september123
07.12.13, 16:43
Nie mam już sił. Choruję na nerwicę natręctw już od dawna, ale dowiedziałam się co to jest dopiero rok temu, wtedy zaczęłam walkę z nerwicą, sama, bez pomocy nikogo, bo wstydzę się komukolwiek o tym powiedzieć, pomocą były dla mnie tylko porady na forach i mój zdrowy rozsądek, było bardzo ciężko, od tamtego czasu kiedy pokonałam jedno natręctwo, pojawiało się kolejne i tak ciągle, nadal tak jest, z każdym natręctwem jakoś sobie radziłam, choć czasami było bardzo trudno, ale ostatnio już po prostu nie mogę, nie mam siły, nie daje rady, przez ostatnie dwa tygodnie mam tak silne natręctwa, że już nie wiem co mam ze sobą zrobić, mam ochotę tylko spać, płakać i czasami nawet umrzeć, w tym momencie mam natręctwa związane z analizowaniem przeszłości i ogólnie tego co sobie o kimś pomyślę, ciągle myślę o tym co źle zrobiłam, jak mogę to naprawić, co ktoś sobie o mnie pomyślał, w jaki sposób to powiedziałam, to wszystko osiąga tak wielkie rozmiary, że ja już nie wiem, które myśli są moje, a które nie, kiedy staram się sobie to wszystko wytłumaczyć to napadają mnie przeróżne myśli typu, że mówię tak tylko po to, żeby się usprawiedliwić, a tak na serio wcale tak nie jest, boli mnie dziwnie głowa, nie mogę się uczyć, nie mogę nic zrobić, nie mogę się wyluzować nawet przez chwilę, bo żadne moje tłumaczenia w głowie już mi nie pomagają, choć kiedyś skutkowały, nie wiem już co mam zrobić, to chyba nigdy nie przejdzie. Teraz gdy to piszę to może się wydawać, że jest to błahe natręctwo, bo zmagałam się z gorszymi, ale tak na prawdę tak nie jest, strasznie przeszkadza mi w życiu.