Dodaj do ulubionych

Wstydliwy i nagly problem

25.06.10, 10:49
Witam!

Na depresje chorowalem lacznie 17 lat. Wyleczylem sie z niej 5 lat temu.
Zalozylem wlasna firme (jednoczesnie pracujac w starej), zrobilem prawo jazdy
- slowem stanalem na nogi.

Wczoraj w pracy (tej starej) miala miejsce awantura. Znioslem ja meznie. Nie
czulem sie jakby cialo robilo sie z waty jak to bylo wczesniej. czulem, ze to
"po mnie splynelo".

Dzisiaj miala miejsce rozmowa na ten temat z pracodawca. Przy okazji wyszlo na
jaw, ze dzialajac pod wplywem wzburzenia przekorczylem swoje uprawnienia
(zadzwonilem nie do swojego przelozonego, a do przelozonego osoby z winy
ktorej powstal ten konflikt). Rozmawiajac ze swoim przelozonym powiedzialem ze
rozmawiajac z przelozonym tamtej Pani... no i tutaj sie zaczelo, ze
przekroczylem swoje uprawnenia i powinienem za to dostac nagane.

Emocjonalnie dobrze to znioslem. Nie trzaslem sie jak galareta, nie czulem
jakby moje cialo zmienialo sie w klebek waty itp. Ale wydarzylo sie cos co mi
sie nigdy w zyciu nie przytrafilo... zsikalem sie w spodnie :/ Mimo wysilku
zwieracze nie dzialaly, wiec usiadlem na krzesle i sie skulilem czekajac az mi
przejdzie. Przeszlo.

Cholera... ma ktos jakis pomysl co z tym zrobic? Czy zapomniec o tym przykrym
incydencie liczac, ze on sie juz nigdy nie powtorzy? Czy tez niezwlocznie
skontaktowac sie ze swoim terapeuta (ostatnio u niego bylem 2 lata temu) i
rozpoczac jakas terapie?

Pozdrawiam

Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: Wstydliwy i nagly problem 25.06.10, 11:19
      Zwykle kiedy popelniam blad zawsze sie na nim czegos ucze, staram
      sie nie popelnic bledu ponownie.
      Kiedys nauczylem sie kazdy konflikt z kims z grupy w ktorej pracuje
      a takze zewnetrzny konflikt jest zawsze przeciwko obu stronom.
      Jesli druga strona chce eskalowac problem to jej sprawa, zwykle taka
      eskalacja przynosi takiej osobie wiele szkod.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • barrunia Re: Wstydliwy i nagly problem 25.06.10, 11:32
        Dziekuje za ciekawe spostrzezenie. Twoje uwagi sa bardzo cenne i je sobie
        przemysle. Mam na to jeszcze 4,5 godziny. Mam sie spotkac z ta pania ponownie
        wlasnie o 16:00.

        Ale mnie zanioepokolilo co innego. To nagle i niekontrolowane zmoczenie sie.
        Pierwszy raz w zyciu zreszta. Zastanawiam sie co robic? Natychmiast zglosic to
        terapeucie, z ktorym od 2 lat juz nie mam kontaktu, czy poczekac i zobaczyc jak
        to bedzie w przyszlosci? Czy ktos ma jakies doswiadczenia w podobnej sprawie?
      • barrunia Re: Wstydliwy i nagly problem 25.06.10, 11:39
        To juz jest przedmiotem postepowania wewnetrznego.
        Mozliwe, ze popelnilem ten blad, ze liczylem na to, ze ta Pani ma taki nietypowy
        sposob bycia, ale z biegioem czasu uda sie nam nawzajem do siebie dostosowac
        (pracuje ona u nas od miesiaca).

        Mnie jednak martwi niekontrolowane zmoczenie sie :/
        • berta-live Re: Wstydliwy i nagly problem 25.06.10, 12:54
          Jak to było tylko coś jednorazowego i więcej się nie powtórzy to myślę, że nie
          ma sie czym przejmować. A jak się będzie powtarzać, to sugeruję wizytę u
          urologa. Nie można wszystkiego na stres zwalać.
          • barrunia Re: Wstydliwy i nagly problem 25.06.10, 13:08
            To czy to sie powtorzy to tego niestety nie wiem :)
            Chcialem ewentualnie podjac szbkainterwencje i nie dopuscic aby to sie rozwinelo
            w powazna nerwice.

            Ale serdecznie dziekuje za rade. Faktycznie po pierwszym incydencie nie ma co
            panikowac. Jezeli sytuacja sie powtorzy (zalezy tez w jakich okolicznosciach) to
            zglosze sie do urologa lub/i psychiatry.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka