Dodaj do ulubionych

Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa

    • lucyna_n Re: Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa 31.05.04, 12:25
      Udzial w maratonie,
      opcjonalnie dla agorafobikow 70 pompek rano 70 w poludnie i 70 wieczorem.
    • zoltanek Re: Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa 27.09.04, 14:44
      najlepiej jest podejść do drech i powiedzieć słowo "kontestacja". od razu cię
      zapierdoli. jak to nie pomoze to można dodać "inwigilacja" i jesteś trupem. yeah
    • Gość: galernik Re: Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa IP: *.acn.waw.pl 27.09.04, 15:14
      jak dla mnie czadowy jest samobój w stylu egipskim - włożenie dłoni do
      koszyczka z kobrą
      a zaraz po tym złoty strzał z hery albo (nie wiem czy to możliwe) zajście od
      przedawkowania kokainy
      pozdrawiam serdecznie
      • zoltanek Re: Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa 27.09.04, 15:26
        złoty strzał z hery jest podobno niezwykle przyjemną śmiercią. nikt nie wie
        tego do końca, bo po śmierci ludzie nie gadają.

        przedawkowanie kokainy jest jak najbardizej możliwe. dawka 5g jest śmiertelna
        dla przeciętnego człowieka bez tolerancji, ale śmierć po przedawkowaniu kokainy
        nie należy do przyjemnych, bo to stymulant.

        pozdrawiam serdecznie!
    • kalapita Re: Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa 27.09.04, 17:19
      Dłuzszy pobyt tataj na forum - to tez nieła forma ;-))
    • o-ren_ishi Re: Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa 27.09.04, 17:27
      Chcialabym umrzec jedzac. Byloby wprost idealnie, gdyby ktos wlozyl mi do moich
      najsmaczniejszych wedlowskich pieguskow arszenik, albo inne szkodliwe
      paskudztwo (jeden warunek: nie moze mi to znaczaco zmieniac smaku). Przejsc
      przez Styks zujac ciastko w ustach.. Eh..
      • eulogete Re: Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa 04.10.04, 10:15
        Arszenik - do kitu. Zabawa kilkudniowa. Tyle czasu nie można jeść ciastka
        (zwłaszcza jednego)
    • milionynas Zoltanek - jestes chory... 03.10.04, 13:08
      zoltanek napisał:

      > Samobójstwo towarzyszy Ludzkości od kurcze zarania. Na przestrzeni wieków, ba
      > nawet tysiącleci powstało tak wiele odmian samobójstwa, że każdy depresyjny
      > desperant musi stanąć przed koniecznością trudnego wyboru. Decyzja nie jest
      > łatwa. Skoro guwnianie[!ó] żyliśmy, musimy chociarz[!ż] odejść jakotako{!-]

      Całkiem nieźlie, tyko 3 ortografki na caly akapit. Ale pozostaje pytanie: czy
      jestes chory i niepoczytalny , czy rżniesz glupa, odreagowywująć streesy
      studenckiego życia? Wiesz taka ankieta jakiemuś desperatowi może posłużyc za
      insstrukcje. Gdybym był wredny, a ine jestem wypisałbym liste leków i dawek
      zapewniających wieczny spokój. Z daleka od żywych ludzi typu Zoltanek.
      BTW': Zoltanek to dżentelman czy dama?
      -pozdrawiamy - milionynas

      p.s.
      W necie słowa są tylko słowami. Nic nie jest realne.
      Ale coś mi się zdaje, że mam nielichą handrę[ch?]


      • o-ren_ishi Re: Zoltanek - jestes chory... 03.10.04, 14:27
        :(((((((((((((((((((((((((((((((((
        Dzis sa moje urodziny, a tu taka chujnia mi sie z zycia zrobila :-
        ((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((((
        • devinjammer Re: Zoltanek - jestes chory... 03.10.04, 23:09
          Wszystkiego najlepszego O-ren!!!
      • zoltanek Re: Zoltanek - jestes chory... 03.10.04, 15:02
        Hehehe, zawsze mam ubaw gdy wytykacie mi błędy ortograficzne. Średnio, co 6 mój
        post komentowany jest w ten sposób. Chcecie podkreślić swoją wyższość nade mną
        i już na wejściu wygrać dyskusje, a tak naprawde robicie z siebie śmiechowisko,
        powtarzając 1000-krotnie wałkowany schemat wypowiedzi. Zresztą, ten topic
        założyłem dawno temu, teraz robie przynajmniej 5 błędów/akapit. Co do mojej
        niepoczytalności, to pytanie zostaje nadal otwarte. Ode mnie nie dostaniesz
        odpowiedzi, bo czym jest odpowiedź człowieka podejżewanego o niepoczytalność.
        Topic, mimo dość luźnej i lekko żartobliwej formy miał być poważnym
        przewodnikiem po meandrach samobójstwa. Tak naprawde nie wiele o tym wiemy.
        Wiele, wielw, wiele osób postanawia popełnić samobójstwo a po chwili zupełnie
        nie wie jak się za to zabrać. To wina złego wychowania, zbyt wielu tematów tabu
        i wtłączania powszechnie akceptowanych mass-sposobów zachowań. Chce to zmienić.
        Nie chce już więce słyszeć o odratowanych dziewczynkach po podcięciu sobie żył,
        nie chce słyszeć, że ktoś połknął za mało tabletek. Chce by wołanie o pomoc
        można było łatwo odróżnić od sepuuuuuuuuukuuuuu. yeah


        Jeszcze jedno na temat bł. ortograficznych. Słyszeliście o czymś takim hjak
        dysleksja. To naprawde istnieje. Czy ja się śmieje z osób, które są tempe z
        matmy i nie umieją zrozumieć całki podwójnej??? no nie, zastanówcie się nad
        tym, ignoranci.
        • milionynas Re: Zoltanek - jestes chory...i masz dysleksje. 03.10.04, 15:26
          zoltanek napisał:
          > Jeszcze jedno na temat bł. ortograficznych. Słyszeliście o czymś takim hjak
          > dysleksja. To naprawde istnieje. Czy ja się śmieje z osób, które są tempe z
          > matmy i nie umieją zrozumieć całki podwójnej??? no nie, zastanówcie się nad
          > tym, ignoranci.

          Całka_podwójna? - To Twoja dziewczyna? Fajny nick.
          Ale kto zrozumie kobiete? ;-DDD
          • stalker25 Re: Zoltanek - jestes chory...i masz dysleksje. 03.10.04, 15:29
            Niee...tak się mówi na flaszki- ćwiartka, połówka,...całka. A podwójna całka to
            wiadomo o co chodzi:)
          • zoltanek Re: Zoltanek - jestes chory...i masz dysleksje. 03.10.04, 20:16
            zostałeś wpisany na moją czarną liste. uhuuuuuuuuuuuuuu, buj siem!
        • devinjammer Re: Zoltanek - jestes chory... 03.10.04, 23:29
          zoltanek napisał:

          > Hehehe, zawsze mam ubaw gdy wytykacie mi błędy ortograficzne. Średnio, co 6
          mój
          >
          > post komentowany jest w ten sposób. Chcecie podkreślić swoją wyższość nade
          mną
          > i już na wejściu wygrać dyskusje, a tak naprawde robicie z siebie
          śmiechowisko,
          >
          > powtarzając 1000-krotnie wałkowany schemat wypowiedzi. Zresztą, ten topic
          > założyłem dawno temu, teraz robie przynajmniej 5 błędów/akapit. Co do mojej
          > niepoczytalności, to pytanie zostaje nadal otwarte. Ode mnie nie dostaniesz
          > odpowiedzi, bo czym jest odpowiedź człowieka podejżewanego o niepoczytalność.
          > Topic, mimo dość luźnej i lekko żartobliwej formy miał być poważnym
          > przewodnikiem po meandrach samobójstwa. Tak naprawde nie wiele o tym wiemy.
          > Wiele, wielw, wiele osób postanawia popełnić samobójstwo a po chwili zupełnie
          > nie wie jak się za to zabrać. To wina złego wychowania, zbyt wielu tematów
          tabu
          >
          > i wtłączania powszechnie akceptowanych mass-sposobów zachowań. Chce to
          zmienić.
          >
          > Nie chce już więce słyszeć o odratowanych dziewczynkach po podcięciu sobie
          żył,
          >
          > nie chce słyszeć, że ktoś połknął za mało tabletek. Chce by wołanie o pomoc
          > można było łatwo odróżnić od sepuuuuuuuuukuuuuu. yeah
          >
          >
          > Jeszcze jedno na temat bł. ortograficznych. Słyszeliście o czymś takim hjak
          > dysleksja. To naprawde istnieje. Czy ja się śmieje z osób, które są tempe z
          > matmy i nie umieją zrozumieć całki podwójnej??? no nie, zastanówcie się nad
          > tym, ignoranci.

          Nie chwytam... Czyli wolisz słyszeć o piętnastolatkach, które miały dołek
          z powodu dojrzewania i dwóch syfów na nosie, ale czytały forum "Depresja", i
          dzięki Twojemu wątkowi doskonale wiedziały jak się zabić? Wolisz słyszeć o
          dzieciakach, których nie dało się odratować? Wolisz słyszeć o takich, niż o
          ludziach, którzy po odratowaniu trafili na terapię, na którą nie odważyli się
          sami pójść?
          Druga sprawa. czy uważasz, że rodzice powinni uczyć swoje pociechy jak
          mają wkładać pistolet do ust, żeby kula trafiła prosto w dół środkowy czaszki?
          Albo może do elementarza należy dodać rozdział zawierający śmiertelne dawki
          leków (najlepiej dostępnych bez recepty)? Pozostaje problem zajęć praktycznych.
          Jak mianowicie taki siedmiolatek może się pochwalić mamusi, że zdał na 5
          sprawdzian z podcinania żył?
          Słyszałem pozytywne opinie na Twój temat, ale ten topic zupełnie ich nie
          potwierdza. Pozwól jeszcze, że dopiszę się do Twojej czarnej listy. Jeśli są
          tam ludzie, którzy są przeciwni uczeniu nastolatków skutecznych technik
          samobójstwa, bardzo chętnie do nich dołączę. Cieszę się tylko, że kiedy byłem
          młodszy los oszczędził mi kontaktów z ludźmi, któzy mają takie podejście jak
          Ty, w przeciwnym wypadku nie byłoby mnie już tu...

          Ps Wystarczy 3g paracetamolu, żeby spowodować uszkodzenie wątroby. Jest to 6
          tabletek dostępnych bez recepty...
          • zoltanek Re: Zoltanek - jestes chory... 04.10.04, 00:43
            Bardzo ciekawy post. Wpisałem cię już na swoją czarną liste, ale po
            przeczytaniu twojej wypowiedzi żałuje, że to zrobiłem, bo widze, że masz jaja.
            Niestety z czarnej listy nie można wykreślać osób. Takie są zasady. Przykro mi,
            prosze, nie płacz.

            Na początek chciałem powiedzieć, że 3g paracetamolu to dawka niewystarczjąca do
            uszkodzenia wątroby. Dopiero dawka > 5g jest niebezpieczna dla zdrowia, no
            chyba, że jest się 13-letnią dziewczynką. Wziąłem kiedyś 3g paracetamolu i
            żyje, co prawda wątroba mnie pobolewa, ale to od picia, aaaaaa może jesdnak od
            paracetamolu? kurcze.

            Jestem perfekcjonistą i bardzo cenie zdecydowanie. Nienawidze fuszerki i
            nagłych zmian decyzji.
            Wyobraź sobie taką sytuacje: Wstajesz sobie rano z łóżeczka, idziesz do
            lodoweczki, no nie, wyjmujesz jogurcik i postanawiasz go zjeść no
            i............go jesz bo tak postanowiłeś, a udaje ci się go zjeść bo umiesz
            używać łyżeczki.
            Idealnie analogiczną sytuacją jest postanowienie popełnienia samobójstwa.
            Chcesz popełnić samobójstwo, masz na to ochote to popełniaj człowieku! twoja
            wola!!!! I tu często pojawia sie problem, bo większość ludzi nie wie jak kopnąć
            w kalendarz, a w necie nie ma na ten temat informacji. Dlaczego zabraniać
            człowiekowi dostępu do informacji o podcinaniu żył, skoro on ma na to ochote?
            Czy uważasz, że wszystkich ludzi z góry należy uznać za niepoczytalnych i
            zabronić im dostępu do niebezpiecznych informacji. Czy uważasz, że człowiek nie
            ma prawa zadecydować o sposobie własnej śmierci? Nawet jeśli jesteś pewien, że
            za tydzień ów osobnik będzie chciał żyć, nie możesz mu zabraniać umrzeć, a
            wręcz przeciwnie, powinieneś mu w tym pomóc. Może dzisiaj chcesz jogurcik, a za
            tydzień nie będziesz miał na niego ochoty, ale czy to znaczy, że masz z niego
            teraz zrezygnować???? non no czy to znaczy?

            Błędnie pojmujesz samobójców, bo pewnie wrzucasz prawdziwych sepukowców do
            jednego wora z wołaczamiopomoc. Decyzja o samobójstwie nie jest wyznacznikiem
            choroby psychicznej, kłopotów emocjonalnych i nie wymaga terapi. To normalna
            decyzja życiowa jak każda inna, stoi w tym samym rzędzie co decyzja o wypiciu
            jogurcika i NIE WOLNO, powtarzam NIE WOLNO ZABRANIAĆ LUDZIOM WYPICIA JOGURCIKA,
            bo jogurty są zdrowe, mają żywe kultury bakterii i wapń, który wzmacnia kości.
            Jak już wcześniej powiedziałem wypicie jogurtu rozumiane jako przykład decyzji
            życiowej jest analogiczne do decyzji o popełnieniu samobójstwa. Z prostych
            zasad logiki wynika, że samobójstwo również jest dobre, dobre, dla człowieka,
            który podejmuje taką decyzje i nie jest wołaczem.

            Zoltanek
            • lucyna_n Re: Zoltanek - jestes chory... 04.10.04, 04:35
              przestan dramatyzowac i domagac sie samouczka samobojstwa bo Ci osobiscie dokopie Ty
              wolaczuopomoc.
              Wez sie zastanow. kto czyta to forum? kupa zasmarkanych bab i facetow nie mogacych znalezc celu w
              zyciu, no i kilku faktycznie depresyjnych, prawdziwy samobojca to byl jeden i juz dawno wyhycnal
              przez to okno bez pomocy Twojego watku, bo prawda jest taka ze jak ktos chce to znajdzie sposob.

              A jak Ci napisze "Ty chuju dretwy" to tez nie pojde na czarna liste, nie zebym chciala tak napisac ale z
              czystej ciekawosci pytam?
            • devinjammer Nie płaczę... 04.10.04, 15:47
              1. Nie twierdziłem, że 3g paracetamolu jest niebezpieczna dla zdrowia- na
              toksykologii i farmakologii uczą, że 3g to minimalna dawka powodująca
              uszkodzenie wątroby (z pewnością niewielkie, ale jednak).

              2. Niestety nie wrzucam do jednego wora prawdziwych sepukowców z
              wołaczamiopomoc, stąd moja irytacja. Prawdziwy sepukowiec strzeli sobie gola i
              bez takiego poradnika. Boję się jednak, że wołaczopomoc (trzymajmy się tej
              nomenklatury) przegnie i zafunduje sobie niechcący wycieczkę do krainy
              wiecznych łowów po owej lekturze. Boję się również, że dzieciak, który ma burzę
              hormonów i per se jest niestabilny zabije się z powodu wspomnianego przeze mnie
              wcześniej syfa na nosie.

              3. Też jestem perfekcjonistą i również uważam za błędne odbieranie ludziom
              prawa do samobójstwa (sam ciągle trzymam taką alternatywe, choć głebiej niż
              kiedyś), ale czym innym jest milczące przyzwolenie i brak potępiania wyboru, a
              czym innym podawanie takiemu delikwentowi żyletki czy 3 paczek apapu.

              4. W przypadku depresji nie ma żadnych prostych zasad, w tym logiki, która jest
              siłą naczelną we wszystkich moich decyzjach. Nie można powiedzieć, że
              samobójstwo jest dobrem dla kogokolwiek. Ja osobiście lubię tu stosować
              określenie "mniejsze zło". Chyba trafniej oddaje istotę rzeczy.
        • lucyna_n Re: Zoltanek - jestes chory... 04.10.04, 04:28
          cholera , ja to nawet nie wiedzialam ze jest cos takiego jak calka podwojna...
    • Gość: ona Re: Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa IP: *.crowley.pl 04.10.04, 08:19
      Kazda forma samobojstwa jest zła bo:
      #niszczy nasze szanse na to aby było lepiej
      #boli (np.płukanie żołądka)
      #mozemy zostac kalekami albo inwalidami
      #to jest głupie "wołanie o pomoc"
      #zamiast sie zamartwiac lepiej cieszyć się źyciem
      Pozdrowienia od szczęśliwej uratowanej z proby samobójczej.Żałuje że wogóle ta próba była.
    • julio_gonzales Re: Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa 04.10.04, 11:03
      Najlepsze jest samobójstwo przez zamarznięcie. Wystarczy wypić troche alkoholu, położyć się na śniegu gdzieś w ustronnym miejscu i efekt murowany. Człowiek po prostu zasypia bez jakiegokolwiek bólu nawet zimno mu nie jest.
    • subrealism Re: Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa 04.10.04, 15:31
      PROPAN BUTAN
      • lucyna_n Re: Ankieta!!! Ulubiona Forma Samobójstwa 04.10.04, 16:39
        no wiesz, to juz lepsze jest zagryzienie przez wiewiorki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka