07.09.11, 14:24
Problem dotyczy mojej mamy. 10 lat temu po smierci ojca zaczela chorowac na depresje, nie obylo sie bez proby samobojczej. Leczyla ja w szpitalu, przez wiele miesiecy brala leki. JGlownym powodem byly problemy finansowe narastajace dlugi, nie potrafila poradzic sobie w zyciu sama. Stracilysmy wszystko, dom, samochod. Po paru latach mama sie pozbierala, wyjechala za granice poznala tam faceta, wrocili razem do Polski, mieszkaja razem niestety 500km ode mnie. no i znowu zaczęły sie problemy. Ona jest uzalezniona od pozyczania pieniedzy. Od znajomych, rodziny, providenty i "szybkie pożyczki". bierze i nie splaca. co gorsza klamie, kreci. udaje ze przecież ona o niczym nie wie, kłamie w żywe oczy, udaje i oszukuje. wymyśla niestworzone historie. Jej obecny parnter jest tym wszystkim coraz bardziej zniechęcony, odwołał nawet planowany ślub, stwierdził ze ich związek przerodził sie w pilnowanie jej i wieczny stres. Nie wiem co mam robić, nie mam nad nia kontroli gdyż mieszka daleko, nigdy mi nie powie o swoich problemach finansowych, idzie i pożycza. i myśli ze nikt się nie dowie. ona nas wszystkich do okola pości z torbami, bo jak zaczynają sie akcje komornicze to myu (rodzina) wszyscy do okola płacimy za nią. dopiero z mężem dochodzimy do siebie po spłaceniu jej kredytu na ponad 20tys. zlotych.
czy ktos moze mi powiedzieć co ja mam robić?! ona uważa ze jest wszystko ok, i ze jest zdrowa, ze dobrze sie czuje i nie potrzebuje pomocy. Ja juz nie wiem co mam robic.... to jest dramat. czy ktos moze napisac co z tym wszystkim zrobic?
* * * MaJciA * * *
...moja największa miłóść...
Obserwuj wątek
    • berta-death Re: pomocy:( 07.09.11, 15:03
      To z całą pewnością coś więcej niż depresja. Może CHAD albo coś innego. Jedno jest pewne, kobieta potrzebuje fachowej pomocy, bez tego będzie gorzej. Sama z siebie do lekarza nie pójdzie, więc musicie ją jakoś nakłonić. Poszukaj w sieci jakiejś grupy wsparcia dla rodzin osób chorych psychicznie, tam ci najlepiej poradzą co w takiej sytuacji trzeba robić. Być może będzie potrzebna pomoc prawnika, żeby przynajmniej spróbować sądownie ograniczyć jej zdolność do czynności prawnych, inaczej zrujnuje siebie i was wszystkich.
    • awanturka Re: pomocy:( 08.09.11, 18:29
      A po co za nią płacicie. Dopóki za nią płacicie nie dotrze do niej, że ma poważny problem i absolutnie nic z tym nie da się zrobić. To brutalne ale jedyne wyjście - dać jej upaść na samo dno.
      Może wtedy zacznie się zastanawiać, dojdzie do wniosku, że cos jest nie tak i zacznie szukać pomocy


      • lucyna_n Re: pomocy:( 08.09.11, 18:57
        a to nie jest czasem tak że jeżeli ona zaciągnie nieściągalne długi to te długi będą egzekwowane od dzieci np na zasadzie almentów?
      • berta-death Re: pomocy:( 09.09.11, 02:40
        Wszystko pięknie ładnie, dopóki sprawa nie dotyczy długów zaciąganych w takim mafijnym państwie jak Polska. Bardzo łatwo władować się w takie długi o jakich człowiekowi się nie śniło. Człowiek z CHAD potrafi kompletnie nie myśleć o konsekwencjach a banki i wszelkiej maści instytucje pożyczkowe tylko na tym żerują. Pożyczki na niewielkie kwoty, ale za to na lichwiarski procent, rozdaje się na prawo i lewo, każdemu kto zechce, jedynie na podstawie dowodu osobistego. Żeby to jeszcze dawali tylko tym, którzy się domagają, ale oni wciskają te pożyczki komu się da. Przyjdzie klient po 1000PLN to go tak zbajerują, że wyjdzie z 10tys. Pół biedy jak zadłuży się w legalnej instytucji a co będzie jak zadrze z jakimiś bandziorami? Taki bank to nie będzie się czepiał rodziny, ale gangstera kto powstrzyma?
        • awanturka Re: pomocy:( 09.09.11, 10:26
          Masz rację.
          To prawda, niestety...


          Sama znam taki przypadek, chłop zadłuzył się na stosunkowo niewielką kwotę (2 tys.? jakoś tak) w jakiejś szemranej firmie.

          Spóźnił się kilka dni ze spłatą przez zwykłą nieuwagę, oprócz tego, że dostał wezwanie do zapłaty - przyszło do niego dwóch napakowanych, wygolonych facetów przypomnieć o długu.

          Tego samego dnia tacy sami napakowani faceci zjawili się u jego żony z którą jest w separacji (i w związku z tym ma rozdzielność majątkową - żona nie odpowiada za jego długi) zapytać się o zdrowie ich synka...
        • lucyna_n Re: pomocy:( 10.09.11, 19:28
          moją teściową bank (duży i jeden a popularniejszych) tak ostatnio porobił że gdy poszła do okienka wypłacić 50 zł to ją namowili na kredyt na 3000 , oprocentowany na 19 % i jednocześnie lokate bankową oprocentowaną na jakieś śmieszne 3,7 % na ktorą przelali pieniądze z tego kredytu, wmówili jej że to taki nowy sposób na zarobienie pieniędzy, a babina niekumata łyknęla to jak młody pelikan. Co gorsza gdyby nie namówili ją na lokatę to możnaby w ciągu 10 dni zrezygnować bezkosztowo z kredytu, a tak to poszło 150 zł za tzw "rozpatrzenie wniosku".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka