Dodaj do ulubionych

wyobraźnia

05.04.04, 19:13
Czy ktoś tak jak ja ma problemy z wyobraźnią. Od pewnego czasu wyobraźnia
płata mi figle. Kiedy czytam książke nie potrafie sobie wyobrazić jej treści.
Gdy np. jest napisane, że rozmawiają ze sobą 2 kobiety ja wyobrażam sobie
rozmawiające 2 potwory, albo mężczyzn itp. Kiedy napisane jest że akcja
rozgrywa się np. w lesie ja wyobrażam sobie kuchnie. Im bardzie chce sobie
coś wyobrazić tym bardziej widze coś innego. Nie potrafie wyobrazić sobie
prostego kija, bo zawsze widze powiginany. Im bardziej chce by był on prosty
tym bardziej jest powyginany. To tylko przykłady. Nie potrafie sobie
wyobrazić nawet twarzy dobrze znanych mi osób. Zawsze gdy chce to zrobić
widze kogoś innego. Gdy wyobrażenia przychodzą same, np przed snem jest ok.
Ale kiedy chce kierować swoją wyobraźnią nic z tego nie wychodzi. Zawsze
widze to czego nie chce, tak jakby wyobraźnia robiła mi na złość. Nie czytam
już książek, choć kiedyś bardzo to lubiłem. Teraz ta czynność wyprowadza mnie
z równowagi. W ogóle do dupy.
Obserwuj wątek
    • psychodelic No, to chyba jest istota wyobraźni 05.04.04, 20:24
      że nie daje soba sterować. Pewnie, ze można bzika dostać próbując kontrolować
      wyobraźnię. "Im bardziej chcę, tym mniej mogę", to dotyczy rzeczy, które z
      natury nie dają sie kontrolować. Nie są problemem wybryki Twojej wyobraźni,
      problemem jest, że uważasz, że można je kontrolować. To po prostu błędne
      założenie.
    • psychodelic Aha, jeszcze mi sie skojarzyło 05.04.04, 20:50
      że mozna zrobic dowcip orkiestrze dętej ostentacyjnie krzywiąc się przy
      jedzeniu CYTRYNY (he, he, co, u Ciebie tez slinianki zaczęły pracować w sposób
      niekontrolowany? Bo u mnie tak). Oni też nie będą potrafili opanować wyobraźni
      i muszą się z tym pogodzić.
    • negatywista Re: wyobraźnia 05.04.04, 21:39
      To chyba ci mówi o jakichś problemach, które są w tobie nierozwiązane. Czytałem
      kiedyś o przypadku faceta, który za każdym razem kiedy uprawiał seks, w
      momencie szczytowania oczami wyobraźni widział zdjęcia z obozów
      koncentracyjnych - stosy trupów, zmasakrowane ofiary wypadków i inne -
      ejakulacja była bolesna i zupełnie pozbawiona przyjemności, ale on nie mógł
      tego zupełnie opanować. Musiał chodzić na psychoterapię.
    • randybvain Neurolog a potem psychiatra. 06.04.04, 00:26
      Niemożność ujrzenia w myslach żądanego obrazu moze mieć podłoże neurologiczne
      9uszkodzenie kory mózgowej czy coś takiego) bardziej niż psychiatryczne. Wróć
      pamięcią do czasów, gdy się to zaczęło.
      • zoltanek Re: Neurolog a potem psychiatra. 06.04.04, 10:41
        randybvain napisał:

        > Niemożność ujrzenia w myslach żądanego obrazu moze mieć podłoże neurologiczne
        > 9uszkodzenie kory mózgowej czy coś takiego) bardziej niż psychiatryczne. Wróć
        > pamięcią do czasów, gdy się to zaczęło.

        Zaczeło się jakieś 9 lat temu. Wtedy to, pamietam, że miałem coś podobnego, ale
        w znacząco mniejszym stopniu. Wszystko wskazuje na podłoże psychologiczne. Nie
        miałem żadnych wypadków etc. W gre wchodzi jeszcze guz mózgu umiejscowiony w
        płatach czołowych, ale w to jakoś nie chce mi się wierzyć. Jestem nienormalny,
        więc ta przypadłość pewnie też wynika z odkręcenia psychologicznego. thx za
        odp. :)
    • cptniamo Re: wyobraźnia 06.04.04, 00:57
      Przed chwilą w innym wątku napisałeś: "Dno i warstwa mułu jak stąd do Japoni.".
      Kiedy ktoś mnie pyta, jak się czuję, mówię: "W matni" (chociaż ten frazeologizm
      opisuje sytuację życiową, a nie nastrój) albo: "W mokrym tunelu pod ziemią". I
      nie ma w tym nic z literackiego rozmachu ani z pretensjonalności. Po prostu
      depresanci myślą obrazami, metaforami. Ja zaryzykowałabym stwierdzenie, że
      Twoja "przypadłość" wzięła się z połączenia tego właśnie rozpasania i
      usamodzielnienia się wyobraźni z też typowymi problemami ze skupieniem się.
      • zoltanek Re: wyobraźnia 06.04.04, 10:43
        :)))))))))))))))
        Piękna teoria!!!!!! Naprawde poprawiła mi humor!! W końcu wszyscy wybitni
        ludzie są zdziebko nienormalni:)))))))))) Piekny post!!!
    • mr_hyde Re: wyobraźnia 06.04.04, 01:40
      zoltanek napisał:

      > Czy ktoś tak jak ja ma problemy z wyobraźnią. Od pewnego czasu wyobraźnia
      > płata mi figle. Kiedy czytam książke nie potrafie sobie wyobrazić jej treści.
      > Gdy np. jest napisane, że rozmawiają ze sobą 2 kobiety ja wyobrażam sobie
      > rozmawiające 2 potwory, albo mężczyzn itp. Kiedy napisane jest że akcja
      > rozgrywa się np. w lesie ja wyobrażam sobie kuchnie. Im bardzie chce sobie
      > coś wyobrazić tym bardziej widze coś innego. Nie potrafie wyobrazić sobie
      > prostego kija, bo zawsze widze powiginany. Im bardziej chce by był on prosty
      > tym bardziej jest powyginany. To tylko przykłady. Nie potrafie sobie
      > wyobrazić nawet twarzy dobrze znanych mi osób. Zawsze gdy chce to zrobić
      > widze kogoś innego. Gdy wyobrażenia przychodzą same, np przed snem jest ok.
      > Ale kiedy chce kierować swoją wyobraźnią nic z tego nie wychodzi. Zawsze
      > widze to czego nie chce, tak jakby wyobraźnia robiła mi na złość. Nie czytam
      > już książek, choć kiedyś bardzo to lubiłem. Teraz ta czynność wyprowadza mnie
      > z równowagi. W ogóle do dupy.



      Przecież to jest typowe natręctwo,nie filozofujcie.
      • cptniamo Re: wyobraźnia 06.04.04, 02:24
        Ok, mr_hyde. Jestem głupią cipą. Sorry.
        • mr_hyde Re: wyobraźnia 06.04.04, 02:30
          cptniamo napisała:

          > Ok, mr_hyde. Jestem głupią cipą. Sorry.


          Nic się nie martw,już Cię tam naprawią w tym Komorowie.Będziesz chodzić jak w
          zegarku.
          ;-)
          • cptniamo Re: wyobraźnia 06.04.04, 05:25
            A ja się wściekłam na Ciebie i na siebie, tzn. najpierw na siebie (że pierdolę
            bzdety, wyleciałam ze studiów, to udaję domorosłego Łotmana), a potem na
            Ciebie. Bo to wcale nie tak, że filozofuję (=wymyślam jakieś nowe kosmosy). Po
            prostu staram się coś zrobić z tym chaosem, który jest dookoła i w obliczu
            którego jestem spraliżowana. Staram się jakoś znaleźć swoje miejsce w świecie,
            do diabła. No dobra, wymyślam nowe kosmosy.
            Ą Ty się nie zbijaj że ja do Komorowa w dyrdy lecę, jak to na Kielecczyźnie się
            mawia. Bo ja jestem wybitnie nieodporna na ironicznych typów.
            Ech z Tobą to ja nie gadam, bo moja wysoka samoocena kurczy się... brrr
            • nevada_blue i słusznie - brawo :) 06.04.04, 15:43
              ...tylko skąd ta niechęć do pasikoników?
              ładne są.. ;)

              pozdrawiam,

              [nevada]
              • cptniamo wcale nie... 06.04.04, 17:46
                Bo napisałam, ze wkurzyłam się na mr_hyde'a - mimo że na każdym kroku
                przepraszam, że istnieję - uzasadniłam to... A w poincie uzasadnienia
                skapitulowałam i zgodziłam się z nim. Że bzdety.
                I wcale nie brawo, bo właśnie takich ludzi lubię: niezależnych, domkniętych, z
                wyraźnie określonymi granicami, nie potrzebujących nic ode mnie, nie
                wczuwających się we mnie, potrafiących powiedzieć mi w oczy wszystko, nawet że
                moje nowe buty są brzydkie. I wcale nie czuję się zwycięzcą, czuję się skopana
                przez mr_hyde'a i myślę, że to wszystko nie ma sensu, że spływam z tego forum.
                Jestem beznadziejna.
                Mój chłopak ma taką osobowość jak mr_hyde (o ile udało mi się zorientować
                przynajmniej). Dlatego patrzę na forum, czy coś nowego napisał.
                I jak zwykle komplementy. A on zaraz mnie kopnie w dupę jakimś jednym zdaniem i
                chuj.
                Ale dzięki, nevada_blue, za zwrócenie na mnie uwagi.
                • nevada_blue Re: wcale nie... 06.04.04, 18:32
                  masz maila :)
      • zoltanek Re: wyobraźnia 06.04.04, 10:26
        serio gadasz? to natręctwo?
    • mskaiq Re: wyobraźnia 06.04.04, 07:43
      Nie mozesz tego akceptowac!! Jesli wyobraznia przynosi C zamist lasu kuchnie,
      to zmus sie aby widziec las, wez ksiazke gdzie jest fotografia lasu. To samo z
      prostym kijem walcz az zobaczysz prosty, nie mozesz przynies z parku czy z lasu
      prosty.
      Jesli bedziesz konsekwentny i nie pozwolisz aby ta wyobraznia kierowala Toba to
      ona odejdzie po jakims czasie, jesli ulegniesz zmieni Twoje zycie w koszmar
      ktory bedzie trudny do zniesienia. Mozna z tego wyjsc tylko nie wolo sie poddac.
      Wygrasz bedziesz mogl wrocic do ksiazek i znow wszystko pobiegnie normalnym
      torem.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zoltanek Re: wyobraźnia 06.04.04, 10:31
        Nie odejdzie. Próbowałem już takich sposobów. Gdy spojże na jakiś przedmiot
        rzeczywisty moge go sobie wyobrazić najwyżej na ułamek sekundy:(. Zresztą
        obecnie nie mam na nic chęci, próby czytania książek wyprowadzają mnie z
        równowagi, więc wole nie próbować już. Naprawde dziękuje wam za odpowiedzi.
        Spodziewałem, że nazwiecie mnie hipohondrykiem i wywalicie do kosza a tu
        prosze.....Hypcia zamknęli:(
    • mskaiq Re: wyobraźnia 06.04.04, 14:51
      Odejdzie bo ode mnie odeszlo wiele rzeczy ktore mnie gnebily. Jesli sie
      poddasz, bedzie gorzej i gorzej, bo kazda kapitulacja oznacza nastepny problem,
      poddasz nastepny to po kolei bedziesz poddawal wszystko az w koncu zamkniesz
      sie w lozku obolaly i pozbawiony wszystkiego.
      W tej chwili wszystko jest do pokonania i stosunkowo latwo mozesz to pokonac
      ale musisz uwierzyc i musisz chciec. To nie jest kwestia tygodnia to jest
      kwestia roku ale jesli bedziesz z tym walczyl to juz po paru tygodniach
      zobaczysz roznice. Nie mozna oddawac swego zycia ono nalezy do Ciebie i moze
      byc piekne ale nie rezygnuj z niego.
      Wiem ze nie jest to latwo pokonac ale kazda rzecz ktora widzisz opacznie
      zmusisz zmusic sie do widzenia prawidlowo, rysuj to w prawidlowy sposob,
      przeciesz wiesz jak to wyglada. Przynos fotografie rzeczy popatrz na to i
      staraj sie powtarzac to w pamieci patrzac na to co chwila.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka