Gość: mlody
IP: *.rene.com.pl
07.07.02, 19:51
Mam dopiero 18 lat i moje zycie powinno sie zaczynac, a prawdopodobnie lada
dzien sie zakonczy (samobojstwo). Jakis rok temu cierpialem na depresje, ktora
zwalczylem bez lekow terapii i zadnej pomocy czyli po prostu sam, ale wiezcie
mi ze depresja w porownaniu z tym na co cierpie to nic bo z depresja
przynajmniej mozna jakos funkcjonowac w zyciu codziennym, a ja cierpie (w
gruncie rzeczy to nie ma zadnego okreslenia zaden psychiatra nie potrafi mi
odpowiedziec jednoznacznie ) ja sodze z wlasnych doswiadczen ze jest to
polaczenie fobii spolecznej z mania przesladowcza to jest po prostu tragedia.
Doszlo do tego stopnia ze nawet wyjscie do sklepu czy z psem przed blok to jest
dla mnie dramat, prawie caly czas mam wrazenie ze ludzie sie na mnie gapia, ze
wygladam jakos dziwnie, ze jestem oceniany negatywnie itd. Nie mam juz zadnego
wyjscia jedyne to smierc poniewaz nie mam zamiaru ciazyc rodzinie juz i tak
maja dosyc problemow a tu jeszcze nieudany dzieciak. Byly problemy z
alkocholem, narkotykami najprawdopodobniej to wlasnie przez to przesralem sobie
zycie.
Jesli ktos ma cos sensownego do powiedzenia to prosze bardzo moze akurat cos do
mnie dotrze bo jak narazie nie widze siebie w normalnym codziennym zyciu, a zyc
chcem....:( Nie mam odwagi isc do szkoly miedzy ludzi po wakacjach takze w
wakacje mam zamiar zakonczyc cierpienie....