Dodaj do ulubionych

depresja a hormony

04.12.17, 10:14
cześć, jestem tu nowa.
Mam nietypową konfigurację hormonalną - chodzi o hormony tarczycy
( oporność na hormony tarczycy). Zastanawiam sie na ile moze to być przyczyna moich kłopotów emocjonalnych, depresyjnych. Innymi słowy co jest przyczyną, a co skutkiem. Macie jakieś doświadczenia w kwestii powiązania hormonów i depresji?
Obserwuj wątek
    • mardaani.74 Re: depresja a hormony 04.12.17, 14:11
      Na czym polega oporność na hormony tarczycy?
      w przypadku niedoczynności tarczycy objawy są podobne do depresji.
      • patria5 Re: depresja a hormony 05.12.17, 08:05
        oporność w badaniach widać w wynikach w taki sposób, że jednocześnie mam i hormony tarczycy ( fT3, fT4) i przysadki (TSH) wysoko, często powyżej normy ; oporności się nie leczy - to uwarunkowane genetycznie
        • mardaani.74 Re: depresja a hormony 05.12.17, 10:16
          Jeżeli masz w efekcie tych hormonów za mało to jak najbardziej możesz odczuwać objawy niedoczynności a jak za dużo to nadczynności, ale to już pewnie wiesz. Tarczyca potrafi okropnie namieszać. Z tym że objawy byłyby nie tylko od strony psychicznej ale tez fizycznej.
          • patria5 Re: depresja a hormony 05.12.17, 10:59
            tak, ja to wiem i dokładnie odczuwam jednocześnie objawy fizyczne niedoczynności i nadczynności. Jest to związane z różnym zagęszczeniem/czułością receptorów w obrębie całego ciała - np. obwodowo kontra centralnie (np. mięśnie nóg i serce) Plus depresja - ostatnio ciężko.
            Czy inne osoby chorujące na depresję nie mają problemu z hormonami? Czy leczenie antydepresyjne wpływa na układ hormonalny? Co lepiej leczyć farmakologicznie - depresję czy hormony?
            • mardaani.74 Re: depresja a hormony 05.12.17, 12:39
              z tego co mi powiedziała Pani endokrynolog leczenie depresji i tarczycy bardzo dobrze się uzupełniają i nie trzeba wybierać pomiędzy jednym a drugim a wręcz trzeba leczyć i jedno i drugie.
            • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a hormony 05.12.17, 15:33
              Szanowna Pani,
              związki między depresją zespołem oporności na hormony tarczycy nie są dobrze znane. Należy domniemywać, że takie związki mogą zachodzić. Hormony tarczycy odgrywają istotną rolę w regulacji nastroju i ludzkiej energetyczności. W internecie znalazłem jednak tylko jedną pracę, i to kazuistyczną, opisującą osobę z zespołem oporności, u której leczenie hormonalne złagodziło objawy depresji. Czy zespół ten może być główną przyczyną depresji? Przypuszczam, że nikt nie zna odpowiedzi na to pytanie. Sposób postępowania jest jednak raczej jasny. Jeśli leczenie hormonalne nie jest wskazane (zespół oporności przebiega dość często bezobjawowo) a objawy depresji występują, to należy leczyć depresję w sposób typowy. Jeśli leczenie choroby tarczycy jest wskazane to należy jednocześnie rozpocząć leczenie depresji, ewentualnie, jeśli stan zdrowia nie przynagla, można to drugie leczenie odroczyć i sprawdzić czy sama terapia tarczycy nie spowoduje całkowitego ustąpienia objawów depresji. W mojej praktyce wygląda to tak, że zgłasza się do mnie wiele osób z chorobą tarczycy (jest to zwykle niedoczynność), które zbyt długo nie podejmowały typowego leczenia depresji gdyż uważało, że leczenie tarczycy wystarczy. Nie wystarczało. Możliwe jednak, że są osoby u których leczenie hormonalne jest jednak wystarczające i nie zgłaszają się do lekarzy psychiatrów.
              Jeśli zespół oporności przebiega z fazami nadczynności i w tych okresach z wyraźną tachykardią, to oczywiście jest prawdopodobne, że może to prowokować objawy lęku panicznego (u osób podatnych akurat na ten rodzaj lęku).
              Z szacunkiem
              Stanisław Porczyk, psychiatra
              Grupa Synapsis
              www.synapsis.pl
              • patria5 Re: depresja a hormony 06.12.17, 08:44
                Dzięki za odp. Jedynie co mnie trochę niepokoi to fakt, że lekarze przeważnie patrzą na chorych z punktu widzenia swoich specjalności, mało kto patrzy na człowieka całościowo. Łatwiej zaakceptować konieczność leczenia chorej tarczycy ( choć u mnie de facto sama tarczyca jest chyba zdrowa ;( ) niż konieczność leczenia chorej "duszy". No ale skoro endo mi nic nie pomogli to pewnie spróbuję innej drogi...
              • ematthiola Re: depresja a hormony 20.04.20, 17:07
                Dzień dobry, moja tarczyca okresowo wyrzuca FT4 ponad normę i TSH też jest wtedy wysoko lub w wysokiej normie (obecnie TSH 5, FT4 1,84 - norma do 1,7), czyli wyniki podobne jak u patria5, ale u mnie to jest tylko OKRESOWO. Mam trudną sytuację życiową (m.in. dziecko z poważną niepełnosprawnością) i od 2018 roku miewam objawy depresji lękowej z uderzeniami gorąca i przyspieszeniem tętna (przez pół roku w 2018 brałam lek przeciwdepresyjny), ale zawsze wtedy w wynikach jest właśnie FT4 ponad normę, a TSH też podwyższone. Pytanie, czy to depresja powoduje te zwyżki, czy tarczyca objawy depresyjno-lękowe? Pomiędzy tymi zwyżkami FT4 spada i to nawet poniżej 40% normy, nawet przyjmowałam wówczas hormon tarczycy w niewielkich dawkach. Od dwóch endokrynologów usłyszałam już sugestię, że może to być oporność na hormony tarczycy, ale szukam informacji, czy może ona przebiegać tak fazowo: z fazami nadczynności i niedoczynności? (na razie znalazłam tylko informacje, że FT4 i TSH jest stale podwyższone w takim zaburzeniu...). Z Pana powyższego komentarza wynika, że może być taka fazowość. Czy spotkał się Pan z takim przypadkiem w praktyce lub literaturze? Jeśli w literaturze, to bardzo proszę o źródło.
                • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a hormony 21.04.20, 17:19
                  Szanowna Pani,
                  jestem specjalistą od depresji, nie od rzadkich zaburzeń tarczycy. Z Pani listu rozumiem zresztą, że w miarodajny, pewny sposób, owego zespołu odporności na hormony tarczycy u Pani nie stwierdzono.
                  Psychiatrze wiadomo, że zespół odporności na hormony tarczycy to niejednorodna grupa zaburzeń. Większość osób jest w prawidłowym stanie hormonalnym, u części ma miejsce niedoczynność, a u niektórych, najrzadziej, nadczynność. Nie wiem, czy może to następować "fazowo".
                  To zabrzmi paradoksalnie, ale podwyższenia stężeń hormonów tarczycy, u osób z tym zespołem, wcale nie muszą mówić o nadczynności hormonalnej. Niejednokrotnie są to tylko łagodne kompensacyjne wzrosty poziomów; przez które tarczyca przystosowuje się do tego, że komórki organizmu gorzej reagują na produkowany przez nią hormon (na tym polega owa "odporność"). U części osób jednak działanie hormonu może być nadmierne i wtedy ma miejsce faktyczna nadczynność.
                  pozdrawiam Stanisław Porczyk, psychiatra
                  • ematthiola Re: depresja a hormony 25.04.20, 08:23
                    Bardzo dziękuję za odpowiedź. Tak, nie stwierdzono u mnie jednoznacznie oporności na hormony tarczycy - być może dlatego, że przez dłuższy czas trafiałam do lekarzy w momencie, gdy FT4 było nisko. Przyjmowałam hormon i gdy FT4 szło w górę, brano to chyba za nadczynność polekową i miałam zmniejszaną dawkę lub lek w ogóle odstawiany. Długo nie miałam objawów związanych z podwyższeniem FT4, wychodziło to po prostu na badaniach kontrolnych. Dopiero gdy w 2018 roku pojawiły się jakieś lęki, kołatania serca i skoki ciśnienia i w wynikach wyszło wysokie FT4, a TSH nisko nie było, zaczęto się mojej tarczycy lepiej przyglądać. I wyszło, że FT4 sobie skacze niezależnie od leku.
                    • ekspert.grupa_synapsis Re: depresja a hormony 25.04.20, 10:57
                      Sugeruję zainteresowanie się w tej chwili bardziej "lękami, kołataniem serca i skokami ciśnienia" i zapewne depresją niż parametrami tarczycy. Stanisław Porczyk
                      • ematthiola Re: depresja a hormony 26.04.20, 09:59
                        Tak, dziękuję, mam to na uwadze.

                        Wspomniane objawy depresji maskowanej wyciszyły się po escitalopr (brałam go od lipca 2018 do lutego 2019). FT4 spadło. Nawet do tego stopnia, że dostałam powtórnie hormon tarczycy, niewielką dawkę, 25. Objawy wróciły na krótko latem 2019 (w badaniach FT4 znów poszło w górę). Pomogło spotkanie z psychoterapeutą (równolegle odstawienie hormonu tarczycy), FT4 zeszło w dół.

                        Obecnie ciężki czas, ale - tfu, tfu - na razie jest w miarę dobrze :-)
            • hosiawad Re: depresja a hormony 05.12.17, 23:28
              Depresję należy koniecznie leczyć farmakologicznie. Nie zwlekaj z tym jesli to prawdziwa depresja.Podwyzszone TSH (powyzej 4) to niedoczynność tarczycy, którą również się leczy.


              • patria5 Re: depresja a hormony 06.12.17, 08:38
                Nie masz racji, bo podwyższone TSH w moim przypadku to nie jest niedoczynność
                zobacz jakie mam ostatnio wyniki
                TSH 3-cia generacja ... 4.942 mU/L 0.35- 5.5 [------------o---]
                FT 3 5.42!!! pg/ml 2.3- 4.2 [----------------]o
                FT 4 1.58 ng/dl 0.89 1.76 [----------o-----]
                Endo nie mają mi nic do zaproponowania.... niestety
                z tym się żyje, a że jakość życia jest obniżona to trudno
                • madzia.80 Re: depresja a hormony 08.12.17, 16:41
                  To dlaczego nasz endo mowi ze tsh powinno byc max 2?
                  • camaretto Re: depresja a hormony 10.12.17, 13:49
                    Okej, mi baba zaleciła po krwawieniu badania - morfologię. Hem i wszystkie pokrewne, obniżone, co było logiczne, jeśli się pół litra albo więcej straciło. Ale kazałam głupia i panel tarczycowy. Jadłam kiełbasę, cukierki wieczorem i w nocy, mało się ruszałam, i bez badania powiedziałabym, że nie robi się badań w takim momencie, nie chciałam wyjść jednak na idiotkę, więc zapłaciłam. Co się okazało? Cukier podwyższony, hem obniżony, tsh 100 nie 4 czy 5 No i co to babsko narobiło? Kiedyś ludzie nie mogli wyjść z podziwu, że mam ładne włosy,wzorcową cerę, byłam aktywna fizycznie, więc niemożliwie, żebym miała kłopoty z tarczycą. Skąd takie wyniki ? Człowiek jest tym, co je i basta. Pomyśl lepiej, dlaczego tarczyca u ciebie ma ciągłą stymulację i dużą aktywność. Może to zmęczenie i konieczność dużej przemiany materii jest w jakiś sposób powiązane z przepracowaniem? Depra zimowa to dość częste, zwłaszcza u nas pań.Związana z małą ilościąświatatła. Ja na to stosuję Deprim z apteki, albo Meteo dla meteopatów. Czasami melisę, zależy jakie mam powody życiowe. Może to jednak nie "choroba", tylko trudna sytuacja, wymagająca wysiłku organizmu?
                    • patria5 Re: depresja a hormony 11.12.17, 08:21
                      TSH 100 to albo błąd laboratorium albo masz kłopot z przysadką bo TSH to hormon przysadki; ja bym powtórzyłam za jakiś czas to badanie; ew. w połączeniu z fT3 i fT4. ( to są hormony tarczycy).
                      o mojej tarczycy myślę od kilku lat - taka lub zbliżona konfiguracja hormonów wychodzi mi z badań na przestrzeni kilku lat.
                      Jak na razie żaden endo mi nic mądrego nie zaproponował - mam z tym żyć. No to żyję ale - mimo że nie ma istotnych życiowych powodów - czuję się źle i dla tego szukam innej drogi...
                      • mardaani.74 Re: depresja a hormony 11.12.17, 10:22
                        Na Twoim miejscu spróbowałabym podejść do tego od strony depresji, bo te wyniki nie są aż tak złe żebyś nie mogła z tym funkcjonować. Mój mąż po operacji usunięcia tarczycy i leczeniu radiojodem miał tsh poza zakresem a wyglądał i czuł się lepiej niż ja w depresji. Nie ryzykujesz niczym, najwyżej będzie tak jak było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka