maluda80
21.01.12, 20:47
witam;)
nie było mnie tu chyba rok..ogólnie jakoś się kula...tabsów nie biore juz ponad rok i jakoś się trzymam...ale zaczyna mnie dopadać coś przez prace...atmosfera mnie wykańcza...jestem ta najgorszą bo nie rąbię tyłka innym...dzisiaj to już przegięły, ja praktycznie odwalałam całą robotę a te na zapleczu rąbały tyłki wszystkim...dosłownie wszystkim..są na tyle głupie, że nawet jak któraś z nich wyjdzie na chwilę to już ma tyłek obsmarowany...no i do tego tak omotały kierowniczkę, że ona jest w nie wpatrzona jak w obrazek...i ja wychodzę na najgorszą..
ale ja nie potrafie kompletnie robić czegoś takiego jak one...słodzić komuś do dziubka, żeby za chwilę jak się obróci rąbać mu tyłek...ja wiem, że tak jest wszędzie, ale..
nie wiem też co mam zrobić, ale wiem, że jedna z nich kradnie...tzn.tutaj jeszcze tego nie zrobiła, ale w poprzednich pracach zwalniano ją właśnie z tego powodu, tyle tylko że w żadnej nie miała tego wpisanego jako główny powód zwolnienia...nawet doprowadziła, do wyrzucenia z mieszkania swojej własnej teściowej...
boję się że może mnie w coś wkręcić
chciałabym o tym wszystkim pow.kierowniczce, ale ona i tak nie uwierzy..
jest mi strasznie przykro bo czuję się jak szmata i najgorsza, a właściwie nie mam powodu...
a ta o której pisałam jest zdolna do wszystkiego;(((((
co mam zrobić?myślałam nawet o umieszczeniu ukrytej kamery albo podsłuchu żeby udowodnić moją rację, ale czy to ma sens?