Dodaj do ulubionych

depresja a choroby skory

01.11.04, 02:59
jak w temacie,
ciekaw jestem doswiadczen i historii
ludzi z ciężkim przebiegiem atopowego zapalenia skory
albo innych,
Obserwuj wątek
    • sylwek07 Re: depresja a choroby skory 01.11.04, 09:45
      ja kiedys czytalem na ten temat,bylo napisane ze duzo ludzi choruje dlatego ze
      maja system odpornosciowy slaby z powodu problemow z psychika...
      • neoral Re: depresja a choroby skory 05.11.04, 04:20
        dzieki sylwek,
        nie odkryles niczego nowego, to znana prawda:
        chodzi o choroby psychosomatyczne, do takich należy tez otylosc
        na tle nerwowym,
        a ja pytam o azs,
        ale dzieki :)
        czekam od tygodnia, az ktos cos napisze, i tace nadzieje
    • neoral Re: depresja a choroby skory 05.11.04, 04:17
      tyle smutnych ludzi na tym forum, pograzonych w sobie
      i tych co wyciagaja rece zza klawiatury,
      czy nie ma tu nikogo, od chorob psychosomatycznych?
      nikogo z azs, luszczyca, toczniem, albo
      innym gownem?
      czy to oznacza ze nie jest tak zle?
    • gilraena Re: depresja a choroby skory 06.11.04, 13:18
      moją przypadłością jest łuszczyca. pojawiła sie pare lat przed nerwicą. mysle,
      ze to był taki pierwszy dzwonek - zwolnij, zastanow sie, cos sie dzieje nie
      tak. fakt, zylam wtedy bardzo intensywnie, wogule sie nie oszczedzajac na
      zadnej plaszczyznie, a wieczorami przesiadywałam w zadymionych piwnych
      knajpkach. pozniej, nagla zmiana trybu zycia i troche życiowych wywrotek,
      pojawila sie nerwica, epizody depresyjne, ale o dziwo łuszczyca zwolniła i
      generalnie nie mam teraz z nią większych problemów. ale "zęby na niej zjadłam"
      i nie boje sie jej juz. chcialabym to samo powiedzieć kiedyś o nerwicy....
    • mskaiq Re: depresja a choroby skory 06.11.04, 13:33
      Mysle ze to kwestia higeny. Wiele osob z depresja zaniedbuje higene, choroby
      skory moga byc tego konsekwencja.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • gilraena Re: depresja a choroby skory 06.11.04, 14:47
        ..łuszczca jest genetycznym schrzeniem wątroby. nie ujawnia sie u kazdego
        nosiciela genu, ale ujawnieniu się sprzyja stres, nerwica, papierosy i ogólnie
        niezdrowy tryb zycia. nie mozna sie nią zarazić ani nabawić, nie myjąc.
        podobnie jest z wieloma chorobami bezposrednio skóry. po skórze - ktora jest
        najwiekszym narządem naszego ciała - najszybciej widać, że dzieje sie z nami
        coś nie dobrego....niekoniecznie musi miec to związek z brakiem higieny...
        pozdrawiam
        • leny3 Re: depresja a choroby skory 06.11.04, 23:01
          Moze coś jest na rzeczy, bo ja przy różnych depresyjno- nerwicowo-
          uzależnieniowych problemach, mam łojotokowe zapalenie skóry, wyjątkowo oporne
          na leczenie, kilku niezłych dermatologów już poległo chcąc mi pomóc
      • neoral Re: depresja a choroby skory 07.11.04, 03:52
        oj,
        wybacz, ale bzdura kompletna,
        chyba ze chodzi ci o grzybicę stop
        • neoral Re: depresja a choroby skory 07.11.04, 03:54
          to było do: mskaiq

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka