suchyxxx
06.06.05, 21:31
Cześć.Gadałem z lekarką zwykłą na temat nerwicy.Ona powiedziała że sport i
zdrowa dieta niewiele dadzą a w zasadzie to nic.Powiedziała tylko że nie
należy się cofać przed życiem i chować tylko na siłę coś robić mimo
strachu.Dodała że jej ojciec był chory na nerwicę i to tak że ze schodów
ledwie co potrafił schodzić samemu i dostawał zadyszki itp.Przeszło mu jak
pogodził się z chorobą i olewał wszystko.Pomaga też medytacja ale w ten sposób
że w cichym pomieszczeniu przebywając samemu trzeba zmknąć oczy i nie myślec o
niczym i tak se siedzieć przez kilkadziesiąt minut dziennie i podobno to
relaksuje i wycisza.Zauważyłem że jak jezdżę do babci gdzie jest cicho i
mnóstwo przyrody to czuję się jakbym nie miał żadnych stresów i taki
spokojny.Także od dziś zaczynam medytować.Jeśli ktoś mimo prób niemyślenia o
niczym nie może tak siedzieć to można też powtarzać jakieś ważne słowa np.
zdrowie itp.Wiem że znowu przyczepi się ktoś do mojego postu bo oczywiście ja
go piszę żeby wam zaszkodzić:P Tak przynajmniej myśli jedna osoba na tym forum
a ja nie wiem dlaczego tak jest.Pamiętajcie cisza,relaks i nie myślenie o
niczym i przyroda.Pozdrowienia