Depresja a praca??!!

08.12.04, 09:38
Szukam pracy juz od dawna , ostatnio znalazłam ale mam poważne problemy z
zasypianiem w związku z tym rano nie moge wstać.Obawiam się że zaśpię do
pracy jutro i mi podziękują.Czy ktoś ma też takie problemy??
    • aneta10ta Re: Depresja a praca??!! 08.12.04, 10:46
      Skorpionka76 napisała:

      > Obawiam się że zaśpię do
      > pracy jutro i mi podziękują.
      Obawy zastąp sugestywnymi obrazami w wyobraźni.
      Aneta
    • majka_mikolajka Re: Depresja a praca??!! 08.12.04, 12:52
      A może to nie depresja?
    • kasior13 Re: Depresja a praca??!! 08.12.04, 13:31
      tak, ja zawsze mam problemy ze wstawaniem o 6 - to chyba normalne.
    • mskaiq Re: Depresja a praca??!! 08.12.04, 15:18
      Mysle ze kladz sie pol godziny wczesniej i daj Sobie wiecej czasu na zasniecie.
      Najwiekszym problemem jest to ze budzisz w Sobie strach ze nie zasniesz. Tam
      gdzie jest strach od razu pojawia sie problem. Mysle ze warto rowniez zajac sie
      cwiczeniami fizycznymi, wyciszaja, pomoga Ci zasnac. Mozesz biegac, robic silny
      spacer itp ale musisz robic to codziennie. Rowniez warto wprowadzic wiele
      warzyw i owocow do Twojej diety to rowniez Ci pomoze.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • head-down Re: Depresja a praca??!! 11.12.04, 21:41
        robic silny
        >
        > spacer

        Człowieku o niewymawialnym nicku! Robić wodę z mózgu,zgoda. Ale robić silny
        spacer? Brzmi jak nieprzyzwoita propozycja.
    • thistle1 Re: Depresja a praca??!! 11.12.04, 21:03
      skorpionka,ja mam to samo,tak się przejmuję praca,że cierpię na chroniczną
      bezsenność,wiecznie się martwię.wstaję codziennie o 5 rano,przez cały dzień
      jestem nieprzytomna,a wieczorem znów to samo,czyli leżenie do 2 w nocy i
      niemożność zaśnięcia,w piątek jestem tak skonana,że zasypiam o 2 i śpię do
      bólu,od soboty zaczyna się wszystko od nowa.moje problemy ze snem pogorszyły
      się,od kiedy odstawiłam leki antydepresyjne.do tej pory brałam lerivon,on
      pomagał na sen,zasypiałam po nim jak dziecko,lecz się od niego uzależniłam
      psychicznie,odstawiłam go na własną rękę,wariuję bez tego leku,jak się zbliża
      wieczór,czuję lęk,że nie zasnę,a na drugi dzień muszę kontaktować,cały czas
      myślę,aby się naćpać lerivonu i jednocześnie o tym,aby się od niego
      odzwyczaić,przez lerivon całkowicie rozregulowałam sobie sen,jeszcze przed
      zażywaniem organizm jakoś poddawał się objęciom Morfeusza,a po odstawieniu
      zwariował:(,nie jestem w stanie zasnąć przed drugą w nocy,a budzę się o 6 i nie
      moge spać,choć w głowie szumi.
      teraz w pracy mam totalne zamieszanie,przeciążenie obowiązkami,stres,zbyt duże
      wymagania,staram się temu sprostać,przychodzę z pracy i dalej pracuję w
      domu,aby się wyrobić,moje życie prywatne nie istnieje,mam poje..ą
      szefową,która nas bez przerwy kontroluje i krytykuje,przestałam dbać o siebie i
      o swoje mieszkanie,jeść,przez miesiąc schudłam 5 kilo,przestałam ufać
      psychiatrze,który zapisał mi ten lek ,a który nie umie mi pomóc.teraz zmienił
      go na doxepin ,podobno na uspokojenie.ale ja chcę się odzwyczaić od
      leków,wiecznie cos ćpam,chyba juz jestem lekomanką,doxepin leży w szafie i jest
      na totalny kryzys.chodziłam na terapię i była duża poprawa,ale musiałam ją
      przerwać przez tę pieprzoną pracę,bo nie ma nikogo,kto by mnie utrzymywał,a
      nowej nie moge znaleźć.mam myśli samobójcze,mówiłam o tym psychiatrze,ale jego
      to nie obchodzi,zapisał mi lek i kazał przyjśc za miesiąc.:((((
      • skorpionka76 Re: Depresja a praca??!! 11.12.04, 21:57
        Jak długo leczyłaś się lerivonem?? chętnie porozmawiałabym z Tobą thistle1 poza
        forum. Moj adres Niki514@interia.pl, odezwij się jeśli masz ochote. pozdrawiam
    • soledad13 Re: Depresja a praca??!! 12.12.04, 16:09
      Niestety, mam podobny problem. Pojawił się dość niedawno. Jeśli mam być w pracy
      na 7.30, budzę się o 4.oo w nocy, a potem do samego rana już nie zasnę. W tej
      chwili nie mam depresji (przynajmniej nie jest to bardzo głębokie), nie zażywam
      żadnych leków, nie boję się też,że zaśpię (do tej pory mi się to nie zdarzyło),
      ale problem ten powtarza sie prawie codziennie, kiedy muszę być w pracy na
      rano. Nie wiem, z czym się to wiąże. Na pewno ostatnio mam tej pracy serdecznie
      dosyć, straciłam motywację i chęć do jej wykonywania, a z drugiej strony nie
      mam w tej chwili na tyle siły i determinacji, żeby na poważnie zacząć szukać
      nowej pracy. Żadnych leków nie chcę brać, zresztą nie mam problemów z
      zasypianiem tylko ze zbyt wczesnym budzeniem się. Gdybym zaczęła brać coś na
      sen, spałabym dłużej, ale wtedy rzeczywiście mogłabym zaspać. I tak się to
      kręci. Ostatnio moje życie nie wygląda zbyt ciekawie, bo ze względu na to
      niedosypianie, często śpię w dzień, po powrocie z pracy. Trochę to zaczyna
      wyglądać beznadziejnie, tym bardziej że moje życie prywatne też nie wygląda
      różowo. Może ktoś ma podobne doświadczenia...
Pełna wersja