Dodaj do ulubionych

Przechodzenie na MM

21.04.05, 09:38
Powoli zaczynam myśleć jak przejśc na sposób odżywiania się zalecany przez
Michaela Montigniaca. Pytam moą przyjaciółke o zasady. Nie chce liczyć
kalorii. To nie dla mnie, chce jesć do syta.
Wiem, w diecie MM wykluczony jest cukier (akurat bez niego mogę zyć). Gorzej,
że nie wolno tez jeść ziemniaków (a ja kocham kartofelki i fryteczki i
pyzeczki). No cóż........ Na razie moje śniadania (a czasem i kolacje) są
zgodnie z MM. Owoce jem (pije świeże soki) 15 minut przed posiłkiem. A na
śniadanie/kolację biały chudy ser (szukam 0% tłuszczu, ale jeszcze nie
znalazłam, jem więc 3%) rzodkiewki, pomidory, rukola, papryka, ogórki. I waga
stoi. A to dla mnie najważniejsze.......
Powoli przygotowuję się do I fazy MM i w koncu... przeniosę się za jakiś czas
na ich forum.
1000 kalorii to jednak nie dla mnie, bo... trzeba liczyć, pilnować, głodować
a MM pozwala jeść do syta i chudnąć. Jestko, Br0mbo, i inne dietowiczki, co
Wy na to?????
Obserwuj wątek
    • oligatorek1981 Re: Przechodzenie na MM 21.04.05, 09:50
      Hej:)
      Ja juz drugi raz czytam ksiazke MM i robie notatki. Ale polecam Ci strone
      www.montignac.com.pl - zwłaszcza forum. Znajdziesz tam na przyklad liste
      produktów które pozornie są MM a okazuje sie ze nieprawda. I wiele innych
      ciekawych rzeczy, łacznie z tym jakie dziewczyny robiły błędy w tej diecie i
      dlaczego nie chudły. Sama zamierzam przejsc na MM po DC... no ale jeszcze troche
      tej męczarni z zupkami mi zostało. Powodzenie i pozdrawiam
      • jestek Re: Przechodzenie na MM 21.04.05, 11:51
        Ja też czytałam o MM, ale ja jednak nie potrafię żyć tak zupełnie bez cukru :-)
        Za to 1000 kalorii dziennie w zupełności mi odpowiada, bo wcale nie chodzę
        głodna. czasami wyjdę trochę ponad (tak do 1200), ale to wyjątowo, a jem
        faktycznie tak, że jestem syta. Nauczyłam się jeść mniejsze porcje, a częściej,
        robię sobie zawsze rachunek sumienia i zaczynam powoli łapać ile jeść, żeby się
        mieścić w tych ramach. Więc ja na razie zostanę przy 1000, ale Tobie życzę
        powodzenia. Ważne, żebyś czuła się z tym dobrze i nie musiała się umartwiać.
        Ale jeśli się przeniesiesz na inne forum, to odwiedź czasem stare znajome :-)
        • ela.jot Re: Przechodzenie na MM 21.04.05, 14:44
          Jestko, na razie zostane tutaj. Bo jestem na mieszanej i jakis czas jeszcze
          będę.
          Na razie jest tak: jak mam zamiar cos zjeść na sniadanie (lub kolację) to
          dzwonie do mojej przyjaciołki i pytam czy to jest zgodne z MM.

          Ja moge zyc bez cukru. Czasem (raz na kilka miesięcy)bede robiła dni grzechu
          (dopuszczalne) bo bez ziemniaków i czekolady nie wytrzymam.
          A na ich str. zajrze kiedyś. Na razie czytam ksiazke "jak jesc żeby chudnąć".
          Forum dla mnie zbyt bałaganiarskie. Może naucze sie kiedys z niego korzystać.
          Ale liczyc kalorii nie chcę.
          Dowiedziałam sie, ze jest biały ser 0% tłuszczu. Ciekawe jak smakuje. Bez sera
          białego nie umiałabym zyc. I bez pomidorów.
          Pozdrawiam

          • ewa250 Re: Przechodzenie na MM 21.04.05, 17:08
            tak, jest taki ser... smakuje niczego sobie, jest o wiele lepszy niz mleko
            0% ;))), mozna go kupic na wage w kostkach, takie kawalki zapakowane w
            pergamin, w tym tygodniu pozarlam juz cala kostke takiego..... niebo w
            gebie ;)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka