Dodaj do ulubionych

Jestem sam. Wyc sie chce

01.11.21, 09:25
Nie moge sie pozbierac. Nie mam sily. Nic nie pomaga .
Obserwuj wątek
    • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 01.11.21, 11:44
      Jest nas wielu,
      napisz coś więcej, napisz cokolwiek
      • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 01.11.21, 15:56
        30 lat walki z depresja . Rano zaslablem w samochodzie. Ruch byl maly , zdazylem zjechac na pobocze .Nie bylem na cmentarzu . Wieloletni zwiazek sie posypal .
        • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 01.11.21, 20:09
          No to tyle ile ja z grubsza...

          Co się stało? zasłabłeś z nerwów? Jak się teraz czujesz, oprócz tego że przybity?
          • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 02.11.21, 04:49
            To wszystko sie zapetla. Na " nerwy " mam tabletki . Chyba do konca zycia. Tego nie da sie przestac brac . Bede chodzil po scianach . Nie spie . Mam tabletki na sen . Biore tyle ze normalnego czlowieka odcielo by od zycia . Jeszcze pracuje .Praca mobilizuje do tego zeby jakos sie zebrac i przezyc dzien . Czuje ze nie odddycham. Ze zatrzymuje sie serce . Mam ciemno przed oczami . Mam chora dusze .Nie mam pojecia co tu mozna jeszcze napisac . I tak nikt tego nie zauwazy .Kazdy ma swoje zycie , swoje problemy .Nikt z nikim nie rozmawia .Koszmar.
            • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 02.11.21, 10:09
              W realu rzeczywiście trudno o rozmowę na temat problemów zdrowotnych innych niż nadwyrężony kręgosłup czy coś równie uchwytnego na zdjęciu rentgenowskim. Ludzie się boją, nie umieją słuchać, nie wiedzą jak zareagować i często reagują szybkim wyparciem typu "będzie dobrze", "a co Ty znowu wymyślasz". Tutaj jest dobre miejsce do wypowiedzenia się, nawet jak nikt ameryki nie odkryje to wypowiedzenie na głos tego co w środku samo w sobie jest lecznicze. Tutaj rozmawiamy, tyle i aż tyle.

              Tak się zastanawiam nad tymi Twoimi tabletkami, typowe tabletki na sen czy uspokajające z grupy benzodiazepin brane regularnie często same w sobie stanowią nielichy problem. Długotrwale ich branie może być silnie depresyjne i wywoływać silne stany lękowe, na które a jakże łyka się więcej tabletek. To tak na marginesie jakbyś czasem był w takiej pętli, bo ja jestem nieco przeczulona na ich tle, bo kiedyś pewna niezbyt mądra lekarka wpędziła mnie w uzależnienie i odwyk był srogi, ale dopiero odstawienie benzo zupełne na rzecz leków antydepresyjnych ruszyło moje leczenie z miejsca. Na ataki paniki benzo tylko udaje że pomaga, a w gruncie rzeczy pogłębia problem.
              • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 02.11.21, 12:50
                Teraz nie bardzo mam wogole z kim gadac .A zreszta porady ze jutro bedzie lepiej niewiele wnosza do sprawy . Jutro bedzie tak samo albo gorzej .Rozmawiam sam se soba.
                30 lat. Nawet wiecej . Wszystko co bylo i jest .Odkad pamietam leczenie od zawsze bylo proszkami . Nie mialem i nie mam przekonania do opowiadania bajek z mchu i paproci , pisania listow do siebie itp . Chociaz przerabialem to , dawalo troche do myslenia, przewartosciowywalo spojrzenie na pewne rzeczy. Stilnox , ale ostatnio zmienili ze jest chyba 14 tabletek a bylo 20 w opakowaniu . Wiec Zolpigen .Skutecznosc srednia.
                Benzodiazepiny ponad 30 lat . Tego nie da sie zatrzymac . Pamietam jak byl orginalny Prozac . Byla doplata do leku .Niewielka ale byla . Pozniej byl zamiennik i doplata sie skonczyla . Nie pamietam nazwy . Ksiazka Kramera byla o Prozacu .
                • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 02.11.21, 19:10
                  Przecież Prozac jest sprzedawany normalnie w każdej aptece tylko nazywa się Fluoxetin, albo Seronil, bo to są leki generyczne, ale działają identycznie i kosztują jakieś śmieszne pieniądze. Poza tym jest całe mnóstwo innych skuteczniejszych leków antydepresyjnych, są też podawane neuroleptyki w małych dawkach które bardzo skutecznie tłumią nawet silne lęki, nie mówiąc już o kładzeniu spać.
                  Chłopie 30 lat na benzo? cud, że Ty jeszcze w klawisze wtrafiasz!! Łykanie benzo nigdy nie wyleczy Cię ani z depresji ani ze stanów lękowych, te tabletki same w sobie mogą być powodem Twojego samopoczucia, uwierz mi wiem co piszę, przeszłam przez uzależnienie od clonazepamu, i na 1000 procent winą za to co się z Tobą dzieje ponosi brak leczenia antydepresyjnego i łykanie codziennie benzodiazepin.

                  Błagam, zawalcz o siebie na serio, porozmawiaj szczerze z psychiatrą na temat tego Twojego dotychczasowego leczenia, wszystko jeszcze może być dobrze, ale musisz odstawić te cholerne prochy i zacząć leczenie antydepresyjne, te leki już nie są drogie, one były drogie 25 lat temu!
                  • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 02.11.21, 19:56
                    Wiem ze sa zamienniki. Orginalny byl produkcji USA i dolaczone bylo pudeleczko z przegrodkami . Ale to lata temu . Ponad 30 lat . Pracuje , sam robie , kieruje ludzmi , jeszcze daje rade . Organizm ma coraz wieksza tolerancje na leki .Odstawic sie nie da. A proba zmiany na cos innego zle sie skonczyla .Wiec jest jak jest . Clonazepam dlugo dziala .Zamula . Xanax jest lagodniejszy .To nie jest kwestia ceny .
                    • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 03.11.21, 18:07
                      Zmiana jednego benzo na drugie nie ma większego sensu. Ty potrzebujesz przede wszystkim porządnej dawki antydepa i jak on zacznie działać to powoli redukujesz dawkę "ulubionego" benzo. Żadne tam z dnia na dzień ani nawet z tygodnia na tydzień, to proces liczony w miesiącach a nawet w latach. Gdybyś chciał przejść taki tradycyjny detoks od benzo to musiałbyś się zapakować na oddział leczenia uzależnień bo to byłoby niebezpieczne. Ale powolne schodzenie z dawek jest jak najbardziej wykonalne. Obniżasz dawkę, czekasz tydzień, dwa, trzy, tyle ile potrzebujesz żeby poczuć się z tym ok i dopiero znowu obniżasz. To wcale nie jest dramatyczne, jeśli robi się to stopniowo i przy wsparciu antydepresantem, czy neuroleptykiem o działaniu przeciwlękowym. Kłopotem największym dla mnie było ostatnie ćwierć tabletki, wodziłam się z tym i wodziłam i bałam się jakby mi mieli tlen odciąć, ale udało się i każdego dnia dziękuję sobie że się odważyłam i nie uległam własnemu niedowiarstwu że się na bank nie da. Każdego dnia kiedy to świństwo odstawiałam czułam się jakby mi się w głowie przejaśniało, czułam że odzyskuję sprawczość, otwierały się pozamykane dotąd furtki, zupełnie inne spojrzenie na siebie, na rzeczywistość. Xanax jest bez sensu,d ziała krótko a przez resztę doby zmagasz się z objawami odstawiennymi, albo bierzesz co chwilę, to tak jakby chodzić z piersiówką i pociągać co chwilę solidny łyk. To nie jest normalne życie to życie pod dyktando procha.
                      Prozac nie jest zbyt silnym antydepresantem, najsilniej przeciwlękowo, oczywiście teoretycznie, działa seroxat, effectin.
                      Masz odpowiedzialną pracę, kierujesz ludźmi, musisz mieć coś w głowie, więc chyba sam siebie nie będziesz za nos wodził że bujanie się od xanaxu do stilnoxa Ci pomaga. Odważ się na zmiany a możesz być zaskoczony że tak długo z tym zwlekałeś.
                      ps
                      Odchudzanie w sumie jest trudniejszym procesem, więc wiesz, nie ma co smarkać tylko działać :)
                      • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 03.11.21, 19:44
                        Dobry wieczor . Jestem pelen szacunku dla wiedzy.Chociaz ja to wszystko wiem , ale moze ktos przeczyta i skorzysta . Ja probowalem odstawic xanax i sie nie udalo .Wiem ze to proces dlugofalowy . Zostalo tak jak jest . Objawy sa dokladnie takie jak piszesz . Ale przewidywalne .Wiem kiedy zacznie dzialac . Boje sie zmian .Boje sie nowych sytuacji , zmiany miejsca , boje sie ludzi .Zaczynam miec luki w pamieci . To mnie niepokoi .Sam pewnie nie wszystko zauwazam . Jak wezme tabletke to opakowanie klade na widoku . Po kilku minutach nie pamietam czy wzialem czy nie . Wiem ze wzialem bo organizm reaguje. Ale pamiec zawodzi . Za stary jestem na zmiany .Doloze Egzyste do tego co jest . To nie uzaleznia .To co mam w glowie to jedno , a to co w duszy ( cokolwiek to znaczy ) to drugie . Przerasta mnie to wszystko .
                        Wydaje mi sie ze odchudzanie nie jest problemem ,moze sie myle . Cale zycie mam stala wage . Nigdy nie mialem z tym problemu . Ze 30 lat temu postanowilem sobie ze nie bede palil . I nie pale do dzis. Nie balem sie choroby , po schodach ciezko bylo wejsc, poranny kaszel . Nie pale i minelo . Ale z proszkami tak sie nie da .
                        • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 03.11.21, 20:59
                          Jakbym sama tego nie zrobiła to bym Ci nie wpierała że się da. Da się. Nie bój się, gorzej niż jest nie będzie. To wszystko co czujesz to są objawy odstawienne. One wszystkie miną, te tablety są winne wszystkim tym odczuciom.
                          Nie jesteś za stary, życie jest jedno, szkoda oddawać walkowerem. Na banie się są inne leki, o wiele skuteczniejsze, mowię Ci xanax to gówno nie lek, nie wiem skąd tyle tego bierzesz ale to źródełko jest toksyczne.
                          ps
                          jeśli nigdy nie musiałeś się odchudzać to nawet nie wiesz jaka frajda Cię w życiu ominęła :)

                          ps2
                          Czy byłbyś może zdolny do pewnej pokory i zaniechania samoleczenia? wiem, Ty i tak wiesz "że się nie da" ale Tobie potrzebny jest inny lekarz, który spojrzy z boku na chłodno oceni Twój rzeczywisty stan i przygotuje Ci jakiś sensowny plan wejścia do atmosfery i będzie kontrolował proces.
                          W takim stanie ducha nie jesteś w stanie pomóc sobie sam, nie jesteś Baronem Munchhausenem, sam się z bagna za włosy nie wyciągniesz.
                          • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 04.11.21, 05:44
                            Dzien dobry .Wczoraj poszedlem juz spac . Staram sie klasc spac cztery godziny przed polnoca i cztery godziny po polnocy wstawac .3x zolpigen na sen. Od wielu lat nie mam tv. Czytam. Rozmyslam sobie .Jestes mila. Nic mi nie wpierasz .Jednak moze byc gorzej .Bez tabletki nie moge funkcjonowac. Typowe objawy odstawienia. To co napisane w ulotce .Sa chwile ze czuje sie mlodo , mysle sobie ze jeszcze zycie przyniesie mi cos dobrego , ale po chwili wracam na ziemie .
                            Na odchudzaniu sie nie znam , ale tak sobie mysle ze chuda kobieta , to nie jest dobry pomysl .Zalezy jaka waga przy jakim wzroscie.Tak strzele .180 cm to waga 77 - 80 kg to w sam raz. Ale to rzecz gustu . Ja jestem pelen pokory .Pewnych rzeczy nie zmienie i pogodzilem sie z tym .Aaaa , jezeli sie uda , bede wolny od lekow , bede mial nowe czyste, swieze spojrzenie na swiat , na rzeczywistosc ? .Czy zmieni sie moje zycie ? Nie.Dalej bede sam . Bede czytal. Rozmawial sam ze soba . Wygladal przez okno .Myslal .A zycie toczy sie dalej .Jak chodzilem do szkoly podstawowej , bardzo dano temu , prowadzali mnie do poradni dla mlodziezy , jakos tak sie to nazywalo .Diagnoza byla taka , ze inteligencje mam powyzej normy . I to ciagnie sie za mna przez cale zycie . Jakbym byl glupi to bym mial latwiej . A tak siedze i mysle .
                            • evee1 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 04.11.21, 07:54
                              Tobie to kopa trzeba. Pewnych rzeczy nie zmienisz, to znaczy tego, ze masz problemy psychczne, jak i cala reszta nas tutaj. Mozesz tez zmienic jak sie leczysz i tutaj masz wiele opcji, o ktorych juz Ci mardaani tu napisala.
                              W ogole po co chcesz byc wolny od lekow, skoro sa Ci one potrzebne? To zawody jakies w nielykaniu lekow sa?
                              Jak juz musisz to benzo lykac to jedz je sobie, ale przede wszystkim idz do lekarza po jakies porzadne antydepresanty, na przyklad ssri (czyli na przyklad ten Prozac, tylko generyk). Jak Ci zaczna pomagac, to wtedy zajmiesz sie odstawianiem benzo.
                              Ja od ponad 20 lat lykam paroxetine (z przerwami, kiedy chcialam odstawic, ale zaniechalam juz tego glupiego pomyslu) i mam sie dobrze, a przed tym 13 lat meczylam sie okrutnie i zaluje tych straconych latach.
                              • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 04.11.21, 12:03
                                Życie pod dyktando benzo wyklucza trzeźwą ocenę sytuacji, jesteś na krótkiej smyczy, z kolczatką, spróbuj się szarpnąć.
                                Łatwiej jest się poddać, też tak można, każdy swoje życie przeżywa sam.
                                • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 04.11.21, 14:07
                                  mardaani.74 napisała:

                                  , spróbuj się szarpnąć.

                                  I to jest podsumowanie rozmowy . . .

                                  >
                                  • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 04.11.21, 21:51
                                    No o to właśnie chodzi żeby nie zrywać ale odpiąć smycz.
                            • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 04.11.21, 12:01
                              Samotność może być super, jak się dobrze czujesz sam ze sobą to samotność będzie zawsze wyborem nigdy musem. Od depresji ludzie uciekają, w takim stanie jak opisujesz trudno utrzymać jakiekolwiek zdrowe relacje czy to partnerskie, czy przyjacielskie, można tylko zasuwać do roboty na automacie. Oczywiście nie musisz z tą sytuacją nic robić, o ile masz nieograniczony dostęp do recept nic Cię do tego zmusić nie może, ale szkoda. Pół życia na prochach, nie jesteś ciekaw "przebudzenia"?
                              • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 05.11.21, 05:48
                                A co jest po przebudzeniu ? . Co jest czego nie ma teraz ?.
                                • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 05.11.21, 13:27
                                  ja nie wiem co będzie po Twoim przebudzeniu? ja bym sobie nie darowała gdybym nie sprawdziła.
                                  poza tym wszystkim popełniasz jeden zasadniczy błąd, zdaje się że założyłeś że tak jak jest już będzie zawsze ni lepie ani gorzej, a życie to sinusoida, nie ma constans.
                                  W nałogu to generalnie jest tylko jedna opcja - gorzej.
                                  Żeby czuć że żyjesz musisz porzucić strefę komfortu, rutynę, zebrać się na odwagę i ryzykować, inaczej to nuda, ramota, odcinanie kuponów. Bardzo bym nie chciała żeby starość zastała mnie w miejscu gdzie już nic mnie nie ciekawi, nic nie interesuje, nie cieszy i nie smuci.
                                  • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 06.11.21, 03:38
                                    Mysle sobie ze najlepsze juz bylo . To co zle tez minelo . Teraz jest stabilnie . Juz jestem stary, nie ma zludzen , nie ma rozczarowan
                                    • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 07.11.21, 17:03
                                      Szkoda myszo że nie nie widzisz w sobie tej siły którą ja widzę, chyba zbyt wiele od siebie wymagasz, życie czasem jest takie sobie zwyczajne, bez fajerwerków, ale i tak jak przychodzi co do czego to jednak szkoda go. Może jednak zerwiesz się jeszcze do boju? 60 lat to jeszcze żaden wiek.
                                      • anna1234567891 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 16.12.22, 11:31
                                        @mardaani.74 napisalam do Ciebie wiadomosc na maila, nie wiem czy na dobrego maila. Odezwij sie
                                        • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 16.12.22, 15:14
                                          Z tego co pamiętam napisałam że handel lekami na receptę to przestępstwo, poza tym totalna bezmyślność i brak odpowiedzialności, więc nie czyń tego więcej.
    • emmi-nika Re: Jestem sam. Wyc sie chce 05.11.21, 09:05
      Moze dobiłeś własnie do dna. Teraz mozna sie odbić.
      Tez mi sie kiedys wydawalo, ze jestem zupełnie sama, ale to nie byla prawda.
      pozdrawiam
      • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 06.11.21, 03:41
        Teraz zostalem sam. I siedze na dnie .I raczej sie nie odbije .Dobrze juz bylo .
        • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 06.11.21, 08:46
          Stwierdzam ze przegralem zycie .
          ...time to die...
          • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 07.11.21, 17:09
            Może możesz coś zrobić dla innych? ileś tam osób pewnie jest od Ciebie zależne...

            serio wolisz się zabić niż odstawić jedne tabletki a zacząć brać inne?
            • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 08.11.21, 04:45
              Nic nie zalezy ode mnie .Na nic nie mam wplywu .
              • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 08.11.21, 12:43
                To wbrew pozorom też ma swoje plusy, jesteś wolny, swobodny, możesz próbować zmian jakie Ci się podobają i nie musisz się nikim przejmować. A tak na serio, "nikt", "nic", to nigdy nie jest 100% prawdy. Pamiętaj że depresja to krzywe czarne lustro, patrzysz przez nie i widzisz wszystko w depresyjnym świetle. Siedzisz na dnie studni i wydaje Ci się że już nic nie ma, a to nie jest prawda.

                Proszę, daj sobie pomóc idź do lekarza, powiedz jak jest i wpakuj się na oddział, to już chyba ten czas.
                • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 08.11.21, 15:46
                  Cale zycie sie z tym zmagam .Czegos nie rozumiem. Pojde do lekarza i co ? . Przeciez chodze prawie cale dorosle zycie . Dostaje proszki po ktorych " jeszcze " normalnie funkcjonuje . Mam zamienic swoje proszki na inne ? .Bede funkcjonowal tak jak teraz ,tylko proszki beda inne . A to jest dla mnie powazna zmiana . Boje sie zmian .Wiem ze tak jak teraz jest zle , ale jest to przewidywalne . Ja pracuje jak kazdy , rano jeszcze sie budze , lepiej , gorzej ale radze sobie .Bol jest w glowie .
                  • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 08.11.21, 16:14
                    To chyba ja czegoś nie rozumiem, chodzisz 30 lat do jakiegoś lekarza a on Ci garściami wypisuje benzo i Ty uważasz że on Cię leczy, chociaż Ci się nie poprawia, życie Ci się posypało, związek Ci się rozpadł, piszesz że nie masz już po co żyć i balansujesz na granicy samobójstwa.
                    Co na to wszystko ten Twój lekarz? po prostu klepie pieczątką po recepcie czy jak? bo ja naprawdę nie ogarniam tego leczenia.

                    Masz zmienić leki na takie co wyciągają z depresji i nie uzależniają, masz wyjść dzięki temu z czarnej dupy uzależnienia, bo to Cię ciągnie jak kamień na dno. To Twoja jedyna droga do normalności, do normalnego samopoczucia. Wiem, że się boisz zmian i będziesz tak intelektualizował żeby wyszło na to że nie warto, ale sam siebie w ten sposób przechytrzasz a nie depresję, ona ma się świetnie, od 30 lat. Kierowanie się lękiem to skazywanie się z góry na porażkę.
                    • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 09.11.21, 17:02
                      Lekarze byli rozni . Leczenie podobne . Byly proby odstawienia lekow . Byla tylko psychoterapia .Niestety zmiana lekow na inne nie udala sie .Kazdy lek uzaleznia .
                      • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 09.11.21, 19:13
                        Nie każdy lek uzależnia,
                        przepraszam, na razie nie mam siły więcej pisać, to dla mnie też nie jest łatwe
                        • malapolnamysz Re: Jestem sam. Wyc sie chce 10.11.21, 04:12
                          MIlego dnia zycze
                          • mardaani.74 Re: Jestem sam. Wyc sie chce 10.11.21, 12:48
                            thx

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka