwość leczenia 01.03.04, 19:03
            Przykro mi słyszeć Twoje głupstwa.
            Ja tu się nie wyżalam zbyt detalicznie, nie przepadam za wynurzeniami. Wystarczy mi
            porównanie moich odczuć i ludzi zdrowych. Przestań mnie strofować, przystopuj
            wymądrzanie się, dość tu domorosłych fachowców. Uważasz, że na oddziały przyjmują samych
            symulantow, czy co?

            Nie pozdrawiam
            Marta
    • iwona.grobel Re: Pytanie o możliwość leczenia 07.03.04, 22:21
      Witam ponownie Pani Marto.
      Na początek kilka faktów (statystyki są nieubłagane) - około 40% chorych na ChAD wykazuje przebieg remitujący z długimi okresami remisji, ok.
      10% - przebieg chroniczny (niepełne remisje, np., utrzymujące się stany subdepresyjne), u 15-20% występuje przebieg naprzemienny, bez okresów
      remisji, jedynie u 7-10% nawroty nie występują itd.
      Zejściem depresji jest często (zwłaszcza na początku choroby) stan remisji, w miarę zaś utrzymywania się zaburzeń coraz częstszym zjawiskiem
      jest utrzymujący się stan subdepresji.

      Tyle suche fakty. Na ich podstawie oraz na podstawie doświadczenia z kontaktu z osobami z ChAD nie odważyłabym się chyba powiedzieć
      pacjentowi, że przebieg jego choroby będzie na pewno wyglądał tak albo tak, że gwarantuję mu "tak ustawić leczenie, żeby utrzymać stale
      wyrównany nastrój, że to kwestia odpowiedniego dawkowania tego i owego" (cytat z Pani postu). Ale też nie powiedziałabym nigdy, że "wahania
      nastroju zostaną i wobec tego nie mam co sobie robić złudzeń" (ponowny cytat). Nikt tego nigdy nie wie na pewno, nie raz się o tym przekonałam.
      Dlatego jestem trochę zdziwiona tak kategorycznymi wypowiedziami (z kolei moją ktoś może uznać za asekurancką, trudno, nie mam na to wpływu,
      tak po prostu jest). Można rozmawiać jedynie o prawdopodobieństwie.

      Tu pozwolę sobie na bardzo osobistą uwagę. Gdyby lekarz oferował mi terapię, która jego zdaniem przyniesie oczekiwany skutek, a ja od dawna
      bym na to czekała, to bardzo poważnie bym się zastanowiła, czy z tej oferty nie skorzystać. W grę wchodzi tu jednak jakość dotychczasowego
      kontaktu z lekarzem prowadzącym, zaufanie do niego, jego wiedzy, doświadczenia itd. Decyzję musi Pani podjąć sama.
      Znam szereg Pani wypowiedzi z tego forum dlatego jestem przekonana, że rozumie Pani, iż nie mogę Jej dać konkretnego zalecenia - proszę
      postąpić tak albo inaczej.
      Bardzo serdecznie Panią pozdrawiam.
      • empeka Pani Doktor! 08.03.04, 17:41
        Jest mi niebywale miło, że zechciala Pani tak obszernie odpowiedzieć.
        Tych statystyk nie znałam, są ciekawe.
        Tak tu gdzieś niedawno pisałam o życiu mimo choroby i te dane wskazują, że nie warto drżeć
        przesadnie nad sobą gdy ma się ChAD, lepiej wykorzystywać dobre pory na realizację swoich
        celów.

        A więc na razie nie zmienię lekarki, bo jakoś dojrzewam do lepszego sezonu i mam co robić :-)))
        Ale tę drugą trzymam w zanadrzu ;-)
        Dziękuję za poradę i przesyłam wiele serdeczności
        Marta

        PS ...że tak sobie westchnę: żeby tak moja lekarka, skądinąd skuteczna, zechciała być taka
        wnikliwa i cierpliwa jak Pani...
        M
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka