kobitka.24
23.02.04, 14:12
Dziś jest ponoć dzień depresji więc pozwole sobie troch sie poużalać nad
sobą ;-(( a wiec mam 25 lat, skonczyłam studia, mam samochod i mieszkanie(
kredyt) znam angielski, mieszkam w duzym miescie, jestem młoda i atrakcyjna
ale jakos nic mnie nie cieszy i czasami mam takie chwile, momenty, okresy ze
wszystko widze na czarno i mysle tylko o tych złych rzeczach, straciłam prace-
oszukano mnie i wszystkich innych pracowników i o pieniadzach za
wypowiedzenia, odprawy mozemy sobie pomarzyc..., rozstałam sie z męzczyzna z
ktorym bylo mi dobrze i myslałam ze to jest włsnie TEN, a potem jeszcze sie
dowiedziałam jak to mi obrobił tyłek, mimo ze na poczatku to nie chciałam na
niego patrzec ale z czasem sie zaangazowałam, moja rodzina jest rozbita i
pochodzi raczej z niższej klasy społecznej, wiem ze inni mają jeszcze
gorzej, ale wiem tez i znam duzo takich osób ze maja super start w zycie,
rodzice wszystko zapewnili, pełna duza kochająca sie rodzinka, big swięta,
choinka ( a nie jak u nas, ja ,mama, i brat), mam wrażenie ze ciagle mam pod
górke , co juz uda mi sie cos osiągnąc i jestem szczesliwa to potem znowu cos
sie przydarza i jestem na dnie........... dlaczego!!!!!!!!!!! dlaczego nie
może byc różówo cały czas????