03.03.05, 20:52
Poszlam dzisiaj sie zapisac. Pierwszy krok za mna. W rejestracji byla bardzo
mila pani. Wizyte mam 14marca. Trzymajcie kciuki. Bo czeka mnie drugi wcale
nielatwiejszy krok. Boje sie tej pierwszej wizyte, ale mam nadzieje,ze wkoncu
ktos mi pomoze, bo dluzej juz tak zyc niemoge:(:(:(:(:( Z dnia na dzien jest
coraz gorzej, ranie wszystkich na okolo, a najgorzej,ze czasem ranie mojego
chlopaka. Wiem,ze on to rozumie, ale czesto mam ogromne wyrzuty sumienia.
Bardzo mi pomaga i to wlasnie on namowil mnie,zebym poszla do lekarza.
Niechce miec juz tych glupich mysli, przez ktore tak bardzo sie zle czuje. On
sie martwi, ze mam mysli samobojcze. Niedziwie sie. Staram sie z calych sil,
ale czasem to jest silniejsze odemnie. Mecze sie z depresja juz 2lata i
dopiero teraz jak sie juz tak bardzo pogorszylo zdecydowalam sie pojsc do
lekarza. Moze troszke za pozno,niewiem. Czasami mam juz tego dosc. Gdybym
mogla sama bym sie od siebie wyniosla. Mam nadzieje,ze ten lekarz mi
pomoze!!!:(:(:(:(
Obserwuj wątek
    • romy_sznajder Re: Poszlam! 03.03.05, 21:37

      :)
      super.
      napisz, jak było.
      • romy_sznajder Re: Poszlam! 03.03.05, 21:37
        jak już pójdziesz, napisz jak było
    • mskaiq Re: Poszlam! 04.03.05, 06:49
      To bardzo dobrze ze poszlas do lekarza to wazny krok, chcesz Sobie pomoc.
      Staraj sie nie miec wyrzutow sumienia kiedy ranisz kogos, takie wyrzuty
      sumienia przynosza bardzo wiele szkody Tobie. Po prostu kiedy jest depresja nie
      potrafimy opanowac Siebie, zlosc jest silniejsza od nas. Zreszta wszystko wokol
      nas nie ma sensu. Mysle ze bardzo pomoglyby Ci codzienne spacery, lagodza
      stresy, latwiej jest nam opanowac zlosc.
      Jesli przychodza mysli samobojcze to staraj sie je blokowac. Najlepszym
      sposobem jest zajac sie czyms intensywnie. Ta mysl bedzie z Toba przez chwile,
      ale jesli nie bedziesz jej rozwijala w Sobie przestanie przychodzic.
      Mysle ze warto szukac wszedzie radosci, wtedy kiedy jest radosc nie ma
      depresji. Jesli chodzi o milosc to wiesz Sama jak jest wazna, wtedy kiedy
      jestes jej pelna nie ma zlych mysli.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • hella100 Re: Poszlam! 04.03.05, 07:55
      Mecze sie z depresja juz 2lata i
      > dopiero teraz jak sie juz tak bardzo pogorszylo zdecydowalam sie pojsc do
      > lekarza. Moze troszke za pozno,niewiem.

      Ksiezniczko, lepiej pozno, niz wcale. Trzymam kciuki, wiem, ze pierwsza wizyta
      jest b. stresujaca, ale na pewno dasz rade. Powodzenia.
    • ksiezniczka0 Re: Poszlam! 04.03.05, 09:52
      Dziekuje wszystkim tym, ktorzy okazali zainteresowanie mna. Czasem dostajemy
      wiecej zainteresowania od osob, ktorych nieznamy niz od rodziny czy przyjaciol.
      To strasznie boli, kiedy wydawalo by sie,ze "najblizsze osoby" wogole sie Toba
      nieinteresuja, bagatelizuja Twoje problemy, kiedy Ty wogole juz sobie z nimi
      nieradzisz.
      Ja niestety tak mam. Tylko dzieki mojemu chlopakowi zrozumialam jak powazny
      jest moj stan i, ze potrzebuje pomocy.
      Dziekuje za Wasze slowa i wsparcie.
      Oczywiscie, napisze jak bylo na mojej pierwszej wizycie.
      Pozdrawiam wszystkich
      • aneta10ta Re: Poszlam! 04.03.05, 16:07
        ksiezniczka0 napisała:

        > Oczywiscie, napisze jak bylo na mojej pierwszej wizycie.
        Pożera mnie ciekawość.
        Aneta
        • figlia1 Re: Poszlam! 07.03.05, 09:19
          włąsnie to jest głupie wtakich zaburzeniach ze rodzina tak naprawde nie wie co
          sie z tobą dzieje u mnie np tak naprawde myslą ze ze mną wszystko okay tylko
          zmieniłam swój charakter na gorszy i juz nie mogą ze mna wytrzymać i
          rzeczywiscie kontakty sie ograniczają czytałam to gdzie w jakiejs książce i
          fakt ze jest tak przy nerwicy ja nawet nie chce zeby wiedzieli dokładnie co mi
          jest czy jakie mam objawy bo i tak nie zrozumieją dla nich to pewnie kosmos
          takie rzeczy ...zresztą jak kiedys sie zaliłam juz na samym początku to mnie
          tylko obgadywali za plecami i wtedy dopiero czułam sie jak wariatka!!i ode tej
          pory milcze..
          • sam20 Re: Poszlam! 07.03.05, 11:36
            to co figlia1 napisała jest chyba standardem, u mnie jest to samo i tez raczej
            nie mam ochoty o tym gadac ze starszymi, dla nich (i 80% ludzi) wydaje mi sie
            pojscie do terapeuty to jednoznaczny wyrok: czubek, ale coz prosci ludzie
            starszej daty nie chcą sie pogodzic z faktem że ludzie mają różne problemy i
            najlepiej milczec a nóż przejdzie samo [jak przechodzi raz a skutecznie
            (suicide)to wtedy nagle lament , "że taki grzeczny był i mało pił] taka polska
            zasciankowość wiecznie na topie

            "Za młodym obszarem wiedzy współczesnej leży stara i mroczna kraina magii"
          • ria2 Re: Poszlam! 07.03.05, 11:44
            Przeżywam dokładnie to samo. Jak zaczynam coś mówić, wielkie oczy :O??? Więc
            milczę, ale jak długo do cholery można udawać, że wszystko ok?????
            Pozdrawiam wszystkich rozumiejących,
            Ria
            • zoltanek Re: Poszlam! 07.03.05, 12:54
              Dokładnie. Lepiej się z tym nie wychylać.

              Chociarz z drugiej strony, jak powiedziałem kumplowi, że bylem u psychiatry
              odparł
              -fajnie :D Bierzemy drugie piwo?

              Ale nie wszyscy są spoko :(
            • yasmeen Re: Poszlam! 07.03.05, 19:48
              U mnie w "starszej" czesci rodziny tez tak jest... JAk ktos nie ma sily, to len...
              Praca najlepsza na wszystko...
              Od nierobienia tos ie tylko w glowie przewraca...
              Zamiast rozpaczac, wziac sie za cos, a glupoty same przejda.

              Bo to glupoty tylko...

              Yas
          • ksiezniczka0 Re: Poszlam! 07.03.05, 19:17
            Doslownie sytuacja taka jak u mnie.Ciagle mowia, ze zmienilam sie na gorsze.
            Widze, ze ten problem nietylko mnie dotyczy czyli jest to poprostu "standard"!
            To przykre...:(Prawda?
    • sam20 Re: Poszlam! 07.03.05, 21:03
      Ja pierwszą wizyte u terapeuty mam w piątek no nie powiem też nieco sie obawiam
      ale chyba bardziej boje sie isc do dentysty którego też musze odwiedzic

      live is brutal sometimes bardzo

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka