Dodaj do ulubionych

Śmierć kolegi

29.05.05, 17:35
Właśnie zmarł mój najbliższy kolega co rzucił się pod samochód.Też miał
depresję ale jeszcze brał narkotyki:(((
Obserwuj wątek
    • suchyxxx Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 17:41
      Jestem taki smutny że chyba coś sobie zrobię:(((
      • aggitta Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 17:51
        Nic sobie facet nie rob. On na pewno by tego nie chcial...
        I przykro mi bardzo :( Mocno Cie przytulam.
        • zyrafa46 Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 18:04
          Oby to bolesne uderzenie rzuciło Cie w druga stronę. Jego ból i swój zamień
          teraz na pozytywna energię. On się TAM z tego ucieszy. Tak mocny stres to jak
          huśtawka na długiej "nóżce". NIECHŻE Cię bujnie ku dobremu!!!!! To jest
          możliwe. TO JEST MOŻLIWE i TAK TRZEBA!!!!!!!!! ZROBISZ TAK. BĘDZIESZ ZDROWY!!!
          pozdrawiam, całuję, żyrafa
    • suchyxxx Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 18:15
      Akurat powiedziałem bratu że jestem chory na nerwicę a on tylko że co ma
      zrobić?Po tej rozmowie ktora mnie wkurzyła dowiedziałem się o śmierci kolegi.To
      jest nie fer jak nagle coś wyskakuje niemiłego.Jak zwykle dostalem histerii że
      oddychać nie mogłem i myslalem ze się uduszę.Naszczęście mineło
      • zyrafa46 Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 18:19
        Najłatwiej czasem odbic sie od twardego dna. Nie oglądaj sie na brata. DASZ
        RADĘ!!!!! Żyrafa Ci sprzyja!!!!
        • suchyxxx Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 18:20
          Heh dzięki wielkie:) Myślę że po wizycie u psycholog przejdzie
    • mattbel Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 18:49
      Suchy trzymaj sie. Musisz jakos przetrwac.
      • zyrafa46 Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 19:36
        No no, tylko nie jakoś. On będzie silmiejszy. Ja to wiem :-) Ż.
    • orlando10 Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 18:50
      Sorry, ale jakieś to dziwne... Jeszcze godzinę temu pisałeś, że jesteś tak
      wstrząśnięty, że masz ochotę zrobić sobie coś złego, a teraz się śmiejesz i
      niemalże piszesz "do wesela się zagoi"... Nic z tego nie rozumiem... ale
      szczerze współczuję straty kolegi.
      • sopelku_dokad_idziesz Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 19:34
        Heh..nom chyba CPANIE maryhuany mu zzarlo mozgol.
      • jioji Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 19:35
        orlando10 napisała:

        > Sorry, ale jakieś to dziwne...

        pani swierza w swiecie psycholi? idzie przywyknac
    • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 19:02
      Pod jaką furkę bryknął?
      Aneta
      • orlando10 Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 19:07
        aneta10ta napisała:

        > Pod jaką furkę bryknął?

        Rany, jaka Ty jesteś beznadziejna...
        • aggitta Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 19:28
          Gorzej niz beznadziejna........ Nienawisc do swiata az cie zzera, co??
          • lucyna_n Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 19:57
            gdzie Wy widzicie tą nienawiść, lekkie ważenie to jeszcze ale nienawiść?
            • jioji Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 20:14
              a gdzie ty widzisz te lekkie ważenie? zreszta nie sprzeczajmy sie kto co widzi,
              rozne monitory przeciez mamy.
              • bazylka9 Śmierć kolegi 29.05.05, 21:42
                żal mi kolegi suchego. smutne.
                • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 21:58
                  Albo to on jeden? Sam chciał. Co powiedzieć o innych, którzy się nie
                  napraszali, a też ich rozjechali? Nie mieli nawet możliwości wyboru marki..
                  Aneta
                  • jioji Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 22:01
                    aneta10ta napisała:

                    > Albo to on jeden? Sam chciał. Co powiedzieć o innych, którzy się nie
                    > napraszali, a też ich rozjechali? Nie mieli nawet możliwości wyboru marki..
                    > Aneta

                    A bo to jeden wpadł pod samochod? Gdzie drwa rąbią tam wióry lecą, a gdzie
                    jezdnie buduja tam i tak wiadomo ze ktos na nich zginie.

                    Czy jest w takim razie w ludzkim zyciu miejsce na smutek?
                    • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 22:08
                      jioji napisał:

                      > Czy jest w takim razie w ludzkim zyciu miejsce na smutek?
                      Smutek jak woda przez zaporę; najpierw parę kropli, pełgająca nitka, wąska
                      strużka,i ... .

                      Za bystryś, żebyś mnie nie rozumiał. Za bystram, żebyś mnie tak trywialnie
                      wkręcił.
                      Aneta
                      • cadiz bystrzyście oboje 29.05.05, 22:18
                        i jak poziom satysfakcji?
                        dobra marka?
                        • aneta10ta Re: bystrzyście oboje 29.05.05, 22:50
                          Jakby ten sam wózek, tylko marka inna.
                          Aneta
                  • bazylka9 Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 22:02
                    O Nim wiem od Suchego. Samobójców żal mi bardziej bo to trudne i świadome.
                    • lucyna_n Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 22:07
                      mi jest żal tych co zostali, a nie tych co odeszli.
                      • jioji Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 22:09

                        > mi jest żal tych co zostali, a nie tych co odeszli.


                        powiedział psychopata, po wybiciu calej swojej rodziny
                        • lucyna_n Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 22:13
                          Nie jestem psychopata, ale widzialam co przeżywała matka jak zginal w wypadku jej 18 letni syn.
                          Nawet nie probuje sobie wyobrazic co wtedy czula.

                        • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 22:13
                          Czytałam, że psychopaci odznaczają się znaczną inteligencją.
                          Aneta
                          • rzeznia_nr_5 Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 10:33
                            aneta10ta napisała:

                            > Czytałam, że psychopaci odznaczają się znaczną inteligencją.


                            I dlatego zawistni ludzie tak ich brzydko ochrzcili.
                    • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 22:11
                      bazylka9 napisała:

                      > Samobójców żal mi bardziej bo to trudne i świadome.
                      Sięganie po marzenia najczęściej tego wymaga.
                      Żałować gościa, że coś w życiu osiągnął!
                      Aneta
                      • ria2 Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 23:06
                        Samobójców nie żałuję, właśnie z tego powodu, że sami dokonują wyboru! I to
                        cholernie trudnego. Choć... może nie do końca...
                        Bardzo współczuję natomiast tym jego bliskim, którzy zostali!
                        Wolność wyboru śmierci, to dla mnie ciągle jeszcze luksus.

                        Pozdrawiam, Ria

                        P.S. Aneta, chciałaby kiedyś z Tobą pogadać. Szkoda tylko, że ostatnio ma tyle
                        roboty, że rzadko mam czas na "forum". Ale może kiedyś uda się nam
                        przeprowadzić wirtualną pogawędkę, hehe. Pa!
                        • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 29.05.05, 23:21
                          ria2 napisał:

                          > Bardzo współczuję natomiast tym jego bliskim, którzy zostali!
                          Zostaw mój wykrzyknik tam, gdzie go posadowiłam.
                          > Wolność wyboru śmierci, to dla mnie ciągle jeszcze luksus.
                          Tak szybko płynie życie .. . To jeśli chodzi o czas. Co do rodzaju .. coż .. .
                          Aneta
                          • suchyxxx Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 08:51
                            Dziękuję za pocieszenie.Do sopelka: jesteś debilem i w dodatku żeczywiście 3
                            razy paliłem marychę i więcej nie mam zamiaru a ty pieprzysz że żżarło mi
                            mózg.Głupi jesteś.Nie dość że tragedia przyjaciela i jego rodziny a takie
                            głupoty wypisujesz
                            • sopelku_dokad_idziesz Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 17:35
                              Moze to malo pocieszajace, ale jestes bardziej popie..ny ode mnie
                              • jioji Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 18:39
                                w gettach murzynskich jasniejsi murzyni wyzywaja tych ciemniejszych, co to sa w
                                100% made in africa, od czarnuchow i znecaja sie nad nimi.
                  • rzeznia_nr_5 Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 10:32
                    aneta10ta napisała:

                    > Albo to on jeden? Sam chciał



                    Nie chciał ale musiał.
                    • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 11:48
                      rzeznia_nr_5 napisał:

                      > Nie chciał ale musiał.
                      Po co ślepota ładuje się na jezdnię pod rozbujaną furkę?
                      Za głupotę życie nalicza karniaki.
                      Aneta
    • mskaiq Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 18:14
      Narkotyki zabijaja instynkt samozachowawczy, wtedy nie stoi nic na drodze co
      mogloby zatrzymac przed takim wyborem.
      Nam sie wydaje ze zabijajac nasze cialo pozbedziemy sie wszystkich naszych
      problemow. Tak nie jest, zabijamy tylko cialo, nie zabijamy siebie dlatego
      samobojstwo powieksza tylko cierpienie, nie przynosi ulgi.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • jioji Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 18:34
        > Nam sie wydaje ze zabijajac nasze cialo pozbedziemy sie wszystkich naszych
        > problemow. Tak nie jest, zabijamy tylko cialo, nie zabijamy siebie dlatego
        > samobojstwo powieksza tylko cierpienie, nie przynosi ulgi.

        ciekawa koncepcja, a na czym to nasze cierpienie bedzie polegac? czy to chodzi o
        jakieś wieczne cierpienie? bo jak juz nie bediemy mieli ciala to nijak nie
        bedziemy mogli sie zdrowo odzywiac, ani cwiczyc, co pozwoliloby nam zmniejszyc
        cierpienie. wogole ciekawe kim bedziemy, bo jakby nie patrzec tozsamosc
        czlowiecza trudno abstahowac od cielesnosci.
        • marenta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 18:44
          będziesz się smażył w piekle
          • jioji Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 18:46
            a jak sie bede smazyc, jesli nie bede mial ciala? czy to jakas zasmazka
            metaforyczna bedzie?
            • marenta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 18:59
              wydaje mi sie, że na efektywność procesu grilowania będzie miała wpływ twoja
              ziemska dieta synu
              ps. osobiście rozważam przejście na odżywianie energią kosmiczną
            • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 20:01
              Wyrzuty na sumieniu będą trawić Twą duszę żywym ogniem.
              Aneta
              • marenta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 20:11
                sumienie jest subiektywne
                ("jakieś zasady muszą być", tak to jakoś leciało)
                • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 20:27
                  Sumienie wczesne jest ukształtowane przez socjalizację.
                  Sumienie dojrzałe jest wynikiem przewartościowań wtłoczonych mu uprzednio zasad.
                  Wychowanie to gwałt na indywidualności ludzkiej.
                  Psychopatia to pełnia subiektywizmu zasad moralnych.

                  Jak się z tym uporam, będę wolniejsza?
                  Aneta
                  • jioji Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 21:27
                    aneta10ta napisała:

                    > Wychowanie to gwałt na indywidualności ludzkiej.

                    bez wychowania nie byłoby zadnej indywidualności, indywidualizacja dokonuje sie
                    poprzez socjalizacje i odwrotnie, człowiek socjalizowany, to w pełni
                    ukształtowane indywidum, krore te zasady wpojone uznaje za swoje.
                    • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 22:18
                      jioji napisał:

                      > człowiek socjalizowany, to w pełni
                      > ukształtowane indywidum,krore te zasady wpojone uznaje za swoje.
                      Samograj, inaczej: jakby nie patrzeć doopa z tyłu. Nie podoba mi się to wcale a
                      wcale. Widzisz jakąś możliwość zerwania się z powrósła? Bez niej rysują się
                      bardzo ograniczone perspektywy wylezienia poza obręb stada, a każdy krok w tym
                      kierunku jest tylko napinaniem sznurka.
                      Aneta



                      • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 22:40
                        Gdyby udało się rozplątać współjednię między socjalnym a indywidualnym,
                        człowiek przesunąłby się w stronę autonomii. Na mój prosty rozum to się nie da.
                        Aneta
                        • jioji Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 22:51
                          Ale ta jednia jest pierwotna i w sumie to nie ona jest problemem, bo twoje
                          problemy ze stadem są poźniejsze, to są problemy już jakoś ukształtowanego przez
                          stado indywiduum.
                          • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 22:57
                            Jasne. Rozważałam tak sobie na konkretach, bo łatwiej, że przecież to nie
                            wszystko jedno czy niemowlę zapakuję do szafki na buty czy do spacerowego
                            wózka. Dla niego i dla mnie to wielka różnica.
                            Aneta
                  • marenta Re: Śmierć kolegi 31.05.05, 01:59
                    > Psychopatia to pełnia subiektywizmu zasad moralnych.
                    > Jak się z tym uporam, będę wolniejsza?

                    chyba najpierw trzeba być "wolnym", żeby się z tym uporać, ale czy można być?
                    gdy najpierw się włoży rękę do zimnej a potem do ciepłej wody, ciepła wyda się
                    cieplejsza itd..., ale już sama znajomość tego faktu to jest coś.
                    żeby ocenić moralnie człowieka trzeba mu dać najpierw wszystkie narzędza jakimi
                    dysponuje psychopata, umiejętności Markizy de Mertieuil, i zostawić mu jego
                    sumienie i wolną wolę. bycie OK na oczach innych a szpagat moralny kiedy nie
                    widzi nikt to zupełnie dwie różne rzeczy. Szpagaty moralne, ewolucje na dnie
                    depresji itd to jest wyzwanie
              • jioji Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 21:24
                aneta10ta napisała:

                > Wyrzuty na sumieniu będą trawić Twą duszę żywym ogniem.
                > Aneta

                a wyrzuty sumienia nie wiążą sie na przyklad ze wstydem, ktory sie objawia jak
                najbardziej cieleśnie? czy wyrzutów cielesnych sie nie czuje? ciało czuje.
                • jioji Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 21:44
                  czy wyrzutów cielesnych sie nie czuje?

                  a jak paralityk ma utrate świadomości to je czuje?
                  • jioji Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 21:45
                    no wlaśnie, to świadomość ma ciało, czy ciało ma świadomość?
                    • jioji Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 21:47
                      jioji napisał:

                      > no wlaśnie, to świadomość ma ciało, czy ciało ma świadomość?


                      a jak sie z tym uporamy to będziemy wolniejsi?
                      • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 22:52
                        Nic tylko hyc na drzewo.
                        Bardzo to przygnębiające.
                        Aneta
                    • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 22:46
                      Sprzężenie zwrotne, którego obydwa składniki zaczynają ulegać rozpadowi w
                      momencie śmierci.
                      Mnie osobiście życie pozagrobowe nie dotyczy, a szkoda.
                      Aneta
                • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 22:41
                  Widać jestem święta.
                  Aneta
                  • zyrafa46 Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 23:35
                    ...gdzie ja trafiłam???? Może stane troszkę bliżej, tak troszeczkę blizej ANETY
                    Dziesiątej. Może będe lepsza???? Jej, jej, jej, jej, jej, jej, jej, jej, jej,
                    jej, jej, jej
                    - żyrafa15, nie, zyrafa5, nie, żyra0
                    • aneta10ta Re: Śmierć kolegi 30.05.05, 23:43
                      Żyro.s.kop!
                      Aneta
    • mskaiq Re: Śmierć kolegi 31.05.05, 06:07
      Bardzo duza wiekszosc ludzi utozsamia sie z cialem. Zwykle o dzialanich tej
      grupy decyduje cialo, ulega jemu, nie ma nad nim kontroli.
      Jest rowniez duza grupa ludzi ktorzy utozsamiaja sie z mozgiem. Te osoby zwykle
      potrafia kontrolowac cialo. Regularnie cwicza sport, dbaja o Swoja diete, dbaja
      o siebie.
      Sa rowniez ludzie ktorzy utozsamiaja sie z dusza.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • jioji Re: Śmierć kolegi 31.05.05, 08:13
        > Bardzo duza wiekszosc ludzi utozsamia sie z cialem. Zwykle o dzialanich tej
        > grupy decyduje cialo, ulega jemu, nie ma nad nim kontroli.

        dresy utożsamiają się z ciałem, chodzą na siłownie, zdrowe posiłki jedzą,
        witaminki proteinki, maja kontrole nad swoim ciałem i co więcej nad wieloma w
        mieście!!!

        > Jest rowniez duza grupa ludzi ktorzy utozsamiaja sie z mozgiem. Te osoby zwykle
        >
        > potrafia kontrolowac cialo. Regularnie cwicza sport, dbaja o Swoja diete, dbaja
        >
        > o siebie.

        to czemu jajogłowi są tacy cherlawi?

        > Sa rowniez ludzie ktorzy utozsamiaja sie z dusza

        A ci co robią?

        PS. a tam, daruje sobie PS.
        • marenta Re: Śmierć kolegi 31.05.05, 13:00
          > > Sa rowniez ludzie ktorzy utozsamiaja sie z dusza
          > A ci co robią?
          a nie mówiłam? na bank odżywiają sie energia kosmiczną!
    • ewa9616 Re: Śmierć kolegi 31.05.05, 13:33
      Bardzo mi przykro:( Trzymaj się!!!
      Poradzisz sobie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka