Dodaj do ulubionych

prosze o pomoc

30.06.04, 16:19
z natury jestem raczej spokojna ale od jakiegos czasu byleco wytraca mnie z
rownowagii, podejscie do zycia i do samej siebie mam bardzo pesymistyczne,
czasami z byle powodu zaczynam plakac i łapac tzw doła...co mam zrobic zeby
ulatwic sobie zycie???? prosze o pomoc
Obserwuj wątek
    • o0oo Re: prosze o pomoc 30.06.04, 16:29
      jesli czujesz ze cos z toba nie tak to w takich wypadkach idzie sie do
      specjalisty. jesli to sa problemy ze soba to do Poradni Zdrowia Psychicznego i
      zapisz sie do psychologa, a jesli masz takie objawy "znikad" to moze do
      zwyklego lekarza idz, on ci napewno powie co masz zrobic.
      • future.schock Re: prosze o pomoc 30.06.04, 22:06
        o0oo napisał: ciach
        też tak uwazam, odwiedź internistę, być może to jakieś zmiany fizjologiczne w
        organizmie są powodem. Jak nie, to chyba (nie znamy wieku, nasilenia, itd) on
        ma rację, zwroć się wówczas do psychologa.
        P.
        • insignificant Re: prosze o pomoc 02.07.04, 05:49
          uwierz w siebie
          • awitos Re: prosze o pomoc 24.07.04, 16:10
            W odpowiedzi na list "proszę o pomoc" ktoś napisał: uwierz w siebie ! To znaczy
            co ma ta osoba zrobić. Bardzo jestem ciekaw.
    • qarka Re: prosze o pomoc 19.07.04, 21:20
      LIST DO PRZYJACIELA

      Piszę, aby ci powiedzieć jak bardzo się troszczę
      o ciebie i jak bardzo pragnę,
      Byś lepiej mnie poznał.
      Kiedy obudziłeś się rano, w twoim oknie zapaliłem
      Najwspanialszy wschód słońca, byś zwrócił na mnie
      Uwagę.
      A ty spieszyłeś się.
      Później widziałem, jak szedłeś pochłonięty
      rozmową z przyjaciółmi. Skąpałem cię w ciepłym słońcu.
      Powietrze nasyciłem słodkim zapachem przyrody.
      A ty się śpieszyłeś.
      Nie widziałeś mnie.
      A potem wołałem do ciebie w wichurze.
      Najpiękniejszą tęczą przystroiłem niebo. Wtedy spojrzałeś.
      A jednak nadal się śpieszyłeś.
      Wieczorem na twoją twarz rzuciłem światło księżyca.
      Posłałem chłodną bryzę, byś odpoczął
      I pozbył się lęku.
      Patrzyłem jak zasypiałeś. Wsłuchiwałem się w twe
      Myśli. Ty zaledwie przeczuwałeś że jestem tak blisko.
      Wybrałem cię.
      Chcę ci powierzyć specjalne zadanie.
      Mam nadzieję, że wkrótce ze mną porozmawiasz.
      Jestem blisko. Jestem twym przyjacielem.
      Bardzo cię kocham.

      Twój przyjaciel, Jezus





      Mi On pomógł wiele razy i dalej pomaga , dla Boga nie ma nic nie możliwego,
      tylko Jemu ufam bezgranicznie bo nigdy mnie nie zawiedzie, porozmawiaj z Nim ,
      odpowie.
    • antek_29 Re: prosze o pomoc 23.07.04, 08:34
      Czy zastanawialas sie co jest tego przyczyna . Pamietaj nic sie nie dzieje bez
      jakiejkolwiek przyczyny zawsze jest jakis powod ktory nastawil cie
      pesymistycznie do zycia i do samej siebie jezli mam ci cos poradzic napiszcos
      wiecej o sobie , ale zanim zaczniesz pisac pomysl czy potrafilabys zaufac komus
      takiemu jak ja.Gwarantuje ci ze mnie mozesz zaufac i mozesz smialo pisac
      pozdrawiam
      • eulogete Re: prosze o pomoc 24.07.04, 00:26
        antek fizyk (newtonowski)
        życie to bilard
        wystarczy znać mase i prędkość, a wszystko wyliczymy
        za dzień
        rok
        milion lat
        przyczyna i skutek
        cudownie proste
        • antek_29 Re: do eulogete 24.07.04, 08:29
          Dzieki za komplement eulogete przynajmiej tak to odebralem , ale widac ze z
          fizyki nie szlo mi najlepiej w szkole bo zle wszystko obliczylem . Ostatnie
          trzy lata zylem w depresjii zyc mi sie nie chcialo i chcialem skonczyc ze soba
          wokol mnie nie bylo nikogo kto moglby mi pomoc.Oczywiscie moglem udac sie do
          lekarza ale wierz mi chcialem tego uniknac do konca wierzylem ze znajdzie sie
          ktos kto mnie zrozumie i pomoze w tak trudnych dla mnie chwilach, a na rodzine
          nie moglem liczyc i tak tez sie stalo. Dlaczego ci otym napisalem dlatego ze
          chcialbym byc przez ciebie dobrze zrozumiany . jezeli ktos prosi o pomoc a ja
          mam mu cokolwiek doradzic to chcialbym wiedziec cos wiecej przeciez wiekzsosc
          osob pisze na tym forum szczegolowo o swoich problemach .A tak na marginesie
          odpisywalas (les) na list "po co zyc czesc 2" czytalem go a czy czytalas
          moj.Jezeli nie to polecam ja znam zycie jestem na tym forum od niedawna po to
          zeby wlasnie pomagac .

          Z WYRAZAMI SZACUNKU ANTEK_29 POZDRAWIAM
    • antek_29 Re: do eulogete cz 2 24.07.04, 11:05
      A tak miedzy nami to trzeba bylo cos poradzic osobie w potrzebie a nie mnie
      uwagi robic ja takiej pomocy juz nie potrzebuje bo juz ja uzyskalem
      bo nie kazdy mysli tak jak ty albo tak jak ja i wedlug mnie kazda wypowiedz
      nalezy uszanowac.pozdrawiam
      • eulogete Re: do eulogete cz 2 26.07.04, 12:52
        Mądra rada na poziomie adekwatnym do przedstawienia problemu była na samym
        początku wątku - "jak sobie nie radzisz to idź do lekarza"
        Sam zauważyłeś że jeśli ktoś pisze tak ogólnie, to w zasadzie nie da się pomóc
        w rozwiazywaniu problemów.

        a w twoja odpowiedź o przyczynach i skutkach wydała mi się jakimś uproszczeniem
        bo nie zawsze można znaleźć przyczynę
        albo jest ich wiele
        albo nic nie można na nia poradzic
    • paradiso29 Re: prosze o pomoc 24.07.04, 11:30
      chyba właśnie po to wpada się w dołek i przewraca, żeby dostrzec, że życie
      wciąż wymaga trudu naprawiania, reperowania i ułatwiania.. nic nie jest
      trwałe "na zawsze". Najważniejsze, to stanąć znowu na nogi i wyglądać jutra..
      nieodgadnionego i nieobliczalnego. Lepszego również, więc głowa do góry!!! Ja
      też się z nim siłuję, choć niekiedy tak jak Ty i wszyscy daje mu przejechać
      walcem po sobie, a niech tam!

      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka