onemama
18.05.10, 12:46
Kiepsko mi. Leczę się od lutego, jak zapewne niektórzy z was wiedzą miałam
nieszczęśliwy epizod z effectinem, cudem okazał się cital :( Jeszcze miesiąc
temu deprecha sobie szła, odkrywając fobie i kompulsyjność. Wydawało mi się że
mimo to będzie lepiej. I dupa.
Od ładnych kilku dni czuję się koszmarnie - smutno, beznadziejnie, bez
energii, znowu jakieś lęki przyszły. A fobie jak były tak są.
Może organizm przyzwyczaił się już do leków? Nie wiem sama.
Wkurza mnie że było mi naprawdę lepiej, a teraz znowu w lutrze widzę
ściągniętą twarz, zaciśnięte szczęki (na starte zęby chyba majątek wydam);
dziecko znowu pyta dlaczego jestem smutna i się nie uśmiecham, partner co
chwila ze strachem pyta jak się czuję.