Borderline

01.01.13, 15:24
www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,13002628,Osobowosc_borderline__Tak_daleko__tak_blisko.html#Cuk
    • lucyna_n Re: Borderline 02.01.13, 19:20
      no i po co ten link?
      może jakiś komentarz chociaż? refleksja własna? nic?
      • perpetua-mobila Re: Borderline 03.01.13, 13:01
        Tak, dokładnie, nic. Nie widzisz że nic nie ma oprócz linka?
        • lucyna_n Re: Borderline 03.01.13, 14:07
          no nie widzę
          • perpetua-mobila Re: Borderline 03.01.13, 19:03
            Więc Ci powiem: nie ma.
            • lucyna_n Re: Borderline 03.01.13, 21:22
              no w tym sęk, a wypadałoby żeby było.
    • canoine Re: Borderline 12.01.13, 06:22
      nie cierpię artykułów o borderze. ZAWSZE je czytam i ZAWSZE depczą mi nastrój.
      • awanturka Re: Borderline 17.01.13, 15:39
        Kilka numerów dalej w Wysokich Obcasach pojawił się list (nagrodzony perfumami i książką!) gdzie jakaś kobieta sama, na podstawie artykułu wystawia swojej mamie diagnozę borderline.
        Tak na moje oko, wnioskując na podstawie tego co napisała o mamie, absolutnie bez podstaw.


        Takie samodiagnozowanie to jeden ze skutków tego typu artykułów.
        Pół biedy jak czlowiek sam sobie stawia diagnozę - pójdzie do psychiatry
        - psychiatra sprawę naprostuje.

        Gorzej jak diagnozuje się bliskich. Szczególnie jak się za nimi nie przepada
        (jak autorka listu) i świadomie lub nie chce się im "dokopać"
        • lucyna_n Re: Borderline 17.01.13, 15:44
          nie zgadzam się że zawsze jest to chęć dokopania, raczej znalezienie odpowiedzi na pytanie "dlaczego" i wręcz pewne usprawiedliwienie zachowania danej osoby tym że była/jest zaburzona. To czasem pozwala uwolnic się od ciężaru, bo łatwiej jest myśleć że skrzywdzila cię osoba zaburzona, w jakiś sposób nie panująca nad swoim zachowaniem niż że zrobila to osoa zdrowa tylko po prostu zła, nienawidząca ciebie, chcąca cię skrzywdzić "bo tak"
        • canoine Re: Borderline 17.01.13, 16:11
          a to też. nie wiem czy jest to chęć "dokopania", może nawet niekoniecznie. fakt jednak, że takie samo-się-diagnozowanie to ryzykowna sprawa. szczególnie bordera można przypisać na upartego niemal każdemu :]
          mnie czytanie takich artykułów boli. autentycznie, jakby mi ktoś wbijał szpilki w ciało. w mózg. a i tak zawsze czytam. i zawsze mnie to dobija. taki subtelny, literacki masochizm.
          • lucyna_n Re: Borderline 17.01.13, 20:16
            mnei dobija czytanie o tym jak łatwo i skutecznie wychodzi się z fobii.
            czytam, czytam i czuję się jak nic, jak przygłupek.
            • canoine Re: Borderline 17.01.13, 20:21
              każdy ma swojego móla, co go żre..
              • lucyna_n Re: Borderline 17.01.13, 20:48
                oj ma
                a niektórzy to całe stadko
                • canoine Re: Borderline 17.01.13, 21:04
                  mówią, że w kupie raźniej
      • lucyna_n Re: Borderline 17.01.13, 15:44
        cześć kangurzyco:)
        • canoine Re: Borderline 17.01.13, 16:07
          elloł Lucy ;)
          • lucyna_n Re: Borderline 17.01.13, 20:15
            o tym zaćmieniu to mnie ubawiłaś do łez, czekam na jakiś dalszy ciąg, bo fajnie się czyta:)
            • canoine Re: Borderline 17.01.13, 20:19
              ciąg dalszy będzie miał charakter sentymentalny ;) bowiem już wróciłam (ten czas leci..)
              wpadłam jednak siłą inercji w ramiona pracy i sesji i wszystkiego na raz, więc to różnie może być (jak tam byłam to nie mogłam się zebrać do pisania, mam ileś zaczętych notek w roboczych, ale zawsze mi było szkoda czasu albo nie miałam siły już dokończyć).
Pełna wersja