astomi25
21.05.24, 16:52
Pozegnalam dzis mojego czternastoletniego przyjaciela. Znalazlismy go rano martwego na tarasie ( od jakiegos czasu taras na noc otwarty byl, bo Ruby lazil 10x sikac)
Nie wiem czy cierpial. Mam nadzieje, ze nie.
Nie poszlam dzis do pracy, dzieci do szkoly.
Mam dosc tego roku. W lutym zmarl tesc, corka po raz kolejny w szpitalu bez poprawy.
Powiedzcie, ze w koncu slonce wyjrzy.