Dodaj do ulubionych

to znow sie dzieje

10.08.11, 13:08
Wraca... zawsze wraca. To nie pierwszy jej raz. Juz sie pozagnalysmy, mowilysmy sobie - to na zawsze. Ja myslalam o jej odejsciu, ona myslala o naszej symbiozie. Ja i ona to jedno. Chyba nigdy nie bede zyla bez niej.
Znow mam zle mysli, znow jestem zmeczona bo zasypiam wylacznie jak juz naprawde nie mam sily, rano budze sie wczesnie i nie moge juz spac. Znow boje sie ludzi, kazdy kto do mnie podchodzi staje sie moim wrogiem, zastanawiam sie czy postanowi mnie zastrzelic czy moze zadzgac nozem. Boje sie dzwoniacych telefonow. Czy dane jest mi jeszcze zycie bez niej?
Obserwuj wątek
    • leni26 Re: to znow sie dzieje 10.08.11, 20:30
      Hej, wyslalam ci maila:)
      • rupiowa Re: to znow sie dzieje 10.08.11, 21:22
        nie dostalam nic ale moj program antyspamowy cos mi krzyczy o niedostarczonej poczcie. Wyslij prosze na adres paula@paminet.pl
        • leni26 Re: to znow sie dzieje 10.08.11, 21:42
          Hej, ja wysłałam na gazetowego maila, ale ok, napiszę ponowie na ten drugi:)
          • rupiowa Re: to znow sie dzieje 10.08.11, 21:47
            gazetowy mi sie wlasnie przycial, nic na niego nie dochodzi dlatego prosze na niegazetowy :)
            • leni26 Re: to znow sie dzieje 10.08.11, 21:59
              Już poszło!
    • rupiowa Re: to znow sie dzieje 12.08.11, 11:15
      przezylam kolejne dni. JAKOS sie trzymam. dzis jestem nakrecona bo po pracy jedziemy do dzieci, spedzimy z nimi caly weekend. Potem znow codziennosc, klopoty i codzienne zmagania. Moze ten weekend mnie jakos naladuje pozytywna energia na tyle, ze bedzie latwiej (jedziemy tez do Wieliczki ktora uwielbiam, to takie magiczne miejsce).
      • vanilia_cz rupiowa 21.08.11, 01:08
        jak sie czujesz? lepiej? ja po probie samobójczej mamy (wiem pisze to w kazdym poscie, ale jeszcze mnie tu nie znacie) chciałabym naprawiac swiat:) dałabym wszystko zeby z taką osobą porozmawiac, sprobowac pomoc:)
        • rupiowa Re: rupiowa 21.08.11, 23:31
          widzisz, mnie chyba nie da sie pomoc. Znaczy nie ze napewno popelnie samobojstwo ale nikt "z zewnatrz" nie jest w stanie powstrzymac tych mysli ktore chodza po glowie. Generalnie juz jest lepiej, znow udaje mi sie trzymac wodze i hamowac je w poczatkowej fazie, jednak nadal jeszcze probuja, pokazuja swoje sily. To jest straszny bol, swiadomosc ze ktos kogo kocham za chwile umrze, ze ja tez, ze moje dzieci zostana beze mnie, ze nie bede patrzec na ich dalsze zycie itp. Ale milo, ze ktos sie interesuje moim samopoczuciem, poniewaz dostalam dwa razy w zyciu po d..ie od "przyjaciol" to nie mam prawie wogole znajomych, boje sie z kims zakolegowac w obawie ze go strace (moj pierwszy, najwiekszy przyjaciel zginal w wypadku samochodowym razem z moim bratem, a "przyjaciolka" okazala sie nia byc dopoki czerpala z tego korzysci finansowe, potem z dnia na dzien sie na mnie wypiela).
    • anusiadanusia Re: to znow sie dzieje 26.08.11, 12:08
      optymaln.republika.pl/dz230.html
      • lucyna_n Re: to znow sie dzieje 26.08.11, 17:59
        ale spam, fuuu
        • anusiadanusia Re: to znow sie dzieje 26.08.11, 18:03
          mylisz sie .żywienie jest skuteczne,ale wiedza to tylko ci którzy zastosowali.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka