Dodaj do ulubionych

co mogę zrobić?

17.04.05, 12:55
Mam 25 lat, stałą pracę (niestety nie taką jaką bym chciała), skończone
studia... i no właśnie nic więcej. Rok temu rozstałam się z kimś, z kim byłam
2 lata i kogo bardzo kochałam. On jednak mnie nie kochał, albo powiedział mi
tak na koniec, żeby mnie zranić. Nadużywał alkoholu, wyrzywał się na mnie,
zdradzał, udowadniał za każdym razem jaka jestem beznadziejna... Uwierzyłam
mu. Nie umiałam się z nim rozstać. Świat mi się zawalił... Odszedł i zostałam
sama. Ale nie tak do końca. Miałam przyjaciółki. Bardzo mi pomogły. Wyszłam
jakoś z tego, co mnie ogarneło po rozstaniu. Potem poznałam drugiego
mężczyznę. Od listopada byliśmy razem. Było fantastycznie. Był dokładnie
taki, jaki oczekiwałam. W lutym w walentynki powiedziałam, że go kocham, a
on, że on mnie jeszcze nie... Było mi wstyd... Nie umiałam sobie poradzić...
19 marca powiedział, że nie chce już ze mną być... Nic z tego nie rozumiem do
dzisiaj. Dlaczego? I znowu jestem sama. Ale tym razem naprawdę sama. Moje
przyjaciółki też odeszły, chyba poprostu nie mają już siły mnie pocieszać...
Siedzę w domu, oglądam telewizję i nic nie robię. Nie umiem. Praca to jedyny
powód, dla którego wychodzę z domu... Nic mnie nie cieszy. Mam tyle
wspomnień. Wszystko kojarze z nimi, z tymi, którzy mnie nie kochali. Dlaczego
mnie nie można pokochać? Co jest ze mną nie tak? Czy to, że mam
niesymetryczne piersi to może być przyczyna tego wszystkiego? Nie wiem co mam
myśleć. Nie umiem już chyba żyć... Niedługo moje 26 urodziny. Mam nadzieję,
że już nie będę musiała ich obchodzić. Czy jak wezmę całe opakowanie relanium
i popiję wodką to napewno już się nie obudzę? Proszę powiedzcie!Nie chcę się
znowu obudzić jak już się zdecyduję odejść!
Obserwuj wątek
    • anatemka Re: co mogę zrobić? 17.04.05, 16:17
      nie chcę cię straszyć, ale obudzisz sie najpewniej po ramce relanium. A po
      wódce istnieje możliwość, że dodatkowo obudzisz się cała zarzygana.
    • mskaiq Re: co mogę zrobić? 17.04.05, 17:28
      To co piszesz moze przydarzyc sie kazdemu. Nie wolno z tego powodu tracic
      wiare, wierz mi ze jesli jej nie stracisz to znajdziesz kogos i bedziecie
      razem.
      Nie mozna biadolic, zamiast tego idz tam gdzie mozesz spotkac inna osobe.
      Podstawa jest otwartosc na ludzi i unikanie biadolenia. Takie biadolenie
      odbiera Ci wszystkie szanse. Moge Cie zapewnic ze Twoje asymetryczne piersi nie
      sa powodem tego ze zostalas odrzucona. W zyciu bardzo wazny jest usmiech,
      pogoda i wiara. Ludzie szukaja takich osob.
      Ty tez mozesz sie usmiechac, przed Toba jest zycie i moze byc piekne ale nie
      mozesz sie go bac. Musisz wierzyc ze Ci sie uda. Kiedy wierzysz napewno
      wygrasz.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • romy_sznajder Re: co mogę zrobić? 17.04.05, 20:23
      > W lutym w walentynki powiedziałam, że go kocham, a
      > on, że on mnie jeszcze nie...

      Wcale się nie dziwię. Mogłaś wybrac mniej komercyjny dzień.
      W dzień dziecka planowałaś zajść w ciążę?

      > Co jest ze mną nie tak? Czy to, że mam
      > niesymetryczne piersi to może być przyczyna tego wszystkiego?

      Zdecydowanie to. I walentynki.

      > Nie chcę się
      > znowu obudzić jak już się zdecyduję odejść!

      Znowu? A Ty piszesz o walentynkach????
    • smutas4 Re: co mogę zrobić? 18.04.05, 07:54
      Takie wypowiedzi, jak ta ostatnia nie pomagaja... :( To co mam zrobić, jakie
      brać prochy? Powiedzcie proszę! Ja już naprawdę mam dosyć!
      • anatemka Re: co mogę zrobić? 18.04.05, 08:07
        a ty myślałaś że przepis na samobójstwo ci damy? gotowy? na talerzu? trochę
        inwencji własnej kobieto...
      • romy_sznajder Re: co mogę zrobić? 18.04.05, 16:01
        a powinny.
        dziewczyno, idź do psychologa i pogadaj, albo do psychiatry, skoro z byle
        powodu wpadasz w depresję. To o tyle fajne, że psychiatrzy wypisują recepty, a
        tego w końcu szukasz.
    • smutas4 Re: co mogę zrobić? 18.04.05, 09:13
      ale ja chce miec pewność...
    • urszulai Re: co mogę zrobić? 18.04.05, 16:36
      Drogi smutasku na pewno spotkasz jeszcze kogos kto bedzie twoim
      przeznaczeniem..Ci panowie albo byli nieodpowiedni albo ty kochalas za bardzo i
      oni to wyczuli.Moge jedynie cos ci poradzic pewna zasade.Odrobina niepewnosci
      co do uczuc posiadanego obiektu zwieksza uczucia milosci i pozadania.Tak juz
      jest niestety.Trzymaj sie.
    • smutas4 Re: co mogę zrobić? 19.04.05, 07:46
      Podjęłam decyzję. 6 czerwca zdechne! Nie będę brała prochów. Załatwie to tnąc
      się wzdłuż żył, żeby już nikt nie mogł mnie pozaszywać. 6 czerwca to dla mnie
      ważna data. Dziękuję za wszystko.
      • laurpi Re: co mogę zrobić? 19.04.05, 18:30
        Znałam jedną panią, ktora twierdziła, że wskutek podcinania żył ma częściowo
        niesprawną rękę, np. nie mogła prać ani umyć głowy sama
      • romy_sznajder Re: co mogę zrobić? 19.04.05, 19:15
        Do tego czasu zdążysz pójść do psychiatry.
        Jakby nie było - nic nie tracisz.
        • carroseria Re: co mogę zrobić? 19.04.05, 21:51
          jesteś początkująca w tej branży - to widac;
          warto więc na początku uświadomić sobie, że aby skutecznie się zabić, trzeba
          mieć w sobie baaaardzo dużo siły; Ty jej ewidentnie nie masz, nawet do
          zmierzenia się z mniejszymi niż własna śmierć problemami;
          po drugie, tak dla orientacji przejrzyj sobie statystki, a zwłaszcza stosunek
          udanych i nieudanych prób samobójczych; i wyciągnij wnioski;
          pomysłów takich jak nacinanie wzdłuż było już miliony (patrz w te statystki)
    • amo_la_musica_jazz Re: co mogę zrobić? 21.04.05, 11:45
      Drogi smutasie!
      Gdybyś naprawdę chciała umrzeć, nie pytałabyś na forum, jak to zrobić...
      Ja tu widzę wielki krzyk rozpaczy i prośbę o pomoc.
      Idź do pdychiarty - są leki, które sprawią, że inaczej zaczniesz patrzeć na
      swoje zycie, na siebie... Powinnaś o siebie walczyć! Masz dopiero 25lat, przed
      Tobą jeszcze wiele, wiele lat i jest szansa, że zmienisz swoje zycie, że
      będziesz jeszcze szczęśliwa. Musisz natomiast tego chcieć, nie możesz się
      poddawać! Daj sobie szansę, a na śmierć jeszcze przyjdzie czas...
      Życzę powodzenia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka