kama76
17.05.05, 12:32
Kochani,
proszę o jaką radę
trzy lata temu kiedy rezygnowałam z pewnej pracy która bardzo dużo mnie
kosztowała poszłam do psychiatry.
Ponieważ powiedziałam jej że już od kilku lat chodziłam na psychoterapię
różnego rodzaju stwierdziła, że najlepszy dla mnie będzie Seronil (wcześniej
żadnej farmakologii nie stosowałam).
Mineło juz sporo czasu, ale zauważyłam, że od momentu tej kuracji (brałam te
tabletki przez trzy miesiące) zmienił się mój charakter. Z jednej strony
jestem weselsza i bardziej otwarta, z drugiej jednak stałam się podejrzliwa
wręcz z schizofeniuczny sposób. Wszędzie widze wrogów i osoby mi
nieprzychylkne, wydaje mi się, że wszyscy o mnie plotkują i knują przeciwko
mnie spiski. Wczesniej chyba tez miałam takie podejrzenia, ale nie były one
aż tak silne i nie towarzyszyła im jakby chęc zemszczenia się na całym
rodzaju ludzkim za to, że robi mi to co mi robi stawiająca zawsze w pozyzcji
kogoś dziwnego gorszego niechcianego.
Nie wiem, czy to wynika ze zmian w mózgu wywołanych lekiem czy też z tego ze
zawsze upoatrywałam prtzyczyn swoich nieszczęść na zewnątrz i teraz, ponieważ
nie chcę by moja depresja powróciła walczę ze wszytkimi którzy potencjalnie
mogliby zniszczyć mój błogostan.
Mój problem jest jeszcze taki, że od czasu kiuracji jakby przestało mi na
poewnych rzeczach bardzo zależeć kiedyś potrafiłam stanąc na głowie żeby
zdobyć coś czego chciałam teraz nie wiem czego chcę, jaki jest mój cel i do
czego chciałabym dążyć. Jest mi wszytko jedno i właściwie jak czegoś ni
eosiągne to sie podświadomie cieszę że nie będę musiała o to dbać.
Mój strach przez ludźmi zmniejszył sie, ale nadal uważają mnie za dziwaka
choc jestem osobą inteligentną.
Prosze o jakieś komentarze które pomogłyby mi to wszystko zrozumieć.