24.11.11, 16:39
Witam. Niedawno dostałem pismo z Sądu Metropolitalnego o unieważnienie małżeństwa o które wystąpiła moja była żona. Napisała tam stek bzdur o mojej rzekomo ciężkiej chorobie psychicznej. Cierpie na agorafobie lecz jest to lekkie zaburzenie emocjonalne a nie cieżka psychoza! Twierdzi że zataiłem przed nią tą chorobę i w dniu ślubu byłem chory. Nie zdaje sobie sprawy lub nie umie czytać ze zrozumieniem na czym polega moj stan zdrowia. Ok rok po ślubie pojawiły się problemy zdrowotne i wtedy okazało sie na co cierpie. Dowodem na to że w dniu śluby byłem całkiem zdrowy jest to żę zaraz po ślubie pojechaliśmy na zagraniczną podróz poslubną a człowiek z agorafobią nie wybrałby sie tak daleko. Oczerniła mnie i obraziła. Jak to teraz bedzie wyglądac. Czy ona ma szanse na ten rozwód?
Obserwuj wątek
    • kt2007 Re: co dalej? 24.11.11, 21:46
      Jeśli nie chcesz tego uznania nieważności to przygotuj sie porządnie do przesłuchania. Zostaniesz - lub już zostałeś na nie wezwany. Miej przy sobie dokumenty od lekarza, możesz powołac świadków, możesz zarządać badania opinii psychologa itd. Jeśli podważysz jej pismo powinna racja być po Twojej stronie. Tylko na serio musisz mieć wiele udokumentowanych rzeczy. Bo Twoje słowo przeciwko jej może nie wystarczyć - wszystko wyjdzie z resztą na przesłuchaniu.
      • rafalpp84 Re: co dalej? 24.11.11, 22:27
        nie chce tego ponieważ nie jestem chory psychicznie i nie będę przyznawał jej racji tylko dlatego zeby dostac rozwód kościelny. Mam dokument od lekarza że moja przypadłośc to agorafobia odwrotnosc klaustrofobii więc nie jest to cieżka choroba psychiczna. Nastepny dowód to to że bylismy na wczasach po ślubie a człowiek z moją przypadłoscią by sie na nie nie wybrał. Dziękuje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka