09.10.16, 11:02
Witam. Cicho mówię, męczy mi się głos. Mam uczucie dyskomfortu cały w gardle. Nawet podczas jedzenia.
Mam stwierdzoną niedomykalność krtani. Chodzę do psychoterapeuty, gdzie leczę depresję.
Moje pytanie brzmi :
Czy problemy z głosem występują w depresji, czy występują w nerwicy ?
Foniatra nie zalecił mi żadnych ćwiczeń. Mam tylko pić herbatę z lipy i ssać tabletki z podbiałem i tymiankiem. Wizyty u logopedy nie zalecił.
Obserwuj wątek
    • ekspert.grupa_synapsis Re: GŁOS 09.10.16, 13:05
      Szanowna Pani,
      męczenie się w czasie mowy, dyskomfort w gardle, nawet trudności (częściej łagodne) z wypowiadaniem słów jak np. zacinanie się czy jąkanie, suchość gardła, mogą być objawem depresji. Napięcie emocjonalne może, co prawda, też powodować niektóre z wymienionych problemów, jeśli jednak pojawiły się albo zaostrzyły w okresie depresji, to należy je raczej łączyć z depresją. Jeśli choruje Pani rzeczywiście na depresję to pomoc psychoterapeuty może być istotna, ale niewystarczająca. Chorobowa depresja potrzebuje leczenia.
      Z szacunkiem
      Stanisław Porczyk, psychiatra
      Grupa Synapsis
      www.synapsis.pl
      • www.joartshow.eu Re: GŁOS 05.11.16, 08:55
        Depresji?? Jakaś bzdura. Raczej nieprawidłowy oddech, zła emisja głosu, postawa ciała, impostacja. Proszę zastanowić się nad warsztatami oddechowymi lub z emisji głosu, zbadać tarczycę - bardzo często przyczyną problemów z głosem są choroby tarczycy. Po więcej zapraszam do kontaktu: www.joartshow.eu
        • www.joartshow.eu Re: GŁOS 05.11.16, 08:56
          oczywiście zdarza się tzw. afonia psychogenna, ale nie zaczynajmy od tworzenia dodatkowych problemów! Sen, relaks, prawidłowa emisja i zdrowa tarczyca. Do boju!
        • mardaani.74 Re: GŁOS 05.11.16, 22:31
          wcale nie bzdura, w depresji czasem nie byłam w stanie wyartykułować zdania, jakbym miała zasznurowane gardło i sparaliżowaną część mięśni twarzy. próba ułożenia twarzy w uśmiech powodowała że zaczynały mi lecieć łzy. Nie mogłam też przełykać niczego co nie było zupełnie płynne lub nie dawało się gryźć, jedzenie typu puree było nieprzełykalne. Zanim zaczęłam się leczyć wiele lat całymi tygodniami miałam problemy z przełykaniem z mówieniem, tzw rodzinny stół, czy jedzenie w restauracji to była istna męka, myślałam że już zawsze tak będzie, ale jak ręką odjął po leku antydepresyjnym. To było dziwne, już niemal zapomniałam o tym objawie.
          • dakota_teksas Re: GŁOS 01.12.16, 10:12
            Wczoraj byłam na psychoterapii. I wysiadł mi głos. Zaczęło boleć mnie gardło/krtań. Od razu zgłosiłam tej problem. Na koniec sesji zapytałam terapeutkę czy zmienił mi się głos albo czy mówiłam niewyraźnie. Według niej wszystko było w porządku.
            • mardaani.74 Re: GŁOS 01.12.16, 17:28
              a czy jesteś spięta? w sensie czy masz spięte mięśnie szyi karku kiedy się denerwujesz? bo to może taki globus hystericus jest?
              Ewentualnie przejdź się do foniatry i popracuj nad emisją głosu. Większość ludzi robi to źle i "zdziera sobie gardło" mówiąc, zwłaszcza kiedy trzeba mówić dłużej i dość głośno. Poczytaj sama sobie na głos kilka stron książki i zobacz czy męczysz się tak samo jak u tej terapeutki. Jeżeli nie to znaczy że problem jest związany z napięciem emocjonalnym.
              • dakota_teksas Re: GŁOS 01.12.16, 21:20
                Byłam u foniatry. Zrobił badanie - mam niedomykalność krtani. Zapytałam o ćwiczenie głosu u logopedy dla dorosłych.Powiedział, że skoro nie pracuję głosem, czyli np. nie jestem nauczycielem to tego nie potrzebuję. Żadnych leków na receptę nie przepisał. Mam ssać tymianek i podbiał, pić herbatę z lipy. Takie doraźne rzeczy. I tyle. Powiedział, że to może być globus histericus. Ale on jest foniatrą nie psychiatrą, więc nie będzie zabierał głosu w tej sprawie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka