20.02.04, 20:32
tak chyba nazywa sie lek jaki jem po polsku (we francji lysanxia-z grupy
benzodiazepin), czy ktos z was bral juz podobny? czy on jest dobry i
bezpieczny? nie moge znalezc jego odpowiednika na rynku polskim, przeczytalam
tylko na ulotce ze uzaleznia i troche sie boje...
Obserwuj wątek
    • reemon Re: prazepam 22.02.04, 22:52
      kajamaja napisała:

      > tak chyba nazywa sie lek jaki jem po polsku (we francji lysanxia-z grupy
      > benzodiazepin), czy ktos z was bral juz podobny? czy on jest dobry i
      > bezpieczny? nie moge znalezc jego odpowiednika na rynku polskim, przeczytalam
      > tylko na ulotce ze uzaleznia i troche sie boje...

      Lysanxię ,czyli parazepam brałam wiele lat temu ,(lysanxia była wtedy
      z "darów" -za darmo ,starsi powinni to pamiętać).
      Czułam się po niej rewelacyjnie ,spokojnie ,błogo ...
      co z tego ,jeżeli mnie uzależniła,
      Teraz już wiem ,że lysanxia ,to to samo co xanax, lorafen, relanium itp. czyli
      koszmarne benzodwuazepiny działające uspokajająco ,ale powodujące (przynajmniej
      w moim przypadku )cierpienie uzależnienia
      • kajamaja Re: prazepam 23.02.04, 13:12
        no to pieknie....na prawde sie boje, to fakt one dzialaja, jestem duzo
        spokojniejsza, zaczelam sie nawet do ludzi usmiechac, gorzej z budzeniem sie,
        czuje sie rano tak przymulona, ze chyba na wlasna reke zminiejsze sobie dawke i
        nie bede brala tego na noc...
        moze powinnam go wmienic? jem to z prozakiem, nie chce czuc sie jak przed
        kuracja, to byl koszmar, teraz od paru dni jest roche lepiej, ale jesli mam
        maiec jeszcze jakies problemy po odstawieniu to wymiekam..:( co dziala podobnoe?
        moze moge cos zasugerowac lekarzowi(przepiasal mi to internista)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka