martyna2525
07.10.17, 15:34
Jestem w stanie mieszanym od 10dni. Zwiedzilam pol Polski niewiele z tego pamiętając. To wszystko "wina" zmiany leczenia. Bylam na sorze tam po kons psyche ustalili mi uspokajacze. Praktycznie nie śpię Nosi mnie ale mniej niż wcześniej.
Moje przemyślenia dotyczą samotności w chorowaniu nie ma takiej osoby która wzięła za mnie odpowiedzialność za mnie w czasie kiedy ja sama nie jestem w stanie za siebie odpowiadać. Tak fiz zawiesc do lekarza, wezwac pogotowie, schowac kluczyki, zrobic herbate.
A jaku Waszym wypadku?
Nie chodzi mi tu o samotnosc jako tako ale w samotnosc w chorowaniu.