09.01.21, 22:31
Witam. Piszę tutaj ponieważ potrzebuje się wyżalić a nie mam niestety komu... Więc od początku. Rok temu w grudniu urodziłam córeczkę. Ciąża nie planowana . Razem z partnerem (obecnie mężem) jesteśmy ze sobą 7 lat . Na początku baliśmy się jak sobie poradzimy z dzieckiem ale w końcu bardzo się ucieszylismy że nasza córeczka urodziła się zdrowa. Do sedna... Od kąd urodziłam córeczkę mieszkamy u teściów we się gdzie kompletnie nie znam nikogo. Prawie nie wychodzę z domu.. Od tego czasu stałam się bardzo nerwowa.. wystarczy chwila a ja wybucham. Przez to moje relacje z mężem się pogorszyły.. On uważa że ja powinnam to kontrolować ale nie umiem.. na psychologa mnie nie stać a sama boje się o siebie i o przyszłość swojej rodziny. Nie chce by córka słuchała kłótni albo patrzyła jak płacze . Nie umiem sobie z tym wszystkim poradzić.. nie wiem też czy to depresja czy po prostu coś innego. Mąż kompletnie mnie nie rozumie w tej kwestii. Nie rozumie że depresja to choroba a nie wymysł.Prosze was... Doradźcie mi bo już nie wiem co ja mam robić.
Obserwuj wątek
    • tiaaa Re: Depresja 10.01.21, 02:43
      Możesz pójść do terapeuty z nfz. Tylko czy będziesz mieć jak gdzieś dojeżdżać? Czy to mała wieś? Teraz paradoksalnie sytuacja z wirusem może trochę pomóc bo są teleporady.
      Masz kontakt na co dzień z kimś poza mężem i teściami? Choćby telefoniczny czy przez net?
      • nikola12124 Re: Depresja 10.01.21, 08:47
        Raz w tygodniu jeździmy do moich rodziców i siostry. Jeśli chodzi o dojazd to mam prawo jazdy jednak wtedy ktoś musiałby zostać z córką a nie zawsze jest taka możliwość.
        • martyna2525 Re: Depresja 10.01.21, 10:50
          Lekarz? Chocby rodzinny?
          Czasami w powiatowym centrum pomocy rodzinie jest psycholog, ktory moze pomoc.
    • mardaani.74 Re: Depresja 10.01.21, 17:14
      Miesiąc to bardzo bardzo krótko. Ty dopiero stawiasz pierwsze kroki w nowej roli, a to rewolucja największa w życiu kobiety. Twój organizm potrzebuje czasu do przestawienia się na nowe tory. Huśtawka emocjonalna, obniżony nastrój, poczucie osamotnienia, to wszystko jest w pewnym sensie normalne i wiele młodych mam to przeżywa, zwłaszcza przy pierwszym dziecku. Jednak jeżeli takie samopoczucie będzie trwać dłużej, objawy będą się nasilać wtedy możliwe że jest to już nie tylko niewinny "baby blues" ale depresja poporodowa, ale diagnozę powinien postawić specjalista, nie internet i nie zamartwiałabym się tym na zapas :)

      Tak czy siak bardzo bym Ci polecała rozmowę z lekarzem rodzinnym i psychologiem, nie musi być prywatnie, wystarczy NFZ. Do psychologa trzeba mieć skierowanie, stąd najpierw rodzinny. Obecnie teleporada to norma więc tym bardziej będzie Ci łatwiej bo nie musisz organizować opieki do dziecka. Bardzo Cię zachęcam do szukania pomocy, porozmawiania o swoich odczuciach. Na tym etapie już sama rozmowa może bardzo pomóc.

      Dobrze by było gdyby jakaś kobieta w Twoim otoczeniu mogła Ci pomóc, siostra, dobra koleżanka? Urodzenie dziecka to taki moment kiedy kobiece życzliwe towarzystwo jest nie do przecenienia, bo wtedy potrzeba kogoś kto pobędzie przy nas na co dzień, będzie towarzyszyć w zwykłym szarym życiu, pomoże choćby w opiece nad dzieckiem, czy ugotuje obiad i wesprze moralnie, ale uwaga na babcie! one czasem bywają toksyczne i niechcący wywierają zbyt dużą presję na młodej matce, i to jest ich największy grzech bo to matka powinnna wprowadzać córkę w świat macierzyństwa, ale dobre relacje matka-córka nie są zbyt częste.

      Nie wiem ile masz lat Ty i mąż, ale mąż też chyba nie do końca zdaje sobie sprawę z etapów połogu, z możliwych zachwiań emocjonalnych i trudności jakie przechodzisz. Chyba powinnaś z nim spokojnie i szczerze porozmawiać, że potrzebujesz teraz pomocy, a nie mówienia "weź się w garść". Że uśmiechnięte, zrelaksowane mamusie z noworodkiem to tylko reklamowa ściema, a życie wygląda inaczej. Nie podoba mi s^ę jego postawa, ale myślę że on nie ma złych intencji tylko jeszcze nie "zaskoczył" w nowej roli. Trzeba rozmawiać, trzeba starać się spokojnie przedstawiać swoje potrzeby. Trzeba się nawzajem szanować i starać zrozumieć. To bardzo ważne.

      Trzymaj się i mam nadzieję że wkrótce poczujesz się lepie. Pamiętaj, wszystko co czujesz czuje też wiele innych młodych matek. Uszy do góry, będzie dobrze.
      • nikola12124 Re: Depresja 10.01.21, 20:58
        Mając na myśli że urodziłam w grudniu zeszłego roku miałam na myśli grudzień 2019 ( nie zaskoczyłam jeszcze że już mamy 2021) więc moje złe samopoczucie psychiczne trwa już około roku. Mąż stara się zrozumieć ale też ma dosyć kiedy z byle powodu odpowiadam krzykiem. Bliskiej koleżanki nie mam a siostra ma 20 lat i jeszcze nie rozumie takich problemów. Stara się mnie wesprzeć ile może ale w pełni nie zrozumie. Najbardziej wkurza mnie że nie mam możliwości wyjścia do ludzi. Nawet na głupie zakupy spożywcze. Jest mi ciężko żyć jak normalny człowiek kiedy prawie każdy mój dzień wygląda tak samo. Codziennie robię to samo . To męczące i dobijające. I dopóki nie pójdę do pracy to raczej się to nie zmieni. Znaczy.. mamy swoje mieszkanie w moim rodzinnym mieście. Jednak póki co nie stać nas na zamieszkanie w nim ponieważ przez pandemie mąż ma obcięta pensje a samego kredytu mamy prawie 1000 zł miesięcznie. Mieszkając z teściami nie muszę się martwić że nie będę miała na jedzenie czy pieluchy dla córeczki. Ale mam nadzieję że córka zacznie spać w nocy trochę lepiej i będę mogła pójść do pracy na zmianę z mężem od połowy roku.
        • mardaani.74 Re: Depresja 11.01.21, 00:10
          A to zmienia postać rzeczy. Zrozumiałam ze urodziłaś teraz w grudniu. W tej sytuacji musisz szukać jak najszybciej pomocy u lekarza i psychologa bo wygląda na to, że te problemy same się nie rozwiążą. Gdyby miało sie coś poprawić samo, to przez rok już by sie poprawiło.
        • ekspert.grupa_synapsis Re: Depresja 11.01.21, 12:28
          Dzień dobry. Nerwowość, gniewliwość, obniżony nastrój, szczególnie jeśli utrzymują się od kilku miesięcy i są dla danej osoby czymś nowym i nietypowym, czymś co odbiega on normalnej reaktywności i jest raczej jakiegoś rodzaju roztrojeniem emocjonalności niż zwykłym reagowaniem, mogą być objawami chorobowej depresji. Depresję należy podejrzewać szczególnie wtedy, gdy przykrej zmianie emocjonalności towarzyszą utrzymujące się od dłuższego czasu (choć niekoniecznie każdej nocy) problemy ze snem. Objawów depresji może być oczywiście więcej.
          Gdy podejrzewa się u siebie depresję i szuka pomocy, potrzebna jest oczywiście konsultacja z lekarzem. Na tym etapie, przy samym podejrzeniu depresji, radzę konsultację raczej z lekarzem psychiatrą niż psychologiem, choć w sytuacji gdy dostęp do specjalisty jest ograniczony, cenna, a nawet diagnostycznie rozstrzygająca, może być porada jakiegokolwiek lekarza (myślę przede wszystkim o lekarzu pierwszego kontaktu) albo psychologa. Konsultacja ogólnego stanu zdrowia i wykonanie choćby podstawowych badań krwi i moczu zawsze są też potrzebne.
          Stanisław Porczyk, psychiatra

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka