rafalpp84
24.11.11, 16:39
Witam. Niedawno dostałem pismo z Sądu Metropolitalnego o unieważnienie małżeństwa o które wystąpiła moja była żona. Napisała tam stek bzdur o mojej rzekomo ciężkiej chorobie psychicznej. Cierpie na agorafobie lecz jest to lekkie zaburzenie emocjonalne a nie cieżka psychoza! Twierdzi że zataiłem przed nią tą chorobę i w dniu ślubu byłem chory. Nie zdaje sobie sprawy lub nie umie czytać ze zrozumieniem na czym polega moj stan zdrowia. Ok rok po ślubie pojawiły się problemy zdrowotne i wtedy okazało sie na co cierpie. Dowodem na to że w dniu śluby byłem całkiem zdrowy jest to żę zaraz po ślubie pojechaliśmy na zagraniczną podróz poslubną a człowiek z agorafobią nie wybrałby sie tak daleko. Oczerniła mnie i obraziła. Jak to teraz bedzie wyglądac. Czy ona ma szanse na ten rozwód?