red-abc
09.02.16, 09:07
Jestem mamą prawie trzylatka, od jego urodzenia towarzyszy mi ciągly lęk, że choruje na jakąś chorobę, neurologiczną, autyzm, białaczkę itp. Od ponad pół roku biorę leki - najpierw aurex, zoloft, teraz 3xfevarin - te na mnie kompletnie nie działają. Plus terapia, po której też nie widzę efektów. Nie potrafię już funkcjonować, teraz syn ma coś, co może nie być niczym groźnym (tak twierdzi 2 lekarzy) a może kiedyś się z tego coś zrobić. Ciągle sprawdzam, ciągle o tym myślę.. Jak sobie pomóc, by nie zniszczyć dzieciństwa dziecku?