Dodaj do ulubionych

mama problem ze sobą

24.05.04, 11:48
Mamm klopoty z pamiecia i koncentracja juz tak od ok 2 lat:( Jestem mloda
wiec to troche dziwne. Unikam kontaktow z ludzmi, przy kazdym spotkaniu
stresuje sie, nie potrafie nawiazac rozmowy, skupic dluzej uwagi na tym co
ktos do mnie mowi:( Juz nie wytrzymuje. Mam zdiagnozowaną nerwice ale to
chyba nie sa objawy tej choroby. O co w tym wszystkim chodzi??:((
Obserwuj wątek
    • o0oo Re: mama problem ze sobą 24.05.04, 11:53
      TO są objawy tej choroby, i prawdopodobnie tez depresji skoro juz dwa lata.
      • sorrowm Re: mama problem ze sobą 24.05.04, 12:27
        Mam klopoty ze szkola:( bo nie potrafie sie skoncentrowac sie na tym co czytam,
        zapamietac to:( Moge sobie jakos pomoc? Przeciez tak sie nie da zyc. Zawalilam
        juz jeden egzamin przez to:((
        • o0oo Re: mama problem ze sobą 24.05.04, 13:52
          tez mialem podobne problemy, łącznie z fobią społeczną. Możesz iść do lekarza
          i przepisze cie leki, mnie seroxat bardzo pomogł zarowno na fobie, depresje jak
          i odbudowanie odporności psychicznej. Drugą rzeczą, którą powinnaś zrobić jest
          pojście na terapie grupową, lekarz może ci dać skierowanie. Niemożność
          koncentracji i klopoty z pamiecia sa wlasnie spowodowane nerwica.Jesli dasz
          sobie z nia rade, i popracujesz nad sobą wszystko powinno być ok.
          • sorrowm Re: mama problem ze sobą 24.05.04, 14:59
            przyjde do lekarza i co mam powiedziec ze nie potrafie rozmawiac z ludzmi, bo
            nie znajduje slow zeby z nimi rozmawiac, że oblalam mature bo mam klopoty z
            pamiecią czy razcej dlatego ze jestem glupia i uczyc sie nie potafie??? W srode
            mam egzamin bede miala pustke w glowie i co se pomyslą "no nie nauczyla sie
            kaleka życiowa". Przepraszam ale to mnie troche przerasta juz. Moge isc z tym
            do domowego lekarza?? bo nie mam kasy na specjalstow
            • eulogete Re: mama problem ze sobą 24.05.04, 15:29
              Pierwsza propozycja rozmowy z lekarzem bardziej mi się podoba.
              Domowy lekarz pewnie sie do tego nadaje, chociaż ja poszłam do przychodnianego
              psychiatry - tam nie trzeba skierowania, do psychologa jest potrzebne albo od
              psychiatry, albo od "pierwszego kontaktu".
              "co se pomyślą" - nie wiem, ale to chyba ich problem. Najlepiej sobie tego nie
              wyobrażać. A najbliższy w mojej rodzinie przypadek niezdanej matury ma się
              całkiem dobrze - w kolejnym roku zdał, skończył studia na 5, ma fajną pracę.
              Tobie też się oewnie uda.POwodzenia
            • future.schock Re: mama problem ze sobą 24.05.04, 15:40
              sorrowm napisała:

              > przyjde do lekarza i co mam powiedziec ze nie potrafie rozmawiac z ludzmi, bo
              > nie znajduje slow zeby z nimi rozmawiac, że oblalam mature bo mam klopoty z
              > pamiecią czy razcej dlatego ze jestem glupia i uczyc sie nie potafie??? W
              srode
              >
              > mam egzamin bede miala pustke w glowie i co se pomyslą "no nie nauczyla sie
              > kaleka życiowa". Przepraszam ale to mnie troche przerasta juz. Moge isc z tym
              > do domowego lekarza?? bo nie mam kasy na specjalstow
              Wejdż na stronę NFZ
              www.nfz.gov.pl/new/ nastepnie wybierz województwo, miasto i poradnię.
              Są tam umieszczone adresy lekarzy, ktorzy mają podpisaną umowę z NFZ na
              leczenie w ramach ubezpieczenia. Dzwoń aż trafisz gdzie mogą przyjąć bez
              wyznaczania odległego terminu.
              Daruj sobie lekarza domowego, pomiń i skieruj się do psychiatry, on zdecyduje
              jaka forma terapi farmakologicznej czy psychologicznej. Najtrudniej zacząć
              rozmowę, proponuję od tego co napisałaś. Odwagi.
    • aneta10ta Re: mama problem ze sobą 24.05.04, 15:52
      Czytałam o chorobie polegającej na przyspieszonym starzeniu się organizmu.
      Jest to na tyle rzadka przypadłość, że może nastręczać trudności diagnostyczne.
      Nazwy zapomniałam.
      Twoje problemy przy odrobinie szczęścia mogą się niebawem rozwiązać.
      Głowa do góry!
      Aneta
      • sorrowm Re: mama problem ze sobą 24.05.04, 17:32
        Niestety link wojwodztwa w ktorym mieszkam nie dziala. Szukalam juz wczesniej
        specjalisty zebym nie musiala placic ale cos nie znalazlam:( Moze jendak udam
        sie do lekarza domowego i mi cos doradzi. Moze przepisze mi cos innego na
        uspokojenie, narazie mam tylko Milocardin (chyba na mnie nie dziala)Chcialabym
        zeby ktos mi powiedzial co mam zrobic by czuc sie lepiej bo to juz jakis czas
        trwa:( Dziekuje za rady i Pozdr
        • aneta10ta Re: mama problem ze sobą 24.05.04, 23:36
          sorrowm napisała:

          > Chcialabym
          > zeby ktos mi powiedzial co mam zrobic by czuc sie lepiej bo to juz jakis czas
          > trwa:( Dziekuje za rady i Pozdr
          Sprowokuj jeszcze gorsze samopoczucie, następnie przypomnij sobie, jak czułaś
          się poprzednio.Wróć do wcześniejszego stanu.
          Wyciągnij wnioski i w miarę możliwości zapamiętaj.
          Pozdrawiam
          Aneta
    • enika11 Re: mama problem ze sobą 24.05.04, 21:26
      popros o bioxetin i tranxene
      • sorrowm Re: mama problem ze sobą 25.05.04, 09:06
        Postaram sie isc do lekarza jeszcze w tym tygodniu. Nie wiem czy powinnam mu
        sugerowac jaki lek bedzie dla nmie dobry. Mam nadzieje ze ten lek nie bedzie
        duzo kosztował. Nie wiem jak na to zareaguje moja mama jak mi przepisze jakies
        psychotropy:( chociaz wie ze mam nerwice i kropelki i ziólka mi nie pomagają.
        • eulogete Re: mama problem ze sobą 26.05.04, 01:54
          Czasmi proste rozwiązania późno przychodzą do głowy - jeśli link do Twojego
          województwa nie działa, znajdź telefon do tego oddziału NFZ, zadzwoń i zapytaj
          o funkcjonujące poradnie zdrowia psychicznego.
          • eulogete Re: mama problem ze sobą 26.05.04, 01:55
            Aha , jeśli lek nie ma być drogi powiedz o tym lekarzowi (co światlejsi sami
            się pytają, czy cena ma duże znaczenie), powinien znać ceny i przepisać w miarę
            tani...
            • sorrowm Re: mama problem ze sobą 31.05.04, 18:44
              Nie pojde do lekarza w sprawie mojej fobii czy początkowej deprechy, nie odważe
              sie o tym powiedzieć i tak chodze w sprawie IBS i jest mi glupio że zaprzątam
              mu tym glowe:/ Samemu można sobie przecież poradzić ...mam taką nadzieje
              • lucyna_n Re: mama problem ze sobą 31.05.04, 18:57
                Sluchaj Sorrowm jezeli chcesz zeby Ci to dalej paralizowalo zycie i rozszerzalo sie na coraz to
                nowe obszary az w koncu znajdziesz sie przyparta do muru przez ciezka depreche, leki i totalna
                samotnosc to siedz w domu i sie boj bo bedziesz miala czego.
                Lekarze sa po to zeby Ci pomoc, i nie jacys tam rodzinni od przeziebien oni powinni Cie
                skierowac do wlasciwego specjalisty, podpowiedziec gdzie znajduje sie poradnia do ktorej
                mozesz isc bezplatnie.
                Kazdy ma z poczatku opory ale to nic strasznego. Idz, powiedz ze zle sie czujesz ze
                podejrzewasz depresje i oczekujesz pomocy, masz do tego pelne prawo i uwierz mi samo nie
                przejdzie.
                Nie marnuj zycia i nie czekaj az Ci sie pelnoobjawowa depresja rozwinie, zreszta leki
                antydepresyjne to nie sa zadne potworne srodki, miliony ludzi na swiecie jedza je i normalnie
                zyja ucza sie pracuja. Odwagi i nie daj sie zmylic pozorom ze sama sobie poradzisz to umie
                tylko mskaiq.
                • sorrowm Re: mama problem ze sobą 01.06.04, 17:04
                  Czyli sugerujesz ze sama po prostu z tego nie wyjde. Nie wiem moze i nie ale
                  narazie chce sprobowac. Moze pisze tak bo dzisiaj mam lepszy dzień. Jeśli sobie
                  nie poradze to przyznam ci racje. Chyba że wszyscy mi napiszą że próbowali bez
                  psychiatry i im sie nie udalo:(
                  • nevada_blue Re: mama problem ze sobą 01.06.04, 17:16
                    ja próbowałam - przez kilka ładnych miesięcy..
                    i tez za każdym razem jak robiło się lepiej mówiłam sobie, ze to minie i ze
                    sama sobie poradzę..
                    a jak robiło się gorzej nie miałam siły się nigdzie dokulać..
                    po pomoc zgłosiłam się właśnie w dniu kiedy było zupełnie dobrze, bo nagle
                    dotarło do mnie, że moze tak być i że ja sama nie dam sobie z tym rady..
                    nie było to łatwe i zajęło mi sporo czasu..

                    i choć nie od razu zmieniło się na lepsze, to jednak warto było..
                    zastanów się też nad tym i idź do lekarza - najwyżej usłyszysz, ze nic Ci nie
                    jest.. nic nie tracisz :)

                    pozdrawiam serdecznie,
                    [nevada]
                  • karena_a Re: mam problem ze sobą 03.06.04, 11:38
                    Może Cię to ośmieli...

                    Wybrałam się do internisty z somatycznymi dolegliwościami. Chylę czoło przed
                    jego wiedzą - zadawał mi pytania dotyczące spraw, o których sama z siebie bym
                    nie mówiła, bo nie przyszłoby mi do głowy, że te sprawy mogą mieć jakieś
                    znaczenie. M.in. pamięć, zdolność koncentarcji, pasje, sen, apetyt itp
                    Skierował mnie na badania, ale od razu podzielił się swoją wstępną diagnozą.
                    Badania diagnozę umocniły i wyszłam od niego z rozpoznaniem depresji.
                    Receptami. I stwierdzeniem,że jeśli leki nie pomogą, to powinnam udac się do
                    specjalisty.
                    Lekarz może się pomylić, zwłaszcza tzw. pierwszego kontaktu. Poszukałam więc
                    odpowiedniej przychodni i umówiłam się na wizytę u psychiatry.
                    Nie jest mi łatwo myslec o sobie jako o osobie, która potrzebuje
                    psychiatrycznej pomocy, ale jeśli boli mnie gardło, idę do laryngologa i po
                    wizycie wiem, że mam np. anginę, to ją leczę. W takim przypadku jest to proste
                    i oczywiste.
                    Więc w przypadku każdej choroby powinno być tak samo - jest choroba, to trzeba
                    iść do specjalisty i ją leczyć.
                    Gdy ktoś ma atak serca, nikt się nie zastanawia skąd się wziął, czy w porę, czy
                    sam sobie pomoże, czy go ktoś chce czy nie, czy się na niego godzi itd. wzywa
                    się karetkę i jedzie "na sygnale" po pomoc, bo nigdy nie wiadomo jak będzie
                    rozległy i groźny.

                    Na własny użytek przyjęłam założenie, iż z chorobą, którą mi rozpoznano, jest
                    podobnie - skoro jest, trzeba nią się przejhąć, zająć, leczyć, bo nie wiadomo
                    jak bardzo może dokuczyć.

                    Dlatego poszłam do psychiatry. Wizyta była spokojna, miła. Bez stresu.
                    Pogłębiony wywiad psychologiczny + testy. Z testów wyszło powtwierdzenie dla
                    diagnozy lekarza pierwszego kontaktu. Dlatego grzecznie zrealizowałam recepty
                    (te od niego ;-)) i ...dołączyłam do grona osób leczących depresję.
                    Amen

                    Namawiam Cię do jak najszybszego zarejestrowania się do psychiatry. Wizyty w
                    ramach NFZ umawiane są na za 2,3,4 tygodnie, będziesz mieć więc czas by się z
                    tym faktem oswoić.

                    Nie sugeruj się tym, co inni. Nawet "głupie grypy" mają różny przebieg u
                    różnych osób, a co dopiero dolegliwości, które są o wiele bardziej złożone, bo
                    dotyczą naszej psychiki.
                    • sorrowm Re: mam problem ze sobą 03.06.04, 14:48
                      Teraz mam chyba inne spojrzenie na wizyte u specjality. Potrzebuje jej. Moze to
                      zle ze bede to odkładać ale musze poczekać na lepszy dzień. Nie potrafie sie
                      zmusic i iść gdziekolwiek kiedy czuje sie taka dobita i kontakty z ludzmi to
                      jeden lęk i strach. Wiem ze to zle i ze powinnam po prostu tam isc a nie gadac
                      ze musze poczekac na lepszy dzien:/ Przyznam ze nie moge sie pogodzic z tym ze
                      potrzebuje psychiatry troche mnie to przeraża ze to tego doszło:( nie moge sie
                      pogodzic z tym co sie ze mną dzieje!:( Ja chce normalnie życ!! Wszyscy macie
                      racje, nie ma co sie oszukiwać. To choroba i tyle i trzeba sie z niej wyleczyc.
                      Zycze zdrowia Wszystkim:) Przepraszam jesli czasem pisze bzdury lub zanudzam po
                      prostu nie mam z kim o tym pogadac:(
                      • nevada_blue Re: mam problem ze sobą 03.06.04, 14:55
                        nie zanudzasz - to forum właśnie po to jest :)
                        powodzenia i odwagi! :)
                      • karena_a Re: mam problem ze sobą 03.06.04, 16:10
                        powtarzam ;-) Wizyty w ramach NFZ umawiane są na za 2,3,4 tygodnie. Dlatego nie
                        odkładaj tego. Jeśli nie chcesz się od razu zarejestrować, zadzwoń tylko
                        zapytać o szczegóły takiej rejestracji.

                        A skoro masz takie opory wybierz może placówkę specjalistyczną - wszyscy
                        pacjenci, którzy tam się pojawiają, przychodzą do lekarzy tylko tej
                        specjalności. Wyobrażam sobie, że może Ci to pomóc.
                        To tak jak w poczekalni do. np. dentysty - gdzie wiadomo, że wszyscy przyszli
                        do niego właśnie.
                        A zupełnie inaczej niż w ogólnej przychodni, gdzie na tym samym korytarzu czeka
                        się do różnych lekarzy.
                        Już sobie wyobrażam jak ktoś przychodzi i pyta: "Kto ostatni do psychiatry?" ;-
                        )

                        W sumie smutne, że u nas się wstydzimy takich wizyt.

                        Trzymam kciuki!!!
                        • sorrowm Re: mam problem ze sobą 03.06.04, 16:27
                          No tak tez zrobie. Mam nadzieje ze bedzie w moich okolicach psychiatra NFZ. No
                          niby tez lekarz ale podchodzi sie jednak do tego troszke inaczej:) Fajnie ze
                          ktos może mi pomóc na te moje "odchyły":) kiedys myślalam ze to normalne ale to
                          glupota, bylo i jest ciężko:( Najważniejsze by zdać sobie sprawe co jest nie
                          tak i starac sie jakos to zmienic. Ja mądrych rad nie powinnam dawac bo jak
                          narazie prawie nic nie zrobilam w tym kierunku by sobie pomóc heh ale
                          forumowicze pomogli mi jak najbardziej:)
                        • lucyna_n do nie mogacych sie przelamac 03.06.04, 19:29
                          Ja Was troche nie rozumiem , niby jestescie madre laski a wstydzicie sie wizyty u psychiatry?
                          Ja potrzebuje pomocy psychiatry i jestem chora i wcale sie z tego powodu nie czuje nienormalna
                          wrecz przeciwnie nienormalne jest siedziec w domu i depreche pielegnowac.
                          Jak siedze w przychodni i ktos pyta "kto ostatni do psychiatry?" to mu odpowiadam zgodnie z
                          prawda, reszta pacjentow klamie bo im sie nie chce czekac :)) i jest gut. Normalnie jak to w
                          przychodni:)) A ze jakis cwok sie bedzie glupio
                          patrzyl niech sie patrzy jak jest cwok.
                  • orlando10 Re: mama problem ze sobą 03.06.04, 16:40
                    sorrowm napisała:

                    > Czyli sugerujesz ze sama po prostu z tego nie wyjde. Nie wiem moze i nie ale
                    > narazie chce sprobowac.

                    Twój wybór... choć bardzo kiepski :-( Zdarzają się wypadki samostnego
                    wyzdrowienia, ale czy naprawdę chcesz liczyć na ślepy los? Chcesz się
                    dobrowolnie zamknąć w domu i stać się psychiczną inwalidką skazaną na pomoc
                    innych? Lepiej teraz przełamać ten straszny opór i lęk przed psychiatrą, niż
                    zupełnie zrujnować sobie życie, nie myślisz?

      • orlando10 Re: mama problem ze sobą 03.06.04, 16:37
        enika11 napisała:

        > popros o bioxetin i tranxene

        No wiesz?! Pacjent sam ma sobie wybierać leki??? Poza tym tranxen jest lekiem
        silnie uzależniającym. Jak możesz tak beztrosko wypisywać wirtualne recepty?
        • sorrowm Re: jestem chora i musze sie leczyc 03.06.04, 17:20
          Przez rok lub półtorej roku żyłam nie wiedząc co mi jest. Odwiedzając strony
          internetowe i czytając na forach dopiero dowiedzialam sie ze to jest choroba!!
          Od miesiąca czy moze troche wiecej wiem ze mam jakas cholerną fobie społeczna
          to po prostu do mnie nie dociera!! Pojde do psychiatry bo musze. Nie poradze
          sobie sama;((( Szkoda ze znowu nawaliłam:/
          • nevada_blue Re: jestem chora i musze sie leczyc 03.06.04, 17:22
            nie nawaliłaś - zrozumienie, że to choroba i rozpoczęcie leczenia to sukces,
            nie porażka :)
            powodzenia i odwagi! :)
            • sorrowm Re: jestem chora i musze sie leczyc 03.06.04, 18:47
              No właściwie to masz racje Nevada:) Bede walczyc jak lew a zgine jak mucha
              hahah Pozdr
              • karena_a Re: jestem chora i musze sie leczyc 04.06.04, 10:57
                Dzień walki wewnętrznej minął.
                Chciałabym wiedzieć czy zarejestrowałaś się :-)

                ps
                Tylko nie pisz,że nie ....
                • eulogete Re: jestem chora i musze sie leczyc 04.06.04, 17:16
                  Ano właśnie, jak Twoja droga do lekarza?
                  a) czy znasz już adres i telefon najbliższej Poradni Zdrowia Psychicznego?
                  (jeśli nie to przynajmniej sięgnij po książkę telefoniczną i znajdź numer do
                  oddziału NFZ żeby dowiedzieć sie o poradnię)
                  b) czy wiesz kiedy przyjmują lekarze? w szanujących sie poradniach przynajmniej
                  jeden dzień w tygodniu pracują po południu , często do 20, żeby nie trzeba
                  zwalniać się z pracy.
                  c) czy już się umówiłaś?

                  Życzę sukcesu
                  • sorrowm Re: jestem chora i musze sie leczyc 04.06.04, 17:44
                    Nie wiem czy kiedys tam pojde. Trudno moze ja po prostu nauczylam sie z tym żyć
                    i nikomu o tym nie mówić tak wprost. Jesli ktos mi powie ze powinnam tam isc to
                    pojde i okarze sie ze juz taka moja natura i ze musze sie z tym pogodzic. Pozdr
                    • almadiuna Re: jestem chora i musze sie leczyc 04.06.04, 17:51
                      sorrowm napisała:

                      > Nie wiem czy kiedys tam pojde. Trudno moze ja po prostu nauczylam sie z tym
                      żyć
                      >
                      > i nikomu o tym nie mówić tak wprost. Jesli ktos mi powie ze powinnam tam isc
                      to
                      >
                      > pojde i okarze sie ze juz taka moja natura i ze musze sie z tym pogodzic.

                      Hej Sorrowm, jesteś taka jak ja. Zawsze uważałam, że taka już jestem i muszę
                      sama sobie z tym radzic, no i nikomu nie ufałam.
                      Zrobisz jak zechcesz, ja nie naciskam - tylko dlatego, że sama się mocno
                      zapieram kiedy ktoś to robi, choćby miał rację i chciał jak najlepiej...
                      Może kiedyś dojrzejesz, żeby tam pójść - mam na myśli to, iż przyjdzie
                      odpowiedni dzień?

                      Trzymaj się ciepło - pozdrawiam znad chrupiącej przylepki :)
                      • sorrowm Re: jestem chora i musze sie leczyc 04.06.04, 18:12
                        Sorry po prostu dzisiaj mam gorszy dzień. Od dawna męcze sie z tą "chorobą",
                        nauczyłam sie juz z nią życ, wiem jakie są moje słabe punkty, wiem czego sie
                        boje, wiem ze nie jestem taka jak moi znajomi, że cos do cholery ze mna nie
                        tak. Wmawialam sobie przez tyle czasu ze taka po prostu jestem! a teraz nagle
                        okazuje sie ze da sie z tego wyjść, ze te moje starania na nic sie zdały bo i
                        tak bedzie zle:/ Jak tu normalnie podejść do tego?? przykro mi ale narazie nie
                        potrafie. Sama nie wiem dlaczego nie chce sobie pomóc:( to jest chore:( To nie
                        jest tak ze ja tam pojde i wszystko bedzie ok, znowu cos schrzanie, gościu
                        bedzie na mnie patrzył jak na kaleke życiową:/ tak sobie wmawiam przez te lata
                        i nie potrafie myśleć inaczej! Nawet mam problem z pojsciem do glupiego lekarza
                        wiem ze kretynka ze mnie. Mysle ze musi nadejsc tak jak napisalas "ten
                        odpowiedni dzien" ale to napewno nie jest dzisiaj
                        • almadiuna Re: jestem chora i musze sie leczyc 04.06.04, 18:55
                          Tak, chyba wiem... Potrzebujesz trochę czasu, żeby się przestawić.
                          Ale może to już niedługo nastąpi. Oby :))

                          Ja się na razie przełamałam w sprawie indywidualnej terapii, a jak mnie zechcą
                          wysłać na grupową (wysoce prawdopodobne), to zacznę umierać ze strachu :)
                          Będziesz mnie wspierać w razie czego?
                          • sorrowm Re: jestem chora i musze sie leczyc 04.06.04, 19:22
                            Zazdroszcze Ci ze odważylas sie isc na terapie ze masz to juz za soba ten
                            pierwszy krok no i ta satysfakcja:) yhh przynajmniej ja tak bym to odbierała:)

                            Nie wyobrazam sobie pojścia do psychiatry a co dopiero mowa o terapiii grupowej
                            hehe to narazie nie na moje siły ale wydaje mi sie ze ty masz tych sił juz
                            nieco wiecej niz ja wiec napewno bedzie dobrze i z czasem przełamiesz ten
                            strach:) i zauważysz pewnego dnia że jest o wiele lepiej.

                            Fajnie jakbys opisala troszke jak jest na takiej terapii indywidualnej?
                            • almadiuna Re: jestem chora i musze sie leczyc 04.06.04, 20:05
                              A ja Ci zazdroszczę, że masz wszystko przed sobą :) Jestem sporo starsza,
                              Sorrowm, a dopiero teraz próbuję sięgnąć po pomoc. Sporo pracy mnie czeka, a
                              potem... Możliwości przede mną są już jednak trochę ograniczone :)

                              Idę dopiero na pierwszą wizytę do psychologa, który mnie wreszcie porządnie
                              zdiagnozuje i powie co dalej. Mam nadzieję, że dalej będzie terapia
                              indywidualna, wtedy będę mogła coś powiedzieć...

                              Sorrowm, wydaje mi się, ze psychoterapia i dla Ciebie będzie dobrą rzeczą.
                              Oprócz tego że masz lęki i problemy z koncentracją, bardzo źle o sobie myślisz,
                              będąc u lekarza boisz się że zawadzasz, zanudzasz swoimi problemami...
                              Nie jesteś nieważna, niemądra - ktoś powinien Ci pomóc zmienić takie błędne
                              myślenie o sobie, naprawdę...

                              Dzięki za ciepłe słowa. I ja wierzę w Ciebie :))
                              • sorrowm Re: jestem chora i musze sie leczyc 04.06.04, 20:31
                                Dobrze ze zaczynasz terapie. Wydaje mi sie ze jeśli sie z tego wyleczysz to
                                bedzie tak jakbys narodziła sie na nowo. Czyli jeszcze wiele możesz osiągnać i
                                najważniejsze cieszyć sie życiem:) Kiedy mi sie polepszy tak na dobre pewnie
                                tak bym sie czuła:)

                                Mam różne powiedzmy "odchyły" heh ktore nie swiadczą o mojej inteligencji i
                                czmykolwiek tam jeszcze najlepiej. Niestety mnie samą przeraża to co myśle
                                sobie widząc innyc ludzi tzn wiedze ich myśli dotyczace mojego wnętrza jak i
                                wyglądu zewnętrznego. No bardzo sie boje isc do lekarza. Chodze czasem w
                                zwiazku z IBS i wydaje mi sie ze przepisze cos innego, ze bedzie lepiej. Kiedy
                                tam jestem wydaje mi sie ze przychodze z błacha sprawą, ze czas mu marnuje, a
                                jak wychodze to zastanawiam sie co ja takiego glupiego powiedzialam z czego
                                pewnie bedzie sie śmiał. Czuje sie jakbym była błaznem na tym świecie! Znowu
                                sie rozpisalam i wkólko o tym samym:( ale tyle rzeczy we mnie jeszcze siedzi:(

                                Mam nadzieje ze z tego wyjdziemy:) Wkólko pisze co ze mna nie tak a nie wiem co
                                sie z tobą dzieje...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka