swinka28
07.02.19, 00:11
Nie wiem co robić. Mam niecałe 17 lat, a mam wrażenie, że całe moje życie nie ma sensu. Nie widzę sensu dalszego ciągnięcia tego. Nawet nie wiem jak się to zaczęło. Pamiętam, że już koło 3 lat wstecz czułam się niezrozumiana i nieszczęśliwa. Była wtedy ta tak zwana "moda" na cięcie się. Więc skoro nie było ze mną dobrze postanowiłam też spróbować. Ale wtedy, te trzy lata temu czułam jeszcze nadzieję. Wiedziałam, że kiedyś będzie lepiej i warto czekać. Teraz mam to wszystko gdzieś. Często idąc ciemnymi uliczkami pragnę, żeby ktoś wyskoczył i mnie zabił. Często myślę jakby to było gdyby przejechałby mnie pociąg. Moim marzeniem jest zabicie się różowym nożem lub wykroczenie z różowego wieżowca. Nie chce wiecej cierpiec. Czuje się jak przygnieciony robaczek, który błaga o pomoc, ale nikt go nie zauważa. Lecz ten robaczek nie prosi o pomoc w wyzdrowieniu. On chce żeby go dobić i zgnieść. Nie mam za sobą żadnych traumatycznych przeżyć, więc nie wiem skąd to się we mnie bierze. Zawsze marzyłam o założeniu rodziny, osiągnięciu czegoś lecz jak głębiej nad tym pomyśle, tracę nie tylko nadzieję, ale też nie widzę w przyszłości sensu. I tak zdechne i nie chce mi już się czekać na potem. Nie wiem nawet czemu tutaj to piszę. Myślę, że chciałam się po prostu wygadać. Dodam, że wątpię, że jest ze mną źle. Na pewno się nie zabiję. Myślę, że to przyspożyłoby mojej rodzinie wiele problemów, jednak nie miałabym nic przeciwko, gdyby ktoś mnie zabił. Chciałabym tylko wiedzieć czy to normalne. W końcu każdy ma swoje słabsze dni. Przy innych ludziach jestem naprawdę wesołą osobą. Wręcz jestem nazywana najbardziej optymistyczną osobą w mojej obecnej klasie. Nie udaje tego. Ale jak wracam do domu jestem z powrotem taka. Wiem, że moje samopoczucie to nie wina samotności, ponieważ mam dużo znajomych poza tym jestem introwertykiem i wolę posiedzieć w swoim własnym towarzystwie. Mam nadzieję, że ktoś powie mi czy coś ze mną nie tak, czy to zwykły dołek trwający trochę dłużej niż powinien. Bardzo dziękuję za doczytanie do końca. Życzę szczęścia i miłego dnia.