Dodaj do ulubionych

Powróciła

18.05.10, 12:46
Kiepsko mi. Leczę się od lutego, jak zapewne niektórzy z was wiedzą miałam
nieszczęśliwy epizod z effectinem, cudem okazał się cital :( Jeszcze miesiąc
temu deprecha sobie szła, odkrywając fobie i kompulsyjność. Wydawało mi się że
mimo to będzie lepiej. I dupa.
Od ładnych kilku dni czuję się koszmarnie - smutno, beznadziejnie, bez
energii, znowu jakieś lęki przyszły. A fobie jak były tak są.
Może organizm przyzwyczaił się już do leków? Nie wiem sama.
Wkurza mnie że było mi naprawdę lepiej, a teraz znowu w lutrze widzę
ściągniętą twarz, zaciśnięte szczęki (na starte zęby chyba majątek wydam);
dziecko znowu pyta dlaczego jestem smutna i się nie uśmiecham, partner co
chwila ze strachem pyta jak się czuję.
Obserwuj wątek
    • onemama Re: Powróciła 18.05.10, 12:49
      A no i jeszcze psychiatra opieprzy mnie że znowu stchórzyłam i na terapię nie
      chcę iść :(
    • mskaiq Re: Powróciła 18.05.10, 13:34
      A dlaczego nie chcesz chodzic na terapie ? Wedlug mnie usmiech czy
      radosc nie pojawia sie bez przyczyny.
      Mysle ze warto poznac siebie, zrozumiec dlaczego jestes smutna i co
      zrobic aby to zmienic.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • onemama Re: Powróciła 18.05.10, 13:42
        Nie chcę bo się boję, nie chcę bo nie lubię ludzi, nie chcę bo nigdy nikt mnie
        nie słuchał, więc nauczyłam się że nie słucha się mnie. Pani psychiatra była na
        tyle miła że w swojej obecności przedstawiła mi psycholożkę która by miała mnie
        "leczyć" a ja nie umiałam powiedzieć że jednak ta pani mi nie odpowiada - taka
        młoda, z oczami jak sanra. Nie chcę chodzić bo chce ukryć samą siebie
        • valeria2 Re: Powróciła 18.05.10, 13:49
          mam tak samo..boje sie ludzi,mam straszne lęki,tak silne ze cala
          sztywnieje boli mnie glowa i brzuch i to uczucie paniki,chec
          ucieczki..od czego\//jakis pierwotny instynkt do mnie wtedy
          przemawia ze mam zwiewac,ze mam powod sie bac.....ale przeeciez tak
          nie jest w pracy mnie lubia,w domu wsparcie meza i rodziców a ja
          kuzwa sie boje ..wciaz czaesm tak ze mokra od potu jestem...
          • onemama Re: Powróciła 18.05.10, 14:02
            Valeria - tak to właśnie bywa - na zewnątrz udaję się kogoś innego, robi się
            sobie swoistą samopsychoterapię żeby jakoś funkcjonować, a potem jedno wielkie
            bum, cały świat się wali. Niby ważne że wsparcie w rodzinie jest, w najbliższych
            a jednak gdzieś głęboko chciało by się żeby inni dostrzegli w nas coś innego,
            żeby nas akceptowali, żeby nie bać się ich. Mdleję (dosłownie) przy ludziach...
            • valeria2 Re: Powróciła 18.05.10, 14:22
              wiesz co jest najgorsze?Ten sztuczny usmeich na mojej twarzy od
              ktorego bola mnie poliki o zjadaniu zebów i zaciskaniu szczęk nie
              wspomne\:)czasem mam ochote sama sobie wpie..lic:)
              • onemama Re: Powróciła 18.05.10, 14:32
                Kiepsko mi już i sztuczny uśmiech wychodzi.
    • lucyna_n Re: Powróciła 18.05.10, 14:09
      i zdrowym zdarzają sie gorsze dni, a co dopiero leczącym depresję.
      Nie wpadaj w panikę, to że kilka dni nieciekawych jeszcze o niczym nie świadczy.
      • onemama Re: Powróciła 18.05.10, 14:20
        Oby Lucyno, oby. Spróbuję przeczekać - do kolejnej wizyty u psychiatry.
    • mskaiq Re: Powróciła 18.05.10, 15:08
      Mysle ze pojawil sie u Ciebie opor. Zwykle pojawia sie on u ludzi
      ktorzy maja isc do psychologa czy terapeuty ale takze kiedy musza
      przelamac lek, wstyd, czy inne emocje aby zalatwic jakas istotna
      sprawe dla siebie.
      Przelamanie oporu to bardzo istotna sprawa, ozacza pokonanie leku,
      uprzedzen do ludzi, czy przekonania ze nikt Ciebie nie slucha.
      Mysle ze aby moc sie cieszyc, zeby pozbyc sie smutku trzeba zmienic
      mechanizmy obronne ktorymi sie poslugujesz a takze pozbyc sie
      dezadaptywnego myslenia i przekonan ktore rania.
      W tym moze pomoc Ci tylko psychoterapeuta.
      Serdeczne pozdrowienia
      • onemama Re: Powróciła 18.05.10, 17:13
        Zgadzam się z Tobą (chyba po raz pierwszy) - to opór. Ale widzisz kółko się
        zamyka - aby pokonać opór przed terapeutą, trzeba iść do... terapeuty. Tak
        wynika z Twojego postu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka