Dodaj do ulubionych

Nie chce Nowego Roku

31.12.16, 15:16
Czy ktos moglby to jakos powstrzymac, albo, czy moglby nadejsc koniec swiata?
Moze w taki sposob? www.youtube.com/watch?v=koOQGxD4YLQ
Obserwuj wątek
    • martini-7 Re: Nie chce Nowego Roku 31.12.16, 18:24
      a cóż Ci ten Nowy Rok zawinił? jeszcze się nie pojawił, a Ty już go nie chcesz?
      z filmiku piękne ujęcie przed końcem, ten olbrzymi księżyc, ale proszę nie kończ jeszcze świata bo, ja bym chciała korzystać z niego jeszcze ciut, a może i więcej
      uszy do góry, pamiętasz to:
      "Czemu ty się, zła godzino,
      z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
      Jesteś - a więc musisz minąć."
      i tym poetycznym akcentem proszę o niezakańczanie świata
      Miniesz - a więc to jest piękne.
    • nova_33 Re: Nie chce Nowego Roku 31.12.16, 18:30
      Ja też nie chcę. Ale z drugiej strony może nowy rok zmotywuje mnie do jakiś działań.
      • nebelowa Re: Nie chce Nowego Roku 31.12.16, 21:10
        Nie chce i juz! protestuje!
        • martini-7 Re: Nie chce Nowego Roku 31.12.16, 22:10
          ależ protestuj, najlepiej to nie zrywaj kartki z kalendarza i udawaj, że Nowy Rok nie nadszedł. Kiedyś (i dziś nadal czasem) mam taki bunt wobec przemijającego czasu, tak mniej więcej od 25 urodzin czuję jak się starzeję i strasznie mi to przeszkadza, te pojawiające się zmarszczki oraz cała masa oznak starości jakie mnie dotykają, wkurza liczba lat która się powiększa i nic nie mogę z tym zrobić
    • mardaani.74 Re: Nie chce Nowego Roku 31.12.16, 21:20
      Ja tam płynę z falą, nowy rok to tylko inna cyfra w dacie, nie przywiązuję do tego wagi.
      a filmiku w Polsce nie można odtworzyć.
      • martini-7 Re: Nie chce Nowego Roku 31.12.16, 22:07
        PiS się Wam dobrał do neta i zaczęło się ograniczanie ;)
        spoko loko ten akurat da się w DE odpalić, ale jest masa blokowanych przez GEMA czy jak to się tam zwie
        • nebelowa Re: Nie chce Nowego Roku 01.01.17, 01:27
          Ja juz nie chce. Ja nie dam rady. Ja juz nie mam sily.
          Maardani wpisz sobie w you tube "melancholia end scene", moze znajdziesz co sie w Pl wyswietli, ten ksiezyc zderza sie w nim z ziemia i nastepuje koniec
          Potrafie innym pomoc, sobie nie umiem.
          • nova_33 Re: Nie chce Nowego Roku 01.01.17, 10:35
            Nebelewa a ktoś nie może Ci pomóc?
            Lekarz? Terapeuta?
            Wkurza mnie, że człowiek bierze leki i łapie doły.
            Ja też mam gorszy czas teraz. A już myślałam, że leki działają, że będzie lepiej.
            Mam ochotę wyjść i nie wrócić. Być sama ze sobą.
            Czasami nawet nie wierzę, że terapia nie pomoże.
            Siedzę bezczynnie. Zmuszam się do jakiejś aktywności, żeby nie wpaść w gorsza depresję i co?
            Wcale nie jest lepiej.
            Powiedz może jednak można ci jakoś pomóc?
            • mardaani.74 Re: Nie chce Nowego Roku 01.01.17, 14:23
              rób i myśl tak dalej, a z pewnością nic się nie zmieni.
          • mardaani.74 Re: Nie chce Nowego Roku 01.01.17, 14:22
            o nie, nie, nie zamierzam się sama nakręcać
            moim zdaniem ostatnio zrobiło się tu kółko wspierania w depresze,
            przemyślcie to dziewczęta, bo jak się same będziecie wbijać w smutki to nikt ani nic was z tego nie będzie mogło wyciągnąć.
            tak to jest i nie ma się co oszukiwać, i tak trzeba w którymś momencie samemu wziąć się w garść, zebrać wszystko co choć trochę pomaga i odrzucić wszystko co, choć pozornie daje ulgę, wbija w chorobę.

            Ja np porzucam na czas jakiś to forum, bo czuję że już mi to nie służy.
            • martini-7 Re: Nie chce Nowego Roku 01.01.17, 17:42
              podpisuję się pod Mardanni, jak człowiek sam sobie nie pomoże, sam pośladów nie zepnie to nic, ani nikt nie pomoże, lekarz, leki, terapeuta, forum i cała masa innych to wspieranie, ale nic w zastępstwie

              też mnie się zdarzało na długi czas znikać stąd kiedy czytanie o depresji wciągało mnie w nią, dziś funkcjonuję obok tego i mnie nie rusza, nie oznacza to, że osoby tu będące są mi obojętne bo, tak nie jest, ale po prostu nie pada na mnie cień depresji, mam wzloty i potknięcia od dłuższego czasu nie ma upadków i z tego się cieszę i wiem, że wiele samozaparcia mnie to kosztowało, nie raz tu pisałam o tym więc nie będę się powtarzać jednak jedno jest pewne jak człowiek sam nie chce to nikt i nic nie pomoże
              Nebelowa jak wiem, że Ty chcesz, ale nie masz siły, zrób pauzę, odetchnij, a potem do boju!
              • martyna2525 Re: Nie chce Nowego Roku 01.01.17, 20:19
                Ja tam sie czuje dobrze. Mimo syt w jakiej sie znalazlam jest ok. Otoczenie patrzy jakbym z kosmosu przyleciala, a ja zwyczajnie w koncu czuje sie dobrze. Oni oczekuja rozpaczy , rozdzierania szat czy Bóg wie czego, a ja postepuje zgodnie ze soba.Kiedy mnie cos wzrusza placze, przetrawiam to nad czym pracuje na terapi. Terapeutka wniebowzieta ze tak dobrze sie ze mna pracuje. Jak pojawiaja sie jakies trudnosci to wiem ze sa zwiazane z tym nad czym pracuje a nie z chemią.
                Dokładnie mies temu mialam wiz u X w stanie mieszanym i dostalam termin na 2lutego .Wtedy jakby mi ktos powiedziala ze za mies bede sie czuc tak dobrze to bym mu pukla w czolo , o ile by to dotarlo do mnie.Wtedy blizej mi bylo do grobu niz do zdrowia.
                • klaudia1508 Re: Nie chce Nowego Roku 01.01.17, 22:04
                  Martyna to tylko dowodzi na to jak ważne w chorobach naszych są właściwe leki i konkretny lekarz, a nie jakiś pseudo specjalista. Ja za to czuję się do dupy, mam na zmianę doły i górki. Od kilku dni mam takie tempo w głowie że ciężko wyhamować, chciałabym zrobić wszystko naraz, mieć wszystko zrobione w przód, planuję po tysiące rzeczy naraz. Za parę dni przyjdzie zniżka. Ale chciałabym już móc się leczyć... no ale cóż dzieciątko jest najważniejsze i dopóki nie będzie ta choroba zagrażała mnie lub dziecku zaciskam zęby. Wszystkiego dobrego dziewczyny w nowym roku :)
                  • nebelowa Re: Nie chce Nowego Roku 02.01.17, 00:05
                    Szczerze gratuluje Wam wszystkim umiejetnosci zaciskania zebow, spinania tylnych czesci ciala, swietnych lekarzy i dobranych lekow - oby tak dalej w 2017 roku - ja jak widac nie nadazam za peletonem. Trzymajcie sie cieplo, ja jednak wysiadam.
                    • martyna2525 Re: Nie chce Nowego Roku 02.01.17, 01:09
                      Nebelowa ja Ciebie troche rozuniem.Jeszcze niedawno zastanawialam sie co ze mna jest nie tak ze kolejny LPD nie dziala.co musialam zroic wczoraj ze dzis jest koszmarnie ciemno.co bedzie jak LPD sie skoncza ?pamietam te pytania i pamietam mysli.
                      Wierze ze sie wyciszysz i bedzie spokojniej
                    • nova_33 Re: Nie chce Nowego Roku 02.01.17, 15:32
                      Nebelowa nie martw się. W końcu forum jest też od tego, żeby sobie dawać jakieś wsparcie.
                      Wspieram Cię i przytulam.
                      Chciałam napisać, że też mam takie dni, kiedy myślę, że wszystko jest bezsensu, że nie dam rady.
                      Ale wiem i Ty tez wiesz, że to minie.
                      Napisz czy zwiększyłas dawkę leków?
                      A może zmiana leków na inne?
                      Trzymam za ciebie kciuki.
                      • martini-7 Re: Nie chce Nowego Roku 02.01.17, 15:55
                        Nebelowa, teraz nie dajesz rady, ale to minie, wszyscy piszą tu o dawaniu rady czy spinaniu pewnych części ciała nie po to by Ci dowalić, że za peletonem nie nadążasz, ale by Cię zmotywować, wiem sama po sobie, że są dni, kiedy żadna motywacja nie działa, a wszystko jest czarne, ale z czasem i tam się przebija jakaś iskierka i z niej coś się da rozdmuchać. Słuchaj, nie chorujesz od wczoraj, miałaś wzloty i upadki, potknięcia, sama wiesz, że wychodziłaś z tego, teraz też dasz radę. Niestety, jedni zdrowieją do innych doły wracają, do mnie względnie zdrowej też, takie jest życie, że nawet nie chorujący na depresję mają takie dni, że by w łeb sobie palnęli i cześć.
                        Życie jest życiem, są róże, są kolce, oby jak najszybciej u Ciebie zakwitły jednak te róże. Ja tam wierzę w Ciebie.
                    • mardaani.74 Re: Nie chce Nowego Roku 03.01.17, 20:04
                      Nebelowa, robisz błąd w założeniu,
                      ludzie którzy naprawdę sobie radzą, którzy potrafią zawsze zebrać się w garść, nie siedzą na tym forum. Tutaj każdy jest trochę prawdą a trochę kreacją.
                      Myślę że większość pisze bardziej jak osoby którymi chcieliby być niż jakimi na co dzień są. To jest w pewnym sensie dobre, bo wyznacza kierunek do którego człowiek dąży i pozwala myśleć o sobie lepiej, ale może powodować u innych wrażenie że inni radzą sobie o wiele lepiej, że są zdrowsi, silniejsi, że ogarniają codzienność. To nie tak, tacy tu nie bywają. Oczywiście mamy lepsze dni i gorsze dni, jak każdy, ale ogólnie wszyscy tutaj jadą na podobnym wózku. Czujemy że nie nadążamy za peletonem i taka jest prawda. Gdybyśmy nadążali nikt nigdy nie szukałby psychiatry i nie uznał się za chorego, bo niby z jakiej racji?

                      Ty np też robisz na mnie wrażenie osoby bardzo ogarniętej, nawet momentami budzisz zazdrość i niezwykle się zdziwiłam że tak rzuciłaś nagle kredki.
                      • martini-7 Re: Nie chce Nowego Roku 04.01.17, 11:16
                        Podpinam się, na mnie też robicie wrażenie super babek, ogarniętych, zorganizowanych i silnych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka