ela.jot
21.04.05, 09:38
Powoli zaczynam myśleć jak przejśc na sposób odżywiania się zalecany przez
Michaela Montigniaca. Pytam moą przyjaciółke o zasady. Nie chce liczyć
kalorii. To nie dla mnie, chce jesć do syta.
Wiem, w diecie MM wykluczony jest cukier (akurat bez niego mogę zyć). Gorzej,
że nie wolno tez jeść ziemniaków (a ja kocham kartofelki i fryteczki i
pyzeczki). No cóż........ Na razie moje śniadania (a czasem i kolacje) są
zgodnie z MM. Owoce jem (pije świeże soki) 15 minut przed posiłkiem. A na
śniadanie/kolację biały chudy ser (szukam 0% tłuszczu, ale jeszcze nie
znalazłam, jem więc 3%) rzodkiewki, pomidory, rukola, papryka, ogórki. I waga
stoi. A to dla mnie najważniejsze.......
Powoli przygotowuję się do I fazy MM i w koncu... przeniosę się za jakiś czas
na ich forum.
1000 kalorii to jednak nie dla mnie, bo... trzeba liczyć, pilnować, głodować
a MM pozwala jeść do syta i chudnąć. Jestko, Br0mbo, i inne dietowiczki, co
Wy na to?????