Dodaj do ulubionych

Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę

IP: *.icpnet.pl 11.09.04, 23:44
....Xanax leży w szufladzie...obok seroxat.. A ja kolejny tydzień nie mogę
się przemieścic komunikacją.Terapeuta o tym wie.Leczy mnie od 2 lat.I jedyne
co mówi:nie od razu Kraków zbudowano. Rok temu jezdzilam do szkoły na
zajecia-codziennie-az do ltego-gdy powrócil strach...i wsiadłam w
taksówke...i juz z niej nie wysiadlam do dziś.Nie chcialam przerwać zajęć-
byłam juz tak blisko upragnionej matury,że wolałam podbierać pieniądze
rodzicom-niż zrezygnować i zamknąć sie w domu na kolejne 10 lat.-( Zdałam
ją. Mimo 29 lat!. Powtarzano mi ze nareszcie poczuję wiatr w żagle..itd.Nie
zdobyłam poczucia wlasnej wartosci-a lęki wcale sie nie zminimalizowały.
Teraz pozostały dwa tyg.do rozpoczęcia studiów jakiś zaocznych..A ja tkwię w
miejscu.....Wydaje mi się bezsensem pojechanie taksówką do dziekanatu-
złożenie papieró..bo potem jak dojadę na zajęcia?helikopterem?..-( Pomyslalam
jaka moge wydać się wam infantylna.lecz tak z serca piszę do was-forumowicze
depresyjni-zagubieni...z nadzieją,że nie jestem sama....Boże kochany na myśl
o tym jak duszno i panicznie robi mi sie w tramwaju i autobusie...pocę się
siedząc w fotelu domowego zacisza.... Czy ktoś odczyta to-jako moją straszną
walkę? i nie zakpi? i odpisze? W nadziei :Joanna M.
Obserwuj wątek
    • Gość: Monika Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.swietochlowice.org / *.swietochlowice.org 12.09.04, 00:00
      Joasiu, trzymaj się. Wierzę że się przełamiesz i Ci się uda. Bardzo serdecznie
      Cię pozdrawiam
      • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 12.09.04, 11:49
        Dziękuję Moniko---ale prawda choć gorzka ;lecz jest: nie byłabym TU gdybym źle
        się nie czuła...
    • belpo Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 00:35
      czasem niemowlęta uczy się pływać, wrzucając je do wody..
      nie jestem terapeutą, jedynie to przychodzi mi do głowy
      czego boisz się w autobusie?
      • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 12.09.04, 00:43
        ze zwariuje za chwilkę,bede krzyczec,ze mnie wysmieją ludzie. Mam napady paniki
        • belpo Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 00:50
          leki coś Ci dają?
    • vinja Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 00:47
      Joanno , wiem jak to jest ...
      Ten koszmar znam dobrze...
      Czy leki z szuflady zażywasz regularnie?
      Może czas je zmienić ?
      Czy studia w chwili obecnej są aż tak niezbędne , czy może chcesz je podjąć bo rodzina tego pragnie?
      Joanno , zajrzyj na "duplikat smutne forum", tam jest nas "takich" więcej , wspieramy sie wzajemnie
      Pozdrawiam
      v.
      • vinja Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 00:49

        I tutaj też znajdziesz przyjaciółforum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=22857
        • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 12.09.04, 11:50
          No fakt...odkryliscie kolejną prawdę którą zna i mój lekarz..:ja sie boje
          leków...kiedys po tranxenie..doslownie oszalalam..pojechalam po zastrzyk na
          oddzial psychiatryczny..-(
      • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 12.09.04, 00:54
        jaki duplikat-------------jesce sie widac nie orientuje-----------Fakt----
        studiowanie jest znakiem dla rodziców z którymi zuję-ze nie jestem pasożytem.-(
        Jakby to głupie nie było-jest prawdziwe.
        • belpo Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 01:19
          fora prywatne/zdrowie/duplikat
    • mskaiq Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 08:25
      Napisz jak wyglada Twoj strach, czy sa zwiazane z nim jakies somatyczne oznaki
      takie jak bol glowy, palpitacje serca itp. Jego mozna pokonac ale to musisz
      zrobic Ty, tego nie zrobia leki. Ten strach jest czyms co Sama ustawilws w
      Swojej glowie. Moglabys rowniez bac sie jezdzic taksowka.
      Nie ma innej metody tylko trzeba sprobowac i pojechac tramnwajem. Pierwsze
      proby beda bardzo trudne bo objawy somatyczne moga byc bardzo silne ale nie
      mozesz zrezygnowa, trzeba pojechac tramwajem. Na poczatku popros kogos komu
      ufasz aby jezdzil z Toba.
      Zobaczysz ze wygrasz tylko musisz wierzyc i musisz sie odwazyc.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 12.09.04, 11:48
        Dziekuje Tobie za list.-) Wiesz...mnie nie pomaga ze ktoś ze mną jedzie...bo to
        co sie dzieje jest we mnie,a to ze stoi obok wrecz trzyma mnie za reke życzliwa
        osoba..to na nic...Bo ja dostaje uczucia ze"nie wiem gdzie jestem"...ze chce mi
        sie krzyczeć...gorąco mi sie robi..krew napływa do policzków..Odczuwam to jak
        jakiś atak..on mija po 2-3 minutach...i wtedy juz wiem...ze "wisi"mi za
        przeproszeniem co dalej będzie-bo atak już był.Kazdy by zapytał no to w czym
        problem?Jest ON i znika .Tak...fakt.Lecz ja robię wlasnie wszystko(czyt.siedze
        w domu) by nie ODCZUĆ WLAŚNIE TEGO ATAKU PASKUDENGO!. A najlepsze jest to,ze
        leki mają wyciszyć-a ja czuję ze mi bardziej "dezorientacyjnie"po nich. -(
    • orlando10 Grupa wsparcia 12.09.04, 11:21
      Joasiu, gdybyś chciała porozmawiać z osobami, które mają dokładnie takie same
      problemy jak Ty, to zapraszam do internetowej grupy wsparcia dla osób z
      agorafobią i nerwicą lękową. Grupa ta istnieje od 2 lat i jest naprawdę
      wspaniała! Napisz do adminki na adres: nanaska@poczta.onet.pl
      Serdecznie pozdrawiam.
      • Gość: joanna_m Re: Grupa wsparcia IP: *.icpnet.pl 12.09.04, 11:43
        Dziękuję na pewno skorzystam-
      • milionynas Re: Grupa wsparcia - ! 12.09.04, 15:23
        orlando10 napisała:

        > Joasiu, gdybyś chciała porozmawiać z osobami, które mają dokładnie takie same
        > problemy jak Ty, to zapraszam do internetowej grupy wsparcia dla osób z
        > agorafobią i nerwicą lękową. Grupa ta istnieje od 2 lat i jest naprawdę
        > wspaniała! Napisz do adminki na adres: nanaska@poczta.onet.pl
        > Serdecznie pozdrawiam.

        Ja dodam, ze Orlando prowadzi wlasna grupe wsparcia, ale klika zablokowala
        przyjecia nowych, bo wg. nich 38 osob to za duzo,
        wiec dala Ci adres grupy na ktorej jest tylko dwadziescia pare osob.
        Jedyna wada tej grupy jestem ja. Zapraszam: nanaska@poczta.onet.pl
        Szefowa ma teraz remont, ale na pewno znajdzie czas dla Ciebie.
        -pozdrawiam - milionynas


      • Gość: joan_m Re: Grupa wsparcia IP: *.icpnet.pl 25.09.04, 00:06
        hahahahahah hahahahhaha hahahahahhahaha
        bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
    • o-ren_ishi Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 13:55
      Oj.. nie jestes sama. Ja tu takze przezywam "wielka drake w mozgowej
      dzielnicy", a mowiac prosciej: za 2 tygodnie zaczynam I rok i dostaje lekkich
      atakow paniki. Uczelnia 350km od domu, wszystko obce, nawet moja twarz zacznie
      mi sie wydawac obca w nieswoim lusterku. Zastanawiam sie jak to bedzie... Moze
      ten moj strach nie przybiera takiej przerazajacej monstrualnosci, ale no
      wlasnie... O srodek transportu na uczelnie sie nie martwie, bardziej
      perspektywa wyboru tego wlasciwego przyprawia mnie o lekkie mdlosci.
      Podejrzewam, ze urodzilam sie uposledzona o zmysl orientacji w terenie, nawet
      na wlasnym podworku potrafie sie zgubic. Wiec nie mysle o tym narazie, dwa
      tygodnie to kupe czasu, to okolo 1400 godzin..moze mniej.. Joasiu, w kazdym
      razie, nie jestem sama :))
      • o-ren_ishi Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 14:02
        > Joasiu, w kazdym
        > razie, nie jestem sama :))

        Nie jestes sama mialo byc. Literowki cos sie do mnie dzis przyczepily.
    • lucyna_n Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 16:42
      nie jestes sama, ja tez wiem jak to jest, od 7 lat nie moge sie uporac z tym problemem.
    • mskaiq Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 17:10
      Ten strach mozna pokonac. Ty Lucynko juz sie za to wzielas dosc porzadnie.
      Wycofalas sie bo przestraszylas sie objawow ktore sie bardzo nasilily. To
      nasilenie probuje torpedowac Twoj wysilek, jeszcze sie udalo go storpedowac ale
      wierze ze wrocisz i pokonasz to.
      To samo dotyczy O-ren-ishi, wierze ze pokonasz strach, Ty tez w to musisz
      wierzyc i trzeba zaczac. Kiedy pokonasz pierwszy problem, drugi to juz pestka.

      Jesli chodzi o Ciebie Joanno, opisalas objawy somatyczne Swojego strachu. Tym
      sie on objawia i trzeba to pokonac. Ty sie wlasciwie boisz tych somatycznych
      objawow. One sie skoncza kiedy przestaniesz sie bac ale one odejda tylko wtedy
      kiedy je pokonasz. Sa przykre i trudne do zniesienia ale mozna to zniesc,
      wtedy bedziesz wolna. Inaczej zawsze bedzie z Toba terror z tym zwiazany. Ja
      zlamalem ten strach.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • o0oo Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 17:19
        czyli ze kazdy lęk jest lękiem ze sie lękac bedziemy - fobiofobiom. ciekawostka
        hmm.....
        • lucyna_n Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 18:35
          dobrze to ujales. Ja sie boje tego ze bac sie bede, jak juz przyjdzie to walcze dzielnie ale jak minie cala
          odwaga mnie opuszcza, zalamuje sie i nie jestem w stanie myslec o niczym innym jak tylko o tym ze za
          nic nie chce wiecej tego przezywac. No i ta wscieklosc ze inni nie musza sie z tym zmagac a kpia sobie
          z mojego "glupiego i absurdalnego" leku.
          Znowu jestem rozwalona na kawalki, kolejna proba przelamania strachu okupiona kilkoma atakami, na
          granicy absolutnej mojej wytrzymalosci. Co robic? to pytanie wciaz pozostaje bez odpowiedzi bez
          czegos co juz napewno na zawsze pomoze. A juz bylo tak dobrze...
      • lucyna_n Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 18:37
        ja nie wiem czy to wogole cos daje, jeszcze bardziej sie boje, granica leku znow sie poszerzyla na
        obszary juz "oswojone" i dlaczego? nie znajduje odpowiedzi na to pytanie.
        Pozostalo tylko robienie dobrej miny do zlej gry.
        Walcze ale juz sama nie wierze w skutecznosc tej walki. Wyjsc z domu do sklepu, wielkie wyzwanie.
        Smieszne, ale prawdziwe.
        Czy wy tez macie czasem takie cofniecie sie do poczatku?
    • sabeena Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 12.09.04, 17:31
      Joasiu, borykalam sie z podobnym problemem, tylko ze ja na szczescie przelamam
      swoj strach przed braniem lekow. Zanim trafilam do lekarza z nerwica lekowa i
      ciaglymi atakami paniki, ktore trwaly z bardzo, bardzo krotkimi przerwami przez
      okolo poltora miesiaca, niezaleznie od tego, czy znajdowalam sie w srodku
      transportu publicznego, czy u siebie w domu, mialam juz za soba farmakologiczne
      leczenie depresji. Mogloby sie zdawac, ze lek przed wzieciem lekow nie powinien
      wystapic, podczas leczenia depresji kilkakrotnie zmienialam leki i bralam je
      dosc dlugo, nie mialam tez wtedy ani jednego ataku paniki, nie wspominajac o
      obawie przed wzieciem lekow. Gdy zaczela sie nerwica lekowa, nie wiedzialam
      kompletnie co sie dzieje, bylam tak przerazona, ze nawet do lekarza balam sie
      isc, chociaz trafilam na fantastycznego psychiatre. Kiedy w koncu poszlam do
      lekarza i dostalam leki, to przez tydzien zwlekalam z rozpoczeciem ich brania,
      tez ze strachu. W koncu nadszedl taki atak paniki, ze odcielabym sobie glowe,
      gdyby mialo to cokolwiek pomoc. Wtedy po raz pierwszy w zyciu wzielam xanax,
      pierwsze pol godziny, zanim zaczal dzialac bylo wiecej niz dramatyczne, tez
      bylam o krok od zostania odstawiona do szpitala. Ale na szczescie zaczal
      dzialac, zanim tam trafilam. Uspokoilam sie i zaczelam regularnie brac
      przepisane leki (hydiphen + xanax), chociaz przez pierwszy okres leczenia
      bezposrednio po wzieciu lekow zaliczalam podwyzszenie leku, ale i to minelo z
      czasem. Nie jestem moze najodpowiedniejsza osoba do wspierania Cie teraz,
      poniewaz przelamalam wiekszosc swoich lekow i w gruncie rzeczy jestem juz na
      prostej (mam nadzieje, ze wlasnie koncze leczenie kolejnego nawrotu) i
      wszystko, co moge powiedziec, to to, ze mozna sobie z tym poradzic. Ja dotarlam
      do takiego punktu w zyciu, ze w jakis sposob akceptuje nawroty choroby i
      potrafie, oczywiscie ogromnym nakladem sil, zyc w miare normalnie pomimo niej.
      Joasiu, jestes dzielna kobitka, trzymam za Ciebie kciuki i bardzo mocno
      sciskam. I wydaje mi sie bardzo dobrym pomyslem zwrocenie sie do polecanej
      przez przedmowcow internetowej grupy wsparcia.
      Pozdrawiam
      S.
    • Gość: j.s. Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.04, 20:01
      jestem z tego samego miasta co ty (icpnet)...
      mam/mialem tez moze troche podobne problemy, ale jakos powoli dociagam konca
      studiow...
      koniecznie odezwij sie na gg: 6096937
      • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 12.09.04, 22:54
        Bardzo dziekuje za odzew.Juz napisalam do grupy wsparcia. Przepraszam Was...ale
        słowa ze nalezy przełamać sie itd itp.....Gdyby tak tylko było......cały swiat
        byłby mój....Bo utkany z marzeń zrealizowanych.............Ale dziękuję.
    • Gość: belka do Joasi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.04, 10:09
      Gdy słyszę dźwięk karetki to minutę zamiera mi serce,
      liczę domowników
      lub próbuje ich zlokalizować gdzie aktualnie sa .
      Gardło zaciska mi obręcz
      a ręce trzęsą sie jak w febrze,
      nic nie umiem robić.
      Uspokojenie przychodzi po około 10 minutach .

      To jeden z tych panicznych leków.
      Inne sa tez okropne .
      Biore leki cwicze biegam ,
      odzywiam sie jak trzeba.

      Joasiu rozumiem cie .
      Musisz i tylko musisz sobie to wyłumaczyc .
      Chodzę na sesje które niewiele daja -wg.mnie ale chodze
      bo czytam Wasze wpisy i mysle ,że efekt bedzie.

      Lata całe nie wiedziałam co powoduje ten ścisk w gardle
      i bóle w kltece
      teraz chociaż jestem zdjagnozowana
      I tak sie pocieszam :że wiem co jest ze mna nie tak
      Joasiu walcz o siebie bo warto.!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: joanna_m Re: do Joasi IP: *.icpnet.pl 13.09.04, 10:16
        ...spróbuję....bo napisanie tutaj listu mimo trwania TEGO i niewiary w
        TO ...muszę by żyć. jak inni. bądź ciut jak oni.
    • mskaiq Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 13.09.04, 15:30
      To rozrzezanie sie leku jest wynikiem ustepowania mu. Tego nie mozna oswoic (my
      czesto probujemy), to trzeba pokonac inaczej lek zabierze nastepna nasza
      aktywnosc.
      To zrozumialem kiedy przechodzilem przez moje problemy, to byla kwestia byc
      albo wegetowac a w dalszej konsekwencji skonczyc ze soba. Nie ustapilem,
      wzialem co moje, nie boje sie, nie mozna sie bac.
      Kiedys dostawalem palpitacji serca kiedy bieglem, wtedy przyspieszalem. Nic mi
      sie nie stalo, gdybym sie zatrzymal to bylby to lek ktory zakonczylby ta
      aktywnosc.
      Bylo tych lekow wiele, zaden juz nie istnieje.
      Wiem ze kazdy sobie z tym moze poradzic, trzeba wierzyc, nie mozna cofac sie
      przed strachem.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • aneta10ta Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 13.09.04, 17:42
        Jak to możliwe, żeby ten sam facet? A może to tak jak z Aną i ze mną?
        Aneta
      • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 13.09.04, 19:10
        a dokladniej? pierwszy krok? drugi? nastepny????
    • Gość: Wella Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 18:45
      Słuchaj Joanna, ja też zażywam seroxat. Zaczął działać po dwóch tygodniach, ale
      warto było czekać! Mogę powiedzieć, że to zupełnie inne życie! Przestały mnie
      boleć ramiona. Bolały mnie strasznie, bo były takie ściśnięte i napięte do
      granic wytrzymałośc. Przez wiele lat. Przestałam bać się wychodzić z domu, bać
      się ludzi, przestałam być tak okropnie słaba. Zniknęła moja depresja, ciągły,
      paraliżujący strach przed wszystkim, często nieuzasadniony. I to nie znikało.
      Po roku odstawiłam. Wszystko wróciło. Cały ten koszmar, od nowa, tak bardzo
      bałam się wyjść z domu, że prawie wogóle przestałam. Taksówka nie rozwiązywała
      sprawy, w niej
      byłam tak samo przerażona.
      U mnie depresja powodowała paraliżującą słabość ból ramion, bezwład mięśni i
      strach.
      Postanowiłam coś z tym zrobić poszłam do lekarza, a on na nowo zapisał mi
      SEROXAT. Tym razem 20 mg dziennie(przedtem miałam 10 mg). Znowu czuję sie SUPER.
      Jeśli zażywasz seroxat od 2 lat i Ci nie pomaga to on nie jest dla
      Ciebie!!!!!!!!! Ja próbowałam wiele leków, które nic mi nie dawały, zanim
      trafiłam na seroxat.Byłam też u wielu lekarzy, którzy nie umieli mi pomóc.
      Długo trwało zanim znalazłąm tego którego mam teraz.
      Koniecznie zmień lekarza! Musi być skończonym głupkie, skoro od dwóch lat daje
      Ci to samo lekarstwo, mimo, że nie skutkuje!
      Uwierz mi, ja czułam się naprawdę strasznie, sądziłam, że już nic mi nie
      pomoże. A jednak pomogło.
      W jakim jesteś mieście? Pozdrawiam, trzymaj się!
      • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 15.09.04, 18:56
        Hej.Piszę z Poznania.
        No cóż...długo chodziłam do różnych lekarzy i ich teoria jest ciągle taka
        sama...nie od razu Kraków zbudowano-(
        Zatem nie sądzę by zmiana coś dała-tymbardziej że on i tak jest lepszym jakich
        miałam do tej pory.
        Poza tym brałam już w swym życiorysie:
        Elenium,Anafranil,Tranxene,Aurorix,Cypramil,Coaxil,Seronil,Fluoksetyne,Prozac,Bi
        oxetine,Xanax.Wiem że niektore to jeden i ten sam związek chemiczny pod różną
        nazwą.Ale nie uzalezniają ponoć.
        Nie wiem......czytam Was.....i tak Wam zazdroszczę............................
        Tata mówi tylko że siedzeniem nic się nie wyleczy......ale ten strach przed
        atakiem lęku paraliżuje.
        -(
        • Gość: Wella Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 19:23
          Myślałąm tak samo jak Ty. Czułam się zupełnie bezsilna, i wie, że faktycznie
          tak jest, że trudno jest cokolwiek zrobić. Mój psycholog, przekonywał mnie do
          wyjścia z domu, mówił, że przekonam się że nic mi się nie stanie od bania się.
          Ale to było takie straszne, że co z tego że ninc mi się od rego nie działo. Na
          siłę się tu nic nie zrobi. Nie wiem na ile on mi pomógł a na ile seroxat. A nie
          boisz się jak jesteś w szkole? ja nie mogłam wytrzymać, często nie chodzołam,
          tylko wracałam się do domu. Proszę napisz, czego tak okładnie się boisz,
          czytałam już co pisałaś, ale do kkońca nie rozumiem. Wiem że to trudno
          wytazić.A może masz za słabą dawkę?
          • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 15.09.04, 19:57
            Nio skoro czytałas dokladnie co pisalam,to wiesz ze waham sie z decyzją o
            pujsciu do szkoły! czyli wybrac studia czy tez nie.Mimo ze to beda zaoczne to
            jednak 2 razy w miesiącu trzeba dojechac na zajecia.Dla kogos śmieszne
            pokonanie 10 przystanków-dla mnie cała wieczność........................
            Dawka....raz 20mg na drugi dzien 10 mg---
            • Gość: 123ryry Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 20:06
              Gość portalu: joanna_m napisał(a):

              > Nio skoro czytałas dokladnie co pisalam,to wiesz ze waham sie z decyzją o
              > pujsciu do szkoły!


              "pujściu"?Do podstawówki chyba nauczyć się po polsku pisać."wahać"?Dziecko
              naucz ty się po polsku mówić najpierw.Nie wstyd ci?Dorosła osoba i takie byki.
              Coś ty robiła do tej pory?Podstaw cię nie nauczyli?Nie rozumiem...
              • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 15.09.04, 22:59
                JESZCZE RAZ ODPISZESZ NA MÓJ POST A POŻAŁUJESZ.
              • wujek-dobra.rada Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 16.09.04, 06:49
                Na moje posty możesz odpowiadać. Chętnie pogadam o tej Monice Bellucci z
                poczekalni w szpitalu psychiatrycznym.
            • Gość: Wella Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.04, 01:10
              Wiem o co chodzi, nie mogłam dojśc do sklepu, 2 kroki od domu. Nie martw się,
              idź na studia, może Cię zainteresują, i się czymś się zajmiesz. Ostatecznie, to
              tak naprawdę nie ma się przecież czego bać, skoro skończyłaś liceum i dałaś
              sobie radę to i na studiach nie będzie chyba gorzej! Pozdrawiam!
        • lucyna_n Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 17.09.04, 10:58
          nie wierze,
          wreszcie ktos z Poznania:)
          • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 19.09.04, 23:33
            a co? w tym miescie nie chorują? -)
    • mskaiq Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 16.09.04, 06:18
      Lekarstwem nie da sie pokonac leku. Pomaga bo wierzysz w jego dzialanie. Mysle
      ze lepiej jest wierzyc ze mozesz pokonac lek i probowac to robic. Wiem ze
      sensacje z przelamywaniem leku sa malo przyjemne, mozna powiedziec ze czasem sa
      nie do zniesienia ale mozna to pokonac. Te sensacje ustepuja z czasem i wtedy
      jestes wolna.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • Gość: ewellina Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.04, 17:20
      Masz jeszcze studia przez internet. Masz oczywiście do zdania egzaminy, ale to
      po pół roku, więc może do tego czasu coś się zmieni
      • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 19.09.04, 23:33
        ale to kosztuje-(
    • Gość: enigma Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: 80.244.155.* 21.09.04, 22:08
      Musisz zastanowic sie skad sie bierze lęk przed ludzmi i starac sie powoli
      wychodzic do nich,moze terapia grupowa by Ci pomogła.Moze rodzice uczyli Cie ze
      swiat jest zły,przeciez to nieprawda.Jesli sama nie wyjdziesz i nie
      zaryzykujesz-(choc nie masz czego) to nie przekonasz sie jak naprawde wyglada
      swiat.Tez kiedys mialam napady paniki,ale leki pomogły mi je zniwelowac.Nie bój
      sie ludzi,przełam sie tak jak ja,czego Ci zycze...pozdrawiam
      • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 21.09.04, 23:06
        dzięki.
        ale tyle juz sie przejechalam na ludziach...............
    • mskaiq Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 22.09.04, 04:59
      W zyciu spotykamy roznych ludzi. Czasem spotykamy takich na ktorych mozna sie
      przejechac. Wielu z nich tez sie przejechalo sie na innych ludziach i probuja
      to oddac.
      Ty probujesz sie izolowac ale to nie jest rozwiazanie rowniez. Ja kontaktuje
      sie z ludzmi i to bardzo wieloma ale nie mam zadnych problemow, prawda jest ze
      nie oczekuje niczego od nikogo, zwykle usmiech i dobre slowo mi wystarczy.
      Kiedy nie ma nawet dobrego slowa albo jest zle to rozumiem to rowniez. Wtedy
      wiem ze ktos cierpi albo ze ma problem i z tad taka reakcja.
      Nie ma ludzi zlych to okolicznosci bywaja czesto silniejsze od naszego
      usmiechu.
      Serdeczne pozdrowienia.


    • Gość: madek77 Dotyczy to także mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 09:07
      Nie jeste sama z tym problemem. Doskonale Cię rozumiem ponieważ lęk, który
      objawia się u Ciebie również jest mi bardzo dobrze znajomy. Mam 27 lat, od
      ponad 4 biorę xanax. Zaczęło się od dziwnego uczucia niepokoju, najczęściej w
      środku nocy. Budziłam się z "ciężką głową", mrowieniem w niej do tego było mi
      zimno, kołatało serce, bałam się, że coś się stanie, że padnę...Pewnego
      pięknego i słonecznego dnia jechałam z przyjaciółmi własnym samochodem,
      poczułam właśnie ten niepokój...zaczęło się coś dziwnego dziać ze mną,
      brakowało mi powietrza i pół ciała mi zdrętwiało, traciłam czucie w nogach,
      rękach. To było dla mnie straszne, myślałam, że umieram! Chciałam żeby ktoś mi
      pomógł, na widok szpitala wracało wszystko do normy. Tam podano mi ryelanium, i
      pan doktor przepisał mi właśnie xanax-doraźnie. Od tamtego czasu minęły 4 lata,
      jtaki atak miałam pierwszy i ostatni raz, ale...mogę policzyć na palcach, dni
      kiedy obeszło się bez tej wspaniałej a jednocześnie przeklętej tabletki! Lęk
      przed transportem publicznym, mam do tej pory. Sama jeżdżę tylko prywatnym
      samochodem lub z kimś mi bliskim. Obecnie pod opieką specjalisty, ograniczam te
      prochy, walczę nie tylko z tym lękiem na co dzień...mam ich jeszcze kilka...za
      dużo. Ale jestem pozytywnie nastawiona, pracuję, kończę studia, mam wokół
      siebie wspaniałych ludzi i to jest ważne. Muszę wierzyć, że się uda, nawet
      jeśli bywają chwilwe zwątpienia. Także życzę powodzenia, walcz z
      podświadomością bo to ona rządzi Tobą! Pozdrawiam ciepło.
      • cassis Re: Dotyczy to także mnie 22.09.04, 09:47
        Rany, dziewczyno - 4 lata na Xanaxie???
        Ciężkie chwile przed Tobą.
        • Gość: madek77 Re: Dotyczy to także mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.09.04, 11:12
          "Wielkie dzięki za wsparcie" chyba, że to szczerość? To w takim razie Cassis, a
          skąd o tym wiesz? Napisz proszę.
          • cassis Re: Dotyczy to także mnie 22.09.04, 11:32
            Wystarczy przejrzeć stare wątki na tym forum, traktujące o odstawianiu Xanaxu i
            innych benzo. Lub wrzucić "Xanax" w wyszukiwarkę. Ja tego naprawdę nie
            napisałam zlośliwie.... Radzę poczytać...
            • madek77 Re: Dotyczy to także mnie 22.09.04, 14:05
              Dziękuję. Tak, rzeczywiście te informacje nie są budujące. Okazuje się, że
              jestem tutaj "weteranką"- wolałabym tego gówna nie znać!Każdy z nas jest inny i
              różnie to znosimy. Zostanę przy dobrej myśli, co mi pozostało?
              • cassis Re: Dotyczy to także mnie 22.09.04, 14:27
                Może po prostu zacznij to odstawiać, przechodząc jednocześnie na jakieś
                antydepresanty?
          • Gość: cassis Re: Dotyczy to także mnie IP: *.gov.pl 22.09.04, 11:40
            Np. tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=12259141&v=2&s=0
          • Gość: cassis Re: Dotyczy to także mnie IP: *.gov.pl 22.09.04, 11:41
            Np, tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=12259141&v=2&s=0
          • Gość: cassis Re: Dotyczy to także mnie IP: *.gov.pl 22.09.04, 11:43
            Albo tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=14415932&v=2&s=0
          • cassis Re: Dotyczy to także mnie 22.09.04, 11:45
            No i może jeszcze tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=99&w=15376721&v=2&s=0
    • Gość: Agnieszka Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 22.09.04, 15:12
      Cześc dziewczyno o tak pięknym imieniu i wielkim sercu! A gdyby czyjas dłoń
      była obok? Czy ta duszność i lęk byłaby łatwijesza do zniesienia? Skąd wziął
      się w Tobie ten lęk?
      • cassis Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 22.09.04, 15:26
        Mogłabyś o to zapytać niemalże wszystkich na tym forum...i myślę, że trudno
        byłoby o odpowiedź...
      • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 22.09.04, 17:54
        O WIELKIM SERCU????
    • mskaiq Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 22.09.04, 17:26
      Leki nie biora sie z Twojego ciala, one biora sie z Twojego myslenia. To my je
      kreujemy, sa zwiazane z nieprzyjemnymi odczuciami takimi jak palpitacje serca,
      nudnosci itp. Zwykle zadne badania medyczne nie wykazuja zadnych odchylen od
      normy.
      Nie mniej probujemy je leczyc, bierzemy wiele lekow. Moga pomoc kiedy gleboko
      wierzymy w ich dzialanie bo wtedy ignorujemy ten strach. Wierzymy ze srodki
      napewno nam pomoga.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • o0oo Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 23.09.04, 10:37
        mskiq nudnosci i wymioty to chyba dosc wyrazne odchylenia od normy, ktore mozna
        stwierdzic najprostrza obserwaja, bez skomplikowanych badan. to ze zrodlo lęki
        maja w naszym myśleniu, to chyba oczywiste skoro ludzie z tymi problemami hodza
        do psychologa, ale to nie znaczy ze lęk nie wplywa na ciało i dzialanie srodkow
        antydepresyjnych to troszke wiecej niz autosugestia.

        mskiq caly czas twierdzisz ze lęki mają zrodlo w mysleniu i po prostu trzeba
        zmienic myslenie. czy w takim razie osobe znerwicowana nalezy leczyc sila
        argumentu? argumentujesz na rzecz pompek i ludzie to zlewaja cienkim sikiem, bo
        im wiecej piszesz tym bardziej to jest niezauwazalne, tak jak niezauwazalne sa
        dla nas przedmioty ktore codziennie mijamy lub halas na ulicy do ktorego ucho
        przywyklo i go nie slyszy.

        masz racje z tym ze lęki wynikaja z myslenia, problem jest w tym ze za
        mysleniem nie stoi odrazu nasze "JA" ktore moze odzialac zwrotnie na nasze
        mysli, miedzy "JA" i mysleniem, jest jeszcze wyobraznia, a wyobrazni samoistnie
        zmienic nie mozemy chyba ze posiadamy jakas hiperwyobraznie, ktora jest stanie
        wyobrazic sobie inna wyobraznie, a takiej czlowiek nie posiada. wyobraznie
        mozemy zmienic tylko poprzez zmiane doswiadczenia, problem w tym ze nasze
        doswiadczenia sa takie jak je ujmujemy myslami i kolo sie zamyka. niestety sam
        czlowiek z tego blednego kola wyjsc nie moze i dlatego przydaja sie terapie,
        ktore pozwola zrozumiec nasze bledne przekonania i zrobic pierwszy krok w celu
        zdobycia nowych doswiadczen. bardzo potrzebna jest osoba ktora pokaze ze mozna
        zyc inaczej i byc soba.
    • Gość: joanna_m Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 23.09.04, 10:47
      I jak widać dużo wątków..ale pomocy żadnej..zastanawiam sie nad celem istnienia
      w ogóle takiego forum..i tych grup wsparcia w necie....jeden wielki bajzel
      • cassis Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 23.09.04, 11:09
        nie ma obowiązku uczestnictwa....
    • Gość: Roszka Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.btk.net.pl / *.btk.net.pl 24.09.04, 08:52
      przeczytałam ,nie kpię, więcej chcę napisać ci że wiem o czym piszesz.Znam z
      własnego życia ciężat tej walki i wierz mi. z tego można i trzeba wyjść.Z tych
      stanów się wychodzi i czerpie się radość z życia, a nawet jest się
      szczęśliwym.Chciałabym dodać Ci wiary w siebie.Pamiętaj nie zawsze będzie przy
      Tobie terapeuta.Próbuj żyć bez niego a sama siebie zaskoczysz, powodzenia
    • Gość: justysia z pomocą dla ciebie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.04, 18:51
      Hmmm.... Dopiero w takich momentach zdajemy sobie sprawe, jaki ten swiat maly i
      ze kazdy człowiek am jakis problem, takich jak ha lub ty jest wielu!!! Własnie
      przyjechałam na weekend do domu. Mam przepusyke, poniewaz przebywam od 13.09 w
      szpitalu w Złotoryji na psychoterapii! Ja mam nerwice natrectw, ale ze mna w
      pokoju mieszka dziewczyna z takim problemem jak ty, czyli agorafobia, lęki.
      Dopiero tutaj doswiadczyłam prawdziwej opieki, checi pomocy, ludzie po prostu
      znaja sie tu na rzeczy! Nie chce Ci nic sugerowac, ale sadze ze taka pomoc
      przydalaby sie i tobie, bo zdrowie jest najwazniejsze i bez niego nie am sie
      nic! Moj byly lekarz tez powtarzal w kolko ze poczekajmy, zobaczymy, a w
      rzeczywistosci nic nie robil, tylko zbieral kase za wypisanie recepty!!! A wiec
      do dziela, decyzja nalezy do ciebie! Naprawde warto!!! Jesli jestes
      zainteresowana to odezwij sie i napisz do mnie, to moj e-mail: justyna.k8@wp.pl
      CZEKAM!!! albo zadzwon: 694255881. PA
    • ksiekmcha Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 25.09.04, 15:33
      Joanno,nie wypada się śmiać z tak poważnych problemów,przez wielu uważanych za
      ... nie będe cytował.Jednak twój list wywołał u mnie grymas uśmiechu/ jak to
      ładnie brzmi/.Ale mnie wolno tak zareagować .Nie nie jestes sama,nawt myślę że o
      tym wiesz.Jestem ja i wielu innych.Każdy z nas ,przeżywa to samo może w
      innych"tonacjach"Ja moge troche o sobie.Już ok 20lat jak z tym żyję.Podobno jako
      b.inteligentny /komplement dobrego psychiatry/ bokami obchodziłem problem,udając
      najpierw przed sobą a potem przed bliskimi że go nie ma. Helikopter
      ,taksówki,piechota itp.sposoby osiagania jednak jakiś celów to normalka ,weszło
      w krew i tak naprawdę zapominasz w końcu jak być powinno.Pokaże Ci jasne strony
      tego w czym jesteś. Stać cię na Xanax- to dośc drogi lek,nie wiem czy masz
      rodzinę tzn. dzieci,męża .Jeżeli nie musisz o nikogo się matwić/ ogólnie być
      odpowiedzialną za drugą osobę, kolejny plus.Może to głupio zabrzmieć i okrutnie
      ale niektórych "stać" na te dolegliwości,mówie o bardzo przyziemnych
      sprawach.Jeszcze jedno ,świat który Ty oglądasz w którym jesteś jest inny niż w
      którym żyją ludzie " normalni".Kto wie może bardziej Ciekawy,pomimo Twojego
      cierpienia.
      Zatrzymałem się i napisałem do Ciebie,jak prosiłaś / ktoś odpisał i nie zakpił-
      nie używaj takich wyrażeń ;jak straszna walka,tylko walka,proponuje/.Ja już
      jestem nią zmęczony .No cóż W tym jak pisałaś wycz€łem energię i determinację.
      Krótko mówiąc będzie dobrze.Nie obwiniaj się o nic,żądaj,krzycz.Ty zawsze masz
      rację i już.
      Krzysiek
      • Gość: jm Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 25.09.04, 21:42
        Xanax kosztuje 35 zł może nie mało ale daj spokój......
        • ksiekmcha Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę 25.09.04, 23:07
          Gość portalu: jm napisał(a):

          > Xanax kosztuje 35 zł może nie mało ale daj spokój......
          30 tabletek , ok są tanie w porównaniu z wieloma innymi, ale zamiast pomóc
          zaszkodził można przestać delikatnie mówiąc być aktywnym zawodowo, w wtedy 35 zł
          to majątek .
          • Gość: jm Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.icpnet.pl 25.09.04, 23:12
            nalezalam przez 24 godziny do grupy wsparcia synapsa2002 gdzie ludzie
            agorafobicy nie rozumieli zupelnie jak mozna siedzieć w domu- przeciez leki
            pomagają....a jak nie to zmienić lekarza.....tacy biedni-a wszyscy zagonieni----
            nie mieli czasu nawet odpisać na listy. chory swiat
            • Gość: B-52 Re: Proszę-zatrzymaj sie TU na chwilkę IP: *.jgora.dialog.net.pl 25.09.04, 23:24
              A od kiedy to agorafobia jest koncem swiata?Moze oni maja racje- ze w ten
              sposób walcza z choroba? Nie uzalaja sie - tylko staraja sie dojsc do zdrowia..
              załosne jest to co piszesz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka