Dodaj do ulubionych

Obrzydzenie do pacjentów

02.11.21, 12:13
Tytuł brzmi źle, wiem. Chciałabym jednak poruszyć problem, z którym coraz częściej spotykam się w różnych środowiskach zawodowych. Nie mieszkam w Polsce, ale być może problem przekracza granice, stąd ciekawość opinii profesjonalistów.

Służba zdrowia.
Rok 2020, wszyscy niezaszczepieni. Przypadek 1. Lekarka zatrudniona w szpitalu zostaje zarażona koronawirusem. Wskutek jej zarażenia i dalszego przeniesienia umiera jej ojciec, ona sama ląduje na oddziale intensywnej terapii. Po długiej rekonwalescencji wraca do zdrowia, wraca też na oddział intensywnej terapii, ale już jako lekarka, gdzie jest zatrudniona. Obecnie znów jej oddział wypełnia się przypadkami zarażonych covidem, brakuje miejsc dla osób po wypadkach, wylewach, zawałach. Wszystkie zakażone osoby, co do jednej, nie były i nie są zaszczepione. Niektórzy z nich płaczą i żałują, inni tłumaczą się brakiem czasu by wykonać szczepienie, inni jeszcze ubliżają personelowi medycznemu, nieliczni są agresywni i dochodzi do rękoczynów. Lekarka na dość. Mówi, że czuje się wypalona i nie jest w stanie pomagać tym ludziom. Rozwiązanie- oczywiście pierwsze które się nasuwa- dywersyfikacja i przeniesienie jej na inny oddział typu chirurgia lub ortopedia. Takich osób poczynając na lekarzach kończąc na oddolnym personelu jest więcej, choć na szczęście nie wszyscy stracili bliskich wskutek zarażenia covidem. Oni też mają dość. Coraz częściej czują złość i niechęć do pacjentów.

Policja
Dwa przypadki: specjalista w przestępczości zorganizowanej: kradzież aut, grupy przestępcze z Europy Wschodniej, drugi specjalista mafia i klany arabskie. W obydwu przypadkach i te osoby te mają dość pracy.
I teraz gdy słyszą, że ktoś pochodzi z Polski (przypadek 1) lub z Libanu (przypadek 2) nie są wstanie być neutralnymi, mają uprzedzenia i niechęć do nacji. Wiedzą, że to skrzywienie zawodowe, bo codziennie, przez wiele godzin, zajmują się wyłącznie określoną grupą przestępczą.
Rozwiązanie: znów dywersyfikacja. Zmiana "klienta".

Streetworkerzy
Osoba specjalizująca się w pomocy osobom bezdomnym, również Polakom (zna język polski, nie jest Polakiem). Praca syzyfowa. Bardzo niski poziom sukcesu w polskiej grupie etnicznej w porównaniu z innymi grupami. Ma dość.
Rozwiązanie : rezygnacja z tej grupy etnicznej na korzyść innej.

Wojsko
Przypadki już szerzej komentowane w mediach ze względu na prawicowe radykalizowanie się żołnierzy.

Należę do jednej z ww grup zawodowych, mam szczęście, że pracuję w bardzo zdywersyfikowanej grupie "klientów". Nie, nie mam dość.
Martwi mnie jednak przeciążenie u kolegów i "klientów" , którego końca nie widać. Oczywiście mogą przenieść się i zmienić "klienta", w przypadku burnoutu pójść na terapię do specjalisty, a w najgorszym razie zmienić pracę i kompletnie odciąć się od źródła problemu.
Jednak wszystkie te potencjalne działania są działaniami jednej strony. Druga strona jest pasywna, rozczeniowa, niezdolna do zmian. Niezaszczepieni nie chcą i nie będą się szczepić, będą dalej atakować inaczej myślących, samochody będą dalej przemycane i dalej płacone haracze w restauracjach i nieruchomościach, bo to szybki pieniądz i tylko głupcy pracują. A bezdomnych będzie przybywać ze względu na biedę i zmiany klimatyczne, więc wychodzenie z bezdomności sensu nie ma, wręcz odwrotnie- trzeba lepiej zabezpieczyć swoje prawa bycia pierwszego.

Szanowni Państwo Specjaliści,
jaką Wy macie radę na powyższy węzeł gordyjski? Czy to, o czym tutaj piszę, też widzicie jako szerszy problem, o którym w Polsce (poza prof. Simonem) nikt nie mówi? Czy może są to problemy pierwszego świata, jeszcze nieaktualne w polskim jednorodnym kulturowo środowisku? Zwykły burnout socjalnego środowiska?
Ciekawa jestem opinii, jeśli takie są. Ucieszy mnie dyskusja.
Obserwuj wątek
    • mardaani.74 Re: Obrzydzenie do pacjentów 02.11.21, 12:48
      ja mam obrzydzenie do wszystkich roszczeniowych głupków
      • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 03.11.21, 18:51
        Coś w tym jest.
      • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 05.11.21, 09:01
        PS. Jesteś psychologiem/psychoterapeutą/psychiatrą?
        • lelum3 Re: Obrzydzenie do pacjentów 06.11.21, 09:18
          Jestem starą, szarą myszą. Psychologia interesuje mnie o tyle, o ile czuję się człowiekiem :)
    • lelum3 Re: Obrzydzenie do pacjentów 03.11.21, 09:07
      Wydaje mi się, że problem zasadza się na polskiej mentalności. 130 lat rozdarcia między zaborców, komuna; musiało to ukształtować specyficzne modele zachowań. Brak poczucia uczestnictwa we wspólnocie i odpowiedzialności za nią, tak biorąc najogólniej. Zanik czy zagubienie na skutek dziejów wzorców moralnych, nawet zwykłego poczucia przyzwoitości, czemu sprzyjają wybitnie nasze czasy, owocują, jak widać.
      Trzeba w tym kotle mieszać albo i nie?
      Mnie też na co dzień dławi to, co za oknem. Wiem, że żadna to pociecha.
      • lelum3 Re: Obrzydzenie do pacjentów 03.11.21, 09:21
        My, Naród ... . Nie tworzymy nawet społeczeństwa. Tu oczywiście nie generalizuję; są pojedyncze osoby, które niosą w sobie potrzebę i poczucie obowiązku patrzenia dalej niż koniec własnego, krzywego nosa. Mam na współziomków odpowiednie określenie, ale go nie użyję.
        • mardaani.74 Re: Obrzydzenie do pacjentów 03.11.21, 15:52
          Daję Ci lajka, też tak to widzę. Osoby z którymi się identyfikuję stanowią może z 8 w porywach 10 procent z całego społeczeństwa, choć to za wielkie słowo.
        • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 03.11.21, 19:01
          Jest bardzo niska więź społeczna w Polsce, niestety to prawda.
        • evee1 Re: Obrzydzenie do pacjentów 04.11.21, 08:05
          My, Placy, przede wszystkim nie tworzymu spoleczenstwa. Nie wiem zreszta czy tak moge pisac, bo ja nie mieszkam w PL i napewno duzo tam obywatelskich inicjatyw sie pojawia, ale na wierzch wychodzi to co brzydkie i zle. Ale niestety pierwsze co uderza jak sie odwiedza PL, to brak bezinteresownej zyczliwosci w stosunku do drugiego czlowieka.
          No i ilez jeszcze mozna tlumaczyc sytuacje rozbiorami? Przez ile jeszcze stuleci bedziemy tlumaczyc chamstwo i znieczulice w sluzbie zdrowia niskimi zarobkami? Ja mieszkam w Australii, gdzie pielegniarki nie zarabiaja kokosow, a NIGDY nie zdarzylo mi sie spotkac niegrzecznej obslugi szpitalnej.
          A odpowiadajac na Twoje pytanie, to zmieczenie materialu jest po kazdej stronie i sytuacje "niewdziecznosci" beda sie nadal zdarzac, bo stare pokolenia sa zastepowane nowymi i zachowania, o ktorych piszesz beda sie zdarzac nadal.
          • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 05.11.21, 08:59
            "Przez ile jeszcze stuleci bedziemy tlumaczyc chamstwo i znieczulice w sluzbie zdrowia niskimi zarobkami?"
            Myślę, że podobnie można zapytać:
            Przez ile jeszcze stuleci bedziemy tlumaczyc chamstwo i znieczulice rdzennych Polaków niskimi zarobkami?
          • lelum3 Re: Obrzydzenie do pacjentów 05.11.21, 13:41
            evee1 napisała:

            > No i ilez jeszcze mozna tlumaczyc sytuacje rozbiorami? Przez ile jeszcze stulec
            > i bedziemy tlumaczyc chamstwo i znieczulice w sluzbie zdrowia niskimi zarobkami

            Wskazuję wyłącznie na źródła, co nie usprawiedliwia w niczym pospolitych chamów. Mogłabym dorzucić jeszcze wychowanie w rodzinie, które kształtuje podstawy określonych zachowań. Na swój obraz i podobieństwo rodzice wychowują swoje dzieci. I tak to się toczy :(((
            Mentalność zmienia się bardzo wolno; 100 lat albo więcej, żeby wchodziła na nowe tory.
            • evee1 Re: Obrzydzenie do pacjentów 12.11.21, 06:50
              Lelum, to nie byl przytyk do Ciebie konkretnie, a raczej na przyzwolenie na stosowanie takiej wymowki jako usprawiedliwienie zlych zachowan i braku empatii. Ja zdaje sobie sprawe, ze mentralnosc zmienia sie wolno i zajmuje to pokolenia.
              Pozdrowienia.
              • lelum3 Re: Obrzydzenie do pacjentów 13.11.21, 05:30
                W necie mamy zaledwie mglisty zarys osoby. Niemniej, kiedy wyczuwam, że z kimś jest mi wyraźnie nie po drodze - odpuszczam sobie kontakt. W realu postępuję tak samo. Po co podtrzymywać rozmowę, która ani interlokutorowi, ani mnie nie wniesie nic pozytywnego? Do obrażalskich nie należę. Uważam, że "obrażanie się" to jedna z większych życiowych głupot:)
                • mardaani.74 Re: Obrzydzenie do pacjentów 13.11.21, 12:29
                  W ostatnim akapicie napisał, że pytanie jest do państwa specjalistów, więc zamilczmy ignoranci!
                  • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 26.11.21, 09:50
                    Właściwie nie można już nic więcej dodać. Chorzy na inne choroby umierają, bo lekarze resztką sił udzielają pomocy pacjentom covidowym. Ponad 90% pacjentów covidowych to osoby niezaszczepione. Umarł niemowlak, bo brakowało karetki. Była zajęta przez osobę, która nie wierzy, że corona to choroba tylko wymyśl Gatesa i big farmy. Przypuszczam, że to już nie "obrzydzenie", o którym wspomniałam na początku. W ciągu zaledwie kilku tygodniu doszło do rekordowej liczby zakażeń, rośnie ilość codziennych zgonów. W Niemczech otwartym tekstem mówi się o katastrofalnych zaniechaniach rządu i utracie zaufania. Był czas i były ostrzeżenia, by przygotować się do jesiennej fali. 1/3 personelu medycznego zrezygnowała z pracy. Zniechęcenie, wypalenie, zrezygnowanie to uczucia, które obecnie towarzyszą pracującym w szpitalach. I żaden specjalista od mózgu już nie pomoże. To bezsilność, bo skala zjawiska wymknęła się spod jakiejkolwiek kontroli.
      • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 03.11.21, 18:59
        Nie wiem na ile opisywane przeze mnie sytuacje mogłyby odpowiadać typowo polskich zachowaniom. Przypuszcza raczej , że pasywność czy szeroko pojęty egoizm są raczej ogólnoludzkie. Zaimponowała mi narodowa moblizacja i solidarność narodu japońskiego względem swoich obywateli po wybuchu w Fokushimie i tsunami. Nie było szabrowania, lecz zgodne przestrzeganie zasad, wzajemna pomoc, widzenie sąsiada. Wychowanie w kulcie grupy jako jedności z drugorzędną rolą jednostki.
        • mardaani.74 Re: Obrzydzenie do pacjentów 04.11.21, 10:48
          inna religia a więc inne podstawy budowania społeczeństwa, tam nie jednostka a cel wyższy ma znaczenie
          • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 05.11.21, 08:53
            Nie wiem na ile religijność decyduje o charakterze społeczeństwa, a na ile mentalność polityczna czy doświadczenie partyjno-systemowe.
            ( W NRD religia nie odgrywała znaczącej roli, w roku 2018 zaledwie 12 % mieszkańców byłego NRD zadeklarowało wiarę w spersonifikowanego Boga*.
            W całych Niemczech w 2020 roku (83,24 mln mieszkańców) liczba członków Kościoła rzymskokatolickiego wynosiła około 22,2 mln, kościoła protestanckiego 20,2 mln, organizacji muzułmańskich 4-4,5 mln, gmin żydowskich 93700 osób. Judaizm jest w kontekście globalnym religią światową, podobnie jak buddyzm czy hinduizm, wyznawcy tych wspólnot religijnych w Niemczech należą do mniejszości*. Ale to zupełnie inny temat, na inne forum) .

            *Kirchenbindung und Religiosität in Ost und West
            Gert Pickel, 2020
            **de.statista.com
            • mardaani.74 Re: Obrzydzenie do pacjentów 05.11.21, 19:44
              pisząc o systemie religijnym miałam na myśli to co przed wiekami w dużym stopniu ukształtowało naród, nie to jaka w ostatnim powiedzmy stuleciu dominuje tam religia. Religie pozwalały na stwarzanie pewnych systemów, tak jak z chrztem Polski, chodził o utworzenie państwowości nie o duchowe przekonania, czy potrzeby. O takim historycznym kontekście myślałam, nie o tym ile obecnie ktora religia ma wyznawców i gdzie oni mieszkają.
              • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 06.11.21, 11:04
                Bardziej interesowałyby mnie zjawiska i rozwiązania sytuacji opisywanych przeze mnie w poście startowym, niż religijne aspekty i mentalność post-zaborcza.

                Nie dalej jak wczoraj spotkałam się z komentarzem innej osoby zatrudnionej w szpitalu na oddziale covidowym, że tak dalece ma dość, że od poniedziałku idzie do lekarza i prawdopodobnie na zwolnienie. i nie interesuje jej czy zarażeni przeżyją czy też nie, "niech umierają". Zapewne to wypalenie zawodowe i towarzyszące mu zobojętnienie. I ogromną bezsilność. Wg mnie to nie znieczulica (czy "chamstwo w służbie zdrowia" lecz systematyczne przekraczanie granic ludzkich możliwości i deptanie empatii przez niektórych pacjentów.
                Jednocześnie ze swojej strony muszę porzucić wątek, gdyż znów jestem blokowana za wpisy, choć nie łamią w żaden sposób regulaminu. To jest świadomie prowadzony cyber mobbing przez tych którzy wiedzą, że jestem zwolenniczką szczepień i ochrony zdrowia. Dopóki odpowiedzialni za portale, a raczej już sami uczestnicy i administratorzy społeczni nie umożliwią wolnego dostępu wszystkim uczestnikom pragnącym zamieszczać komentarze, dopóty nie będzie prawdziwej pluralistycznej dyskusji. Będzie jak na Facebooku, tylko "swoi" o identycznych poglądach będą mogli zamieścić pasujący właścicielowi konta komentarz. Dlatego albo wyłączni swoi że skalkowanymi poglądami albo nie będzie innych uczestników.
                Kłaniam się i cieszę, że nie mieszkam i pracuję w Polsce.
                • lelum3 Re: Obrzydzenie do pacjentów 07.11.21, 04:09
                  Jako żywo, nie widzę podstaw, aby blokować Twoje wpisy. Dotknęło Cię wypalenie zawodowe. Rok przerwy w pracy postawiłby Cię na nogi. Tylko jak to zrobić?:(((
                  Zdrowia, szczególnie psychicznego, życzę :)
                  • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 07.11.21, 12:25
                    Nie wiem jakie masz uprawnienia do blokowania udziału w forum, nie wiem też jakie masz uprawnienia zawodowe, aby stawiać diagnozę "wypalenia zawodowego" , choć we wpisie otwierającym wyraźnie opisuję swój stan. Czyli mało wiem, ale już mam opinie nt drugiego człowieka i najchętniej nt człowieka przynoszącego wiadomosci/temat? Kim jesteś, że uzurpujesz sobie prawo po jednym udziale mówić co mi dolega lub co mam robić w życiu prywatnym? Polecasz mi roczną przerwę od pracy? Czy raczej roczną przerwę od forum, na którym bywam sporadycznie? Teraz jestem tylko tu, na forum eksperckim i czasami zamieszczam wyważone wpisy na głównej stronie gazety, pod artykułami.
                    No proszę Cię..
                    • lelum3 Re: Obrzydzenie do pacjentów 08.11.21, 10:02
                      Nie mam żadnych uprawnień oprócz prawa do życia.
                      Dziwi mnie Twój agresywny ton, gdyż nie miałam najmniejszej intencji, aby Cię rozjuszyć.
                      Milknę w Twoim wątku po wsze czasy :)
                      • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 08.11.21, 12:51
                        ?
                        Moja obecność tutaj to przytaczanie z naukowego i popularnonaukowego niemieckojezycznego rynku artykułów, które być może pomogą zrozumieć niektóre zjawiska zachodzące w nas samych. Sama szukam odpowiedzi na kilka pytań, stąd ten wątek o przeciążeniu psychicznym u wybranych grup zawodowych.

                        Zdając sobie sprawę, że nie wszyscy znają język niemiecki przed zamieszczeniem artykułu tłumaczę go dla ewentualnie zainteresowanych na język polski.

                        Personalne wycieczki, wcinki i wycinki mnie zwyczajnie nie interesują. Interesuje mnie oczywiście dyskusja, wątpliwości, uwagi, ale to już od Was zależy (też od Ciebie), czy się wpiszecie do któregoś mojego wątku czy nie.
                        Nikomu też nie chcę udzielać jakichkolwiek rad. Od porad są specjaliści, czy tu na forum ze swoimi wskazówkami , czy obszerniej i systematyczniej w swoich gabinetach.
                      • mardaani.74 Re: Obrzydzenie do pacjentów 08.11.21, 13:48
                        To może chodź do wątku Mysza, bo się chłopak całkiem podłamał, a ja nie bardzo już wiem co napisać żeby Go natchnąć nadzieją.
                        • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 10.11.21, 17:47
                          Nie wiem czy od Ciebie, ale bardzo pięknie dziękuję za prywatną wiadomość z poleceniem innego forum. Rzeczywiście jest tam inna dynamika rozmów. Wpadnę w miarę wolnego czasu. Do zobaczenia.
    • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 06.11.21, 11:15
      Tu jeszcze świeży cytat z forum emama, na którym porusza się aktualne tematy m.in. bycia mamą:

      "ROZWIŃ DYSKUSJĘ
      Drzewko
      woman_in_love Re: Serio uważacie, że lekarze ok? 06.11.21, 11:05
      kazdy kto wierzy w polskiego lekarza, szczegolnie goineiuinekologw zasluguje na smierc
      Odpowiedz Link Zgłoś"

      Jeśli sami uczestniczy nie posprzątają tej stajni Augiasza, jeżeli w dalszym ciągu będą tolerowane przez nich i administratorów społecznych tego typu wpisy i sposób myślenia to nie uda się czegokolwiek zmienić w myśleniu społeczeństwa. To nie oni, to my naród, tak się zmieniliśmy, że z naszym pozytywnych cech narodowych i zwykłej ludzkiej empatii niewiele już zostało. I będzie tylko coraz gorzej.

      Dalsze pisanie jest już niemożliwe. Mój nick jest zablokowany.
      • lelum3 Re: Obrzydzenie do pacjentów 07.11.21, 04:05
        Idiotów zasoby są nieprzebrane. Skądinąd dokąd pędzą opluwacze lekarzy, gdy im coś dolega? Ci sami ludzie; 2 różne twarze.
      • hadron-plus Re: Obrzydzenie do pacjentów 07.11.21, 12:27
        Po interwencji nick został odblokowany. Do następnego razu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka