obywatel147
12.12.14, 15:49
Witam. Mam taki problem... Mianowicie często w różnych sytuacjach odczuwam punktową wilgoć na twarzy, tak jakby nagle znalazła się na niej bardzo niewielka ilość jakieś cieczy. Tą potencjalną cieczą zawsze jest coś budzącego obrzydzenie, np ślina przypadkowej osoby. Dziś np. oddając mocz, w pewnym momencie poczułem jakby niewielka kropelka wylądowała może centymetr od moich ust... Fizycznie wydaje się się to niemożliwe, by nagle jakaś kropelka odbita od muszki klozetowej wzbiła się na wysokość mojej twarzy (mężczyzna, mam 182 cm wzrostu). Dodam że korzystałem z publicznej toalety. Innym przykładem może być to, że przechodząc kawałek od osoby która nagle zaczynała się śmiać również nagle doznawałem tego uczucia. Takich przykładów jest wiele, bywa że faktycznie bardzo prawdopodobne jest to że akurat ktoś mnie np. przypadkiem lekko opluł, jednak często z fizycznego punktu widzenia wydaje mi się to niemożliwe. Takie sytuacje mają zwykle miejsce właśnie w toalecie, lub gdy przebywam niezbyt daleko kogoś kichającego lub nagle zaczynającego się śmiać. Jestem osobą dość "brzydliwą", więc jest to dla mnie niezwykle irytujące uczucie, zwłaszcza jeśli chodzi o sytuację tego typu jak dzisiejsza toaleta. Czy to może być pewien rodzaj fobii? Bądź jakieś innej dolegliwości psychicznej. Proszę pomóżcie. Dodam, że doskwiera mi także chorobliwe mycie rąk, tzn. myję je bardzo często mimo że w zasadzie są tak naprawdę czyste.