Dodaj do ulubionych

Chyba za wcześnie

19.08.10, 09:06
Odstawili mi połowę velefaxu xl i zaczyna być gorzej .... biorę
mniej od półtora tygodnia - najpierw źle się czułam fizycznie a
teraz znowu psychika siada :(
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Chyba za wcześnie 19.08.10, 11:01
      bo się za bardzo skupiasz na sobie i "spodziewasz" że będzie gorzej. Oprócz
      łykania robisz coś przeciwdepresyjnego czy tylko tak siedzisz i czekasz?
      • czartownica Re: Chyba za wcześnie 19.08.10, 12:11
        lucyna_n napisała:

        > Oprócz
        > łykania robisz coś przeciwdepresyjnego czy tylko tak siedzisz i czekasz?

        co to jest "coś przeciwdepresyjnego"?
        czy przesypianie się zalicza?
        jak się zmusić do czegoś innego poza spaniem?
        • lucyna_n Re: Chyba za wcześnie 19.08.10, 17:23
          zauważyłam to u siebie że jak mijają silne depresyjne objawy to zaczynam dużo
          spać, bardzo dużo, tym sie to różni od spania depresyjnego że sen jest głęboki i
          jakby to określić krzepiący bez gwalatownych przebudzeń i lęków, bez koszmarów.
          Na szczęście beztrosko mogą sobie pozwolić na wysypainie się i moim zdaniem mi
          osobiście to bardzo służy.
          Coś przeciwdepresyjnego to dla każdego coś innego, przeważnie jest to powrot do
          zainteresowań sprzed pogorszenia się zdrowia, do pracy, do nauki,do spotkań z
          ludźmi, dbanie o siebie (tak, tak maskowe ćwiczenia i marchewka przy wychodzeniu
          z depy wskazane), jednym słowem do normalnego trybu życia, tak żeby móc oderwać
          się od niezbyt przyjemnych chwil spędzonych w depresji i zastartować na nowo. Do
          tego trochę własnych rozważań na temat "skąd mi się to wzięło i jak postępować
          żeby zminimalizować możliwość nawrotu czyli np nie zarywanie nocek, nie upijanie
          się w trupa, pozbycie się rzeczy które mają na człowieka zły wpływ, np
          zakończenie toksycznych układów w rodzinie, czy w pracy, popracowanie nad
          asertywnością, podbudowanie poczucie własnej wartości. Każdy musi sam znaleźć to
          co dla niego najlepsze, swoje miejsce w świecie, rozpoznać swoje prawdziwe potrzeby.

          Porady to infantylne ale na razie lepszych nie znam.
          • lafiorka-z Re: Chyba za wcześnie 19.08.10, 18:38
            W sprawie spania... W okresie najgorszego samopoczucia byłam wiecznie
            niedospana. Chodziłam spać dość wcześnie, ok.22-23, ale zrywałam się o piątej
            rano, robiłam kawę, paliłam papierosa i rozmyślałam jaka jestem nieszczęśliwa.
            Potem przez cały dzień byłam śpiąca i czekałam kiedy znów będę się mogła
            położyć, trąbiąc o tym wszem i wobec. Katastrofa.

            Zajęcia przeciwdepresyjne, jak się nie ma depresji, to same się znajdują.
            Chociaż ja ciągle zazdroszczę tym z ADHD. Już nie pamiętam jak to jest, jak
            energia rozsadza.

    • lafiorka-z Re: Chyba za wcześnie 19.08.10, 18:49
      Mnie kusi żeby odstawić fluoxetynę, robiłam już tygodniowe przerwy,
      ale jak tylko pojawi się trochę gorsze samopoczucie, to od razy tchórzę.
      • kara.mija Re: Chyba za wcześnie 19.08.10, 19:59
        Nie mam za wiele czasu na rozmyślanie nad sobą z moją dwójką
        diablątek na karku.
        Starałam się robić coś przeciwdepresyjnego: byłam na basenie, na
        rowerze, zaczęłam znowu robić makijaż - na więcej póki co nie
        znalazłam czasu. Niestety nie pomogło. Z dnia na dzień jest gorzej.
        Lekarz w razie czego kazał brać dwie tabletki ... wzięłabym ale z
        drugiej strony myślę, że jak nie spróbuję dłużej mniejszej dawki to
        boję się, że nigdy nie odstawię antydepów.
        • lafiorka-z Re: Chyba za wcześnie 20.08.10, 20:17
          Dwadzieścia lat temu podjęłam decyzję o odstawieniu leków. Była to moja
          samodzielna decyzja, bo lekarze prawdopodobnie faszerowali by mnie lekami w
          nieskończoność. Z perspektywy czasu stwierdzam, że była to bardzo dobra decyzja.
          Teraz, od roku, znów biorę antydepresant i z perspektywy czasu stwierdzam, że
          spóźniłam się z tym o jakieś pięć lat.
          Tak to jest, że pacjent nie umie dostrzec początku, a lekarze nie potrafią
          dostrzec końca.
          • ichnia Re: Chyba za wcześnie 22.08.10, 18:11
            lafiorka-z napisała:
            > Tak to jest, że pacjent nie umie dostrzec początku, a lekarze nie potrafią
            > dostrzec końca.
            Powoli dochodzę do tego samego wniosku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka