Mąż z depresją.

01.03.02, 09:04
Witam wszystkich, trafiłam wczoraj na to forum i pomyślałam, że mogłabym Was
poprosić o radę. Mój mąż ma depresję. Miesiąc temu zaczął ją leczyć, zażywał
Anafranil. Czuł się lepiej, ale kilka dni temu znowu zaczął się zachowywać jak
przed podjęciem leczenia: jest nieszczęśliwy, chce się rozstać, dzieci go
irytują. Okazało się, że od tygodnia nie bierze tabletek. Prosiłam,
tłumaczyłam, obiecał, że w przyszłym tygodniu znowu pójdzie do lekarza. A ja
nie wiem, czy to wszystko wytrzymam. Z jednej strony bardzo go kocham, mamy
małe dzieci, jak się rozstaniemy, to one najbardziej ucierpią, zwłaszcza, że z
mężem związane są bardziej niż ze mną. Ale już nie mam siły, mąż to mnie kocha
najmocniej na świecie, to znowu nienawidzi i nie chce ze mną być. Wczoraj cały
dzień twierdził, że nie jest chory, nie potrzebuje żadnych tabletek, tylko ze
mną jest nieszczęśliwy. Już czasem sama zaczynam w to wierzyć. Tylko dlaczego
psychiatra zapisał mu Anafranil? Tak czytam to forum i widzę, że to jest
normalne, że w depresji nie kocha się nikogo. A on znowu tak bardzo mnie
potrzebuje, w nocy przykleja się do mnie tak, jakby cały chciał wejść we mnie.
A jednocześnie odrzuca mnie i moją miłość.

Czy ktoś może mi pomóc? Jak mam się zachowywać? Co robić, żeby pomóc mu wyjść z
tego, a zarazem samej nie zwariować?

    • Gość: Stan Re: Mąż z depresją. IP: *.zamosc.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 15:34
      Jestem za tym aby do naszego forum dyskusyjnego przyłączyli się także lekarze
      psychiatrzy to by nam wszystkim na dobre wyszło. Kto jest za tym ?
      • anntad Re: Mąż z depresją. 31.03.02, 18:38
        Widzę że do dzisiaj żaden "fachowiec" nie poradził nic tej kobiecie, co my
        laiki możemy zrobić? Podtrzymywać tylko na duchu, ale mogą to być "puste
        słowa". Tu naprawdę jest potrzebna pomoc psychologa.
    • Gość: Krzysiek Re: Mąż z depresją. IP: 217.8.176.* 10.04.02, 18:21
      Co tu duzo kryc. Depresja to ciezka choroba, potrzeba zrozumienia ze strony
      pacjenta, ze sa leki, ktore trzeba brac, sa tez leki mniej i bardziej
      skuteczne, pasujace mniej lub bardziej do profilu pacjenta. To niestety jedno
      wielkie doswiadczenie, ktore trwa latami, leki trzeba zmieniac co 2-3 miesiace,
      patrzec ktory dziala najlepiej, wyciagac wnioski, szperac, szukac. Niestety,
      cena jest duza, ale ilez radosci, gdy zdrowie zaczyna powracac, albo pojawiac
      sie jak go nigdy (prawie) nie bylo. Powiedz mezowi, ze NIE JEST WYLECZONY. Ze
      musi zaczac baardzo mocno nad soba pracowac, zeby sumiennie brac leki,
      obserwowac swoj organizm, objawy itp. Naprawde warto.
    • Gość: Merida Re: Mąż z depresją. IP: 10.40.130.* 30.04.02, 15:06
      Droga kolezanko!
      Znam to o czym mowisz. Przykre jest kiedy ukochana osoba doprowadza sie do dna
      (nawet samobojstwa). Wiem, ze tabletki pomagaja - ale trzeba je brac. Jezeli
      nie bedzie chcial brac istnieje nawet takie rozwiazanie - ze trzeba bedzie
      umiescic w szpitalu. To jest przykre, ale czasem jedyne rozwiazanie. Moj moz
      mial trzy proby samobojcze w ciagu 2 lat. Teraz po 5 latach, spokojnych (?)
      wlasnie dzisiaj idziemy na wizyte do psychiatry. Sam nauczyl sie rozpoznawac
      objawy. Mowi mi o tym i wtedy jestem w satnie pomoc - przekonac do wizyty u
      lekarza, do brania lekow (chociaz nie zawsze).
      Sama musisz dowiedziec sie jak zyc z choraba meza, jak sama masz sobie radzic.
      Do tego potrzeba duzo, duzo cierpliwosci. Tym co mowi Twoj moz w depresji
      postaraj sie nie przejmowac - to nie sa jego slowa. Sama wydzielaj mu tabletki.
      Mozna sie z tego wyleczyc, albo zaleczyc i przez jakis czas normalnie
      funkcjionowac. Trzymam kciku!!!! Badz dzielna!!!!
Pełna wersja