Dodaj do ulubionych

problem z psychoterapeutą

24.06.16, 11:59
Mój psychoterapeuta nie robi notatek, mimo iż go o to proszę. Mówi że w jego doktrynie się tego nie robi, bo wtedy nie słucha się tego co pacjent robi. Gdy mu wczoraj powiedziałam że niezbyt się cieszę na myśl o wyjściu UK z unii uznał, że to świadczy o mnie - że mam lęki przed odejściem z grupy i konfliktem. Nie mógł po prostu uznać, że akurat w tym momencie mam taki pogląd. Uważam, że jest znęcanie się nad pacjentem i wmawianie mu rzeczy których on nie czuje . Jest to forma stygmatyzacji.
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: problem z psychoterapeutą 24.06.16, 12:51
      Myślę że on wogóle nie miał niczego na celu, tak sobie po prostu palnął :D
      Stygmatyzacji nie widzę, raczej chęć podciągnięcia na siłę pod jakąś teorię.
      Dlaczego zależy ci na notatkach? (może robi je po Twoim wyjściu?)
    • aa_propos Re: problem z psychoterapeutą 24.06.16, 20:36
      Powiedział truizm. Tylko człowiek poważnie zaburzony nie odczuwa lęku przed odejściem ze swojej grupy (o ile mu ona nie zagraża) i konfliktem. Czyli powiedział o tobie to co dotyczy zwykle normalnych ludzi. Może i robi rzeczywiście notatki po spotkaniu żeby wiedzieć z kim rozmawia. Z drugiej strony uważasz że nie odczuwasz lęku przed izolacją od grupy? To też mit. Mamy to wdrukowane ewolucyjnie.
      • lucyna_n Re: problem z psychoterapeutą 25.06.16, 11:19
        To prawda lęk przed konfliktem z grupą/odrzuceniem odczuwa każdy, problemem jest tylko skala, czy odczuwasz go na poziomie 1 czy 10 i jakie w związku z tym podejmujesz decycje czy działania.
    • ekspert.grupa_synapsis Re: problem z psychoterapeutą 25.06.16, 09:35
      Bardzo często w czasie terapii pojawia się niezadowolenie z terapeuty. Czasem jest ono uzasadnione, a czasem nie. Najczęściej tym co można najlepszego w takiej sytuacji zrobić to wyrazić to wprost wobec terapeuty, potraktować tę sytuację jako zadanie dla siebie. Jednak jest i druga ważna strona: warto zwracać refleksję ku samemu sobie i zastanawiać się co we mnie wywołuje silne uczucia np. niezadowolenia i złości. I co towarzyszy tym emocjom np. czy mają one charakter wyłącznie "obronny" czy też są połączone z jakim rysem ekspansji, chęcią kierowania innymi ludźmi itd. I czy pozostaje to w związku z problemami jakie mam w swoim życiu, a które stały się celem dobrowolnie przeze mnie podjętej psychoterapii. Na tym m.in. polega korzystanie z tej formy psychologicznej pomocy. To moja ogólna refleksja, trudno mi w tej chwili o głębszą, bo nie wiem w jakim kontekście Pani niezadowolenie się pojawiło, jak ma się to do celu i zakresu terapii. Myślę, że niejedno na ten temat mogłaby powiedzieć mgr Jaroszek, bo "siedzi" w psychoterapii od lat. Ale uwaga, o ile mi wiadomo, ona też nigdy nie robi notatek w czasie prowadzonych przez siebie sesji. Poza tym nieraz lepiej jest takie sprawy o jakich mowa poruszać właśnie wprost z własnym terapeutą niż z innym, gdzieś poza terapią.
      Pozdrawiam serdecznie Forum
      Stanisław Porczyk, psychiatra
    • ekspert.grupa_synapsis Re: problem z psychoterapeutą 26.06.16, 11:30
      Szanowna Pani,
      Właśnie miałam dylemat, czy moja odpowiedź w tym wątku nie będzie nadmiernym "wtrącaniem się" do relacji między Panią, a terapeutą, a z drugiej strony rozumiem, że forum jest miejscem, gdzie Państwo piszą o różnych sprawach, które są dla Państwa ważne, również w kontekście swojego leczenia, osoby leczącej itd. i że ważna jest swoboda w wymianie tych myśli.
      Jednak w psychoterapii to jest tak, że bardzo ważne, żeby pacjent omawiał uczucia i myśli dotyczące psychoterapii i osoby psychoterapeuty właśnie z tym terapeutą, który go leczy. W wielu formach terapii podstawą rozumienia pacjenta jest właśnie to jak rozwija się relacja z terapeutą, a leczenie polega między innymi na obserwowaniu i omawianiu tej relacji, uczuć, które się w niej budzą, zastanawianiu się nad tym, na ile to, co dzieje się w psychoterapii jest podobne do tego, co dzieje się w relacjach danej osoby z innymi ludźmi i jak to jest zakorzenione w osobistej historii. Dlatego "wynoszenie" tych uczuć poza relację z terapeutą, omawianie ich z innymi osobami, powoduje, że mniejsza jest potem ochota poruszać te wątki z terapeutą i w ten sposób znika "materiał" do pracy, terapeuta nie może dobrze zrozumieć tego co dzieje się z pacjentem i w związku z tym nie może mu dobrze pomagać. Dlatego nawet jeśli zdarza się tak, że omawia się różne uczucia dotyczące psychoterapii poza nią, to potem warto to opowiedzieć również swojemu terapeucie.
      Jeśli chodzi o kwestię robienia notatek, to często się zdarza, że psychoterapeuci nie notują w trakcie sesji, po to, żeby ich uwaga się nie rozpraszała i żeby mogli być w kontakcie z tym, co mówi pacjent.
      Mam nadzieję, że moje uwagi będą pomocne,
      Pozdrawiam,
      Joanna Jaroszek, psycholog
    • nanie2 Re: problem z psychoterapeutą 28.06.16, 14:19
      Jednak nie zgodzę się z przedmówcami. Myślenie, że wszystko co dzieje się w terapii odnosi się do terapeutyzowanego jest ograniczające, chore. Po prostu wypowiedziałaś swoją opinię polityczną (do której masz prawo), a "nie-cieszenie-się" nie jest tożsame z "lękami przed odejściem z grupy" (tym bardziej że jedni ten lęk mają a inni nie). W terapii próbuje się rozmawiać z terapeutą jak z człowiekiem a terapeuta gada z klientem jak z dzieckiem i tu jest problem. Wmawianie uczuć, przeinaczanie intencji - tak, jest to stygmatyzacja, o ile nie gwałt ("tatuś" wyjaśnił ci co czujesz wbrew twojemu czuciu)
      Ale w jednym się zgadzam- że należy to omówić z terapeutą. Dopóki jest się w terapii jest to kwestia pewnej uczciwości wobec "relacji" i swojego zobowiązania.
      • aa_propos Re: problem z psychoterapeutą 29.06.16, 14:48
        "opinia polityczna" w sprawie notatek? A jaki ty masz problem ze swoim terapeutą?
        • nanie2 Re: problem z psychoterapeutą 30.06.16, 09:18
          Nie mam "problemu ze swoim terapeutą"- bo i nie ma problemu ani terapeuty.
          Nie rozumiem o co właściwie pytasz.
      • newchallenges Re: problem z psychoterapeutą 03.07.16, 16:46
        "Gwałt" to dobre słowo. W jakimś sensie tak się właśnie poczułam.
        • lucyna_n Re: problem z psychoterapeutą 03.07.16, 21:01
          Naprawdę aż tak bardzo to odczułaś? dlaczego aż tak bardzo przejmuje Cię co ktoś mówi, przecież to że ktoś coś mówi nie oznacza że tak musi być i koniec tylko, że mówi. Terapeuta też człowiek, często zaburzony :D
          • newchallenges Re: problem z psychoterapeutą 04.07.16, 23:00
            No wiesz, z takim podejściem to ciężko w ogóle na tę terapię chodzić, jeśli nie podchodzi się na poważnie do diagnoz specjalisty, ale masz rację, trzeba być czujnym ;) Nie! dla depresji! Nienawidzę tego czegoś.
            • lucyna_n Re: problem z psychoterapeutą 04.07.16, 23:36
              Rozumiem konieczność traktowania terapii poważnie, ale jednak żadna terapia nie może być tożsama z przyjmowaniem wszystkich sugestii w ciemno, zwłaszcza dotyczących Twoich przekonań, zapatrywań, mogło po prostu też dojść do nieporozumienia, zbyt szybko wyciągniętego wniosku, nie rozdmuchiwałabym tego w negatywny sposób, nie traktowałabym tych sugestii terapeuty jako krytyki, tylko jako sugestie wlaśnie, inny sposób widzenia do rozważenia. Mam nadzieję że uda Ci się wkrótce zbudować stabilne centrum i już nie będziesz tak bardzo przeżywać świata dookoła, bo wszyscy jedziemy na tym samym wózku, terapeuta też i szkoda życia na zadręczanie się negatywnymi myślami. jeżeli będziesz o sobie myśleć dobrze to nikt nie jest w stanie zrobić Ci "krzywdy" tym co powie. I tego Ci życzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka