Dodaj do ulubionych

Agorafobia!!!

29.05.04, 21:03
Czy oprócz mnie ktoś z Was również cierpi na agorafobię? Mamy tu depresję,
nerwicę lękową, CHAD, natręctwa, ale o agorce jakoś ani mru-mru... Znajdę tu
jakąś bratnia agorafobiczną duszę?
Obserwuj wątek
    • o0oo Re: Agorafobia!!! 29.05.04, 21:13
      Dziwi mnie ze osoba cierpiaca na agora-fobie udziela sie na forum gazety
      wyborczej, chyba ze to czesc terapii majacej na celu oswoic lek.
      • future.schock Re: Agorafobia!!! 29.05.04, 21:18
        o0oo napisał:

        > Dziwi mnie ze osoba cierpiaca na agora-fobie udziela sie na forum gazety
        > wyborczej, chyba ze to czesc terapii majacej na celu oswoic lek.

        Czy to Twój nowy sposób terapii wstrząsowej:-)
      • orlando10 Re: Agorafobia!!! 29.05.04, 21:25
        o0oo napisał:

        > Dziwi mnie ze osoba cierpiaca na agora-fobie udziela sie na forum gazety
        > wyborczej, chyba ze to czesc terapii majacej na celu oswoic lek.

        Dlaczego Cię to dziwi? Oprócz agorafobii mam również depresję. Jedno z drugim
        się przeplata i właściwie trudno stwierdzić, co było pierwsze. A więc dlaczego
        Cię to dziwi? Czy Twoim zdaniem jestem zbyt chora jak na to forum, czy może
        wręcz przeciwnie? Bardzo jestem ciekawa Twojej opinii...
        • o0oo Re: Agorafobia!!! 29.05.04, 21:29
          przepraszam wyrazam skruche to taki niewinny zart, gazeta wyborcza nalezy do
          koncernu prasowego "Agora"
          • orlando10 Re: Agorafobia!!! 29.05.04, 21:32
            o0oo napisał:

            > przepraszam wyrazam skruche to taki niewinny zart, gazeta wyborcza nalezy do
            > koncernu prasowego "Agora"

            OK, nie załapałam ;-)))
    • future.schock Re: Agorafobia!!! 29.05.04, 21:24
      Może znajdziesz „bratnią dusze” na innych forach, czy znasz linki
      users.nethit.pl/forum/forum/logos/
      www.psychologia.apl.pl/forum/viewforum.php?f=7
      psychotekst.com/forum_dep.php3
      • orlando10 Re: Agorafobia!!! 29.05.04, 21:26
        future.schock napisała:

        > Może znajdziesz „bratnią dusze” na innych forach

        Dzięki. Poszukam, ale swoje miejsce w necie już mam (grupa, która założyłam we
        wreześniu zeszłego roku), więc nie jestem zagubiona. Myślałam po prostu, że
        tych dusz znajdę jeszcze więcej...
    • randybvain Re: Agorafobia!!! 29.05.04, 23:41
      Agorafobia to nie jest to samo co socjofobia. Człowiek swiruje gdy znajdzie się
      sam na pustym polu, a nie z powodu, że musi przejść się po mieście i ludzie na
      niego patrzą.
      • izzabell Re: Agorafobia!!! 30.05.04, 15:19
        Ale tez nie dokonca. bo jak czlowiek z agorafobia, musi sie przejsc po miescie
        to tez jest problem.
        Dla mnie agorafobia jest to lek przed oddalaniem sie od bezpiecznego miejsca,
        i bycie w sytuacji z ktorej nie mozna szybko, wydostac sie np do domu, czy
        innego miejsca w ktorym czujemy sie bezpiecznie.
        • orlando10 Cześć, Izunia :-) 30.05.04, 18:51
          Miło mi, że Cie tu widzę :-)
          • izzabell Re: Cześć, Izunia :-) 31.05.04, 09:32
            witam,witam kolezanke :))))
            mi rownierz jest baaardzo milo :)
      • orlando10 Re: Agorafobia!!! 30.05.04, 18:52
        randybvain napisał:

        > Agorafobia to nie jest to samo co socjofobia.

        A kto twierdzi, że to to samo?

    • lucyna_n Re: Agorafobia!!! 30.05.04, 22:37
      Ja to mam. Nie moge przebywac na duzych otwartych przestrzeniach ale na szczescie nie dziala
      to na lonie przyrody tylko w cywilizacji (supermarkety, duze galerie no i kosciol, tam chyba
      najgorzej) , ale takze praktycznie nie jestem w stanie wsiasc do zatloczonego autobusu, z
      najwiekszym trudem do pustego i to nie sama. Nie jestem tez w stanie przelknac niczego w
      restauracji ale to maly bol bo i tak nie stac mnie na takie karesy. Mialam w zyciu kilka remisji
      jedna na tyle dluga (4 lata) ze wrecz myslalam ze mam ten problem za soba ale niestety wraz z
      depresja wrocilo i to.
      Objawy czasem sa slabsze , czasem nawet ustepuja ale sa dni ze nie jestem w stanie wyjsc z
      domu bo nie moge zejsc ze schodow a o windzie nie moge nawet myslec.
      Najbardziej dziwi mnie to ze w moim odczuciu nie ma to zwiazku z niesmialoscia czy lekiem
      przed ludzmi , jestem osoba otwarta i dosc towarzyska i nie boje sie nowych ludzi, i
      doskonale sie czuje wsrod ludzi ale pod warunkiem ze miejsce spelnia wszystkie wymagania
      agorafobika (przytulne z czyms za plecami najlepiej blisko wyjscia:))nie czuje sie skrepowana
      ani nic z tych rzeczy po prostu znienacka i bez przyczyny odczuwam paniczny lek , ze
      wszystkimi mozliwymi fizycznymi objawami zupelnie irracjonalnie.
      Wiem ze jedynym sposobem na pozbycie sie agorafobi jest malutkimi kroczkami oswajac te leki
      krok po kroku ale czasem mam wrazenie ze jest to krok do przodu dwa kroki do tylu.
      Jak dodac do tego nerwice lekowa to bywa czasem nieciekawie ale nie trace ducha, zreszta
      pomoglo mi to forum bardzo i czuje w sobie troche wiecej odwagi do tego zeby zmierzyc sie z
      tym dziadostwem przez ktore czuje sie czasem jak wor pyrow przykuty do jednego miejsca.
      Leki antydepresyjne pomagaja ale tylko te trojpierscieniowe ktore zreszta calkiem dobrze
      toleruje w przeciwienstwie do lekow typu seroxat ktore ponoc maja dzialac na fobie spoleczna i
      agorafobie ale w moim przypadku na nic nie dzialaly.
      To sie rozpisalam :)) jak nigdy ale temat dla mnie aktualny juz od 18 lat. (leczony od 7)
      Moze teraz zaden kohanek mnie z foruma nie wyciepnie. Dla chcacych cos poczytac na ten
      temat a jak zdazylam sie zorientowac ludzie tu glodni wiedzy, jest taka ksiazka Richarda Sterna
      "Fobie" . Opisuje tam konkretne przypadki i sposoby ich wyleczenia. Krzepiace i dajace nadzieje
      na (slowo ktore na tym forum jeszcze chyba nie padlo) , na SUKCES!
      • izzabell Re: Agorafobia!!! 31.05.04, 09:37
        lucyna_n napisała:

        > Ja to mam. Nie moge przebywac na duzych otwartych przestrzeniach ale na
        szczesc
        > ie nie dziala
        > to na lonie przyrody tylko w cywilizacji (supermarkety, duze galerie no i
        kosci
        > ol, tam chyba
        > najgorzej)

        ja mam tak samo, czasami nie moge przejsc nawet przez wieksza ulice, bo juz mi
        sie w glowie kreci, a na przyklad jak pujde na jakas lake, to moge wyjsc na
        srodek i jest ok.
      • izzabell Re: Agorafobia!!! 31.05.04, 09:37
        lucyna_n napisała:

        > Ja to mam. Nie moge przebywac na duzych otwartych przestrzeniach ale na
        szczesc
        > ie nie dziala
        > to na lonie przyrody tylko w cywilizacji (supermarkety, duze galerie no i
        kosci
        > ol, tam chyba
        > najgorzej)

        ja mam tak samo, czasami nie moge przejsc nawet przez wieksza ulice, bo juz mi
        sie w glowie kreci, a na przyklad jak pujde na jakas lake, to moge wyjsc na
        srodek i jest ok.
      • o0oo Re: Agorafobia!!! 31.05.04, 10:01
        lucyna_n napisała:

        > i kosciol, tam chyba najgorzej

        zgadzam sie w 100%

        > Wiem ze jedynym sposobem na pozbycie sie agorafobi jest malutkimi kroczkami
        oswajac te leki krok po kroku

        niekoniecznie, sprobuj zdrowo sie odzywiac i duzo sie gimnastykowac
        • lucyna_n Re: Agorafobia!!! 31.05.04, 11:30
          Juz ty jak cos napiszesz to wrecz grzech sie nie zgodzic:))
          Ale wiesz kropla drazy kamien wiec i widze ze mskaiq wreszcie sie przebil z ta gimnastyka do
          Twojego mozu:)))))))))))))))))))))
      • orlando10 Lucynka 31.05.04, 16:15
        lucyna_n napisała:

        > Ja to mam. Nie moge przebywac na duzych otwartych przestrzeniach ale na
        szczesc
        > ie nie dziala
        > to na lonie przyrody tylko w cywilizacji

        Tak, tak! Ja kiedy wyjeżdżam na działkę, czuję się o wiele lepiej!

        > (supermarkety, duze galerie no i kosci
        > ol, tam chyba
        > najgorzej)

        Wszystko się zgadza. Ja do tego dorzucę jeszcze przejścia podziemne, duże,
        zatłoczone ulice, bazary.

        > ale takze praktycznie nie jestem w stanie wsiasc do zatloczonego a
        > utobusu, z
        > najwiekszym trudem do pustego i to nie sama.

        Ja też, chociaż ostatnio już coraz lepiej sobie z tym radzę.

        > Mialam w z
        > yciu kilka remisji
        > jedna na tyle dluga (4 lata) ze wrecz myslalam ze mam ten problem za soba ale
        n
        > iestety wraz z
        > depresja wrocilo i to.

        Też miałam remisję, ale nie tak długą, trwała może ze 3-4 miesiące. Teraz znowu
        jest poprawa. Ciekawe, na jak długo, hehe.

        > Najbardziej dziwi mnie to ze w moim odczuciu nie ma to zwiazku z
        niesmialoscia
        > czy lekiem
        > przed ludzmi , jestem osoba otwarta i dosc towarzyska i nie boje sie nowych
        lud
        > zi, i

        Pewnie, że to nie ma żadnego związku. Boisz się nie ludzi (bo to by była fobia
        społeczna), tylko wrogiego świata. Być może ten świat tak Cię pociąga, że masz
        z tego powodu poczucie winy i dlatego wolisz zamknąć się w domu i mieć problem
        z glowy?

        > Wiem ze jedynym sposobem na pozbycie sie agorafobi jest malutkimi kroczkami
        osw
        > ajac te leki

        To jest technika behawioralna, która szybko, ale niestety krótkotrwale przynosi
        efekty. Może dlatego tak długo się męczysz i masz nawroty, bo stosujesz właśnie
        tylko ją? Jedynym sposobem na pozbycie się nerwicy/agorafobii raz na zawsze
        jest psychoterapia mająca na celu zmianę neurotycznych schematów myślowych.
        Lucynko, teraz widzę, żeś mi prawdziwą bratnią duszą! Mam do Ciebie jeszcze
        takie pytanie (nie odpowiadaj, jeżeli jest zbyt intymne, albo napisz na priv:
        agoraph2003@yahoo.com): jak na codzień radzisz sobie z agorafobią? Czy utrudnia
        Ci zycie do tego stopnia, że np. nie możesz pracować?
        Pozdrawiam bardzo
        • lucyna_n Re: Lucynka 31.05.04, 16:42
          Wiesz z psyche to nie ma tak ze cos masz sote no a w kazdym razie bardzo rzadko. Agorafobia
          fobia spoleczna depresja wszystko sie o siebie zazebia, jedno pociaga za soba drugie.
          Wiem ze masz duzo dobrych checi i szczerze chcesz pomoc ale ja wlasnie jestem na najlepszej
          psychoterapii na jaka trafilam :)))pozdro usciski
          • orlando10 Re: Lucynka 31.05.04, 17:01
            lucyna_n napisała:

            > Wiesz z psyche to nie ma tak ze cos masz sote no a w kazdym razie bardzo
            rzadko
            > . Agorafobia
            > fobia spoleczna depresja wszystko sie o siebie zazebia, jedno pociaga za soba
            d
            > rugie.

            Racja.

            > Wiem ze masz duzo dobrych checi i szczerze chcesz pomoc ale ja wlasnie jestem
            n
            > a najlepszej
            > psychoterapii na jaka trafilam :)))

            Ok, nie chciałam się narzucać. Życzę powodzenia na terapii :-)
            • lucyna_n nie narzucasz sie, nie mow takich rzeczy. 31.05.04, 17:38
              co do psychoterapii, jestes jej czescia:))
              • orlando10 Re: nie narzucasz sie, nie mow takich rzeczy. 31.05.04, 18:49
                lucyna_n napisała:

                > co do psychoterapii, jestes jej czescia:))

                No to czad, cieszę się :-)))
    • sylwia_a_s Orlandzio, Izulka :) 31.05.04, 21:13
      Czesc Wam dziewczynki :) Dawno nie widzialam, wiec przesylam buziaki i mam
      nadzieje, ze lepiej Wam sie 'powodzi' :)) Wiecie, ostatnio nawet ogladalam film
      sensacyjny o babce, ktora miala agorafobie i nie wychodzila z domu przez trzy
      lata, nawet drzwi nie mogla otworzyc, a pozniej biegala se po ląkach ;-)

      Ja najbardziej nie cierpie w tym wszystkim zawrotów głowy i tej slabosci, a bez
      tego to w zasadzie agorafobia moglaby sobie istniec ;)
      'przytlaczanie przez swiat', systematycznie da sie jakos leczyc (mam
      nadzieje) :)
      • orlando10 Re: Orlandzio, Izulka :) 31.05.04, 22:39
        Powitać, powitać drogą koleżankę... :-) Ale zaraz, zaraz... Co Ty tu robisz?
        Natychmiast wracaj do domu (czyli do Panikarzy) ;-) Tam jest bezpiecznie i
        cieplutko, a tu się roi od niebezpiecznych ludzi! ;-)
        • lucyna_n Re: Orlandzio, Izulka :) 01.06.04, 00:03
          orlando10 napisała:
          Tam jest bezpiecznie i
          > cieplutko, a tu się roi od niebezpiecznych ludzi! ;-)
          No i wetknelas mi ta szpile he?
          • orlando10 Re: Orlandzio, Izulka :) 01.06.04, 21:28
            lucyna_n napisała:

            > orlando10 napisała:
            > Tam jest bezpiecznie i
            > > cieplutko, a tu się roi od niebezpiecznych ludzi! ;-)

            > No i wetknelas mi ta szpile he?

            Dlaczego traktujesz wszystko ksobnie? Ohohohohohoho, wreszcie wsadzilam Ci
            szpile ;-))))
            • lucyna_n nadinterpretacja? 01.06.04, 21:33
              zdarza mi sie:)) wybacz
              • orlando10 Re: nadinterpretacja? 01.06.04, 21:37
                lucyna_n napisała:

                > zdarza mi sie:)) wybacz

                Nie szkodzi, nie szkodzi... Wet za wet ;-)))))
                • lucyna_n czyli ze jednak szpila hehe ,wiedzialam:) 02.06.04, 11:30
                  Pisz co chesz , przynajmniej nie bedzie nudno.
      • izzabell Re: Orlandzio, Izulka :) 02.06.04, 11:00
        ooo Czesc, czesc!!!! :))) kope lat!!!!

        A co to za film??? ja to tylko o agorafobi to ten jeden,
        'psychopata' czy jak to bylo, ogladalam....

        POzatym tak jak pisala Orlando... WRACAJ DO DOMU!!! :))))
        i na bloga ;)
      • gilraena Re: Orlandzio, Izulka :) 02.06.04, 23:31
        czesc dziewczyny! kolejna znajoma "z oddzialu " :) ostre to forum . nie ma co.
        moze tez zaczne tu leczyc swoje kompleksy, bo czytajac rozne wątki doszlam do
        wniosku, ze poziom agresji na forum nie wspomoze mnie w poradzeniu sobie z
        agorafobia i depresja ;)
        pozdro Sally
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka