aneczka3211
07.06.05, 13:42
jak wielu tutaj innych ludzi, mam i ja powazny problem ze soba.mieszkam z
mezem za granica.od 10 miesiecy siedze w domu i nic nie robie, nie moge
znalezc pracy, bo nie znam wystarczajaco jezyka i mam jeszcze srednie
wyksztalcenie.poszlam jesienia tematego roku na kurs jezyka z wielkim zapalem,
ale zaraz szkola mi sie znudzila, jakos zapal i cala motywacja szybko
zniknela, skonczylam tylko 1 stopien i do widzenia.po jakims czasie siedzenia
w domu postanowilam studiowac zaocznie przez internet, ale po pewnym czasie
notatki tylko zalegaly moje szuflady, a ja dalej czulam pustke, bezsilnosc i
brak checi do czegokolwiek.
wszystko sie powtarza, nie chce siedziec w domu, bo dobija juz mnie doslownie
wszystko.nawet nie mam ochoty wyjsc na spacer z psem, kiedy ladnie swieci
slonce, jestem nerwowa, placze...
juz nie moge wytrzymac bolu wewnatrz mnie...
staram sie cos zmienic, chce cos osiagnac, chce byc zadowolona z siebie, chce
miec jakis zawod, ale jak tylko cos juz zaczne, zaraz brakuje mi dlaszej
motywacji i wszystkjo rzucam gdzies...a potem znowu bol ze nic nie robie, ze
jestem niedowartosciowana, ze siedze calymi dniami w domu, ze jedyne zajecia
to tylko pranie, sprzatnie i ugotowc obiadek, a ja juz mam wszystkiego dosyc!
Co mam wiec zrobic?