Dodaj do ulubionych

Rendy... Rendy...

11.04.05, 23:26
Poniewaz przed chwilka odczytalam informacje od Jiki pisze wprost do
Ciebie... (ps. mail nie chce mi sie wyslac na zadny z adresow :(
Kiedy okazalo sie, ze zostalam "wyrzucona" bez powiadomienia z forum
poprosilam nowego administratora o skasowanie moich wszystkich postow, no i
odnosnikow w legendzie... Odpisala mi, ze tego nie uczyni, bo nie czuje sie
kompetentna, a do tego jeszcze, ze to przeze mnie odszedles z forum... Powiem
tak... jesli odszedles przeze mnie to naprawde szczerze przepraszam, bo nie
mialam takich zamiarow proszac w wiadomej sprawie i oburzajac sie na
zachowanie niektorych osob... Chyba jednak nie ma sprawiedliwosci na
swiecie...

Przykro mi, ze tak wyszlo, bo naprawde bardzo Cie lubie i szanuje... Prosze
tylko o wykasowanie wszystkiego co po mnie zostalo... Zegnam
Obserwuj wątek
    • rzeznia_nr_5 Re: Rendy... Rendy... 11.04.05, 23:35
      patja napisała:

      > Poniewaz przed chwilka odczytalam informacje od Jiki pisze wprost do
      > Ciebie... (ps. mail nie chce mi sie wyslac na zadny z adresow :(
      > Kiedy okazalo sie, ze zostalam "wyrzucona" bez powiadomienia z forum
      > poprosilam nowego administratora o skasowanie moich wszystkich postow, no i
      > odnosnikow w legendzie... Odpisala mi, ze tego nie uczyni, bo nie czuje sie
      > kompetentna, a do tego jeszcze, ze to przeze mnie odszedles z forum... Powiem
      > tak... jesli odszedles przeze mnie to naprawde szczerze przepraszam, bo nie
      > mialam takich zamiarow proszac w wiadomej sprawie i oburzajac sie na
      > zachowanie niektorych osob... Chyba jednak nie ma sprawiedliwosci na
      > swiecie...
      >
      > Przykro mi, ze tak wyszlo, bo naprawde bardzo Cie lubie i szanuje... Prosze
      > tylko o wykasowanie wszystkiego co po mnie zostalo... Zegnam


      Huehh to Randy odszedł przez Patję hehehe?Nieźle miesza ta nowa adminica.:-)
      • cptniamo Re: Rendy... Rendy... 11.04.05, 23:53
        rzeznia_nr_5 napisał:

        > Huehh to Randy odszedł przez Patję hehehe?Nieźle miesza ta nowa adminica.:-)

        Antychrysta Randy podesłał. Niezła z tej jiki lampucera.
    • cptniamo Re: Rendy... Rendy... 11.04.05, 23:52
      Wyciąć wszystkie wypowiedzi Patji - a zatem też fragmenty tych wypowiedzi,
      które były cytowane w wypowiedziach innych forumowiczów, a także wypowiedzi
      innych, odnoszące się do wypowiedzi Patji. Nie ma co, duplikat posypałby się
      jak domino. Fajny pomysł.

      > Prosze
      > tylko o wykasowanie wszystkiego co po mnie zostalo... Zegnam

      Poroś tych, którzy czytali Patję i ją zapamiętali. Bo taki symboliczny gest
      wykasowania Twoich wpisów nie ma sensu - do starych postów i tak nikt nie
      zagląda, a kto przeczytał temu ani nie zabierzesz (przeczytanych słów), ani nie
      oddasz (straconego na czytaniu czasu).
      Pozdro.
      • rzeznia_nr_5 Re: Rendy... Rendy... 12.04.05, 00:03
        Patja,nie przejmuj się.Randy powróci.Ta historia z odejściem Idola to się
        wszystkim jakoś udzieliło.Nawet mój sąsiad którego nigdy nie widziałem trzeźwego
        nie pił prawie przez tydzień przez to wszystko!!No ale teraz już chleje aż miło
        popatrzyć.Czyli wszystko powoli wraca do normy i na forum też tak będzie.

        I Wielkie Sorry że pisałem iż pragnąłbym odcisnąć swojego trepa w twym Kicolku.
        To nieprawda!
        • patja Panie Rzeznio... 12.04.05, 06:23
          Dziekuje za te slowa - nie wiem, czym sobie zasluzylam, ale zdecydowanie
          umilaja mi ranek... :)
          Odnosnie Kicolka i wszystkich spiec miedzy nami to rozwiazanie jest bardzo
          proste - bardzo czesto ponosza mnie emocje, a glownie wtedy, kiedy czuje, ze
          zostaly "podeptane" moje uczucia... Wtedy ciezko mi cokolwiek wytlumaczyc i
          obrocic to w zart...

          Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
      • patja Niamo... 12.04.05, 06:18
        To mialo byc symboliczne i glownie chodzilo mi o wyrzucenie Patji z legendy...
        Zreszta niewazne jak zwykle emocje mnie poniosly...
        Dziekuje za sprowadzenie na ziemie...
        Pozdrawiam
    • chee Re: Rendy... Rendy... 12.04.05, 08:19
      randy cierpi na galopujące zgryzoty
      i kamicę destylatorów radości

      patja cierpi na szlachetne uniesienia do utraty tchu

      rzeźnia cierpi na kompulsywne prześladowanie królików

      jiki na powagę - a to przecież śmiertelne



      cała reszta cierpi zaś na echolalię
      • uri_ja Re: Rendy... Rendy... 12.04.05, 12:06
        Dzięki niezawodna Tinu :)))
        Randy równie dobrze mógł odejść przeze mnie (to do Patji)
        wszystkich nas poniosło... (albo prawie wszystkich).
        Przepraszam bardzo najlepszego z Adminów. Ilquad WRÓĆ !!!
        Przepraszam wszystkich, którzy poczuli się nie ten tego.
        P.S. wszystkich, oprócz jednego kolesia, którego nie przeproszę. taki wańc.
        • patja Uri... 13.04.05, 08:38
          Napisalam, ze Rendy odszedl przeze mnie, bo takie otrzymalam informacje od
          szanownej Pani Administratorki (mam nadzieje, ze tylko zastepczej), bo nie
          udaje sie jej jakos byc mila...

          Moze jakims cudem odkrece to wszystko i wroce na Duplikat, bo przeciez tutaj
          juz sobie miejsca nie znajde... Teraz przynajmniej wiem, co czulo pare osob,
          ktorym odebrano mozliwosc logowania sie... To przezycie jest wstrzasajace...

          Pozdrawiam wszystkich goraco tych tutaj i tych tam - jesli mozecie to
          przekazcie prosze buciaki ode mnie...
          • o0oo Re: Uri... 13.04.05, 09:49
            > przekazcie prosze buciaki ode mnie...

            a ty przekaz buciaka kiciolkowi
      • patja Cos w tym chyba jest Tinu... 13.04.05, 08:33
        Okreslenie boskie - chyba sobie wydrukuje na duzej kartce i powiesze nad
        lozkiem :) az tak bardzo mi sie spodobalo hehehee...

        Tinus... Kim jest Jiki? Cos wiecej na temat tej osoby, bo jej nie znam, a juz
        mnie zdenerwowala... a to nie dobrze...
    • patja No coz Rendy... :( 13.04.05, 20:22
      Jest mi naprawde bardzo przykro... Zawiodlam sie...

      To mail, ktory dostalam od nowego Admina:

      " Moja droga, to wlaśnie Randy przekazał mi, abym ciebie wywaliła na
      zbity pysk.
      Nie lubię cię, więc wykonałam to z przyjemnościa.
      I najchętniej spróbowałabym sobie Kicolka w śmietanie.
      Coś jeszcze? "

      Nie chcecie mnie to nie... widac swiata i ludzi nie naprawie...
      • orlando10 Re: No coz Rendy... :( 13.04.05, 20:38
        patja napisała:


        > " Moja droga, to wlaśnie Randy przekazał mi, abym ciebie wywaliła na
        > zbity pysk.
        > Nie lubię cię, więc wykonałam to z przyjemnościa.
        > I najchętniej spróbowałabym sobie Kicolka w śmietanie.

        Boże... To napisała ta cała Jiki??? O rany... :-////
        • lucyna_n Re: No coz Rendy... :( 13.04.05, 21:11
          ale wredne, no cos podobnego,
          wiesz co Patja chodz do nas tutaj , niech sie jiki wypcha i sama siedzi na pustym forumie.
          • patja Dziekuje Lucynko... 13.04.05, 21:26
            Chyba faktycznie wroce tutaj, bo tak jakos sie przywiazalam do wszystkich, ze
            zal mi serce sciska :)
            Pozdrawiam
    • patja DZIEKUJE WAM WSZYSTKIM :) 13.04.05, 21:27
    • patja Nadal nic... 16.04.05, 09:36
      Rendy odezwij sie prosze, bo potrzebuje weryfikacji wypowiedzianych slow...
      Maile mi wracaja, a tutaj Cie nie ma... No prosze...
      Pozdrawiam i czekam
      • o0oo Re: Nadal nic... 16.04.05, 09:38
        samotnosc w sieci
    • randybvain Do Patji 16.04.05, 12:36
      Masz szczescie, ze w ogole przez zboczenie zawodowe tutaj zajrzalem. Po tym, co
      sprowokowalas, mam na dluzszy czas dosyc towarzystwa depresjonowanych i
      znerwicowanych i dosyc duplikatu.

      Tak, poprosilem jiki, aby cie zabanowala. Sama o to prosisz gdzies tak raz na
      miesiac. Wiec o co chodzi? Greta cie nie chce na forum, czy jak?

      BTW, nie uzylem sformulowania "wywalic na zbity pysk", to jej wlasna inwencja.

      Przeprosiny przyjete. Jak mi sie reka zagoi, to pogadamy.

      A, moze nie wiecie, o co chodzi. Otoz JW Patja zaspamowala mi skrzynke
      histerycznymi mailami o zlikwidowanie postow (wiecie jakich) i osob (wiecie
      jakich), ktore sprowadzaly sie do wszystkich regulaminow po kolei i biadolenia
      na mnie. Zostalem potraktowany jak idiota, ktory siedzi caly czas przy kompie i
      wyczekuje na kolejny list od Patji z cyklu "ty pewnie specjalnie nie chcesz
      zlikwidowac", zacierajac rece i cieszac sie zlosliwie z kolejnej awantury na
      duplikacie.

      A potem bylo mi bardzo przykro, gdy dostalem info od lucynki, ze chce odejsc.
      Wykonala bardzo dobra robote jako admin, ale chyba nie wytrzymala nerwowo.
      Lucynko, tak wlasnie ma admin. Wyobraz sobie takie samopoczucie, jakie mialas,
      kiedy cenzorowalas posty, i ze masz je kilka razy w tygodniu na duplikacie.

      P.S. Po tym zdarzeniu zdecydowalem sie pojsc do lokalnego psychiatry i brac
      leki. (Brawo, Patja.) Wroce, jak poczuje sie lepiej.
      • o0oo Re: Do Patji 16.04.05, 12:43
        > Wyobraz sobie takie samopoczucie, jakie mialas,
        > kiedy cenzorowalas posty, i ze masz je kilka razy w tygodniu na duplikacie.



        cenzura tnie pare razy w tygodniu. nie chce ale przeciez musi.
      • zoltanek Re: Do Patji 16.04.05, 12:59
        po cholere dałeś admina Jiki, a nie komuś kto o zdrowej psychice. ja moge
        kasować posty bez wyżutów sumienia i tego całego depresyjnego biadolenia. nie
        rozumiem, nie rozumiem. poje..e to wszystko
        tak poważnie potraktowałeś forum, że aż je zabiłeś.

        życze powrotu do zdrowia, bo to najważniejsze
        • rzeznia_nr_5 Re: Do Patji 16.04.05, 13:07
          Randybvain the Mściciel.Jak tam chcesz,kuruj się tylko wywal te głupią suke
          albo zdradź jej nicka(jeśli taki był).
      • emen Re: Do Patji 16.04.05, 13:10
        musze przyznac ze faktycznie przeroslo mnie to, fakt
        Randy jezeli Cie to pocieszy to ja tez z bekiem do psychiatry zadzwonilam,pierwszy raz w zyciu
        zreszta naprawde ryczalam do sluchawki, przez kilka lat udawalo mi sie dobrnac od umowionej
        wizytywizyty do nastepnej. Tym razem cos we mnie pękło..
        Na Duplikat wrocilam, bo dochodzily mnie sluchy ze tam to juz sodoma i gemyla, ale pod innym
        nickiem.
        Mysle sobie ze nie ma sensu adminowac w zaden sposob takim forum, nie da sie tego zrobic tak zeby
        samemu nie oberwac, po prostu sie nie da. Reszta ludzi szybko wraca do normy a czlowiek pobekuje w
        roli czarnej owcy. Chyba szkoda zdrowia.
        Napisz czasem slowko na priv, nie chcialabym tracic z Tobą kontaktu.
        pozdrawiam serdecznie
        ps
        a jiki to chyba jako bicz bozy tam wystepuje, przegina mocno, kimkolwiek jest.
        • emen Re: Do Patji 16.04.05, 13:12
          emen, to jak juz pewnie wiadomo ja czyli lucyna.
          • zoltanek Re: Do Patji 16.04.05, 13:23
            nowa Lucy! Jestem wku..ony. Nie nawidze jak jakaś głupia dziwka(w tym
            przypadku Jiki) ma nade mną władze i zabiera to co nasze. Jak bym się jej
            dobrał do dupy to by płakała nad decyzją bozi o stworzeniu zwieraczy. Suka,
            ku.., suka, jak mnie wku..a. Randy, randy, randy jak ty możesz jej nie
            wypieprzać. Boje się, że przekazałeś jej forum dożywotnio. Suki bez uczuć nie
            oddają tego co schwytałyu w swe obślizgłe łąbska. Bleeeeeeh
            • chee Re: Do Patji 16.04.05, 13:25
              :-D

              ale podkręcony
              • zoltanek Re: Do Patji 16.04.05, 13:29
                no bo wku..ony jestem :|
                • chee Re: Do Patji 16.04.05, 13:31
                  zjedz marchewkę
            • emen Re: Do Patji 16.04.05, 13:35
              no i nastepny w kolejke do swirologa...
              a jak mowili ze forum szkodzi to nikt nie sluchal
              • chee Re: Do Patji 16.04.05, 13:36
                chyba się Państwo zagalopowali?
                na czym polega tragedia?
                • emen Re: Do Patji 16.04.05, 13:37
                  sama chcialas wywalenia watku, wiec nie udawaj niewiniatka
                  tragedii nie ma, jest za to nadwyrezony system nerwowy
                  • zoltanek Re: Do Patji 16.04.05, 13:40
                    za dużo ku.. wydarzeń. za dużo się psuje, za dużo się dzieje. a gdzie świat
                    ten taki nasz?
                  • chee Re: Do Patji 16.04.05, 13:44
                    jasne, że chciałam wywalenia wątku
                    cieszę się, że zniknął
                    i prezyznaję, że mocno mną wstrząsnął

                    no ale zniknął

                    a potem?
                    rozpętało się polowanie na czarownice

                    a czarownice mają swój czar
                    • zoltanek Re: Do Patji 16.04.05, 13:49
                      modelki mają swój czar

                      czarownice mają swój gó..wóz

                      Mówimy nie wyimaginowanym pryncypialistom pragnącym utylizować śmieci. Odpadki
                      to poezja, poezja to niewładza, ale kiedyś Jikipodobni będą się gotować we
                      wrzącej kupie.
                      • chee Re: Do Patji 16.04.05, 13:50
                        bosz - chyba już nie jestem rewolucjonistą
                        za ucho nie pojmuję Pańskiej histerii
                        • zoltanek Re: Do Patji 16.04.05, 14:35
                          no może to od kaca. poczekam do jutra
                    • o0oo Re: Do Patji 16.04.05, 14:35
                      > jasne, że chciałam wywalenia wątku
                      > cieszę się, że zniknął
                      > i prezyznaję, że mocno mną wstrząsnął
                      >
                      > no ale zniknął
                      >
                      > a potem?
                      > rozpętało się polowanie na czarownice
                      >
                      > a czarownice mają swój czar

                      nie czaruj, nie wywracaj kota ogonem. nie "potem" tylko "w tym momencie".
                      • chee Re: Do Patji 16.04.05, 14:40
                        o0oo napisał:

                        > nie czaruj, nie wywracaj kota ogonem. nie "potem" tylko "w tym momencie".

                        masz rację - ale i tak bym głosowała za wywaleniem chwasta
                        (wątku - nie strange'a)
        • o0oo Re: Do Patji 16.04.05, 14:31
          ps
          > a jiki to chyba jako bicz bozy tam wystepuje, przegina mocno, kimkolwiek jest.

          nie zrobila nic wiecej niz poprzedni duet adminow.
          • emen Re: Do Patji 16.04.05, 14:37
            takie epistoły kieruje bezlitosne że jeej, co sie da przelknac od czlowieka znajomego i o ktorym sie cos
            wie, to od nieznajomego i tajemniczego to juz jest bardzo przykra sprawa panie zdystansowany.
            • o0oo Re: Do Patji 16.04.05, 14:40
              a co takiego napisala?

              kiciolek w smietanie? urocze

              nie lubie cie? szczere


              a czy znajomy czy nie znajomy, tozsamosc w sieci to sprawa dyskusyjna. czy nie
              lepiej uznac ze wszystkie nicki nasze sa?
              • emen Re: Do Patji 16.04.05, 15:00
                to o czym piszesz to sytaucja optymalna, a to o czy ja pisze to sytuacja zastana.
                jestesmy nerrrwicowi i nie ma co udawac ze jest lepiej niz jest. Jakby nas w jednej sali zamknęli
                tobysmy sie golymi recami podusili.
                • chee Re: Do Patji 16.04.05, 15:01
                  a komu by się chciało
                  doprowadzić do takiego zebrania?
                • o0oo Re: Do Patji 16.04.05, 15:04
                  > jestesmy nerrrwicowi i nie ma co udawac ze jest lepiej niz jest.

                  no i adminka nie udaje
                  • emen Re: Do Patji 16.04.05, 15:21
                    jakby napisala ze jest nerrwicowa i nie panuje nad soba, to moglabym jej odpuscic, a tak to nie.
                    • o0oo Re: Do Patji 16.04.05, 15:27
                      ale co ty masz jej odpuszczac?
                • orlando10 W sumie Jiki zrobiła dobrą robotę 16.04.05, 15:06
                  Depresyjni się ożywili, agorafobicy po raz pierwszy od stuleci wyszli z domów,
                  żeby polecieć do psychiatry po prochy. No niezłe wyniki, jak na tydzień
                  administrowania.
                  • anatemka Re: W sumie Jiki zrobiła dobrą robotę 16.04.05, 15:15
                    orlando10 napisała:

                    > Depresyjni się ożywili, agorafobicy po raz pierwszy od stuleci wyszli z domów,
                    > żeby polecieć do psychiatry po prochy. No niezłe wyniki, jak na tydzień
                    > administrowania.


                    tylko koni żal....
                  • emen Re: W sumie Jiki zrobiła dobrą robotę 16.04.05, 15:20
                    przykro mi ale wlasnie pierwszy raz nawet po prochy nie bylam w stanie pojsc, jak pisalam bylam w
                    stanie tylko zadzwonić z bekiem do swirolog i stary mi recepty odbieral...
                    dobra robota?
                    ale to nie przez jiki, bo nie wiedzialam wtedy co jiki wypisuje, tylko tak ogolnie dlatego ze jestem
                    popieprzona, nie mam dystansu
                    i spodziewalam sie chyba po niektorych czegos wiecej , co jak wiadomo z zalozenia jest błędem.
                    Nie ma sensu sie łudzić, nie ma sensu marudzić.
                    Tylko co ma sens?
                    • o0oo Re: W sumie Jiki zrobiła dobrą robotę 16.04.05, 15:22
                      > Tylko co ma sens?

                      zaczac sie po sobie spodziewac troche wiecej
                      • lucyna_n Re: W sumie Jiki zrobiła dobrą robotę 16.04.05, 15:23
                        nie wiem jak to zinterpretować?
                        • o0oo Re: W sumie Jiki zrobiła dobrą robotę 16.04.05, 15:25
                          w kontekscie, "spodziewalam sie po innych czegos wiecej"
                          • lucyna_n Re: W sumie Jiki zrobiła dobrą robotę 16.04.05, 15:28
                            zaraz mnie wpedzisz w poczucie winy

                            ja nie chce umierac za jiki buuuuuuuuuuuu

                            po sobie sie niczego dobrego nie spodziewam, inni zawsze wydaja mi sie lepsi i madrzejsi, a potem sie
                            okazuje ze dupa tam, wszyscy tacy sami popieprzeni, i wszyscy maja wszystkich gdzies.
                            • anatemka Re: W sumie Jiki zrobiła dobrą robotę 16.04.05, 15:30
                              lucyna, jakie poczucie winy? naditerpretowujesz cóś.
                              zresztą, sama widzisz tych lepszych i madrzejszych.
                              mama zawsze mówiła: nie wolno mówić nikomu co się dzieje w domu, a tu wszystko
                              tak publicznie..., ech, dużo się jeszcze muszę nauczyć.
                              • lucyna_n nie mow nikomu ... 16.04.05, 15:47
                                mój tatus psychopata tez tak mowil, i wiesz, nie lubie tego tekstu.

                                sama widze, sama pisze i sama sobie kuku robie, wszystko sie zgadza.
                                • anatemka Re: nie mow nikomu ... 16.04.05, 15:51
                                  bo tekst dobry nie jest
                              • chee właśnie anatemko 16.04.05, 19:19
                                anatemka napisała:


                                > mama zawsze mówiła: nie wolno mówić nikomu co się dzieje w domu,

                                Twoja też tak mówiła?


                                - nic więc dziwnego, gdy takie obyczaje
                                że co trzecia kobieta
                                o smutnym poranku sprawdza
                                czy ma wszystkie zęby
                            • chee ? nie ? 16.04.05, 19:17
                              lucyna_n napisała:


                              > inni zawsze wydaja mi sie lepsi i
                              > madrzejsi, a potem sie
                              > okazuje ze dupa tam, wszyscy tacy sami popieprzeni, i wszyscy maja wszystkich
                              > gdzies.


                              i to Cię Lucy nie krzepi?
                              że wszyscyśmy z tej samej mazi?
      • patja Takie podsumowanie... ode mnie... 17.04.05, 09:51
        Rendy - myslalam, ze troszke lepiej mnie znasz, ale widac nie mozna mowic o
        poznawaniu siebie tylko i wylacznie przez skrzynke monitora... Przykro mi
        (pisze szczerze), ze zrobilam poraz kolejny takie zamieszanie i bagno... Mysle,
        ze powinnes wrocic do tych, ktorzy tego chca i potrzebuja, moim zdaniem byles
        dobrym adminem i mysle, ze poniekad cieszyla Cie ta "funkcja"... Jesli sie myle
        to trudno...

        Odnosnie mnie itd... Nienawidze i to podkeslam zawsze i wszedzie chamstwa,
        braku szacunku, a najbardziej zlych ludzi... Pewnie to dlatego, ze sie boje
        konfrontacji, zreszta nie zastanawialam sie nigdy nad tym glebiej...

        "Wolnosc slowa" - ulubione slowa niektorych Duplikatowiczow, sprowadza sie do
        tego, ze moga obrzucac wszystkich dookola, kiedy i jak chca... Nie wiem, jaki w
        tym cel, ale moze to rowniez jest przejaw choroby... Czasami jednak mysle, ze
        czesc osob tak wogole to nie jest chora i jedynie ma problem z realizacja
        wlasnej osoby (moje chwilowe przemyslenia)...

        Na Depresji, a pozniej Duplikacie poznalam naprawde wyjatkowych ludzi, wrecz
        ich pokochalam i oni o tym wiedza... Mysle, ze lubia mnie taka jaka jestem i
        chyba to jest najwazniejsze... Ale nie o tym chcialam mowic...

        Prosze o "wyrzucenie" z Duplikatu faktycznie czesto... ale glowie wtedy, kiedy
        dzieje sie cos czego moje serducho nie moze ogarnac... To jest mysle taki
        protest, chec zwrocenia uwagi, na to, jak bardzo kogos moga zabolec czyjes
        slowa... Oczywiscie na drugi dzien juz chcialabym powrocic, ale jak widac z
        autopsji nie zawsze to jest mozliwe... Dlaczego wrocic - bo bylam tam od samego
        poczatku, tak stawialam pierwsze kroczki i wogole i w szczegole... jak ktos
        zrozumie to dobrze...

        Odnosnie calego watku "Rendy" na Depresji... Nie wiem, kim jest Jiki i dlaczego
        to wlasnie ona ma decydowac o tym, czy moge wejsc na Duplikat czy nie... Nie
        mam zamiaru oddawac szacunku komus, kto mnie nie szanuje tzn. pisze, ze mnie
        nie lubi choc mnie wogole nie zna... moim zdaniem tupet... badz tez ponoc
        znajac moja osoba stwierdzac, iz Rendy kazal mnie "wywalic na zbity pysk"...
        Gdyby ta Pani mnie znala i miala szacunek do mojej CHOROBY zastanowilaby sie
        zanim wklepala literki... W tym momencie dziekuje wszystkim, ktorzy
        zareagowali, to bylo naprawde dla mnie bardzo wazne, bo bylo mi bardzo
        przykro...

        Nie wiem, gdzie tak naprawde jest moje miejsce i czy chce gdzies wracac, zeby
        po raz kolejny dostac po dupie... Mysle, ze lubie nie potrafia sie wczuc w
        sytuacje kogos drugiego, ktorego wala i to mocno w pysk... empatia...

        Juz sie chyba rozpisalam, wiec lepiej sobie pojde... Pozdrawki i calusy dla
        wszystkich...

        PS. Lucynko Ciebie najbardziej PRZEPRASZAM... Chyba bez komentarza wystarczy...
        Prawda?
    • urszulai Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 16:03
      -Poniewaz jestem na tym forum od niedawna wogole nie wiem o co chodzi ztym
      Randym.Tyle ludzi o tym pisze ze w koncu i mnie to zaintrygowalo.Czy ktos
      moglby mi wytlumaczyc o co chodzi.
      • anatemka Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 16:07
        raczej nie sądzę
      • o0oo Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 17:46
        > Czy ktos moglby mi wytlumaczyc o co chodzi.

        na forach prywatnych , w kategori "zdrowie", jest forum dla swirow "duplikat".
        gdy dochodzi do spiecia miedzy uzytkownikami duplikatu, wtedy mamy taki zwyczaj
        ze na duplikacie nic nie piszemy, tylko zakladamy kobylasty watek na "depresji"
        w ktorym dajemy wyraz swoim zalom , poczuciu niesprawiedliwosci i prezentujemy
        swoje racje. na koncu niektorzy sie obrazaja, inni zakladaja swoje fora, a po
        pewnym czasie wszyscy wracaja na "duplikat".
        • urszulai Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 18:30
          Dzieki za odpowiedz.Strasznie to skomplikowane jak dla osoby ,ktora od niedawna
          korzysta z pomocy takich forow.Myslalam,ze na takich forach glownie wspiera
          sie ,pomaga sobie.nie sadzilam, ze moze dochodzic do spiec.Zwlaszcza ze to
          forum o depresji.A ludziom,ktorzy przeszli lub maja depresje czyli osobom
          bardzo wrazliwym radzi sie unikac spiec i stresow.Chyba ,ze to forum w ten
          sposob pobudza do zycia osoby depresyjne.
          • emen Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 18:34
            osoby z depresja i nerwica sa tak skupione na sobie ze sa najwiekszymi egocentrykami na tym łez
            padole. Jezeli liczysz tu na wsparcie, i zaciszny kącik, to radze profilaktycznie założyć kask i rękawice
            bokserskie.
            • o0oo Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 18:44
              i co taki egocentryk moze zrobic z tymi rekawicami? chyba tylko samemu po pysku
              sie bic.
          • o0oo Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 19:02
            urszulai napisała:

            > Myslalam,ze na takich forach glownie wspiera
            > sie ,pomaga sobie.

            jak najbardziej, glownym celem forumowania jest wspieranie sie i pielegnacja
            choroby.
            • urszulai Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 19:09
              To ja chyba musze uciekac stad ,poki nie dostane w twarz.Bicie nigdy nie bylo
              moja mocna strona.Rowniez pojedynki slowne nie sa moja domena.
              • urszulai Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 19:11
                Ale jestem cholerna egocentryczka czasami,przewrazliwiona na swoim punkcie
                oczywiscie.
                • chee Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 19:22
                  no to się światnie nadajesz :-)

                  dawaj pyska
                  • zoltanek Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:19
                    lubie Was, wiecie :D
        • uri_ja Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:10
          o0oo napisał:

          > > Czy ktos moglby mi wytlumaczyc o co chodzi.
          >
          > na forach prywatnych , w kategori "zdrowie", jest forum dla
          swirow "duplikat".
          > gdy dochodzi do spiecia miedzy uzytkownikami duplikatu, wtedy mamy taki
          zwyczaj
          >
          > ze na duplikacie nic nie piszemy, tylko zakladamy kobylasty watek
          na "depresji"
          >
          > w ktorym dajemy wyraz swoim zalom , poczuciu niesprawiedliwosci i
          prezentujemy
          > swoje racje. na koncu niektorzy sie obrazaja, inni zakladaja swoje fora, a po
          > pewnym czasie wszyscy wracaja na "duplikat".

          nie piszą tam bo nie mogą. ups.
          • o0oo Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:12
            > nie piszą tam bo nie mogą. ups.

            bo nie chcieli, rzadali blokady dla siebie.
            • uri_ja Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:13
              nie, nie wszyscy oOoo. a poza wszystkim, może juz dosyć?
              • o0oo Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:14
                strenglow dostal tylko bezz swego zyczenia chyba
                • uri_ja Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:15
                  o0oo napisał:

                  > strenglow dostal tylko bezz swego zyczenia chyba


                  :)))
                  • zoltanek Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:17
                    strangelove to chÓjek
            • zoltanek Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:15
              blokady dla siebie?????

              po prostu nie rozumiecie depresyjnych. kiedy delikwent prosi o usunięcie z
              fora, wcale nie znaczy, ze jutro będzie chciałbyć usunięty. ignoranci
              psychologiczni. oOoo - ty też odchodziłęś z fór i nadal tu tkwisz, i ja
              odchodziłęm z jakiś 53 razy. i en pan odchodził i ta pani sobie szła a nawet to
              dziecko.....
              • o0oo Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 22:02
                ja jestem przeciwko cenzurowaniu i ingerencji admina, no moze ograniczonej do
                wyciecia postow gdzie ktos nominalnie chamsko przejezdza sie po jakims nicku. i
                ja im bym bana nie dawal gdyby mnie o to prosili. ale tak samo jak zabawna jest
                prosba o bana tak samo pozniej zabawne jest oburzenie ze sie takowego dostalo.
                • zoltanek Re: Rendy... Rendy... 17.04.05, 09:43
                  a jeszcze bardziej zabawna jest odmowa wycofania bana. każde "przestrzeganie
                  obowiązków", "poważne traktowanie", "honor" i "ojczyzna" są śmieszne w
                  kontekście forum, internetu i tej całej nibylandii.
                  prosto - zgadzam się z Tobą
          • zoltanek Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:13
            To wsystko przez kurewke Jiki. Nie przyjelibyśmy do swego grona tego kto nami
            teraz rządzi. Toż to absurd jakiś.
            Dlaczego przez internet nie można kogoś pie..ąć w Ryj.

            I dlaczego kasujecie moje wypowiedzi. Ku.., przywyknicie do przekleństw, bo
            trundo się do takich jikowatych kurw zwracać w innym języku. Ja pie......
            • uri_ja Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:14
              no, no... rozwijasz się :)))
              • zoltanek Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:16
                nie wyrzekam się negatywnych emocji i czuje się OK, obalam koncepce meskaika
                • uri_ja Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:17
                  :))))))))))))
                  • anatemka Re: Rendy... Rendy... 16.04.05, 20:49
                    BOŻE CAŁE ŻYCIE Z WARIATAMI!!!!
    • chee Re: Rendy... Rendy... 17.04.05, 02:04
      is it really konieczne?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka