wyraz twarzy...

04.05.04, 14:34
Macie też takie wrażenie, że coś w Waszej twarzy jest nie tak i inni mogą się
zorientować, Ci których widzicie po raz pierwszy, że jesteście "słabi", że
trapi Was problem nerwicy, czy depresji. A może to tylko takie głupie
odczucie. Głupio jest w sumie zapytać kogoś ze znajomych, czy nasza twarz
zdradza jakieś objawy.. co o tym sądzicie.
    • carlabruni Re: wyraz twarzy... 04.05.04, 14:38
      Droga goniu ja mam wszystko wypisane na twarzy. Smutek ,złość, radośc. To
      wszystko jest u mnie widoczne na pierwszy rzut oka. Mało tego. Mam nawet
      wypisane czy kogoś lubie czy nie. Taka juz jestem,że moja twarz wszystko powie.
      Pozdrawiam serdecznie.
      • gonia301 Re: wyraz twarzy... 04.05.04, 14:41
        No jasne, wiem, emocje łatwo jest zauważyć na twarzy, jednak chodzi mi o coś
        innego, wiesz o czym mówię... Sytrasznie mnie to dręczy jeżeli ktoś mi się
        dłużej przygląda, czuję się jeszcze bardziej zażenowana i speszona, bo wydaje
        mi się, że widzi w moich oczach tą pieprzoną "skazę"...
      • malarawka Re: wyraz twarzy... 04.05.04, 15:54
        tak,to jest 100% prwada>ale moze nie na pierwszy rzut oka ...ale potem trzeba
        to juz umiejetnie "tuszowac"....o .ile sie da..pap
    • emanon Re: wyraz twarzy... 04.05.04, 14:45
      Zgadza się, na mojej twarzy też wszystko widać. A kiedy mam "maskę" to źle się
      z tym czuję. Jednak nie przejmuję się tym, że ktoś to widzi (chyba że komuś
      robi się żal,wtedy udaję,że się śmieję - to męczy :( ).
    • greta_30 Re: wyraz twarzy... 04.05.04, 14:48
      wiem o co Ci chodzi i smutna prawda jest taka, ze z łatwością moge stwierdzić
      czy ktoś choruje w tej chwili i z grubsza "czy na deprechę' akurat" i czy miał
      takie doświadczenia. Pomijam kwestie idiotycznego tycia od antydepresantów i
      neuroleptyków, bo to zupełnie inny temat. człowiek w depresji wygląda
      przerażająco pusto, jakby w nim duszy nie było... człowiek który choruje (ale ma
      reemisję w danym momencie) ma w sobie jakiś smutek i lekki strach w oczach, że
      "to znowu moze powrócić". I jakąś łagodność i jakąś pokorę...
      greta
      • cafe_lorafen Re: wyraz twarzy... 04.05.04, 14:59
        Moj terapeuta mowi, ze na twarzy jest wypisane czy ktos jest ofiara i mozna mu
        przywalic. Jest przyzwolenie i nawet zacheta............. :(((((((((((
        • greta_30 Re: wyraz twarzy... 04.05.04, 15:07
          cafe_lorafen napisała:

          > Moj terapeuta mowi, ze na twarzy jest wypisane czy ktos jest ofiara i mozna mu
          > przywalic. Jest przyzwolenie i nawet zacheta............. :(((((((((((

          może być! U mnie nie widać (przynajmniej mój psychiatra i znajomi tak mówią),
          ale jak mam deprechę - NIKT SIĘ JESZCZE NIE POMYLIŁ W OCENIE mojego stanu
          zdrowia! Nigdy! Nie potrafię nad tym zapanować, nie potrafię wykrzesać z siebie
          miny, która by kogokolwiek mogła uspokoić. Oni wiedzą! bez słów.
          Inaczej jest kiedy jestem na górce - wtedy moge "udać wszystko", zdradzają mnie
          tylko słowa (a raczej lawina słów) i torby z zakupami ;)
          pozdrawiam
          greta
          • vinja Re: wyraz twarzy... 04.05.04, 15:30
            No właśnie ...
            Dlaczego ludzie tak dziwnie na mnie patrzą ;-)))
            Niektórzy nawet pukają sie w głowę ;-)))
            hahaha
    • vernis Re: wyraz twarzy... 04.05.04, 17:29
      mnie ciagle ludzie pytaja dlaczego taka smutna jestem, nawet kiedy wcale nie
      jest mi smutno
      • gosica27 Re: wyraz twarzy... 04.05.04, 19:35
        W depresji rzeczywiście wyraz twarzy jest smutny, twarz jest niemal "niema"...i
        łatwo jest innym z otoczenia to zauważyc.Stąd padaja pytania:dlaczego jestes
        smutny/a? Czasem nie zauwazamy tego, ze chodzimy smutni... i to sa symptomy
        depresji.Pozdrawiam.
        • cafe_lorafen Re: wyraz twarzy... 04.05.04, 19:44
          No, na mnie najlepiej sie nie patrza, a moze tylko mi sie wydaje ? :)
          • zoltanek Re: wyraz twarzy... 04.05.04, 19:46
            ja po 4 piwach mam uśmiech przyklejony do twarzy, nie moge tego opanować choć
            jestem smutny i zdołowany.
            • uri_ja Re: wyraz twarzy... 05.05.04, 05:48
              ...jest nawet takie pojęcie, wiecie,mimikadepresejny. to dlatego tak często
              pytają: czemu jesteś smutny(a)...ona jest (ta twarz) jak maska...nawet jesli
              akurat ktoś jest wesoły może się okazać, że jego twarz jest bardziej chora na
              depresję...
    • huckleberry-wild Re: wyraz twarzy... 05.05.04, 14:09
      Ja mam dokładnie takie samo odczucie. Mam wrazenie iz moje emocje, mało tego!
      wszystkie moje mysli i słabosci wypisane są na twarzy. Nie bardzo potrafie
      kontrolowac swoja mimike chociaz bym chciała. Nie lubie uwag w
      stylu 'usmiechnij sie' zwłaszcza , gdy w danym momencie wcale nie czuje sie
      smutna. No coz... depresje po prostu widac, czesciej niz bysmy tego chcieli.
      dziekuje.
Pełna wersja