Dodaj do ulubionych

Elektrowstrząsy

27.07.04, 23:28
Czy ktoś z forumowiczów przerabiał to? jakie są wady i zalety? Jaka
skuteczność? Skora rzekomo dają szybką poprawę, to po co się szprycujemy tymi
lekami, zamiast wszyscy ruszyć i "wstrząsnąć sobą" kilka razy?
Ja już nie daję rady, skąd brać cierpliwość i nadzieję... ???
Obserwuj wątek
    • rzeznia_nr_5 Re: Elektrowstrząsy 27.07.04, 23:35
      hopeless5 napisał:

      > Czy ktoś z forumowiczów przerabiał to? jakie są wady i zalety? Jaka
      > skuteczność? Skora rzekomo dają szybką poprawę, to po co się szprycujemy tymi
      > lekami, zamiast wszyscy ruszyć i "wstrząsnąć sobą" kilka razy?
      > Ja już nie daję rady, skąd brać cierpliwość i nadzieję... ???


      To jest ostateczność.Jak nic innego nie skutkuje.W ciężkich depresjach i
      psychozach.To ma ef.uboczne do końca nie wiadomo jakie.Przepuszczanie
      sobie prądu przez mózg nie jest zdrowe.
      • zoltanek Re: Elektrowstrząsy 27.07.04, 23:55
        to jest tak, że elektrowstrząsy działąją, ale nikt do cholery nie wie do końca
        dlaczego tak się dzieje. czasami od walnięcia głową w mur depresja przechodzi.
        nie mart się, leki działają w tak samo chamski sposób co elektrowstrząsy. firmy
        farmaceutyczne mamią nas nowymi super-hiper generacjami nowoczesnych
        inteligentnych leków, a tak naprawde to są proste substancje działające w
        jeszcze mniej wyrafinowany sposób na mózg niż heroina.
        • cafe_lorafen Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 06:08
          Sadzac po tym, ze siedzisz na forum i piszesz logiczne zdania nie sa ci
          potrzebne.
          • funkdoc Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 09:38
            ZOLTANEK
            czemu nie bywasz na hyperrealu?jest tam cos dla Ciebie w poczcie
            • zoltanek Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 10:40
              nie bywałem, bo byłem na wakacjach. niestety miałem dopiero 2 wizyty u
              psychologa i nie wiele moge Ci powiedzieć. Narazie właściwie nic ciekawego się
              nie stało. Pani Psychol wypytuje się o różne rzeczy, bo chce poznać mój problem
              i mnie. Teraz znowu wyjeżdżam na wakacje, więc terapie zaczne właściwie dopiero
              we wrześniu. W tej chwili nie mam żadnych informacji i sam nie mam bladego
              pojęcia jak to będzie wyglądać. Dzisiaj ide do psychiatry. Jeżeli dostane
              jakiegoś nowego draga to dam Ci znać.

              A co u ciebie? Zrobiłeś jakiś krok w przód? Zdobyłeś lek leganie bądź na czarno?
      • milionynas Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 10:06
        rzeznia_nr_5 napisał:

        >/... rada Taty: tnij cytaty.../
        > To jest ostateczność.Jak nic innego nie skutkuje.W ciężkich depresjach i
        > psychozach.To ma ef.uboczne do końca nie wiadomo jakie.Przepuszczanie
        > sobie prądu przez mózg nie jest zdrowe.

        Kazde przepuszczeie przze mozg inpulsu elektrycznego pobudza, ale i
        zabija część komórek. mózgówych. Po takich zabiegach mózg robi się "mniejszy.
        Aż do stadium warzywa: patrz 'lot nad kukułczym gniazdem"
        Podobno poprawiono efektywnosc elektrowstrząsow, ale jsk mówią wędkarze:
        "mózg nie dżdżownica i nie odrasta" ;->
        -pozdrwaiam - Hungry_Potter z milionynas
        -------------------------
        wszystko pod niebiosami



        • lucyna_n Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 11:38
          tylko nie lot nad kukulczym...blagam nie robmy tu ciemnogrodu!
          to sie wykonuje w znieczuleniu ogolnym, jest podobno zupelnie bezpieczne i skuteczne ale trzeba sie
          poddac calej serii, stosuje sie nawet u kobiet w ciazy jako alternatywna metode do lekarstw.
          Na sobie nie probowalam, ale osoby ktore sie poddaly czuly sie duzo lepiej zwlaszcza ze leki nie
          pomagaly.
          W sumie te prochey ktore jemy na bank niszcza nam komorki nerwowe i to latami dzien w dzien to
          moze juz te elektrowstrzasy sa lepsze?
          • milionynas Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 12:01
            lucyna_n napisała:

            > tylko nie lot nad kukulczym...blagam nie robmy tu ciemnogrodu!

            Nie rozumiem, jaki ciemnogród siostro Pratchet? ;-p
            >/ ...znow tnij cytatty.../
            > W sumie te prochy ktore jemy na bank niszcza nam komorki nerwowe i to latami
            d zien w dzien to
            > moze juz te elektrowstrzasy sa lepsze?

            ZAPYTUJĘ:
            Które to prochy niszczą komórki nerwowe? Z tych, co jadłem to może tylko
            Aurorix. Ale ostrze mnie, przed prochami, które niszczą mózg. Tak mało go
            zostało. Nazwy podejrzanych lekarstw poproszę. Kolejność dowolna.

            -pozdro - Hungry-Potter z milionynas
            --------------------------
            wszystko pod niebiosami
          • zoltanek Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 12:16
            skąd się biorą te przekonania, że leki niszczą komórki nerwowe, że od piwa się
            głupieje, że jedno zażycie narkotyku robi z człowieka idiote.

            żeby zgłupieć naprawde trzeba się postarać. nie można zniszczyć lekami mózgu
            tak by widoczne były praktyczne zmiany, nie, nie, nie. 1 mln komórek w tą czy
            w tamtą nie ma żandego znaczenia................

            dużo większe szkody w mógzu czyni depresja i ciągły stres i to one są
            prawdziwymi wrogami. naprawde lepiej mieć połowe dobrzefunkcjonującego mózgu
            niż cały ale otępiały. Hej!
            • milionynas Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 12:50
              Sir zoltanek napisał:

              > skąd się biorą te przekonania, że leki niszczą komórki nerwowe, że od piwa
              się
              > głupieje, że jedno zażycie narkotyku robi z człowieka idiote.

              Znaj proporcjum mociumpanie, to fakt.

              > dużo większe szkody w mógzu czyni depresja i ciągły stres i to one są
              > prawdziwymi wrogami. naprawde lepiej mieć połowe dobrzefunkcjonującego mózgu
              > niż cały ale otępiały. Hej!

              A co jeśli się ma pół mózgu i do tego to otępiałe?

              -pozdrawiam - Hungry_Potter z milionynas
              -------------------------
              wszystko pod niebiosami
            • lucyna_n Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 12:52
              ja tam nie wiem moze sie po prostu starzeje ale juz mi np caly angielski ktory niegdys calkiem dobrze
              znalam wywietrzal z glowy i mialabym spore trudnosci z podaniem daty urodzenia gdyby nie to ze
              akurat wtedy runely dwie wieze... to sobie jakos kojarze. Nawet literek na klaiaurze czasem nie moge
              odnalezc i pisze coraz wolniej zamiast coraz szybciej, a z polskimi znakami to pisze w tempie jedno
              zdanie na godzine... a kiedys bylam calkiem dobra sekretarka:)) i pisalam pisemka pod dyktando:))
              Mysle ze prochy niszcza moj mozg, nerwica i deprecha tez i wogole,
              jedno piwo nie niszczy mojego mozgu:)) ono go ratuje:)
        • rzeznia_nr_5 Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 12:40
          milionynas napisał:


          >
          > Kazde przepuszczeie przze mozg inpulsu elektrycznego pobudza, ale i
          > zabija część komórek. mózgówych. Po takich zabiegach mózg robi się "mniejszy.
          > Aż do stadium warzywa: patrz 'lot nad kukułczym gniazdem"


          Nie,tam warzywem stał się dopiero po lobotomii.
          • zoltanek Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 12:55
            z początku naukowcy o lobotomi również myśleli jako o przełomowym wynalazku
            medycyny...............

            lobotomia leczy z depresji. czy widzieliście kiedyś smutne warzywo? tylko ten
            skalpel wsadzany pod powieke odstrasza........bleh
            • uzus Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 16:13
              zoltaneknapisał:

              > lobotomia leczy z depresji. czy widzieliście kiedyś smutne warzywo? tylko ten
              > skalpel wsadzany pod powieke odstrasza........bleh

              Trepianacja, kuźwa!
              Taki chłopok boł.
              Uzus
            • rzeznia_nr_5 Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 16:17
              zoltanek napisał:


              >
              > lobotomia leczy z depresji. czy widzieliście kiedyś smutne warzywo? tylko ten
              > skalpel wsadzany pod powieke odstrasza........bleh


              Noż w oko kurwa przejebane z drugiej strony mojemu kumplowi raka z mózgu
              przez nochal wyciągali.
    • tadzionalepa Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 11:45
      Ja mialem zabiegi elektrowstrzasow. Sam nei wiem czy teraz jeszcze raz nie
      pojsc do szpitala i nie wziac ich...
      pozdrawiam
      • funkdoc Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 12:02
        Zoltanek
        a wiec probuje sobie sam poradzic:łykam magnez, deprim.zadnych psychotropow nie
        kupiłem i raczej chyba nie kupie(ale nigdy nie wiadomo)po za tym probuje roznych
        metod rozwoju duchowego,polecam np www.astraldynamics.pl sa lepsze i gorsze dni
        ale sie nie poddaje
        co do wizyty u psychologa-nie wiem,trzeba długo czekac,trzeba trafic na
        dobrego,po za tym i tak sam musisz pracowac i chciec sie zmienic
        a psychiatra wiadomo-przepisze leki
      • hopeless5 Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 12:35
        > Ja mialem zabiegi elektrowstrzasow. Sam nei wiem czy teraz jeszcze raz nie
        > pojsc do szpitala i nie wziac ich...
        > pozdrawiam

        I jak wrażenia?
        Rzeczywiście pomagają i to szybciej niż leki?
        Co z efektami ubocznymi?
        Jak to wygląda w praktyce - ile zabiegów potrzebowałeś, kiedy zauważyłeś
        poprawę?
        • jagoda16 Re: Elektrowstrząsy 28.07.04, 15:22
          kto jest tym tematem powaznie zainteresowany polecam watek na forum o chorobie
          afektywnej dwubiegunowej, jest tam tez skopiowana strona o elektrowstrzasach z
          jakiegos portalu medycznego. Fachowo i konkretnie, szczegolowo.
      • laryska Tadziu 28.07.04, 15:38
        Czy moglbys powiedziec jak wyglada taki zabieg ?
        Czy robiles to prywatnie czy nie - jezeli nie to czy jest to zabieg kosztowny?
        Skad miales skierowanie ?
        Kto sie kwalifikuje na taki zabieg ???
        Jakie sa pozytywne efekty a jakie skutki uboczne?

        Ja wiem, ze jest masa artykulow i reportazy ale mnie interesuje wypowiedz
        kogos, kto to przeżyl.

        Pozdrawiam,
        • rzeznia_nr_5 Re: Tadziu 28.07.04, 15:41
          laryska napisała:

          > Czy robiles to prywatnie czy nie -jezeli nie to czy jest to zabieg kosztowny?
          >


          Ludzie ale macie pomysły.Elektrowstrząsy to nie jest zabawa.
          • hopeless5 Re: Rzeźnia 28.07.04, 16:02
            rzeznia_nr_5 napisał:
            > Ludzie ale macie pomysły.Elektrowstrząsy to nie jest zabawa.

            Prawdziwa depresja - to jest dopiero mało zabawne...
            • rzeznia_nr_5 Re: Rzeźnia 28.07.04, 16:21
              hopeless5 napisał:

              >
              > Prawdziwa depresja - to jest dopiero mało zabawne...


              Pewnie,ale depresje prawdziwe jak najbardziej mają różny poziom od dystymii
              która jest leciutką w sumie depresyjką(choć dla posiadacza może być największym
              nieszczęście) po psychozę depresyjną.Elektryka jest zarezerwowana tylko dla
              tych najcięższych na których nie działa cała armia przetestowanych psychotropów.
              • lucyna_n Re: Rzeźnia 29.07.04, 00:49
                zgadza sie, prawde Rzeznia mowi.
          • laryska Rzeznia 28.07.04, 16:06
            No przykro mi ale to mnie naprawde interesuje i nie jest to zart bynajmniej ani
            powod do zabawy.
            • rzeznia_nr_5 Re: Rzeznia 28.07.04, 16:24
              laryska napisała:

              > No przykro mi ale to mnie naprawde interesuje i nie jest to zart bynajmniej
              ani
              >
              > powod do zabawy.
              >


              Zrozum że elektro to nie jest jakiś tam lekki zabieg jak wyjęcie kleszcza czy
              nawet wyrwanie zęba.Stosuje się to wyłącznie w warunkach szpitalnych.Żeby Cię
              na to skierował lekarz to Twoja depresja musiałaby być bardzo ciężka,musiałabyś
              zeżreć wcześniej wszystkie możliwe antydepresanty,posiedzieć parę miesięcy na
              oddziałach zamkniętych i dopiero jak by to wszystko na gówno się zdało to wtedy
              może owszem.A teraz nie masz szans na elektrowstrząsy i ciesz się z tego.
              • laryska Re: Rzeznia 28.07.04, 16:28
                Tak, wiem i rozumiem, ze ten zabieg nie jest ani zabawny ani delikatny ani
                przyjemny.
                Chce jednak poznac wszystkie mozliwosci, zeby moc osiagnac stan umyslu jaki
                kiedys posiadalam.

                Co wiecej, nie wiem czy wiesz ale metoda elektrowstrzasow daje swietne efekty w
                walce z depresja, nie tylko tą ciezka i prawie nieuleczalna. Na coraz wieksza
                skale stosuje sie ja rowniez w lżejszych przypadkach.
                • looserka Re: Rzeznia 28.07.04, 16:54
                  Gdzie słyszałaś o leczeniu lżejszych przypadków depresji elektrowstrząsami?
                  Pytam z ciekawości, bo z moich skromnych doświadczeń wynika,żeRzeźnia ma rację
                  ( i dobrze)
                • looserka Re: Rzeznia 28.07.04, 16:58
                  Poza tym larysko, z tego co pisałas o sobie wynika, że nie masz
                  depresji.Dlaczego chcesz sobie aplikować elektrowstrząsy? To nie jest panaceum
                  na wszystkie dolegliwości, naprawdę.
                  • laryska Looserko 28.07.04, 18:43
                    odpowiem Ci na priv :)
                    • looserka Re: Looserko 28.07.04, 19:52
                      Larysko - odbierz pocztę!
                      • laryska Re: Looserko 28.07.04, 20:19
                        Dziekuje za list. Musze teraz wyjsc z domu, odpisze jak wroce.

                        Pozdrowienia:)
    • ona_au Re: Elektrowstrząsy 01.08.04, 04:45
      w Australii ostatnio powrocilo leczenie elektrowstrzasami.
      Widzialam dokumentalny program. Kobieta 55letnia byla w strasznym stanie.
      Tylko spala. nie miala energii by wstac. dali jej wstrzasy. Odrazu poczula sie
      lepiej i trwalo tak przez pol roku. Potem znowu jej zaaplikowali. jest naprawde
      zadowolona.
      • hopeless5 Re: Elektrowstrząsy 02.08.04, 11:31
        > w Australii ostatnio powrocilo leczenie elektrowstrzasami.
        > Widzialam dokumentalny program. Kobieta 55letnia byla w strasznym stanie.
        > Tylko spala. nie miala energii by wstac. dali jej wstrzasy. Odrazu poczula
        sie
        > lepiej i trwalo tak przez pol roku. Potem znowu jej zaaplikowali. jest
        naprawde
        >
        > zadowolona.

        Z tego co czytałem, metoda ta jest stosowana i w Europie i w Stanach,
        bezpieczna - nawet zabiegi wykonuje się kobietom w ciąży.
        A skutki są takie jak po długotrwałym przyjmowaniu leków.
        Szukam wciąż kogoś, kto mógłby podzielić się doświadczeniami z autopsji.
        tadzionalepa nie jest niestety zbyt wylewny, a twierdzi, że to przechodził...
        Pozdrawiam.
        • tadzionalepa Re: Elektrowstrząsy 04.08.04, 12:33
          Tak, przechodzilem przez to. Bralem je podczas mojego pobytu w klinice. Bralem
          leki i nic nie pomagaly, wiec postanowilem ze sie zgodze na te elektrowstrzasy.
          Same zabiegi nie sa takie straszne. Sa robione 2 razy w tyg. w znieczuleniu
          ogolnym na jakies 10min. Potem budzisz sie juz w lozku. Mialem chyba 7-8
          zabiegow, bo na koncu musieli mi niezle poladowac pradem bo po obudzeniu nie
          wiedzialem co sie wokol mnie dzieje,np. patrzylem sie na zdjecia swoje i nie
          pamietalem zbyt wiele o czasie i okolicznosciach w jakich zostaly
          zrobione.Bardzo to bylo nieciekawe. Jednak po 2 dniach przeszlo, ale niezle sie
          wtedy wystraszylem i dlatego skonczylem na tym 8-mym zabiegu. Ogolnie jednak
          moge powiedziec ze one nie zaszkodzily , a mozna powiedziec ze jednak pomogly,
          bo balem sie ze mam stwardnienei rozsiane i wogole bylo ze mna nieciekawie.
          Potem wrocilem jakos do formy. Teraz od sylwestra znowu nieciekawie sie czuje.
          Ale juz sam nie wiem czy to depresja czy moze jeszcze cos innego?! Napisalem
          nowy watek wiec go przeczytajcie i jesli mozecie to odpowiedzcie.

          pozdrawiam
        • huckleberry-wild Re: Elektrowstrząsy 04.08.04, 14:51
          widziałam na jednym takim filmie, w telewizorze, ze takiego pana potraktowali
          elektrowstrząsami. Zdaje się, ze się Nickolson nazywał
          :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka